Jump to content
Laszek

[577l] Reef by Laszek - spsowy zalążek - powrót

Recommended Posts

Na chwile obecną były 2 dni spokoju. Dzisiaj odeszła jedna z czterech teidacn. Nie mam pojęcia dlaczego. 3 pozostałe pięknie się otwierają. Z ryb zostało 11 sztuk. 16 odeszło9ac28f62f67a0246379591a4e1d9b2b8.jpg7f376eabe01e7548fbc30e841af7a9c9.jpg551ca2a00c36ba6d89d435a9e60aa3fb.jpg38598c398fe67c23c81985f1023cd063.jpg

Wysłane z mojego LG-M200 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bym rzekł odkładająca się chemia -ale to moja teoria . 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
58 minut temu, @Pawel napisał:

Pozostałe ryby obsypane? 

Garbik i siganus lo vulpinus w najgorszym stanie. Scopas wyglą już lepiej. Reszta bez oznak choroby.

 

55 minut temu, AnT napisał:

Ja bym rzekł odkładająca się chemia -ale to moja teoria . 

 

Coś bliżej? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odeszła ponad połowa ryb. Nie chciałeś próbować ich leczenia, bo pisałeś, że szkoda Ci marnować doskonale funkcjonująca biologię.

Wcześniej nie chciałam krakac, ale wydawało mi się,  się, że padnie Ci prawie cała rybna obsada. Niczego nie dodawales w ostatnim czasie, jednak pojawiła się ta choroba. To znaczy dla mnie, że system nie jest tak doskonale funkcjonujący, jak Ci się wydawało.

 

Ryb bardzo dużo, jak na takich rozmiarów zbiornik, tak oszczędną filtrację, brak podmian i jeszcze do tego kranówka.

Może być to, co mówi @AnT. System na tak skromnej filtracji sobie świetnie radził do czasu, aż czegoś się w wodzie nagromadziło zbyt dużo i zaczyna się to wszystko sypać.

Niestety, przy ospie i braku leczenia nie na szans takiej gestej zupy rybnej zachować. Zostanie Ci prawdopodobnie tylko kilka najsilniejszych ryb, dopiero wtedy ospa zacznie wygasać, bo braknie żywicieli. 

Trzymam kciuki, żeby więcej strat nie było. Ale przemysl jednak jakieś leczenie, bo wydaje się, że załamał Ci się ten świetnie dotąd funkcjonujący system... skoro nie chcesz dawać leków to spróbuj chociaż UV podłączyć, wtedy usuniesz część pływek z wody. Zrób tez większą podmianę na rodi, nie na kranowce, bo skład kranówki jest niewiadomy. Dziś zmierzysz parametry, a jutro woda będzie miała inny skład. Nie tnij koralowców, kiedy masz ospę, bo grzebanie dodatkowo stresuje ryby. Herbtana nie wyleczy ryb, ale wspomoże ich system immunologiczny, uszkodzona skóra będzie się szybciej goić. Podobnie ryby wspomoże preis coly (preis carely). To są preparaty, które nie zaburzają biologii, nie wylecza, ale wspomogą w walce i rekonwalescencji oraz pomogą zapobiec chorobom wtórnym ( osłabiony walka z ospa organizm ryb jest podatny na kolejne patogeny).

Nie piszę tego, jako teoretyk. Też miałam ospę i przez chwile posluchalam rad: nic nie rób, nie stresuj ryb, podnieś temoerature i po tym choroba poszła,  jak oczko w ponczosze, ponad połowa ryb w panierce, 4 apogony martwe. Wznowilam walkę, już nikt więcej nie odszedł, choć niektóre ryby miały już gruba panierkę z pasozyta, zezarte płetwy i nawet oczy zaatakowane. Ale udało się je uratować, choć były w stanie krytycznym. 

 

 

 

 

Edited by Nik@ (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mogę jeszcze poradzić na ospę  " Polyp Lab Medic" i witamina c w płynie oraz
Metoda kąpiele w RO

Aby prawidłowo przygotować kurację " Kąpiel" należy przygotować wodę pozbawioną chloru( RO lub DI), przez co najmniej godzinę należy ja napowietrzać, by zmaksymalizować poziom tlenu, następnie należy taką wodę podgrzać do temperatury równej tej w której ryba przebywa oraz poprzez stosowanie dodatków buforujących wyrównać PH wody do kąpieli do poziomu PH wody w której ryba przebywa.

Napowietrzanie powinno być kontynuowane w trakcie całej kąpieli ryby. Kluczowe w tej metodzie są trzy wymienione czynniki:

Wysokie natlenianie

Dostosowanie temperatury

Dostosowanie PH

Jeśli coś  nie udaje się w tej metodzie , to jest to następstwem pomyłki w jednym z trzech kluczowych w.w. czynników.

Zalecany czas trwanie kąpieli w wodzie RO różni się w zależności od gatunku ryb oraz temperatury w której kąpiel się odbywa. Generalnie należy przyjąć , że kąpiel trwająca mniej niż dwie minuty nie przyniesie żadnego rezultatu. Wiele gatunków ryb z łatwością toleruje kąpiele trwające pięć a nawet piętnaście minut kąpieli a nawet więcej. Najmniej tolerancji wykazują wargacze, skrzydlice, ryby nadymki, hi-hats Fish(nie wiem co to jest), firefish (?) oraz wiele gatunków ryb bezłuskich. Ponadto nie należy kąpać skrzydlic, borsuków czy innych ryb jadowitych , aby uniknąć ataku kolcami ze strony ryb, w tym kolcami strzelającymi w twarz.

Zalecane jest kąpanie każdej ryby osobno. Jeśli mamy większą ilość ryb do kąpieli należy przygotować odpowiednią ilość stanowisk kapielowych. Przestrzegam również przed kąpielami ryb wydzielającymi toksyny np. mandarynów, ryb skrzynek. W trakcie kąpieli tych ryb może dojść do zatrucia r ich własnymi toksynami.

Niniejsza metoda jest na tyle skuteczna , że powinna poprzedzać również umieszczenie ryb w kwarantannie. Chodzi o to by również w zbiorniku kwarantannowym zminimalizować możliwość wystąpienia ataku pasożyta.  Jeśli chcielibyśmy stopniować negatywne skutki poszczególnych metod przeciw ospie to należy stwierdzić ,ze mniej stresującym od kąpieli w RO są metody niskiego zasolenia oraz codziennych podmian wody. Szok osmotyczny wynikający z kąpieli RO usuwa pasożyta ale wpływa również negatywnie na samą rybę.

Ponadto dzięki kąpielom w RO niszczymy tylko pasożyta na rybie , która po powrocie do akwarium w dalszym ciągu będzie podatna na infekcje ospy przebywającej w naszym akwarium.

 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

ICP nic nie wykazało, żeby coś złego było w wodzie. Żadnych metali ciężkich, cokolwiek poza normą. W odpieniaczu mam węgiel. Oszczędna filtracja? Skoro działa to po co kombinować. Od 2 miesięcy nie mogę podnieść NO3 powyżej 0. Test colombo. Uvka nic nie daje. 

2 minuty temu, waldek123blau napisał:

Mogę jeszcze poradzić na ospę  " Polyp Lab Medic" i witamina c w płynie oraz
Metoda kąpiele w RO

Aby prawidłowo przygotować kurację " Kąpiel" należy przygotować wodę pozbawioną chloru( RO lub DI), przez co najmniej godzinę należy ja napowietrzać, by zmaksymalizować poziom tlenu, następnie należy taką wodę podgrzać do temperatury równej tej w której ryba przebywa oraz poprzez stosowanie dodatków buforujących wyrównać PH wody do kąpieli do poziomu PH wody w której ryba przebywa.

Napowietrzanie powinno być kontynuowane w trakcie całej kąpieli ryby. Kluczowe w tej metodzie są trzy wymienione czynniki:

Wysokie natlenianie

Dostosowanie temperatury

Dostosowanie PH

Jeśli coś  nie udaje się w tej metodzie , to jest to następstwem pomyłki w jednym z trzech kluczowych w.w. czynników.

Zalecany czas trwanie kąpieli w wodzie RO różni się w zależności od gatunku ryb oraz temperatury w której kąpiel się odbywa. Generalnie należy przyjąć , że kąpiel trwająca mniej niż dwie minuty nie przyniesie żadnego rezultatu. Wiele gatunków ryb z łatwością toleruje kąpiele trwające pięć a nawet piętnaście minut kąpieli a nawet więcej. Najmniej tolerancji wykazują wargacze, skrzydlice, ryby nadymki, hi-hats Fish(nie wiem co to jest), firefish (?) oraz wiele gatunków ryb bezłuskich. Ponadto nie należy kąpać skrzydlic, borsuków czy innych ryb jadowitych , aby uniknąć ataku kolcami ze strony ryb, w tym kolcami strzelającymi w twarz.

Zalecane jest kąpanie każdej ryby osobno. Jeśli mamy większą ilość ryb do kąpieli należy przygotować odpowiednią ilość stanowisk kapielowych. Przestrzegam również przed kąpielami ryb wydzielającymi toksyny np. mandarynów, ryb skrzynek. W trakcie kąpieli tych ryb może dojść do zatrucia r ich własnymi toksynami.

Niniejsza metoda jest na tyle skuteczna , że powinna poprzedzać również umieszczenie ryb w kwarantannie. Chodzi o to by również w zbiorniku kwarantannowym zminimalizować możliwość wystąpienia ataku pasożyta.  Jeśli chcielibyśmy stopniować negatywne skutki poszczególnych metod przeciw ospie to należy stwierdzić ,ze mniej stresującym od kąpieli w RO są metody niskiego zasolenia oraz codziennych podmian wody. Szok osmotyczny wynikający z kąpieli RO usuwa pasożyta ale wpływa również negatywnie na samą rybę.

Ponadto dzięki kąpielom w RO niszczymy tylko pasożyta na rybie , która po powrocie do akwarium w dalszym ciągu będzie podatna na infekcje ospy przebywającej w naszym akwarium.

 

 

 

 

Dzięki za info.

Share this post


Link to post
Share on other sites

UV jednak cos daje, zmniejsza ilość pasozyta w toni.

Skoro parametry wszelkie są prawidłowe, to jedyne, co mi przychodzi do głowy to przerybienie, przez to z obsypania się ze stresu jednej z ryb szybko przeniosło się na pozostałe, bo pasożyt miał duża ilość potencjalnych żywicieli. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Nik@ napisał:

UV jednak cos daje, zmniejsza ilość pasozyta w toni.

Skoro parametry wszelkie są prawidłowe, to jedyne, co mi przychodzi do głowy to przerybienie, przez to z obsypania się ze stresu jednej z ryb szybko przeniosło się na pozostałe, bo pasożyt miał duża ilość potencjalnych żywicieli. 

Też tą wersje obstawiam. Ryby przez ponad 2 lata podrosły i stało się. Korale też zarosły sporo zbiornik. Jeżeli chodzi o wodę to tu przyczyny nie szukam. Twierdzę jak Ty. Tylko zastanawia mnie czemu zeszła tridacna. Nie wiem czy coś ją podjadło. Nie mam chrysusa który patrolował ładnie podłoże.

Share this post


Link to post
Share on other sites
38 minut temu, waldek123blau napisał:

i witamina c w płynie

Jak się posługiwać witaminą?
Dodawać do jedzenia?

Share this post


Link to post
Share on other sites
27 minut temu, Reefbos napisał:

Jak się posługiwać witaminą?
Dodawać do jedzenia?

wlewać do sumpa

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Laszek napisał:

Też tą wersje obstawiam. Ryby przez ponad 2 lata podrosły i stało się. Korale też zarosły sporo zbiornik. Jeżeli chodzi o wodę to tu przyczyny nie szukam. Twierdzę jak Ty. Tylko zastanawia mnie czemu zeszła tridacna. Nie wiem czy coś ją podjadło. Nie mam chrysusa który patrolował ładnie podłoże.

Dlaczego zeszła tridacna, to trudno powiedzieć. Miałeś ja na jakiejś podstawce lub na skale, czy bezpośrednio na piachu/szybie? Jak długo jest u Ciebie? Moja ma podstawkę, a ta podstawka leży na półce skalnej, żeby jakieś robactwo z piachu jej nie gryzlo. One w naturze żyją na skałach,  ponoć potrafią się w skale "wtopić" rozpuszczając ja częściowo jakąś substancja własną. Nie należy ich umieszczać na piachu czy szybie.

Mam tez 3 wargacze, które chyba kontrolują ilość wieloszczetów, bo prawie ich nie widuje, jedynie jakieś maluszki czasem pod podstawka koralowca widzę. No i pęsetniki, jak chelmon, potrafią zjeść tridacne, nie wiem, czy takie masz.

Edited by Nik@ (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pensetnika czarnogłowego miałem ale zszedł przy chorobie obecnej, ale nigdy nie skubał tridacn. Mam 3 tridacny jeszcze. 2 mają ponad 2 lata a jedna kilka miesięcy mniej tak samo jak ta co zeszła. Ta była na szybie bo tam cyrkulator wywiewa piach. Fakt nie mam już chrysusa który ładnie kontrolował wieloszczety. Ale te co stoją na piachu nic im nie jest. Może coś innego albo zbieg okoliczości. Szkoda mi jej bo miała pomarańczowe obwódki.

Wysłane z mojego LG-M200 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Laszek

myślisz coś o większym akwarium ? teraz lub w przyszłości...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, @Beti napisał:

@Laszek

myślisz coś o większym akwarium ? teraz lub w przyszłości...

 

Zawsze :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Już jakiś czas temu ktoś zwracał uwagę że ryby tam już nie mają miejsca do pływania i nie ma co przeliczać litrarzu do ilości/wielkości rybek. Było jak widać dobrze ale do czasu. Trzeba ratować to co jeszcze żyje i przestać dokładać kolejnych rybek tylko pozostać przy tym co zostanie. Tak jak @@Beti sugeruje czas na większe ;)

Wysłane z mojego LG-H815 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, Laszek napisał:

Z ryb zostało 11 sztuk. 16 odeszło

Niezłą zupę rybną miałeś. Mamy pi razy drzwi takie same akwaria a ja mam 11 ryb. Szkoda zwierzaków. Trzymam kciuki za pozostałe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Laszek  Czy Tridacna mogła osiągnąć maksymalny zmagazynowania substancji szkodliwych? To filtrator - co przetworzy to przetworzy, ale wydaje mi się iż może działać również jako miniaturowy magazyn. Gdy go przepełnimy to może wówczas umierać ? Tego co zmagazynuje raczej nie wykaże nam test ICP przeprowadzany raz w miesiącu.

Jakoś łączył bym te dwa fakty zgon ryb w wyniku "obsypania" = osłabienia kondycji i śmierć Tridacna. Dla baniaka lepiej abym się mylił.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, =Fresz= napisał:

Już jakiś czas temu ktoś zwracał uwagę że ryby tam już nie mają miejsca do pływania i nie ma co przeliczać litrarzu do ilości/wielkości rybek. Było jak widać dobrze ale do czasu. Trzeba ratować to co jeszcze żyje i przestać dokładać kolejnych rybek tylko pozostać przy tym co zostanie. Tak jak @@Beti sugeruje czas na większe ;)

Wysłane z mojego LG-H815 przy użyciu Tapatalka
 

Ale to dopiero po długim okresie rekonwalescencji z ryzykiem, że ospa i tak po przeprowadzce wróci.

Jakiś czas temu chciałam kupić rybę w znajomym sklepie. Właścicielka mówi, że jak to, przecież niedawno była ospa (Wykupiłam tam chyba całe zasoby herbtany w trakcie walki) Ja mówię, że ospę już wyleczyłam wiele miesięcy temu i nawet niedawno po kilku miesiącach od zakończenia leczenia dodałam rybke i jest ok.

Usłyszałam, że jeśli ospa raz się pojawi w zbiorniku, to już zostaje na zawsze.

Wyszłam wtedy że skleu bez ryby, a potem zaczęłam myśleć. Skąd mamy ryby, jak nie ze sklepu? Przecież nikt z nas nie jedzie na Hawaje złowić sobie żółtka? Nawet, jeśli 4 lata temu kupiłam żółtka od osoby z forum, to on i tak był pierwotnie kupiony w sklepie. 

Czy ktokolwiek z Was zna taki sklep, w którym nigdy nie widział nawet jednej obsypanej ryby?  A jeśli widział, to czy pływała ona w osobnym, kwarantannowym zbiorniku? I czy ten zbiornik był potem sterylizowany?

Mogę się założyć o wszystko, że nie. 

Dlatego byłam zdziwiona, nie dlatego, że upominano mnie, że ileś miesięcy wcześniej walczyłam z ospa, ale dlatego, że pasożyt w każdym sklepie jest zapewne non stop. Nikt nie sterylizuje wszystkich zbiorników przed każdą dostawa. Jeśli u mnie ospa ma zostać na wieki, to w każdym sklepie tym bardziej.

 

 

Edited by Nik@ (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pewnie to tak, jak w przypadku ludzi. Większość bakterii chorobotwórczych jest na stałe w nas i naszym otoczeniu. Są nie do wyeliminowania. Dopiero jednak, gdy namnażając się w sprzyjających warunkach przekroczą z różnych powodów (osłabienie organizmu, złe warunki) jakąś liczbę krytyczną zaczyna się choroba atakując na początek najsłabsze osobniki. Tak samo jest z rybią ospą.

Edited by Reefbos (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witamina C jest bardzo dobra. Parę razy nią wyleczyłem ryby ale ja nasączane nią przez parę minut mrożonkę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witamina C jest bardzo dobra. Parę razy nią wyleczyłem ryby ale ja nasączane nią przez parę minut mrożonkę.
W jakiej formie ta witaminę podajesz?

Wysłane z mojego E5603 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
W kroplach.
Jakaś nazwa, link, to są zwykle witaminy z apteki?

Wysłane z mojego E5603 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×

Important Information

Wchodząc do serwisu Nano-Reef, zgadzasz się na warunki Terms of Use.