Skocz do zawartości

basterek-4

Klubowicz
  • Zawartość

    257
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Informacje o profilu

  • Imię
    Bogdan
  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd:
    Kazuń Nowy
  • Zainteresowania
    motocykle, wędkarstwo, książki
  • Akwarium
    375 + 100 sump, 200 słodkie+ 60 sump

Ostatnie wizyty

2 042 wyświetleń profilu
  1. basterek-4

    Trochę śmiechu :)

    Świeża żona mówi do męża: - Teraz, kiedy jesteśmy po ślubie, lepiej przestań grać w golfa. Sam zobacz - jak sprzedasz sprzęt, będziemy mogli sobie pozwolić na nowe meble do kuchni. - Gadasz jak moja była żona. - Była?! Nie mówiłeś mi, że byłeś żonaty! - Bo nie byłem. W piaskownicy: - Czy może pani powiedzieć synowi, żeby mnie nie udawał? - Jasiu, przestań robić z siebie idiotę. Dwie blondi oglądają wiadomości. Pokazuja samobójce na dachu wieżowca. -Załóżmy się czy skoczy czy nie ! - Oki, nie skoczy. - E tam, skoczy ! Skoczył. Jednak wygranej zrobiło się wstyd bo oszukiwała. - Wiesz, przepraszam. Ja już oglądałam te wiadomości i wiedziałam, że to zrobi Na to druga: - Ja też oglądałam, ale nie sądziłam że skoczy drugi raz.
  2. basterek-4

    Trochę śmiechu :)

    Maj. Kwitną bzy. Chłopak przytula dziewczynę i pyta: - Lubisz bez? - Lubię, ale się boję. Dwie babcie oglądają walkę bokserską w tv. Po serii ciosów jeden z zawodników pada na deski. Sędzia zaczyna liczyć, tłum szaleje! Wstanie!?! Nie wstanie!?! Wstanie!?! Nie wstanie!?! - Nie wstanie - komentuje jedna z babć - Znam chama z tramwaju. Policjanci wezwani na miejsce zdarzenia oglądają ciało kobiety w wieku mocno zaawansowanym. Ciało znajduje się w ubikacji z głową w sedesie i przytrzaśniętą deską klozetową. Policjanci postanawiają przepytać gospodarza domu na okoliczność zdarzenia. -Czy znał pan denatkę? -Tak, to moja teściowa. -Mieciu, sprawa jasna, pisz! Przyczyna zgonu, śmiertelne zatrucie domestosem podczas czyszczenia toalety.
  3. basterek-4

    Trochę śmiechu :)

    Egzamin z botaniki u wyjątkowo złośliwego profesora. Mówi do studenta: - Zadam panu tylko jedno pytanie: Ile liści jest na tym drzewie, które rośnie tu za oknem? - 2435 liści, pada odpowiedź. - A skąd pan to u licha wie!? - A to już jest drugie pytanie, panie profesorze... Rozmawiają dwie koleżanki: - Widziałaś, jak Kaśka zbrzydła? - No, aż miło popatrzeć. Wchodzi baba do tramwaju przepychając się przez stojących w ucisku pasażerów i wzdycha: - Ale wielki tłok! Na co stojący obok facet odpowiada z dumą: - To mój!
  4. basterek-4

    Trochę śmiechu :)

    Skazali gościa na śmierć. Jednak był tak gruby, że się nie mieścił na krześle elektrycznym. Zarządzili dietę. Po tygodniu o chlebie i wodzie koleś zamiast schudnąć, przytył 10 kilo. Na krzesło nijak się nie mieści. Zarządzili tylko wodę - znów przytył 10 kilogramów. Postanowili nic mu nie dawać. Kolo zamiast chudnąć, poprawił się o! 10 kg. - Co jest, czemu nie chudniesz? - Jakoś ku .wa nie mam motywacji... Wraca blondynka do swojego mieszkania i słyszy odgłosy z sypialni. Odgłosy są jednoznaczne... Ale dla potwierdzenia otwiera drzwi i widzi swojego męża z obcą kobietą... Wybiega z sypialni, otwiera schowek, wyjmuje pistolet, przeładowuje, przykłada sobie do skroni... i w tym momencie mąż krzyczy: - Kochanie, nie rób tego, ja ci wszystko wytłumaczę! Blondynka patrząc na niego groźnie, krzyczy: - Zamknij się! Ty będziesz następny! Jasiu wpada spóźniony do szkoły. Na schodach stoi dyrektor i woła: - Dziesięć minut spóźnienia! - Ku*wa, ja też! - stwierdza Jasiu ze zrozumieniem...
  5. basterek-4

    Trochę śmiechu :)

    Rękę wczoraj złamałem... W jednym z sekretariatów prestiżowego biura na Domaniewskiej: - Byłaś u szefa na dywaniku? - Tak, a skąd wiesz? - Wzorek ci się odcisnął na plecach. Komisariat policji. Dyżurka. Dzwoni telefon. Dyżurny odbiera: - Komisariat Policji, słucham? - Dzień dobry. Czy to wasz komisariat wysyłał wczoraj wieczorem patrol na Lipową 74 mieszkania 3? - Chwileczkę, już sprawdzam. Tak. Mieliśmy zgłoszenie naruszenia ciszy nocnej - głośna muzyka, krzyki... - Mam prośbę. Czy możecie ich przysłać jeszcze raz? Zapomnieli zabrać czapkę i pistolet. No i zdjęcia sobie obejrzą, fajne wyszły! Facet, który przyszedł do fryzjera i zamówił golenie, skarży się, że ostatnio na policzkach pozostały mu kępki zarostu. Fryzjer odpowiada, że ma sposób na dokładniejsze golenie i wyciąga z szuflady drewniana kulkę. Każe ja facetowi włożyć w usta i rzeczywiście, perfekcyjnie goli naprężoną w ten sposób skórę na policzkach. Zadowolony z efektu klient płaci za usługę i szykując się do wyjścia pyta: - A co by się stało, gdybym przez przypadek połknął tę kulkę? - Nic strasznego - uspokoił go fryzjer - przyniósłby pan ja jutro, wszyscy tak robią.
  6. basterek-4

    Trochę śmiechu :)

    - Franek, jak ty właściwie rozróżniasz żonę od jej siostry bliźniaczki? - To proste. Wkładam rękę pod sukienkę. Jak zaczyna jęczeć i rozszerza nogi to jej siostra. Stolica apostolska odebrała właśnie nowe papa mobile i trzeba było je przetestować. Jako ze papież nigdy nie ma okazji poprowadzić swojego auta, to postanowił sam je przetestować na mieście. Jedzie przez miasto 100 km/h i nagle zatrzymuje go policja. Papież opuszcza szybę a zszokowany policjant nie wie co zrobić. Dzwoni więc do komendanta: - Panie komendancie zatrzymałem kogoś bardzo ważnego i nie wiem jak się zachować. - Kogo tam zatrzymaliście? Burmistrza? - O nie, to ktoś znacznie wyżej postawiony. Poirytowany komendant dopytuje: - No to kogo? Prezydenta? - Nie wiem, ale papież jest jego kierowcą. W jednym z sekretariatów prestiżowego biura na Domaniewskiej: - Byłaś u szefa na dywaniku? - Tak, a skąd wiesz? - Wzorek ci się odcisnął na plecach.
  7. basterek-4

    Trochę śmiechu :)

    Noc. W kuchni ze skrzypieniem otwierają się drzwi od lodówki. Wychodzi z niej spasiona mysz w jednej łapie trzymając prawie kilogramowy kawał żółtego sera a drugi ciągnąc za sobą wielkie pęto kiełbasy. Idzie do pokoju skąd rozlega się potężne chrapanie gospodarzy i taszczy ten cały majdan przez środek izby w stronę szafy, pod którą ma wejście do swojej norki. Już jest przed wejściem, gdy w świetle księżyca dostrzega pułapkę na myszy a na niej malutki kawałeczek słoninki. Mysz kręci z dezaprobatą głową i mruczy pod nosem : - Jak dzieci, k**wa, jak dzieci... - W zeszłym miesiącu kupiłem żonie kolczyki z diamentami i od tego czasu się do mnie nie odzywa. - Dlaczego? - Taka była umowa. Dziadek dał Jasiowi 20 zł na urodziny. Mama obserwuje Jasia, wreszcie mówi: - Jasiu, podziękuj dziadziusiowi. - Ale jak? - A jak mama mówi, gdy tatuś daje pieniążki? Jasiu zwraca się do dziadzia: - Mało!
  8. basterek-4

    Trochę śmiechu :)

    Po imprezie trzy laski wracały do domu, lecz po drodze zachciało im się siku. Z braku lepszego miejsca udały się na cmentarz i tam załatwiły. Następnego dnia w ich mężowie w pracy: - Ty Jacek jak tam twoja żona wróciła po imprezie?? - Daj spokój była tak pijana, że musiałem ją przynieść z trawnika do domu. - Moja nie dość że była pijana to jeszcze wróciła bez majtek. Zdzisiek a twoja?? - Panowie szkoda gadać. Nie dość że była pijana i bez majtek, to jeszcze w d*pie miała wstążkę z napisem "My chłopcy z Sosnowa nigdy cię nie zapomnimy". Chłopak zabrał dziewczynę do zoo. Przechodzą obok klatki goryla, który na widok dziewczyny zerwał się i zaczął ryczeć. - Ty, zobacz jaki napalony. Pokaż mu kawałek cycka, zobaczymy co zrobi. Dziewczyna odsunęła lekko dekolt, na co goryl zaczął szarpać za kraty i ryczeć. - Ale się podjarał. Weź się wypnij, to chyba oszaleje. I faktycznie, dziewczyna wypięła się w kierunku wielkiej małpy, która wpadła w szał. Goryl rozbijał się po całej klatce, prawie ją rozwalając. Bił wielkim łapami w kraty, skakał i ryczał. Nagle chłopak złapał dziewczynę i wrzucił do środka. - A teraz wytłumacz mu, że boli cię głowa. Stały sobie w parku dwa posagi, naga kobieta i nagi mężczyzna. Ustawiono je tak, że patrzyły na siebie wzrokiem, w którym można było odczytać nutę pożądania. I stały tak lata i dziesięciolecia całe, i w upał i w słotę, pod deszczem i w słońcu, pod opadającymi jesiennymi liśćmi i wśród wiosennych tulipanów. Aż pewnego dnia zjawił się w parku dobry anioł, spojrzał na posagi i powiedział: - Za to, że tak dzielnie przez całe lata w tym parku stoicie, ożywię was na pół godziny. Będziecie mogli zejść z cokołu i zrobić, co tylko zapragniecie. Cud się dokonał. Posągi zeszły z cokołu, chwyciły się za ręce i czym prędzej pobiegły w pobliskie krzaki, z których wkrótce zaczęły dobiegać pomruki i okrzyki rozkoszy. Wreszcie z krzaków ponownie wynurzyła się para posągów: - Ach, jak cudownie było - rzekła kobieta. - Tak, doprawdy to wspaniałe - odrzekł mężczyzna. Obserwujący ich z uśmiechem anioł zauważył: - Słuchajcie, minęło dopiero piętnaście minut, macie do dyspozycji jeszcze drugie tyle! - To co, wracamy w krzaki? - zapytał mężczyzna. - Tak, tak, musimy koniecznie to powtórzyć! - odparła kobieta. - No dobrze, ale tym razem to Ty trzymasz gołębia, a ja mu będę srał na głowę!
  9. basterek-4

    Trochę śmiechu :)

    Zebranie w dużej korporacji, menedżer projektu do zebranych pracowników: - Zrobimy sobie burzę mózgów. - A na czym to polega? - Po prostu mówicie pierwsze rzeczy, jakie przyjdą wam do głowy... - Spierdalaj! Przychodzi pijany koleś do dziewczyny...ale ona nie zdążyła się uszykować,więc otwiera owinięta ręcznikiem i mówi: -Proszę, wejdź do salonu,ja idę do łazienki,dokończę się malować,za góra 15 min będę gotowa. Chłopak usiadł na kanapie w salonie i zachciało mu się sr**.Myśli sobie...k**wa jaki przypał,ja tu u laski na chacie,kibel zajęty a ja zaraz się zesram.Nagle patrzy a tu na dywanie siedzi pies,myśli...zesram się na dywanie i będzie na psa.I tak zrobił. Wychodzi dziewczyna z łazienki,patrzy i mówi: -k**wa!!!co to jest???? Chłopak na to: -Noooo pies się zesrał... Dziewczyna: -Kurwaaa pluszowy!!!!???? Mama pyta Jasia: -Jasiu dlaczego nie bawisz się już z Kaziem? -Mamo, a czy ty byś chciała się kolegować z kimś kto pali, pije przeklina? -Nie Jasiu. -No widzisz, Kaziu też nie chce.
  10. basterek-4

    Trochę śmiechu :)

    Kłótnia dwóch przedszkolaków: - A mój tata ma wieżę stereo! - Moja mama też ma! - A mój tata ma kabriolet! - Moja mama też ma! - A mój tata ma siusiaka! - A moja mama też ma! - Jak to, przecież twoja mama nie może mieć siusiaka? - Ma, w szufladzie! Żyrafa chwali się zajączkowi swoją długą szyją: -jak piję zimną wodę w upały, to takie wspaniałe uczucie jak centymetr po centymetrze woda delikatnie studzi moją szyję, -jak zrywam pyszne listki z drzewa i je połykam, to takie wspaniałe uczucie jak centymetr po centymetrze przechodzą przez moją szyję. Zając pyta: -a rzygałaś już kiedyś? Ksiądz przychodzi do spowiedzi i mówi: - proszę księdza bo ja w czasie wojny ukrywałem żyda w piwnicy - to nie jest zły uczynek - no ale proszę księdza on mi płacił 100 złotych dziennie - to nic ryzykowałeś życie Dziadek odchodzi ale po chwili wraca i mówi: - to może powinienem mu powiedzieć że wojna się już skończyła?
  11. basterek-4

    Trochę śmiechu :)

    Siedzi babcia z dziadkiem na ławce w parku. Dziadek mówi: - puściłem jesiennego bąka Babcia: - a jaki to jest jesienny? Dziadek: - taki z kasztanami... Facet wchodzi do baru i zamawia kieliszek whisky: - Ile płacę? - Trzy dolary. Mężczyzna wyjmuje z kieszeni trzy dolary. Jednego kładzie na ladzie przed nim, a potem idzie do lewej strony lady i tam kładzie kolejnego dolara, a następnie udaje się do prawej krawędzi i tam kładzie trzeciego. Barman cicho przeklinając, idzie od prawej do lewej i bierze pieniądze. Następnego dnia znowu ten sam facet wraca i zamawia kieliszek whisky ponownie kładąc dolary na końcach lady. Barman zły, ale nic się nie odzywa. W skrócie dzieje się tak kilka dni podrząd. Pewnego dnia ten sam facet zamawia whisky, bierze kieliszek, grzebie w kieszeni i wyciąga banknot pięciodolarowy. Barman uśmiechy ze zemsty bierze 2 dolary reszty, idzie do lewego końca lady, kładzie dolara, a następnie przechodzi do prawego końca i kładzie tam drugiego dolara. Potem wraca i z radością patrzy na gościa. Mężczyzna wyciąga z kieszeni dolara, położył go przed barmanem i powiedział: - Poproszę jeszcze jeden kieliszek. Kiedy krzeslo jest w depresji? Kiedy nie ma oparcia
  12. basterek-4

    Trochę śmiechu :)

    Kobieta próbowała wsiąść do autobusu, ale jej spódnica była za ciasna i nie mogła wejść do środka. Więc sięgnęła do tyłu i poluźniła suwak. Jednak spódnica nadal była za ciasna. Więc znów poluźniła suwak, lecz nadal nic. W końcu poluźniła suwak po raz trzeci. Nagle poczuła parę rąk na swojej pupie, które próbowały wepchnąć ją na pokład autobusu. Kobieta odwróciła się z oczami pełnymi gniewu i powiedziała pełnym oburzenia głosem: - Proszę Pana nie znam Pana na tyle dobrze, aby mógł Pan zachowywać się w ten sposób!! Na to mężczyzna uśmiechnął się i spokojnie oświadczył: - Proszę Pani ja też Pani nie znam na tyle dobrze, aby Pani mogła mi rozpinać rozporek tyle razy! Mistrz w pchnięciu kulą mówi do trenera. - Dziś muszę pokazać klasę... Na trybunie siedzi moja teściowa. Trener na to: - Nie ma szans, nie dorzucisz... Przychodzi kobieta do nieba, staje przed obliczem Św. Piotra i mówi, że szuka swojego męża, który odszedł 4 lata temu. Św. Piotr pyta: - A jak się nazywał? - No Marian, Marian Kowalski - Św. Piotr przeszukuje bazę, ale mówi, że nie może go znaleźć, więc pyta: - A pobożny był? Do kościoła chodził? - No był, był - każdej niedzieli chodziliśmy razem do kościoła - Ok, w takim razie poszukam pod "pobożnymi". Szuka, szuka, ale dalej nie może znaleźć, więc mówi: - Pani, ten mąż to na pewno odszedł, bo nigdzie nie mogę go znaleźć - No Św. Piotrze, myśmy 50 lat w małżeństwie spędzili razem - przecież wiem, że odszedł - Na to Św. Piotr: 50 lat razem?! Trzeba było tak mówić od razu - będzie pod męczennikami.
  13. basterek-4

    Trochę śmiechu :)

    - Puk! Puk! - Kto tam? - Twoja śmierć! - A idź w ch*j! - No to piszemy: rak prostaty Piękna złota polska jesień. Starsze małżeństwo (koło 60) wybrało się na wieczorny spacerek. Po spacerku babcia mówi do dziadka: -Zenek skocz no do piwnicy, jak wrócimy do domu, bo jako butelkę koniaku, to będziemy się kochać. Ledwo wrócili do domu a dziadek zbiegł do piwnicy, jak jakiś sportowiec, myśląc "ku**a od 20 lat sex-u nie było". Wziął pierwszą butelkę z brzegu, przetarł lekko z kurzu i czyta: "Końjak". Myśli sobie, że to pewnie jakiś koniak będzie. Zaniósł więc butelkę na górę, wypili cala, po czym poszli do sypialni i kochają się przez godzinę, dwie, jeden dzień, dwa, trzy, aż w końcu po tygodniu wychodzą z sypialni i babcia odzywa się tymi słowami: -Łoj dziadek, tak to ja z tobą jeszcze nigdy nie miałam. -Łoj babka, ja z tobą też. Nie wiedziałem nawet, że taka wygimnastykowana jesteś! -Skocz zobacz, co to za koniak był, to jutro też go użyjemy Dziadek bierze butelkę, przeciera z kurzu i czyta: -"Koń jak nie może to dwie łyżki na wiadro." On i ona żyją ze sobą na kocią łapę. Po kolacji on zmywa naczynia. po chwili odwraca się do niej, patrzy głęboko w oczy i pyta: - Wyjdziesz za mnie? Ona ze łzami szczęścia w oczach: - Tak! On: - Ze śmieciami...
  14. basterek-4

    Trochę śmiechu :)

    Pewien Kowal miał sad. Przechadzając sie po tym sadzie, doszedł do wniosku, że ktoś mu kradnie jabłka. Postanowił zaczaić sie w nocy na złodzieja. Tak tez zrobił. Przyczaił sie w kryjówce. Nagle słyszy, że ktoś buszuje na jednym z drzew. podbiega do tego drzewa i chwyta oprawce za jaja, ściska i sie pyta: - kto tam? nikt sie nie odzywa Kowal jeszcze raz sie pyta, mocniejszym głosem i co raz bardziej zaciska ręce na jajach: - Kto tam? nikt sie nie odzywa Kowal wkurzony, ściska ile ma sil w rekach i jeszcze raz sie pyta: - Kto tam? Nagle złodziej odpowiada: - JJJJJaaaaaasssiu Kowal myśli "W wiosce jest 40 Jasiów." Wiec pyta: - Który? Jasiu odpowiada: - Niiiiemowa. Granica polsko-białoruska. Korek na 30 kilometrów. Czas oczekiwania na odprawę kilkanaście godzin. Zniecierpliwiony polski kierowca TIR-a podchodzi do białoruskiego pograniczniaka : - Ej .. kolego ! - No szto ? - Wiesz kiedy Niemcy napadli na Polskę ?? - No znaju ... w 1939 ... - A wiesz kiedy napadli na was .. znaczy się wtedy jeszcze Związek Radziecki ? - No znaju ... w 1941 .. - A wiesz pan skąd się wzięły te dwa lata różnicy ? - No nie znaju ??? - Przez te wasze pie**olone formalności na granicy !!!!! W pewnej wiosce na zachodzie młody chłopak - Dave - spotykał się z Sue, która mieszkała na sąsiedniej farmie. Pewnego wieczoru siedzieli razem na werandzie i oglądali zachód słońca. Nagle Dave zobaczył, że jego najlepszy byk zaczął kryć jedną z krów. Westchnął cicho i spoglądając na to jak natura rządzi zachowaniami zwierząt, poczuł przypływ odwagi i powiedział do Sue: - Sue, bardzo chciałbym w tej chwili robić to co robi ten byk? - Ależ proszę bardzo - odrzekła Sue - w końcu to twoja krowa?
  15. basterek-4

    Trochę śmiechu :)

    Przychodzi kobieta do ginekologa. Ten rozpoczyna badanie i pyta: - Ilu pani miała partnerów? - Pięciu. No może sześciu? - To nie tak znów wielu. - Cóż, weekend był słaby? Rynek dużego miasta. Jakieś występy. Gdzieś z tyłu pośród stojących widzów rozlega się nagle: - Hej, kolego! Nieco dalej ktoś odwraca głowę - Kto, ja? - Tak, ty... - Nie jesteśmy na \"ty\"! - O, sory, kolego - Nie jestem twoim kolegą! - Słuchaj przyjacielu.. - Ani przyjacielem! - Posłuchaj mnie gościu... - Nie jestem żadnym \"gościem\"!! - No to jak mam... - \"proszę pana\" - Ok, więc proszę... - ... \"szanownego\" - Dobra, k...., a więc: Proszę szanownego pana... - Dobrze, dobrze.... - Czy szanowny pan widzi tamtego małego szczyla? - Tego, który wsiada na motor? - Tak, właśnie tego - Widzę - No więc, chciałem powiedzieć, kiedy byliśmy jeszcze przy \"kolego\" - on akurat o.p.i.e.r.d..a.l.a.ł wielce szanownemu panu kieszenie i torbę. Nie ma za co. Mąż z żoną ogląda horror. Nagle na ekranie pojawia się przerażająca, kobieca postać. Żona wystraszona wykrzyknęła: - O matko!!! - Poznałaś, co?
×

Powiadomienie o plikach cookie

Wchodząc do serwisu Nano-Reef, zgadzasz się na warunki Warunki użytkowania.