Jump to content

Ironista

Szlachta Morska
  • Content count

    1109
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

About Ironista

  • Rank
    Ironman z Tesco

Informacje o profilu

  • Imię
    Jacek
  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd:
    Włocławek
  • Akwarium
    jest, jest

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Ironista

    AquaTrend Levelautomatic V3 nie podaje napięcia

    Daro, dzięki, chłopie. Faktycznie najprostsze rozwiązania są najlepsze. Prawie mnie prąd popieścił, bo oprawka była tak stara że kabelki popękały (u nas się mówi skrachciały) i druty były na wierzchu. Kabelki wymieniłem, wkładam wtyczkę (nawet takową domontowałem) i...cisza. To znaczy ciemność widzę. To żarzenie które widziałem w probówce, to musiała być poświata od tej oczojebnej żółtej diody, mimo że ją zasłaniałem. Zatem nie ma wcale napięcia na wyjściu w gniazdku, żarówka nawet nie drgnęła. Dzisiaj już za późno, ale jutro rozkręcę ustrojstwo i zobaczymy co tam w środku się porobiło.
  2. Dobre ludzie, czy ktoś się zetknął z podobnym problemem? Pływak opada, zapala się żółta dioda i pompa powinna odpalić, tymczasem cisza. Pompa jest sprawna, podpięta bezpośrednio do gniazdka śmiga aż miło, sprawdzałem jeszcze na innych pompach, działają, a podpięte pod gniazdo w dolewce milczą. Nie mam niestety dokładnego miernika, tylko taki uniwersalny (wiecie, śrubokręt z żaróweczką w środku), ale wpięty w gniazdko dolewki ledwo się żarzy, podczas gdy wpięty w normalne gniazdko świeci normalnie. Czyli tak jakby w gnieździe dolewki nie było nominalnego napięcia 230V, ba, tam nawet pewnie i 150 nie ma, bo ta żaróweczka ledwo się tli. Dodam tylko że moje wk...nie jest niebotyczne, bo dzisiaj w te pędy jechałem ją kupić, jak mi padła poprzednia dolewka Blau. Ktoś coś???? I tak na marginesie - czy muszą oni dawać takie "oczojebne" diody?
  3. Ironista

    Ciągle spadające zasolenie wody

    Miałem podobnie. Mój leżał 4 lata nieużywany i jak go "odpaliłem" na wzorcowym płynie to był kosmos, a pamiętam że robiłem nim pomiary do samego końca osuszania zbiornika. Ale w czasach kiedy był używany regularnie robiłem często drugi pomiar spławikiem Tropic Marin. Wielkie ustrojstwo, nawet specjalną menzurę musiałem kupić, ale legenda głosi że podobno najlepszy na rynku. Zawsze mi się zgadzał spławik z refraktometrem (tego od czasu do czasu korygowałem płynem referencyjnym). Spławik oczywiście pokazuje w skali Density, ale wg tabeli odpowiednik SG i zasolenia się zgadzał. Ale jak tak was czytam, to chyba czas iść do piwnicy po spławik.
  4. Tamara, przykra sprawa. Współczuję. Ze skałą możesz spokojnie powalczyć, tak jak Nika pisała. Ja też to przerabiałem, do tego stopnia, że jako mieszkaniec bloku, wywiozłem 70 kg skały do kuzyna na wieś i do pracy - do normalnej kranowej wody - wtedy dużo życia wyszło - kraby, wieloszczety itp. - później Ace - moczyła się kilka dni - później kilkanaście razy płukana w zwykłej wodzie (ro-di w ogóle nie używałem do tej operacji) trwało to jakieś 3 tygodnie - po wypłukaniu na słońce (tutaj miałem szczęście, bo przez trzy tygodnie Sierpnia nie padało, a temperatura była cały czas ok. 30 stopni) - po tej operacji skała biała i sucha Po zalaniu po kilku miesiącach nic strasznego się nie stało, poza tym, że glony nitkowate przy dojrzewaniu mocno się trzymały, i trochę fosforanów jednak oddawała, ale to tak do poziomu 0,4
  5. Ironista

    Zlot Ustoń 10-12.05.2019

    Ja mam serwetę. No i super, bo idealnie pasuje pod szczepki paprotki. Aha - a Garden to jest świnia. Wpisał się na grilla z Elą i się nie pojawili. Zresztą, pies go trącał, ale on tam pisał że będą mieli piątkę bimbru i co?
  6. Ironista

    [756] All inclusive

    Twarzowy gościu Jak on mięsożerca, to tego małża słabo widzę, chyba że mu się całkowicie instynkty przytępią, bo czemu nie jak pańcia z ręki go karmi.
  7. Ironista

    Projekt zlot - prośba o opinie

    Mariusz, osobiście mocno Ci kibicuję i życzę z całego serca żeby się udało, ale żeby nie było że wizja się mocno rozjechała z rzeczywistością. Podobno był kiedyś taki zlot, ja sam brałem udział w kilku i raz było coś koło 70 osób, ale to tylko raz. Średnia 30-40. Patrz choćby ostatni w Ustroniu. Na forum mamy ponad 16 tys. zarejestrowanych, zakładając nawet połowę aktywnych to mamy 8 tys. . W każdej godzinie przebywa tutaj 50-70 osób, a ile do tej pory głosowało w ankiecie, 40? W temacie dyskutują też te same osoby. Tak samo jak na zlotach, jest trzon który jeździ często i kilkanaście nowych osób. I tak za każdym razem. Sam nie jestem typem społecznika, więc podziwiam zawsze tych, którym się chce i jak wspomniałem mocno kibicuję, ale setkę na zlocie to można co najwyżej wypić, nie zobaczyć.
  8. Ironista

    Ukwiał zniknął

    Jakby padł, to już wchodząc do domy czułbyś specyficzny zapach to raz, a dwa, to obsada zbiornika leżałaby na piachu martwa. Wiem, bo kilka lat temu tak miałem. Także jak koledzy piszą, szukaj, albo nie szukaj, jak zechce sam wylezie.
  9. Ironista

    Projekt zlot - prośba o opinie

    Postawiłem kropeczki, choć brakuje mi tutaj jeszcze pytania o lokalizację i kilometraż do zaakceptowania. Generalnie warto rozważyć, żeby zloty nie były lokowane w skrajnych punktach kraju. Jak zlot ma trwać 3 dni, a ja mam spędzić w podróży 10-12 godzin w obie strony, to jest to dla mnie tak naprawdę dwudniowy zlot, a biorąc pod uwagę czas trwania doby hotelowej, to jest to jeden, góra półtora dnia. Czyli d*py nie urywa, niezależnie od tego ile by to kosztowało.
  10. Ironista

    [910] Jeszcze nie wiem jakie...

    Fajne to nasze hobby, takie nie za mało stresujące... Jest chwilka czasu, a to deficytowy towar, to coś tam skrobnę, jak ktoś też będzie miał chwilkę, to może poczyta ten pamiętnik, a jak nie, to też nic się nie stanie, w depresję nie wpadnę. Nie miał Jacek problemu, to sobie zalał baniak. Zajęcie na dzisiejszy wieczór - "smarkanie tangitem". A czemu? A temu. Myślę sobie, obieg ruszył, czas zamontować dolewkę, bo wyjadę, zapomnę i pompę szlag trafi od kręcenia na sucho. Zachodzę sump z boku, co by pływaki zamontować i tak sobie niechcący spojrzałem na rurkę od obiegu, a ona wilgotna. Za chwilę wilgotne było moje czoło, bo sobie pomyślałem - jak nic tylko przelot puszcza, najpewniej nieużywana 4 lata guma w przelocie sparciała (nie skrachciała - w przeciwieństwie do kabli - tylko bez śmichów mi tutaj, bo się Baszurek wkurzy). Wytarłem wszystko do sucha, zagotowany, bo przecież próbę komina robiłem i było ok. Po godzinie zachodzę i ufff, to tylko przeciek na mufie. No to pompa off, patyczek w dłoń i głaszczemy. Zobaczymy jutro czy chwyciło dobrze. Czyli jak to mówią, choćbyś sprawdzał sto razy to i tak za sto pierwszym coś się spie...li. Druga prawda objawiona - fizyki nie oszukasz. Mimo wyłączonej pompy obieg działa. Jak? A tak. Kiedy 6 lat temu instalowałem baniak, miałem jakieś wolne uchwyty do rury, to je wkręciłem do ściany za baniakiem, co się miały w piwnicy kurzyć. W tej samej piwnicy kurzyła się stara, ale jara NJ 4500. Do sobie pomyślałem że dodam ją do Dragona, bo to wiadomo, obiegu nigdy za dużo. Rurka w uchwyt, trzy łuki i gotowe. Ruszyła bidula z kopyta, tylko że przelew niestety za krótki. Mimo wyłamania co drugiego zęba, spiętrzało się strasznie na przelewie, w komorze pomp z kolei taki wodospad, że za chwilę cały baniak w bąblach. Czyli na chwilę obecną nie popracuje w normalnych warunkach, ale ogromnie się przydała jak musiałem "smarkać" rury od tej drugiej. Coś tam jeszcze pokombinuję z nią, szkoda żeby schło biedactwo. Woda kryształ póki co, skały za mało. Trzeba dokupić jakie 20-30 kilo, bo się rybska będą zabijać o miejscówki. To co jest w tej chwili, to wrzucone na szybko przed wyjazdem na zlot. Ale to stara szkoła - metoda "przewróciło się, niech leży" i tak już pewnie zostanie. Foteczka? A jakże - tylko nie komentujta dzieci, bo będę musiał odpisywać. I pamiętajcie, że widzicie to w dwóch wymiarach, w tym jeden zniekształcony mocno przez gęstą wodę. Czyli tak naprawdę g...no widzicie, co też jest prawdą, to zdjątko ciemne jakieś i niebieskie. Tej sztuki to nigdy nie opanuję jednak.
  11. Ironista

    Zlot Ustoń 10-12.05.2019

    Typ ma się dobrze choć zmęczony. Robienie tylu szczepek paprotki, to jednak zabiera więcej zdrowia niż 3 niewejścia na szczyty. Każdy zlotowicz dostanie szczepkę, także spoko Dominika, dla Ciebie też będzie, Ant - ziemia też się robi, może nie 2, ale jeden litr na pewno. Roman, hepatus ma białe płetwy, brzuch niebieściutki jak powinien być, i nie odbieraj mu prawa do rozmnażania, to czasami nawet przyjemna rzecz. Szymon - mówiłem przecie, że tego zbiornika nie będę prezentował poza zlotem. To mógłby być za duży szok. Nie wszyscy są gotowi na to, żeby im się świat wywrócił do góry nogami, a wszystkie dotychczasowe dogmaty poszły na śmietnik. Do następnego - idę w kimę.
  12. Ironista

    Zlot Ustoń 10-12.05.2019

    Po odstawieniu płockiej żulerki na miejsce, ja również dotarłem szczęśliwie. Baniak wytrzymał zalanie, woda się wyklarowała, żyć nie umierać. Ogromne podziękowania dla Tomka i Diany za ogarnięcie tego całego zamieszania i tej hordy spragnionych inaczej. Dzięki wszystkim obecnym za to że byli. To wystarczyło. A teraz czeka mnie pracowity wieczór, idę robić szczepki...paprotki.
  13. Ironista

    Zlot Ustoń 10-12.05.2019

    Też sobie muszę takie zrobić, a później się upodlimy...na maksa, czyli jak zawsze
  14. Ironista

    Zlot Ustoń 10-12.05.2019

    "Cicho jak w kościole". Hmmmm pewnie odsypiają na zapas, albo zbierają ostatnie krople bimbru do butelek. Jest to możliwe.
  15. Ironista

    Zlot Ustoń 10-12.05.2019

    Grill, jak to grill - "ostatni żywy pali resztę", ale spoko, jakby co to wrzucimy ci na ruszt VDR-ka. Jest dobrze podsuszony, mocno nasączony alkoholem. Jest szansa że będzie smakował wybornie.
×

Important Information

Wchodząc do serwisu Nano-Reef, zgadzasz się na warunki Terms of Use.