Jump to content
Mr_Garden

Koronawirus co o tym wszystkim myślicie?

Recommended Posts

Zacznie się to niedługo szanować



Wysłane z mojego LG-H815 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

To tak dla przeciwwagi dla katastroficznych wizji gospodarczych. Wczoraj pogadałem sobie z bratem, który się zajmuje automatyką domową, bramy, drzwi garażowe i takie tam. Mówi, że nie zauważył, żeby roboty mu ubyło, interes się kręci normalnie. Pewnie zależy od branży, ale też jeśli w innych branżach nie tąpnie, to i te bardziej poszkodowane szybciej się odbiją.

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 minut temu, Słony leszcz napisał:

To tak dla przeciwwagi dla katastroficznych wizji gospodarczych. Wczoraj pogadałem sobie z bratem, który się zajmuje automatyką domową, bramy, drzwi garażowe i takie tam. Mówi, że nie zauważył, żeby roboty mu ubyło, interes się kręci normalnie. Pewnie zależy od branży, ale też jeśli w innych branżach nie tąpnie, to i te bardziej poszkodowane szybciej się odbiją.

Pytanie czy brat ma robote którą dogadywał teraz czy dogadywał wcześniej?
Bo rzeczy które robiliśmy w lutym czy na samym początku marca normalnie robimy i realizujemy zamówienia. Gorzej z nowymi na przestrzeni marca ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, sith114 napisał:

Pytanie czy brat ma robote którą dogadywał teraz czy dogadywał wcześniej?

Wiesz, on to ploteczka jest, nie ma jakichś wielkich kontraktów umawianych pół roku wcześniej. Raczej to wygląda tak, że dzwoni gościu i mówi, że chce bramę, to brat jedzie, mierzy, wycenia, a jak pasuje wszytko to za kilka dniu montuje. Ale jak płotki funkcjonują, to i grubsi gracze (dystrybutorzy, producenci) też sobie poradzą. To tylko taki przykład był, że nie wszystko siadło

Share this post


Link to post
Share on other sites

W 90% obsługuje nowe inwestycje, budowy domów idą pełną parą. Ludzie prawie codziennie dzwonią o wyceny, wszystkie terminy na sezon mam praktycznie zaklepane. Stagnacji gospodarczej w budownictwie  raczej nie widzę. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, volf napisał:

W 90% obsługuje nowe inwestycje, budowy domów idą pełną parą. Ludzie prawie codziennie dzwonią o wyceny, wszystkie terminy na sezon mam praktycznie zaklepane. Stagnacji gospodarczej w budownictwie  raczej nie widzę. 

Najbardziej uderza w tych co nie mogą pracować lub maja ograniczone pole manewru jak np Kina restauracje siłownie. Lub takie firmy, których to klientów pozamykali lub klienci pracują na pół gwizdka ;) Ale nie martwcie się budowlanka też dostanie po d*pie i może nie jednemu majstrowi korona z głowy spadnie. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, sith114 napisał:

Najbardziej uderza w tych co nie mogą pracować lub maja ograniczone pole manewru jak np Kina restauracje siłownie. Lub takie firmy, których to klientów pozamykali lub klienci pracują na pół gwizdka ;) Ale nie martwcie się budowlanka też dostanie po d*pie i może nie jednemu majstrowi korona z głowy spadnie. :D

Żeby nie wypaść z formy pomagam tylko córce w prowadzeniu firmy, ja już mogę się śmiać z tych co nie oszczędzali i żyli ponad stan a teraz ssą palce z rozpaczy bo żyli na kredyt bez zabezpieczenia na nieprzewidziane sytuacje . Budowlanka rodzinna nie padnie i roboty nie zabraknie, na miejsce wymarłych wejdą nowe firmy...

no chyba że wymrą wszyscy :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 minut temu, volf napisał:

Żeby nie wypaść z formy pomagam tylko córce w prowadzeniu firmy, ja już mogę się śmiać z tych co nie oszczędzali i żyli ponad stan a teraz ssą palce z rozpaczy bo żyli na kredyt bez zabezpieczenia na nieprzewidziane sytuacje . Budowlanka rodzinna nie padnie i roboty nie zabraknie, na miejsce wymarłych wejdą nowe firmy...

no chyba że wymrą wszyscy :D

Otrzeźwienia i przyzwoitości w branży może niektórzy nabiorą bo to co się w trójmiescie działo w ostatnich latach w popularnie zwanej wykończeniówce to istna patologia ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
33 minuty temu, volf napisał:

Żeby nie wypaść z formy pomagam tylko córce w prowadzeniu firmy, ja już mogę się śmiać z tych co nie oszczędzali i żyli ponad stan a teraz ssą palce z rozpaczy bo żyli na kredyt bez zabezpieczenia na nieprzewidziane sytuacje . Budowlanka rodzinna nie padnie i roboty nie zabraknie, na miejsce wymarłych wejdą nowe firmy...

no chyba że wymrą wszyscy :D

Tu się zgodzę. Trochę się załamałem jak poczytałem płacz, że ludzie zarabiający ładną kasę już po miesiącu posuchy płaczą, że nie mają z czego żyć i płacić ZUS. No i co taki mój kumpel teraz zrobi ze swoim cls AMG i żony x1 w leasing zrobi, bo płacze... :|

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 minut temu, FajnyRadziu napisał:

Tu się zgodzę. Trochę się załamałem jak poczytałem płacz, że ludzie zarabiający ładną kasę już po miesiącu posuchy płaczą, że nie mają z czego żyć i płacić ZUS. No i co taki mój kumpel teraz zrobi ze swoim cls AMG i żony x1 w leasing zrobi, bo płacze... :|

Są różne przypadki np my w firmie musieliśmy się zatowarowac w lutym bo takie niestety są realia u producenta i za coś trzeba będzie zapłacić fakturę. A chwile po tym jak towar do nas trafił mamy zastój w nowych tematach ;) 

 

Po sąsiedzku mamy hurtownie spożywcza głównie jakieś rzeczy do włoskich potraw itp. I tez z tego co rozmawiałem z właścicielem obrót spadł do jakiś śmiesznych wartości. 
U nas chociaż towar może sobie leżeć na magazynie u nich po pewnym czasie traci ważność ;) 

Jedno to życie ponad stan drugie nagła zmiana sytuacji ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
25 minut temu, FajnyRadziu napisał:

Tu się zgodzę. Trochę się załamałem jak poczytałem płacz, że ludzie zarabiający ładną kasę już po miesiącu posuchy płaczą, że nie mają z czego żyć i płacić ZUS. No i co taki mój kumpel teraz zrobi ze swoim cls AMG i żony x1 w leasing zrobi, bo płacze... :|

Ty to marynarz  ? jak u cie z robotą  . 
Kumpel został na statku , przedłużyli kontrakt  . Ale platformę którą obsługiwał zawinęli , bo ropa nie schodzi . ( 98 już po 4,30 .  a była 5 ,80 ) . 
Tylko firma marudzi bo przedłużenie  do 15 dni ma + 50 % płatne  jak dłużej to 100 lecą  , i nie chcą im tak zapłacić  . 

 

ps: Kolega ma firmę rachunkową  , nie wyrabiają z papierami o dofinansowanie i zawieszenie działalności  . 
 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tu się zgodzę. Trochę się załamałem jak poczytałem płacz, że ludzie zarabiający ładną kasę już po miesiącu posuchy płaczą, że nie mają z czego żyć i płacić ZUS. No i co taki mój kumpel teraz zrobi ze swoim cls AMG i żony x1 w leasing zrobi, bo płacze... :|
Jeden z moich klientów który bierze za strzyżenie i modelowanie fryzury 400zł od jednej głowy zadzwonił czy może odroczyć płatność rat leasingowych no i tu uwaga rata to 69zł hehe na pytanie czy nic Pan nie ma odłożonego powiedział tylko że z dnia na dzień musiał zamknąć salon fryzjerski. To świadczy właśnie o tym na jakim wysokim poziomie żył z dnia na dzień.

Wysłane z mojego LG-H815 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, SU1 napisał:

Ty to marynarz  ? jak u cie z robotą  . 
Kumpel został na statku , przedłużyli kontrakt  . Ale platformę którą obsługiwał zawinęli , bo ropa nie schodzi . ( 98 już po 4,30 .  a była 5 ,80 ) . 
Tylko firma marudzi bo przedłużenie  do 15 dni ma + 50 % płatne  jak dłużej to 100 lecą  , i nie chcą im tak zapłacić  . 

 

ps: Kolega ma firmę rachunkową  , nie wyrabiają z papierami o dofinansowanie i zawieszenie działalności  . 
 

Siedzę w domu, 100% płatne he he. Miałem lecieć w feralną niedzielę ale w pt ogłosili lockdown a na sobotę już nic nie znalazłem sensownego. Ale to firma rządowa więc się o nic nie obawiam. Z tego co wiem statki badawcze w portach a patrolowce kręcą się jak kupy w przeręblu, bez boardowania i pewnie skończą też w portach. Tym co nie dotarli jak mi dali tzw special leave hehe. 

Co nie zmienia faktu, że marzę o powrocie na statek... 

Wracając do tematu nie wyobrażam sobie nie mieć oszczędności które pozwolą mi przeżyć co najmniej rok. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ty to marynarz  ? jak u cie z robotą  . 

Kumpel został na statku , przedłużyli kontrakt  . Ale platformę którą obsługiwał zawinęli , bo ropa nie schodzi . ( 98 już po 4,30 .  a była 5 ,80 ) . 

Tylko firma marudzi bo przedłużenie  do 15 dni ma + 50 % płatne  jak dłużej to 100 lecą  , i nie chcą im tak zapłacić  . 

 

ps: Kolega ma firmę rachunkową  , nie wyrabiają z papierami o dofinansowanie i zawieszenie działalności  . 

 

Mam w rodzinie dwóch chłopaków i jeden pływa na Szwecję promem a drugi po całym świecie. Ten pierwszy jeszcze pływa, a ten drugi akurat jest na półrocznej przerwie bo akurat niedawno zwodował. Jak będzie dalej? "Wola boska" jak to mówią ;)

 

Wysłane z mojego LG-H815 przy użyciu Tapatalka

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

znajomy od kilku dni ma pełnoobjawowy covid, wysoka temperatura suchy kaszel, duszności, postanowił w końcu zgłosic się do szpitala. Najpierw kilka godzin dzwonił gdzie ma pojechać i go odsyłano z sanepidu do przychodni z przychodni do szpitala ze szpitala do sanepidu. w końcu kazali mu pojechać (transportem własnym lub publicznym) do wojskowego. tam go zbadali, stwierdzili że ma wszystkie objawy, badanie trwało 10 minut, potem 5 godzin papierów, dzwonienia po urzędach, czy pobrać mu próbkę do badań, w końcu lekarze nie dostali zgody na pobranie próbek do testów i odesłali do domu. nie na kwarantannę, tylko po prostu do domu. W wypisie ma wpisane rozpoznaie w kierunku COVID-19.

Ale wybory będą.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, katani napisał:

znajomy od kilku dni ma pełnoobjawowy covid, wysoka temperatura suchy kaszel, duszności, postanowił w końcu zgłosic się do szpitala. Najpierw kilka godzin dzwonił gdzie ma pojechać i go odsyłano z sanepidu do przychodni z przychodni do szpitala ze szpitala do sanepidu. w końcu kazali mu pojechać (transportem własnym lub publicznym) do wojskowego. tam go zbadali, stwierdzili że ma wszystkie objawy, badanie trwało 10 minut, potem 5 godzin papierów, dzwonienia po urzędach, czy pobrać mu próbkę do badań, w końcu lekarze nie dostali zgody na pobranie próbek do testów i odesłali do domu. nie na kwarantannę, tylko po prostu do domu. W wypisie ma wpisane rozpoznaie w kierunku COVID-19.

Ale wybory będą.

Dziś rozmawiałem z policją w temacie wędkowania . Mówią sami  , bzdura  bo przecież 10 m odstęp  ,ja na to że spining 25 m . 
Ale mają wytyczne solić mandaty gdzie się tylko da i hu  . 

To co się dzieje w szpitalach to dopiero armagedon . 

Share this post


Link to post
Share on other sites

zLFOWvMhQRGdG8l4.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Im bardziej wirus rozwija sie w Polsce, tym bardziej ludzie sobie folguja. Matki wychodzą z maluchami na dwór, te krasnale, ledwo chodzące rączkami dotykają wszystkiego, ławek, śmietników. Matki siedzą obok siebie, czasem na ławkach na przeciwko, ale dzieci biegają gdzie chcą.

Ludzie już mają dość siedzenia w domach, jest piękna wiosna, ciepło. Zblizaja się święta, ludzie okupują sklepy. 

Po świętach krzywa zachorowań i śmierci pójdzie pewnie ostro do góry.

Ciągle gdzieś słyszę, że to niepotrzebna panika, że zwykła grypa co roku zabiera więcej istnień, niż covid-19 zabrał dotąd. 

 

Nie rozumiem, dlaczego w takim razie krematoria w krajach, w których transmisja wirusa jest najszybsza nie nadążają z "utylizacją" zmarłych, dlaczego lotniska przerabia się na tymczasowe przechowalnie zmarłych, dlaczego brakuje respiratorów i medycy są zmuszeni do selekcji chorych, którzy dostaną szansę na respirator i przeżycie tej choroby.

Dlaczego brakuje lekarzy? Podczas "zwykłej grypy", która co roku się pojawia, nie słyszy się o lekarzach, którzy sami się zarazili, część z nich umarła, a część musi "odchorować", albo przejść kwarantannę w domu i nie ma komu leczyć chorych.

Czy dotąd lekarze, którzy zachorowali na "zwykła" grypę, a czuli się w miare dobrze normalnie chodzili do pracy i leczyli ludzi? Chodzili sobie po oddziale onkologii, smarkajac w chusteczkę i kaszlac pomiędzy chorymi przygotowanymi do przeszczepu szpiku? Pediatra kichał na dzieci?

Sprzętu ochronnego w Polsce pewnie zawsze brakowało, łóżek w szpitalach też, ale dlaczego teraz to jest tragedia, a przy "zwykłej" grypie, która podobno jest bardziej zjadliwa, niż covid-19 nie słyszało się o tym, że lekarze zakładają na siebie z braku laku worki na śmieci, nie przyjmowali z radością maseczek szytych przez randomowe szwalnie, nie potrzebowali przyłbic drukowanych przez dowolnego Kowalskiego, który ma w domu drukarkę 3D.

Dlaczego?!! 

Od grudnia 2019, gdzie odnotowano w Wuhan pierwszy przypadek "dopiero" nieco ponad 1.5 miliona osób na całym świecie zachorowało na Covid-19, z czego zmarło niecałe 95 tysięcy ludzi. 

Grypa zabiera corocznie ponoć więcej.

Zakładam, że te choroby nie nakładają się jakoś znacznie, przynajmniej w krajach, gdzie już wprowadzono zakazy i nakazy.  Trudno się teraz zarazić zwykła grypa, kiedy siedzimy w domach, pracujemy zdalnie, gdzie się da, nauczyciel wysyła materiał mailem, ginekologowi wysyłamy zdjęcia narządów, sprzedawca w sklepie uzbrojony jest w przegrodę z plexy i maseczkę, a psychiatra leczy nas przez Skype, zamiast na kozetce. 

Dla mnie wniosek nasuwa się sam. Jak mawiają analitycy, shit in, shit out.Dane wejściowe są do pupy. 

Nie chce mi się wierzyć, że to zmowa ponad 200 krajów, które chcą nagle sterroryzować swoich obywateli fałszywym alarmem dla władzy, więc obstawiam, że rządy nie pokazują w tych statystykach całej prawdy. Zarówno chorych, jak i zmarłych z powodu covid-19 jest kilka, może kilkanaście razy więcej.

Chiny bardzo oklamaly w statystykach, nie wierzę, że tak nagle spadła śmiertelność do kilku osób dziennie  Wszyscy mniej lub bardziej świadomie kłamią. Nie robi się testów ludziom, którzy zmarli w domach, w zakładach opieki dla seniorów, ani tym, którzy zmarli w szpitalu, zanim pobrano materiał do testów. Nie robi się testów wszystkim osobom na kwarantannie. 

 

No tak... ale na zwykła grypę też nie robiło się testów. Pewnie statystyki "zwykłej" grypy też są zaniżone. Jednak nigdy wcześniej nie słyszeliśmy takich historii, że w szpitalach dokonywano selekcji pacjentów, którzy dostaną pomoc, że brakowało respiratorow i sprzętów ochrony osobistej, ani że krematoria nie wyrabiały. 

Więc dlaczego? 

Edited by Nik@ (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×

Important Information

Wchodząc do serwisu Nano-Reef, zgadzasz się na warunki Terms of Use.