Jump to content
dadario

KLOC czyli pół tony solanki... nie masz problemów załóż se zbiornik

Recommended Posts

50 minut temu, Nik@ napisał:

Nooo i teraz widzę, o czym czytam :)

Bedzie stało tam, gdzie obecne stoi? 

I takie pytanie, to wolne miejsce w sumpowni na co będzie wykorzystane?

I drugie pytanie: czy jesteś zadowolony z wykonania zbiornika?

Bo ja ze swojego od Przemka jestem mega zadowolona. Trzeba się naczekac, kontakt czesto ze sporym poślizgiem, bo chłopak ma ciągle urwanie d*py, terminy się przeciagaja,  ale jak już zbiornik przyszedł, to padłam na kolana.

To jest dostawca dla osób cierpliwych, ale kunszt według mnie wart jest oczekiwania.

Będzie stało w miejscu aktualnego... Czyli siedząc na kanapie, trochę wyżej trzeba będzie zadzierać głowę. 
Miejsce w sumpowni będzie jeszcze trochę "zagospodarowane". Będą przegrody, dające miejsce na przedział "elektryczny" (zasilacze, sterowniki) oraz przedział "dozujący"(dolewka, pojemniki na bailinga, pompy dozujące).
Część gniazdek zawiśnie "pod sufitem" w sumpowni, oraz na ścianie (jedna aktualna rozdzielnia elektryczna, oraz nowa z sterowanymi gniazdkami)
Co do wykonania zbiornika... 
W sumie nie wiem co powiedzieć, bo: kontakt kiepski, terminy z gumy, wykonanie klejenia, szlifów, dopasowanie lacobelu itp ale...
Dzisiaj rozpakowałem zestaw do końca, no i po ustawieniu na stelażu i odpaleniu światła na próbę lekka kicha. Kilka rys. Niestety część takich na widoku i nie mówię tu o kilku milimetrach a raczej kilkunastu centymetrach, które rzucają się w oczy. Dopóki stało na podłodze, częściowo w folii niczego nie zauważyłem, ale też jakoś super specjalnie się nie przyglądałem. Teraz mam mieszane uczucia... 
Jutro zrobię zdjęcia, wyślę do Przemka i niech on się wypowie... 
Troszkę mi skoczyło ciśnienie, nie będę ukrywał... 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oooo to kurcze niespodzianka :( Do mnie dotarł zbiornik niemal idealny, jedynie mały paproszek pod tłem i milimetr za ciasno w kominie, ale spilowalam 1 przelot papierem i reszta za***iście. Żadnych rys nie było.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i d*pa... Szkło wraca do Szczecina... Zadanie dla mnie, muszę go zapakować... Resztę ogarnia Przemek... 

Share this post


Link to post
Share on other sites
54 minuty temu, dadario napisał:

No i d*pa... Szkło wraca do Szczecin

To nie fajnie:banghead W moim zbiorniku też jest głęboka rysa, tak ze dwa, trzy centymetry. Na szczęście jest w taki miejscu, że nie rzuca się w oczy.  Zobaczyłem ją jak już zbiornik był wtachany do mieszkania i nawet przez myśl mi nie przeszło, żeby go wynosić i później na powrót wnosić.  Więc odpuściłem i nawet nie mówiłem o tym Przemkowi. Założyłem, że to wypadek przy pracy, a tu się okazuje, że to znaczny spadek jakości...który w obliczu braku terminowości itp. przestaje już przemawiać za tym producentem akwariów. 


Pozdrawiam,

Norbert

1d86b53c10113aeb103b8479a70f4e57u1540a1381.png

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, dadario napisał:

No i d*pa... Szkło wraca do Szczecina

A dlaczego wraca?


Brutto: akwarium 550 + sump 260l, start 20.12.2017. Filtracja: rollermat + skała + ceramika+refugium, bez odpieniacza. Sprzęt: Akwarium 120x70x65h OW, sump 119x50x45h. Pompa Jebao DCP 10000,  Cyrkulacja 2x maxspect  XF-350, Oświetlenie: philips Coral Care gen 1 v2 x 3szt.. Oświetlenie refugium Chinka LED.

Sól Fauna Marin Professional, dodatki AF, balling AF/CZDA. 50kg suchej skały Marco Rock's, 12kg piasku aragonit KZ.

Ryby i inne biegająco-pełzające: Ctenochaetus binotatus, 6x Pseudanthias squamipinnis, Centropyge bispinosa, Zebrasoma flavescens, para Synchiropus splendidus, Lysmata amboinensis x 3, L. debelius, 4x Lysmata Seticaudata, 1x Saron marmoratus, 1x Neopetrolisthes oshimai, 3 kraby pustelniki Clibanarius africanus, setki  slimaków turbo i columbelli, 1x  tectus, 1x strombus luhanus... Oraz kilka kg kiełży, równonogów, wężowideł i innego drobnego życia.

ce5058cc16516a9e06285a07538a7eb3u1610a14

Share this post


Link to post
Share on other sites

@katani Wraca, ponieważ jedna szyba jest w takim stanie, że przez cały czas istnienia tego akwarium pluł bym sobie w brodę, że coś takiego zaakceptowałem. 

Nie mówię tu o pojedynczej rysce gdzieś z boku, to nie sprawiło by mi problemu jakoś strasznego. Jednak 20cm przez środek... No średnie...
@norbi2222 niestety... Prawie wszyscy polecali Przemka, liczyłem się z brakiem terminowości (chociaż uważam, że jeśli ktoś sam sobie wyznacza termin, to takie rzeczy jak miesięczny poślizg nie powinny mieć miejsca), miało to być odkupione jakością... A niestety tutaj też są problemy. Na szczęście nie wykręca się od naprawy, problemem dla mnie będzie kombinowanie z paletą i pakowaniem, ale jakoś muszę to ogarnąć... 

Dla zobrazowania zdjęcia jakie mu wysłałem... Ciężko zrobić aby było cokolwiek widać, jednak chyba każdy "widzi" w czym rzecz. 

całość.jpg

dół prawa część.jpg

dół środek.jpg

lewy dolny róg.jpg

największa, środek szyby.jpg

środek pod opaską.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

no nie, takie coś to lipa. Ja po 2 latach nie mam takich rys.

Szkoda, bo znów z miesiąc albo dłużej będziesz czekać.


Brutto: akwarium 550 + sump 260l, start 20.12.2017. Filtracja: rollermat + skała + ceramika+refugium, bez odpieniacza. Sprzęt: Akwarium 120x70x65h OW, sump 119x50x45h. Pompa Jebao DCP 10000,  Cyrkulacja 2x maxspect  XF-350, Oświetlenie: philips Coral Care gen 1 v2 x 3szt.. Oświetlenie refugium Chinka LED.

Sól Fauna Marin Professional, dodatki AF, balling AF/CZDA. 50kg suchej skały Marco Rock's, 12kg piasku aragonit KZ.

Ryby i inne biegająco-pełzające: Ctenochaetus binotatus, 6x Pseudanthias squamipinnis, Centropyge bispinosa, Zebrasoma flavescens, para Synchiropus splendidus, Lysmata amboinensis x 3, L. debelius, 4x Lysmata Seticaudata, 1x Saron marmoratus, 1x Neopetrolisthes oshimai, 3 kraby pustelniki Clibanarius africanus, setki  slimaków turbo i columbelli, 1x  tectus, 1x strombus luhanus... Oraz kilka kg kiełży, równonogów, wężowideł i innego drobnego życia.

ce5058cc16516a9e06285a07538a7eb3u1610a14

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, katani napisał:

no nie, takie coś to lipa. Ja po 2 latach nie mam takich rys.

Szkoda, bo znów z miesiąc albo dłużej będziesz czekać.

rozmawiałem z Przemkiem, obiecał, że max tydzień od momentu dostarczenia mu akwarium, zbiornik wróci do mnie... 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, dadario napisał:

No i d*pa... Szkło wraca do Szczecina... Zadanie dla mnie, muszę go zapakować... Resztę ogarnia Przemek... 

Współczuć to mało :unsure: tyle człowiek czeka i na koniec prezent.

A miało  być na święta  odpalone, po robocie  ehhhh....!!!


 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, dadario napisał:

rozmawiałem z Przemkiem, obiecał, że max tydzień od momentu dostarczenia mu akwarium, zbiornik wróci do mnie... 

Oby tak było jak piszesz...Mi Przemek wiele terminów obiecywał...Tobie pewnie też.


Pozdrawiam,

Norbert

1d86b53c10113aeb103b8479a70f4e57u1540a1381.png

Share this post


Link to post
Share on other sites

Do świąt nie wiele szkoda byłby fajny prezent . Współczuje , dziwne że wysłał on coś takiego , pewnie liczył ze nikomu nie będzie się chciało reklamować 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie chcę niczego przesądzać. Po prostu nie zauważył i tyle... Wpadki się zdarzają, każdy z nas je popełnia... Nie neguję jego fachowości, uważam tylko, że jakość jaką Przemek oferuje wobec wszystkich niedogodności nie jest tego warta... Ale to moje zdanie, a być może ktoś inny będzie wolał zaryzykować. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miałem się nie odzywać ale ponieważ nieobecni nie mają racji więc muszę sprostować kilka kwestii.

 

Zacznijmy od terminu ukończenia akwarium.Uzogdnilismy  w korespondwncji email że będzie na koniec Listopada.

Chcieliśmy  oddać akwarium z sumpem wcześniej.Byly naciski że się spieszy,niestety nie udało sie szybciej.

Odnośnie braku kontaktu.Odbieralem naprawdę sporo połączeń telefonicznych od Pana Dadario.W kluczowych momentach kiedy byla potrzeba wyłączyłem wszystkie maszyny przemysłowe aby udzielić rzeczowej informacji.

Wiadomości e-mail również sporo pisaliśmy.

 

Ponadto po dość dłuższym czasie od zamowienia klient  postanowil zmienic paramtery akwarium oraz sumpa. 

Mimo że pewne prace byly już wykonane zgodziłem się bez wahania na zmiany i zrobiłem ponownie.

Od siebie dodalem dno 12mm w cenie szkła 10mm.

Oraz wykonaliśmy nowy komin z dnem  z szkla 15mm  po przesłanej zmianie 10 października.Wszystkie te działania były podyktowane zwiększeniem marginesu bezpieczeństwa użytkownika.

 

Akwarium zostało dostarczone 30 listopada.Klient życzył sobie aby dotarło do końca Października i tak się stało.

Dziś po prawie dwóch  tygodniach otrzymałem telefon gdzie przedstawiono mi wyżej wymieniony problem.

 

Zauważyłem że akwarium było oklejanie folia.Mieliśmy przypadki że klient kładł akwarium na podłogę czy też szafkę aby okleic folia dany bok.Takie działanie potrafi skutkować porysowaniem.

Zapytałem czy nie było takiej sytuacji ponieważ przedstawiono mi ze jest porysowany jeden element akwarium -bok.

 

Moze sie tak zdarzyc ze mala cienka ryse czasem sie nie zauważy.Nie twierdzę że jesteśmy bezbłędni i nieomylni.

Ale nie jestem tak bezczelnym i nieuczciwy wykonawcą abym wysłał akwarium z taka ilością rys skoncentrowanym w jednym miejscu.

Nie wiem jaki czynnik zawiódł.

Ale bez szukania winnego dla dobra klienta odpowiedzialem w rozm tel ze sprawa bedzie  zalatwiona od ręki tak aby nie pozostało źle wrażenie.

Koszty transportu w tej chwili zabierają cały zysk ale W obliczu zadowolenia klienta nie ma to znaczenia.Poniewaz swoją pracę traktuje bardzo poważnie.A poświęciłem jej połowę swojego życia.Poswiecilem ponieważ nie ma żadnego życia prywatnego.Ale firma jest moja ostoja i dzięki niej utrzymuje całą rodzinę która dla mnie jest najważniejsza.

Zawsze jrśli klient wnosi reklamację ja nigdy jej nie odmawiam.

 

Norbi2222 przykro mi że w Twoim przypadku faktycznie czekałes dłużej niż ustalony termin.Jestesmy mala firma z czasem zaczelismy robic wiecej rzeczy,mam na musli asortyment  niz akwaria.Wowczas wszelkie problemy przekladaja na czas realizaci.

Nie zamierzam więcej zabierać głosu w tym temacie.

Wszystkich tych których zawiodłem przepraszam.Nie jest to powiązane z bylejakośćia  i gowniarskim podejściem.

Ale  jeśli dana osoba nie zgłasza mi problemu a pisze na forum o problemie który wystapil to nie mam możliwości naprawienia swojego błędu.

Choć robię zawsze bardzo dużo aby taki czynnik nie nastąpił 

Można teraz na kilkaset akwariów wykonanych rocznie skonsolidowac klia tematów z zaistniałym problem.Wszystko można.

 

@Paweł przywolanie tematu z przed kilku lat świadczy o tym również.

Ponadto nie tak dawno dzwonił do mnie autor tego wątku z prośbą abym wykonał dla nie nowe akwarium.

Wydaj mi się że skoro wrócił to jednak był zadowolony.

Teraz oddaje się na pożarcie w tym temacie ponieważ już odpisywać nie będę.

 

 

Edited by LLS (see edit history)

Warto być przyzwoitym ,choć nie zawsze się to opłaca .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ode mnie dodam, że skoro po 2 tygodniach od przyjęcia przesyłki mimo wszystko firma nadal oferuje wymianę w cenie na dodatek pokrywa transport (a nie musi) to świadczy o rzadkiej w Polsce profesce. Bo nie musieli. Wady materiałowe sprawdza się podczas odbioru kuriera / transportu. 

Jest powiedzenie, że tłumaczy się winny ale tutaj gratki za rzeczowe wyjaśnienie bo sam w przyszłym roku będę się nosił na projekcik u Ciebie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak myslalam, że Przemek przyjmie tę reklamację :) trafiły na siebie dwie uczciwe osoby i kulturalnie załatwiły temat. 

@LLS nie przejmuj się tym, że mowimy sobie na forum takie rzeczy. Z nowym akwarium dla morszczaka jest prawie tak, jak z nowym samochodem, którego człowiek nie może się doczekać :D

A jak się zdarzy, że coś jest nie tak, to człowiek chce się poddzielic żalem na forum, że na wodowanie musi jeszcze poczekać. Wszyscy czekali i dopominali się zdjęć :)

Przemek, znam @dadario osobiście, to uczciwy, pomocny i niezwykle spokojny człowiek, uratował niejedno ludzkie życie,  nie byłby w stanie kogokolwiek naciągać. 

@dadario Przemka niestety nie miałam okazji poznać osobiście, ale wiele pisaliśmy w trakcie realizacji zamówienia i nie dam złego słowa na Przemka powiedzieć. Jak nie mógł odebrać w dzień, bo kleił, to odpowiadał wieczorem lub następnego dnia. Odebrałam perfekcyjnie wykonany zbiornik i przepieknie wykonaną szafke, kto u mnie był, ten wie ;)

Jeśli będę jeszcze kiedyś chciała duży zbiornik, to pójdę tylko do Przemka.

Mam nadzieję, że wymiana szyby pójdzie gładko i jeśli nie przed świętami, to zaraz po nowym roku zalejesz :)

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Nik@
Tak jak pisałem wcześniej tak napiszę znowu. Nie mam żalu, takie rzeczy mają prawo się zdarzyć i Przemek naprawdę zachował się profesjonalnie i uczciwie, za co jestem wdzięczny. Jakoś mam pecha do tego zbiornika, miesiąc stelaż teraz to... Trochę to mnie to już dołuje i wkurza jednocześnie. 
Co do samej usługi, jaką Przemek oferuje:
Terminowość, tak jak pisałem kuleje i to nie jest tylko moje doświadczenie. Fakt, nanosiłem już po zamówieniu zmiany, jednak miały one znaczenie kosmetyczne (ilość otworów w kominie, czy układ/ wysokość przegród) a każda chęć zmiany była poprzedzona pytaniem czy dany element jest już wykonany i czy sprawi to jakikolwiek problem. Wyznaczona data na koniec listopada była moim deadlinem (myślałem, że stawiany zbiornik zgra się z moim urlopem, wyszło jak wyszło). W mailach, Przemek sam zdeklarował się na koniec października (6tyg od przelania zaliczki). Zbiornik przyjechał do mnie 30listopada, jednak sam kierowca mówił, że czekał na załadunek sumpa bo jeszcze coś tam kleili. Świadczy to tylko o robocie na ostatni moment. 
Fachowość, tutaj sprawa jest bezdyskusyjna. Zbiornik pod względem klejenia, szlifowania itp jest wzorcowy. Same rysy (zaznaczam, że część jest na zewnątrz a część od środka) znajdują się na jednej szybie, gdzieś coś zawiodło i tyle. 
Czy zamówił bym zbiornik jeszcze raz w Akwarium Szczecin, raczej nie. Nie ze względu, że się zawiodłem czy coś. Po prostu brak możliwości osobistego sprawdzenia szkła w pełnym świetle, jeszcze w miejscu jego powstania aby nie narażać się na podobne niespodzianki dyskwalifikuje taką usługę (oczywiście w świetle moich ostatnich doświadczeń). Na szczęście, nie przewiduję zamawiania kolejnego zbiornika w najbliższym czasie... 
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nigdy nie mów nigdy :D dopiero z rok temu czy 1,5 przywoziłes mi stare szklo... A właśnie już to nowsze idzie w zapomnienie.

Ja wiedziałam, że u Przemka trzeba się liczyć z poslizgiem i byłam z tym pogodzona. Ryby i korale miały cały czas swoje 360, nie było presji czasu, że coś mi sie męczy w tymczasowym zbiorniku. Początkowo sama odwlekalam, bo przeciągnął mi się remont, a kiedy ja juz byłam gotowa, to u Przemka  było zatwardzenie, bo wszyscy chcieli przed swietami. Ale zdawałam sobie sprawę, że tak może być i byłam z tym ok, choć dopytywałam, kiedy wreszcie, bo wiadomo... Chcialoby się już wsiąść do nowej fury. Poza tym sama też zmieniałam w zamówieniu pewne detale, nie potrafiłam się długi czas zdecydować, jakie fronty w tej szafce maja byc. Matowe sie nie podobaly,  a lakierowane wydawały się za drogie, tym bardziej, kiedy widziałam próbkę lakierowanego frontu w jakimś meblowym sklepie, jak łatwo się to rysuje. Przemek nie hoduje frontów w ogrodzie, też je zamawia i czeka na dostawe.  W końcu za moją zgoda za mnie zdecydowal, a ja do konca nie wiedziałam, co wymyslil :D zobaczyłam dopiero, jak odebrałam, że każda część szafki i nawet korona, która zrobił mi gratis miała naklejone na wierzch szkło. Tak mi się to za***iście spodobało, że resztę mebli w pokoju też takie chciałam. Nie było takich mebli w sklepach, więc nasz wspolny kolega z tego forum mi takie zrobił i mam fajny, spojny komplet. 

Trzeba brać pod uwagę, że klejenie zbiorników  to jest rękodzieło. Może wspomagane maszynami, ale wiesz, że  to nie działa tak, że wrzucisz program do maszynki i wychodzi gotowe, sterylne i owinięte w karton i folie babelkowa dziecko. Ludzie to kleją, pakują i wrzucają do samochodu. W erybce dłużej czekałam, w nexusie też czekałam.

Może też być tak, że Twoje zamówienie już ma iść do krojenia/ klejenia, a wpadnie ktoś z rozsczelnionym sumpem, czy nie daj losie displayem i jemu trzeba poza kolejką pomóc, bo zwierzaki w beczce cierpią.

Fajnie by było jednak, gdyby każdy klient był informowany, że termin może ulec jakiejś obsuwie, aby mial szanse gdzieś indziej zamówić, jeśli zależy mu na czasie. Temu nie zaprzecze. Zawsze u dentysty mnie wkurza, że czekam godzinę dłużej mimo, iż nikt z bolącym zębem akurat na cito nie wchodzi

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szymon, myślę że jest w tym jakiś wyższy cel sił fatalnych. Licznik pecha dobije do końca w okresie przygotowawczym, a później radość i sielanka. Także jeszcze tylko jakieś problemy z hydrauliką, pompami, może światłem, a później luz blues, szybkie dojrzewanie, zero plag, zdrowe ryby i korale rosnące z prędkością bambusa. Tak będzie, zobaczysz.


I znowu zalewamy, i znowu i tak do usranej śmierci...

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Ironista ja Ci dam dalsze problemy... Może mi jeszcze alkohol ma przestać smakować... Albo w ogóle przerzucę się na smalec z trawy w życiu...  O nie nie nie... Starczy tego... Szyba to ostatni mój problem i basta...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nieee, no że hydraulika po montażu gdzieś przecieknie, czy że wyjdzie cyjanyo lub w inne perypetie prędzej uwierzę, niż, że alkohol przestanie Ci smakować, lub, że zaczniesz jeść smalec z trawy. 

A propos smalcu z trawy, to w pracy usłyszałam inny wegetarianski hit: śledzie z bakłażanów. Serio!!! To nie jest prank. Śledzie z bakłażanów przebiły dla mnie z siłą wodospadu smalec z trawy i nawet żeberka wegetariańskie. Czekam jeszcze tylko na krewetki z kukurydzy i ewentualnie ruskie pierogi z drzewa sandalowego

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Nik@ bo ludziom jak nie zjedzą zwierzęcego białka to się w głowach przewraca (przepraszam @baszurek)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja w pełni rozumiem ludzi, którzy nie przyjmuja zwierzęcego bialka. Mają prawo jeść to, co uważają za słuszne i ja nikogo do spożywania mięsa, jaj,  czy nawet produktów z mleka ssaków  namawiać nie zamierzam. Nie rozumiem jedynie tego "odzwierzecego" nazewnictwa, jak mleko, kotlety, gulasz sojowy, czy wegański burger, aż po nieszczęsnego śledzia z bakłażana. Dlaczego te produkty, poza okresleniem "wegański" nie mogą mieć też wegetariańskich czy wegańskich własnych nazw? 

Przepraszam za offtop, przyjmę na plecy pokornie rózgę z witek wierzbowych (to akurat brzmi super wegańsko) czy nawet krótki urlop za kare. Ze swojej strony obiecuje, że już nie będę kontynuować tematu nazewnictwa potraw .

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Nik@ takie nazewnictwo jest spowodowane podświadomym dążeniem do zaspokojenia zwierzęcych potrzeb zwierzęcym białkiem...
Dosyć już tego zielonego rozpasania... Czas iść spać... 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Akwarium zapakowane, czeka na palecie... Jutro ma być kurier... Jak obstawiacie, jakie jeszcze mnie spotkają niespodzianki???

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

Wchodząc do serwisu Nano-Reef, zgadzasz się na warunki Terms of Use.