
wiem wiem, w grudniu miałem absurdalne poziomy Ca i kH, niestety nie miałem wtedy testu na PO4 a korale przestały rosnąć... i chwila nieuwagi i "przelałem Ballinga", lejąc go symetrycznie, ale nie w tym rzecz...
problem zaczął się ok 22 stycznia kiedy kH zaczęło leciec - zwiększyłem dzienną podaż kH , niewiele korygując roztwór Ca... Jeśli prześledzicie kolumnę kH to zobaczcie że ono cały czas leciało w dól mimo systematycznego zwiększenia dawki (aktualnie 2x większa niż na początku), natomiast od 15 lutego przestałem w ogóle lać roztwór z wapniem... Ca powolutku spada, ale od soboty (18.02) do dzisiaj kH spadło o ponad 1,5 jednostki (lejąc 40ml dziennie czyli więcej niż normalnie) a Ca spadło tylko o 20...
całościowo to wygląda tak że na mój mały zbiornik (w sumie ok 180 l) wlałem o 1l więcej roztworu kH niż Ca w przeciągu miesiąca... to mnie martwi - czy ktoś spotkał się z taką dysproporcją? co powinienem robić?
prochy do ballinga mam od Seba
całość zaczęło się mniej więcej od czasu jak phosguard wrzuciłem do filtra przepływowego (wcześniej PO4 0,23, dziś 0,0) - od tamtego czasu korale zaczęły rosnąć... tylko co mam myśleć o tak rozjechanych parametrach? Że SPSy nagle zaczęły zużywać tylko CO3 bez Ca?
Pomocy :/

Logowanie »
Rejestracja
Pomoc








