Jump to content
AnT

Testy - kontra oko właściciela akwa

Recommended Posts

Wiele ostatnio widać tematów .

Parametr taki czy inny , i oj baniak mi klęka - bo uranu mam 0, 0004 mg,na m3 wody . 

Pytanie ile wieżymy testom a ile co widzimy co sie dzieje   w akwa przy podstawowych parametrach ( no3 , po4 , kh , ca, mg ) .

Mam wrażenie że od paru lat ludzie dali sie zwariować testom w/g piewistkom w oceanie. 

Jakoś na zagranicznych forach tego nie widać , albo się wyleczyli. 

Tak czy siak dalej mamy sztuczny system czy dążymy do oceanu ? 

(edytka tytułu - Tester)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem, nie znam się, akwarium mam krótko. Jednak na mój prosty umysł dużo zależy od samego akwarysty, akwarium i portfela. Mając miękkie i lps można bazować na głównych parametrach i normy mogą być "luźniejsze". Przy sps sprawa wygląda inaczej. Bagienko nie bardzo im odpowiada więc i bardziej trzeba pilnować pomiarów. A jak już ktoś chce jakieś sps rainbow i inne wielokolorowe i różnokolorowe cudaki to już w ogóle.

Drugą kwestią jest fakt, iż jako akwaryści trzymający zwierzęta powinniśmy im zapewnić możliwie najbardziej zbliżone warunki do ich naturalnego środowiska.
Jeden będzie dążył do oceanu i mu wszystko "wybuchnie", a drugi a drugi będzie miał gdzieś parametry i wszystko będzie rosło. Ile baniaków, tyle sposób prowadzenia.

Edited by goclik (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tymi testami to jest tak że jak widze inny wynik a np. żona fiolkę by już ustawiła gdzie indziej więc dużo zależy od oka i zapewne od tego ile nabierzemy w te magiczne miarki. W moim wypadku efekt jest taki że testów nie robie od co najmniej 2 miesięcy i akwarium żyje inna para kaloszy że mam życie za pare setek a nie tysięcy. Ale też widać po akwarium że coś sie dzieje i np warto zmniejszyć karmienie stan waty w kaskadzie, biofilm, szyby. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko jest też kwestia tego co masz w zbiorniku. Przy koralowcach miękkich możesz sobie pozwolić na prowadzenie zbiornika na oko, natomiast jeśli masz jakieś twarde to w momencie, kiedy zorientujesz się, że jakiś parametr Ci uciekł możesz już nie mieć połowy obsady. Wielokrotnie miałem tak, że jeden weekend gdzieś wyjechałem, drugi się nie mogłem zmobilizować do testów, w efekcie czego po tych 3 tygodniach gdy zrobiłem testy okazywało się, że coś się rozjechało i nie jest dobrze.

Uważam, że na pewno znając swój zbiornik jesteś w stanie powiedzieć kiedy coś jest nie tak, i jest to bardzo istotne, żeby rozumieć swój zbiornik. Nie widzę nic złego w dążeniu do parametrów jak w naturze, tym bardziej, że mamy obecnie do tego narzędzia w postaci icp między innymi. Natomiast na pewno nie ma sensu na ślepo gonić za idealnymi parametrami. Wszelkie testy kropelkowe, też raczej warto interpretować z dozą nieufności i odnosząc je do kondycji zbiornika.

Nie dziwi mnie, że akwaryści pytają o konkretne wartości, bo każdy szuka jakiegoś punktu odniesienia. Większość z nas nie jest ani biologami ani chemikami, część dopiero zaczyna z akwarium i nie zna swojego akwarium, lub jest na tyle młode, że zachodzą w nim dynamiczne procesy, więc wtedy najłatwiej odnieść się do suchej liczby. Myślę, że w końcu przychodzi ten moment kiedy wiemy o akwarium tyle, że patrzymy na nie trochę szerzej niż przez pryzmat wyników.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pisane o tym było już nie raz,odkąd na rynku pojawiły się testy ICP za niewygórowaną cenę nastąpił na nie spory popyt.Niestety ale większość z nas nie ma pojęcia jak interpretować otrzymane wyniki.Jeżeli ktoś zastanawia się co robić z przekroczonymi niewiele np. Al czy Zn (o takich pierwiastkach V,Cd,Pb to nawet nie wspomnę),a podstawowe parametry nie są ok,to oznacza tylko o jego niewiedzy.Z drugiej strony jeżeli podstawowe parametry są ok,a koralowce w baniaku lecą to test ICP może się przydać.Reasumując,moim skromnym zdaniem,za każdym testem powinien stać nasz zdrowy rozsądek,bo tak to narażamy się na zbędne koszty i pośmiewisko na forum.Tak na marginesie zapewne zauważyliście że odkąd na rynku pojawiły się testy ICP , to równolegle prawnie z nimi pojawiła się produkty służące do suplementacji prawie całej tablicy Mendelejewa do akwarium.Przypadek?Nie sądzę.:D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Grzegorz - to jest dokładnie to o czym próbowałem Ci powiedzieć w wątku o badaniu fosforanów metodą przeliczeniową. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Tester napisał:

Grzegorz - to jest dokładnie to o czym próbowałem Ci powiedzieć w wątku o badaniu fosforanów metodą przeliczeniową.

Wiem że to chciałeś mi przekazać,a ja tobie chciałem przekazać że laboratorium które za badanie bierze pieniążki nie powinno w świat wypuszczać tak wykonanych badań fosforanów,chodzi o profesjonalizm w tym co wykonujemy,i nie ważne czy robimy to za duże czy małe pieniądze czy nawet za darmo.Po prostu taka metodą może wprowadzać ludzi w błąd i kropka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A weźcie przejrzyjcie tematy, w których ktoś ma problem jakiś i pyta o radę. Jak jest pierwsza odpowiedź (no, może po odesłaniu do "szukajki") "Jakie parametry?", a często jeszcze cała lista parametrów, które delikwent powinien mierzyć. No i kwestia wspomnianego "pośmiewiska na forum". Trochę tak jest, że obecnie "nie wypada" nie robić ICP regularnie, albo chociaż od czasu do czasu, nie mówiąc już o testach kropelkowych. Taki @r_33 co czasem zasolenie sprawdzi i kh, a poza tym bazuje na powtarzalności w prowadzeniu akwarium, jest traktowany jako "ciekawostka", taki wyjątek od reguły. Wow, a jednak się da, no ale to "ręka", przypadek, obsada łatwa itd itp... No i jak ktoś z bardziej konformistycznym usposobieniem poczyta, to dla świętego spokoju robi te testy, żeby móc zapytać o coś na forum potem, żeby nie wyjść na laika, żeby nie zostać wyśmianym przez gremium.

Wg mnie bez sensu jest robienie testów dla zasady, tylko po to żeby je robić. Jeśli nie masz zamiaru, umiejętności i/lub możliwości skorygować jakiś parametr, to po co go mierzyć? Jeśli baniak jest ok, nic się złego nie dzieje, to po co szukać problemów na siłę? Jeśli jesteś początkujący, nie ogarniasz suplementacji dostatecznie, to po co robić ICP, a co gorsze, potem na podstawie tych surowych wyników próbować robić nieudolne "korekty"? Test zawsze powinno się robić po coś. Żeby zbilansować nutrienty, żeby ustawić balinga/reaktor, żeby dobrać dawki mikro, żeby znaleźć przyczynę jakichś niewyjaśnionych negatywnych zjawisk.

A, jeszcze jeden model przychodzi mi do głowy, czyli balansowanie na krawędzi. Ktoś ma już opór ryb, ale łudzi się, że jak będzie NO3 sprawdzał co chwilę, to będzie mógł wpuścić jeszcze jedną. Albo, wepchnięcie przewymiarowanego odpieniacza, który przy okazji wytrzepie wodę z mikro, i łudzenie się że wystarczy robić ICP i dozować mikro z buteleczek i wszystko będzie super. Ogółem, takie przypadki kiedy akwarysta mniej lub bardziej świadomie przekracza granice bezpieczeństwa i łudzi się, że kontrolując wszystko uda mu się uniknąć negatywnych skutków tego.

Jeszcze kwestia taka, że obecnie jest tendencja do mocnego ingerowania w zbiornik. Adsorbery, suplementacja, chemiczne kuracje na plagi.. A wszystko to wymaga kontrolowania parametrów. Wiadomo, im więcej się majstruje przy systemie, tym więcej ręcznego sterowania on potrzebuje potem.

Na koniec taka obserwacja, że na forum najbardziej widać akwaria i akwarystów początkujących i średnio zaawansowanych, którzy (tak mi się wydaje przynajmniej) szczególnie są podatni na pęd technologiczny, wszelkie testy i korygowanie wszystkiego. Jedni się uczą dopiero i szukają (szybkich) rozwiązań problemów (zrobić test na coś, dodać X kropel z butelki Y - wydaje się świetnym rozwiązaniem). Inni mają ambicje udowadniania czegoś, że potrafią utrzymać trudne korale, super barwy, że już właśnie nie są początkujący. A Ci z największym doświadczeniem, co to potrafią wiele rzeczy ocenić "na oko", którzy mają już wypraktykowane i sprawdzone przez lata swoje metody prowadzenia baniaka, często się nie udzielają za dużo i/lub niechętnie piszą o swoich sposobach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poza tym co napisał Czarek,to moim zdaniem przez ślepe wierzenie w testy ICP, wzrosła moda na prowadzenie akwarium bez podmian,wystarczy że regularnie robią testy na plazmie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja powiem z mojego pkt widzenia - jak to widzę.

Jak to napisał "Słony Leszcz".

Czym częściej mierzysz tym bardziej glupiejesz. - dążysz do książkowych parametrów i często niestety nie wychodzi i akwarium przechodzi reset albo ktoś kończy w ogóle przygodę z morskim ;)

Szkoda życia i nie przespanych nocy na takie rzeczy hehe

Ja przez prawie 6 lat może razem wszystkich testów a były to tylko zasolenie i kh - zrobiłem maksymalnie że 20 razy przez te 6 lat!! Tylko kh (wg mnie najważniejszy parametr) i zasolenie spławikiem.

Nie mam bladego pojęcia jaki mam Mg czy Ca czy resztę pierwiastków. Kiedyś jak oddawałem.Garbika do sklepu to tę wodę znajomy w sklepie przepuścił z ciekawości przez testy, bo sam był.ciekawy jak wygląda woda z mojej kostki.

Okazało.sie, że nie były to książkowe parametry ale najważniejsze pierwiastki były w ramach akceptowalnych 

I przez te 6 lat tylko raz zdarzyło się, że akwarium o mały włos nie padło.

A winą tego był miedziany pierścionek plus cukierki puderki,  które znalazły się jakimś cudem w akwa hehe

Na szczęście dało się większość życia uratować.

Wg mnie akwarium trzeba obserwować uczyć się jego funkcjonowania a nie testy testy i testy.

I chwalenie się potem.screenem jakie to ma.ksiazkowe parametry - a w akwarium już tak książkowo często nie jest.

Mnie nikt nie przekona do.tego chorobliwego testowania.

Podsumowując zgadzam.sie poniekąd z autorem.watku ;)

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Należy tez wyraźnie podkreślić że nie jest to krytyka metody ICP ( no może poza PO4 wyliczanymi z P ogólnego),ale ludzi którzy ślepo wierzą wynikom jakie dostaną i tych którzy myślą że lata doświadczenia,cierpliwość i sumienność wykonywanych prac przy akwarium można zastąpić papierkiem z wynikami.Też bardzo żałuje że na forum jest bardzo mało ludzi którzy od lat nastu prowadzą zbiornik i często śmieją się z tych co, co miesiąc minimum robią testy ICP.

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 minut temu, r_33 napisał:

Czym częściej mierzysz tym bardziej glupiejesz. - dążysz do książkowych parametrów i często niestety nie wychodzi i akwarium przechodzi reset albo ktoś kończy w ogóle przygodę z morskim ;)

We wszystkim potrzeba balansu pomiędzy rzeczami takimi jak wygoda, cena, czas łatwość etc. I akurat to co piszesz Roman to w wiekszości przypadków najprostszy sposób na kłopoty w akwarium. Prawda, Tobie się udaje ale to nie znaczy, że to jest ogolnie dobra droga. Rozsądne podejscie do robienia testów ze zrozumieniem niesie sporo informacji o tym co sie dzieje w akwarium. Nie znam sytuacji w ktorej uzyskanie poprawnych wyników doprowadziloby do katastrofy w akwarium, natomiast znam sytuacje w ktorej zaniechanie testów do takich katastrof doprowadząło.

Wiele razy powtarzałem że wszystko zalezy od naszych ambicji i od tego co chcemy w danej dziedzinie osiągnać. Nie tylko w akwarystyce. Można trzymać proste korale i nie robic testów, podmianek, stosować kranówke etc tylko czy to ze komus się udało, oznacza ze tak powinni wszyscvy robić?

Jakby miał możliwość posiadać ciągły pomiar najważniejszych parametrów takich jak KH, NO3, PO4 Ca etc tak jak to robi np miernik pH to byłboby super. Wiedziałbym jak moje działania wpływaja na parametry wody. Np czy kolor oswietlenia wplywa na tempo kalcyfikacji (spadek KH i Ca), czy konkretny pokarm podbija azotany bardziej niz inny? Pomyslcie, jakie potęzne narzędzie to by było. Ile informacji byłoby w zasięgu ręki. No ale ja lubie wiedziec i analizować to co się dzieje w akwarium  i nie traktuje tego w żaden sposób jako przykry obowiązek. Robię testy, bo chce wiedzieć a nie dlatego że muszę je robić - to spora roznica.

Co do testów ICP to uważam, że dla przecietnego akwarysty najwieksze znaczenia maja wyniki makronutrientów. Informacja o pierwiastkach sladowych jest juz raczej zbyteczna bo za mało mamy możliwości na reakcję. W zasadzie wszystko sprowadza sie do wiekszej podmiany (albo kilku). TYlko czy warto, bo konsekwencje dużej podmiany moga byc zgubne w pewnych sytuacjach. 

No i tu wlasnie trafiamy chyba w sedno tego o co pytał Ant-ek. Robienie testów pewnych testów doprowadza do sytuacji w której wynik ICP może gewnerować więcej pytań niż mieliśmy przed testem. A pytania to decyzje - i to własnie tu jest najwieksze ryzyko (to o czym pisał Romek). Musimy wiedzieć co dany wynik oznacza i co z nim robić. W przeciwnym razie takie badanie jest zbedne.

 

Rysunek do przemyślenia :) To co działa w jednym akwarium nie musi działać w innym

07cwany_zyraf.jpg.a8270a3946b2c5482b9d534e2b1410be.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Tester napisał:

We wszystkim potrzeba balansu pomiędzy rzeczami takimi jak wygoda, cena, czas łatwość etc. I akurat to co piszesz Roman to w wiekszości przypadków najprostszy sposób na kłopoty w akwarium. Prawda, Tobie się udaje ale to nie znaczy, że to jest ogolnie dobra droga. 

Mogłem.to.dopisac w swoim wpisie.

Ale widzę tutaj na forum jak wielu co chwila pokazuje wyniki testów i że coś jest w wodzie.czego nie powinno być - no i kombinują jak.sie tego pozbyć zapominając o reszcie parametrów.

Ja leje kranówkę jak nie mam wody demineralizowanej, bo akurat w moim markecie jej zabraknie i trzeba dolać czegoś. Więc leje odstania kranówkę a z nia  zapewne sporo pierwiastków, które nie są wskazane w takiej ilości w morskim.

I jakbym miał.sie przejmować tym to trzeba by było zakończyć zabawę w akwarium.

A,że nie przywiązuje do tego uwagi to akwarium mnie cieszy bardzo. A ostatni rok jest po prostu wyśmienity. Akwarium wygląda tak jak sobie wymarzyłem.

Ale jak wspomniałeś - mnie się udało. I innym może się.nie udać zgadzam się z tym! I jak udaje się przez 6 lat to po co zmieniać?

Na koniec czytacie to na własne ryzyko - nn od polecam tego sposobu prowadzenia akwarium.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zakladasz akwarium - robisz testy codziennie, po jakims czasie robisz to co tydzien, po kolejnym roku raz na miesiac. Po 10 latach testy sie starzeja zanim je zuzyjesz a Ty siegasz po nie jak widzisz, ze korale przestaja przyrastac, zmieniaja im sie kolory etc.

A najgorsze w tym wszystkim IMHO jest pogon za ksiazkowymi parametrami i ta ciagła huśtawka w parametrach - kiedy dodajemy "cudowne srodki".

 

Edited by VDR (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, VDR napisał:

Zakladasz akwarium - robisz testy codziennie, po jakims czasie robisz to co tydzien, po kolejnym roku raz na miesiac. Po 10 latach testy sie starzeja zanim je zuzyjesz a Ty siegasz po nie jak widzisz, ze korale przestaja przyrastac, zmieniaja im sie kolory etc.


Amen. I na tym można wątek zakończyć.:clapping

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja robiłem testy co tydzień od początku. Potem co dwa tygodnie a potem jeszcze rzadziej. Teraz co tydzień robię KH NO3 i PO4. Ca i Mg sporadycznie. VDR dobrze napisał. Tyle tylko, że większość ludzi nie dotrzymuje 10 lat w tym hobby i nie ma takiego oka. Dlatego jednak znajomość podstawowych parametrów może pomóc. Chociażby żeby łapać trendy i móc reagować.

Dla mnie wszystko NO3 do 25, PO4 do 0,1 jest OK. KH trzeba pilnować, żeby było powyżej 6. Reszta jest mniej ważna, bo nie zabija od razu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko temat nie jest z jaką częstotliwościową robimy testy,i jak ona się zmienia z biegiem czasu.Raczej koledze AnT-kowi chodziło że za bardzo ufamy tym testom bez względu na to co się dzieje w akwarium.Chyba że się mylę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może i o to, tylko żeby wyrobić sobie oko lepsze od testów, to trzeba się nauczyć nie tylko patrzeć, ale też widzieć. I w tym testy pomagają na początku. A potem im lepsze oko, tym mniej testów.

Jak ktoś prowadzi z sukcesem akwarium kilka lat, to testów prawie nie potrzebuje i nie daje się zwariować. A jak ktoś dopiero zaczyna, zwłaszcza jak nie wszystko idzie idealnie, to zwariować łatwo. Tym bardziej, że wchodząc na forum pierwsze co się słyszy to lej bakterie, podmieniaj wodę i rób testy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 13.08.2019 o 16:27, grzegorz77 napisał:

Tylko temat nie jest z jaką częstotliwościową robimy testy,i jak ona się zmienia z biegiem czasu.Raczej koledze AnT-kowi chodziło że za bardzo ufamy tym testom bez względu na to co się dzieje w akwarium.Chyba że się mylę.

Tak samo odebrałem ten wpis kolegi "Ant-ka".

W dniu 13.08.2019 o 16:42, katani napisał:

Może i o to, tylko żeby wyrobić sobie oko lepsze od testów, to trzeba się nauczyć nie tylko patrzeć, ale też widzieć. I w tym testy pomagają na początku. A potem im lepsze oko, tym mniej testów.

Jak ktoś prowadzi z sukcesem akwarium kilka lat, to testów prawie nie potrzebuje i nie daje się zwariować. A jak ktoś dopiero zaczyna, zwłaszcza jak nie wszystko idzie idealnie, to zwariować łatwo. Tym bardziej, że wchodząc na forum pierwsze co się słyszy to lej bakterie, podmieniaj wodę i rób testy.

Na szczęście na początku przygody nie dałem się zwariować i nie lałem bakterii i innych pierdół ;)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 13.08.2019 o 16:27, grzegorz77 napisał:

Raczej koledze AnT-kowi chodziło że za bardzo ufamy tym testom bez względu na to co się dzieje w akwarium.

Tak :)  

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×

Important Information

Wchodząc do serwisu Nano-Reef, zgadzasz się na warunki Terms of Use.