Jump to content
Robert20

Walka z valonia a wygotowanie skały.

Recommended Posts

Niestety moja walka z valonią nie przynosi skutków. Ciągłe zapychanie się zaworu bramowego przez co dolewka szaleje, więc codzienna regulacja oraz nieprzespane noce.

W planie mam restart zbiornika. Czy jest sens aby wygotować skałę i jest szansa że plaga nie powróci? Czy niestety w śmietnik?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Valonia przechodzi Ci przez grzebień i sitko na spływie ? .
Ja czyściłem skałę myjką ciśnieniową i jest spokój .
Totalne czyszczenie akwarium i skały i tak nie zda się na nic , bo jak będzie miała warunki to i tak się pojawi bo to jest wszędzie  .


summary.png

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie załatwiły sprawę Pokolce oraz Jeżowiec Mespilia globus a pomagał im dzielnie krab Mitrax.



Wysłane z mojego LYA-L29 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pytanie jak z nią walczysz, bo może faktycznie wystarczy wprowadzić jakiegoś zwierzaka co to skosi :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miałem już 3 borsuki i niestety mam na nie pecha. Jeden wylądował w pompie cyrukulacyjnej, drugi zachorował na ospę trzeci nie ruszał tego dziadostwa.

Rewizję mam jak najbardziej. Ale czasami rurę splywową zapycha sklejona ilość kulek wielkosci slimaka turbo to poziom wody wrasta tak szybko że rewizja przejmuje rolę głównej rury

Mitraxa również miałem ale niestety chyba się tym przejadł bo padł po paru dniach a przy okazji pozrzucał połowę szczepek.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie o tym temat co prawda ale ... 
U mnie raz rośnie jak głupia a czasem sama zdycha bieleje i się rozpada więc można walczyć czystością zbiornika  . 
To musisz mieć sporo zdławiony zawór że na nim stają , ja dobrałem tak średnicę rur ze zawór jest praktycznie otwarty na maxa i nic tam nie stanie  . 
Plus sitko na wpływie uniemożliwia wciągnięcie czegoś o większej średnicy niż 4 mm .


summary.png

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiem że valonie bardzo prosto przynieść razem z koralem bądź z rybą ze sklepu. Chodzi mi czy jest sen zrobic restart na wygotowanej skale czy od razu dać nową?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zabijesz skałę i po co , i tak się zaszczepi jak będą warunki .
Ja bym tylko uprał myjką ciśnieniową .


summary.png

Share this post


Link to post
Share on other sites

A korale też będziesz gotować? Bez sensu robić restart z powodu Valoni. Łatwo ją usunąć mechanicznie. Wyciągnął bym skałę do wiadra z wodą z podmianki i wyskrobal bym ile się da, przy okazji ślimaki osiadłe. Skałe z powrotem do zbiornika.

Kombinuj z naturalnym zjadaczem bo inaczej  zawsze wróci. I co pół roku będziesz resetowac zbiornik?


555f946e8f9599115416a7c8383ff5d5u1586a14

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Robert20 Zainstalował bym tam kraba percnon. To jest kosiarka na valonie i nie że musi się trafić jakiś wyjątkowy egzemplarz, ale każdy o którym słyszałem i miałem był rzeźnikiem w tej dziedzinie. O ile dobrze przeczytałem inne Twoje posty, to jeden u Ciebie taki padł. Ale to nie jest powód aby nie spróbować go jeszcze raz. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ten wątek jest dość stary. Należy rozważyć rozpoczęcie nowego wątku zamiast ożywienia tego.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

Wchodząc do serwisu Nano-Reef, zgadzasz się na warunki Terms of Use.