Jump to content
karol86

Co to za zwierzak

Recommended Posts

Wykąpałem dziś korala kupionego w sklepie bo zauważyłem coś takiego. Co to mogło być?

IMG_20190623_100821.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, szkodnik.  Wygląda jak urwanie w połowie.  Ciekawe gdzie  jest jego reszta.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kilka ich pełzało w pudełku. Ciekawe bo jak kupowałem to myślałem że to jakieś "śmieci" są na tych koralach. Razem ze sprzedawcą wybieraliśmy którego korala wezmę . Na pewno to zauważył. Ale sprzedał . Profesjonalizm

Share this post


Link to post
Share on other sites

duże to jest ? może to wirek ? (też szkodnik)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak z 3mm- największy

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
51 minut temu, karol86 napisał:

Tak z 3mm- największy

 

czyli to wirki

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, karol86 napisał:

Kilka ich pełzało w pudełku. Ciekawe bo jak kupowałem to myślałem że to jakieś "śmieci" są na tych koralach. Razem ze sprzedawcą wybieraliśmy którego korala wezmę . Na pewno to zauważył. Ale sprzedał . Profesjonalizm

Sprzedawca mówisz... A ja kilka miesięcy temu kupiłam skale od naszego kolegi z forum, który likwidował akwarium. Cena skały nie była dla mnie absolutnie atrakcyjna, ale wzielam jeden spory kawalek tylko dlatego, że było na niej trochę aiptasii, której potrzebowałam dla ślimakow berghia. Skała oczywiście nie trafiła ani do głównego zbiornika, ani do sumpa, tylko do zupełnie niezależnego szkiełka 64l, gdzie było tylko kilka skałek już dawno objedzonych przez berghie tam mieszkające. Ze 3 dni po włożeniu tej skały widzę plazińca pelzajacego po tym kawałku skaly, który kupiłam. Piszę więc  do człowieka, bo on ma nadal skały wystawione na targowisku, coś w ten deseń: "słuchaj, z Twojej skały wylazl spory plaziniec. Mnie to szkody nie zrobi, ale daj znać potencjalnym klientom". Nie dał, przynajmniej nie w ogloszeniu. Odpisał, że to bardzo dziwne, bo kupił suchą skałę bardzo dobrej jakości i nie zauważył dotąd zadnego plazińca.  Obniżył tylko cenę i to też raczej nie z powodu plazińca, raczej chcial szybciej zlikwidowac zbiornik. Mijają kolejne 3 dni i wypełzają mi z tej skały następne dwa plazince, w tym jeden już bardzo duży.  Zbiornik 64l stał mi od roku czasu, nigdy tam plazińca nie widziałam, hodowlane berghie i nagle wyszly 3 sztuki w kilka dni po dołożeniu nowej skały.  Przypadek? Tyle czasu by się u mnie ukrywały i nie zjadły ani mieszkających tam wcześniej turbo, ani berghii? Ponownie informuje sprzedawcę, że pojawiły się kolejne dwie sztuki, on nadal mówi, że kupił sucha skale i niestety nie ma  pojęcia, skąd by się miały wziąć. Nadal w ogloszeniu nie podał informacji, że w skałach mogą byc takie niespodzianki. Albo mi nie uwierzył, albo wiedział, dlaczego likwiduje ten zbiornik. Te "nalesniki" udało mi się odłowic i przez kolegę z pracy próbowałam je przekazać naszej Tamarze TMK, niestety nie przeżyły transportu w plecaku mojego kolegi z pracy. 

Minęły ze 3-4 miesiace, od tego czasu ja w tym moim  64l nie widziałam więcej  już ani jednej sztuki do dziś. Ciekawe, czy komuś, kto kupił od tej samej osoby skałę pojawiły się w akwarium plazińce.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale co tu pisać, płazince to cwane g*wno. Moje akwarium mam od 10lat, w zeszłym roku robiłem "restart" i wyjąłem płaską skałę, która stykała z piaskiem - pod nią w najlepsze żyło z 20 wielkich płazinców. A nigdy, przenigdy ani razu ich przez tyle lat nie widziałem - jedynym oznakiem ich obecności były znikające ślimaki... zastanawiałem się nawet, czy nie mam miedzi czy czegoś w wodzie co je zabija. Skała z nimi cała poszła na śmietnik, minęło kilka miesięcy i zagościły znowu ślimaki i póki co...żyją.

Jak wyciągałem skałę z nimi, to ten syf zaczął uciekać w najmniejsze pory! Normalnie zwijały się w rulon i znikały w głąb skały!

 

Nie dziwię się, że ludzie są nieświadomi ich obecności. U mojego sąsiada też znikały ślimaki - kilka sztuk znalezliśmy w głębi siphoraxu :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie neguję tego, że właściciel moze sobie nie zdawac sprawy, z tego, co ma pod skałą, jednak ja go poinformowałam,  że z tej skały wychodzą takie spore naleśniki.  On nic z tą informacją nie zrobił, nie poinformował w ogloszeniu, że w skale mogą być plazince. I to nie zwykle małe "wirki". Ten pierwszy odkryty miał ze 4 cm, a ten największy około 6-7 cm.

Może mi nie uwierzył, a może jednak wiedział.  Nie chcę tego oceniać tak samo, jak nie chcę oceniać sprzedawcy w sklepie. 

Edited by Nik@ (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites

@TMK  Zobacz jakie to dziwne... ale w ostatnim czasie stały się te zwierzaczki wyjątkowo "modne" ...

Z ciekawostek są to wirki wielojelitowe z własnej obserwacji powiem iż każdy oderwany kawałek żyje jakby był nowym osobnikiem. Bezpieczne zdjęcie w całości ze skały lub szczepki jest ułatwione dzięki krótkotrwałej kąpieli w RODI. Najbezpieczniej oglądać szczepki z każdej strony ale jak już znajdzie się w systemie też wypadało by sobie jakoś radzić...

Naturalni wrogowie ? podejrzewam iż wargacze - ale może ktoś potwierdzi lub podpowie Halichoeres czy Macropharyngodon a może jeszcze innego terminatora na to zatrudniać w baniakach ?


@Raffy14 zerknij tutaj bo wydaje mi się iż "płazińce" nie zawsze żywią się tylko ślimakami ... :) 

 

Edited by chwialek (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites

To i ja dorzucę 5gr. Mam jednego u siebie dużego ok 6-7cm. Taki osobnik jest specjalistą pokarmowym. Żywi się ślimakami. Rzadko spotykane są płazince które żywią się wszystkimi bezkręgowcami (czyli korale, ślimaki i nawet krewetki). Na takiego gadziora jest naturalny wróg, ślimak nagoskrzelny (taki biało czarny) i on też jest specjalistą pokarmowym. Żywi się tylko płazincami. Kiedy skończą się płazince, pada z głodu. Ten na zdjęciu to klasyczny egzemplarz płazinca (a raczej jego połowa), który dorasta do ok 7-8mm i wcina korale. Najczęściej atakuje korale konkretnego gatunku a później kolejne. Tak jakby w menu zjadał co najbardziej mu pasuje, od najsmaczniejszego do coraz mniej smacznych. Na tego ze zdjęcia wystarczy sprawny wargacz. O dziwo najczęściej zjada je chrysus z ubarwieniem zielonym, potem chrysus z ubarwieniem żółtym i dopiero hexa. Reszta wargaczy jest już mniej skuteczna. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moj zolty chrysus nawet pletwa nie kiwnal na wirki :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, mib86 napisał:

Moj zolty chrysus nawet pletwa nie kiwnal na wirki :) 

Jeśli masz wirki, karm jak chrysus pójdzie spać. Z glodu zacznie jeść

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×

Important Information

Wchodząc do serwisu Nano-Reef, zgadzasz się na warunki Terms of Use.