Jump to content

Ironista

Szlachta Morska
  • Content Count

    1587
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Posts posted by Ironista


  1. Jako, że baniak skończył dwa miesiące (ale ten czas leci) to zgodnie z ogólnie panującymi tutaj trendami, postanowiłem zrobić niedzielne testy, a co. No i wyszło tak

    Temp - 25,8

    Zasolenie - 35

    PH - 8,35

    KH - 7,3

    Ca - 430

    NO3 - 0

    PO4 - 0

    Zerowe nutrienty trochę martwią, bo dino zaczęło się  panoszyć, ale nie szaleje za bardzo. Raz przybywa, raz się cofa. Nic nie robię, biorę to na przeczekanie. Z drugiej strony napchałem trochę tych korali, to i nie ma dziwne, że zooksantele żrą nutrienty aż miło. Karmienia nie zwiększę bo i tak ryby grubsze ode mnie. Trudno, na razie jest jak jest i niech tak zostanie. Wolę jak są niskie niż mam walczyć z wysokimi. 

    Cyrkulację jakoś tam ogarnąłem, tunze 4500 L trafiła do kartonika, bo jednak za duży wir robiła, weszła mała jakaś tam jebao ze sterowaniem, ustawiona na minimalną moc (ok. 1000 L) robi za przeciwwagę prądu wytwarzanego przez obiegówkę. W jednym rogu dmucha mocniej, ale tam trafi kilka twardych patyków i powinno być im tam dobrze. 

    No i jakoś się to kula powoli. 


  2. Jeśli zbiornik ze stopki jest aktualny, to pomysł jest - taki trochę przerost formy nad treścią. 

    Na kwarantannę to się można spinać mając duży baniak, którego nie chcemy od razu zarybiać (żeby biologia nadążała z redukcją nutrientów), i gdzie chcemy wprowadzać ryby podatne na stres lub agresywne w obronie terytorium, a co za tym idzie często obsypujące się (białobrode, hepatusy, japonicusy, nigricans i generalnie inne pokolcowate). W dodatku świeżo po transporcie i krótkim pobycie w sklepie. Wtedy to ma sens, bo taką rybę spokojnie odkarmimy, urozmaicimy jej dietę przez naukę pobierania innych pokarmów. Wtedy włożona do głównego baniaka, silna, zdrowa i jedząca wszystko  ryba da sobie radę,  a i ospę spokojnie przetrzyma. 

    W twoim przypadku Adam, to co chyba bez sensu jeśli nie planujesz większego zbiornika. Poza tym, 30 litrów d*py nie urywa i kilka chromisów będzie tam miało większy stres niż od razu wpuszczone do głównego zbiornika. 

    Kwarantanna na czystej solance - totalnie bez sensu, później ryba zetknie się z wodą z głównego zbiornika, i zamieszkującą ją całą mikroflorą i... całą kwarantannę o kant d...y potłuc. 

    Szczepkarium to już inna historia, ale też nie na świeżej solance.


  3. 1 godzinę temu, katani napisał:

    Najlepiej, jeśli się da to wywalić podstawkę.

    Przy twardych było by łatwo, ale ich raczej nie będzie (może jakiś jeden lps). Kostka  będzie na miękko, więc większy problem z oderwaniem tak, żeby nie uszkodzić. Takie jest na chwilę obecną założenie. Prosto i bezproblemowo. Teraz tylko zastanawiam się nad formą obsady tego "miękkasarium" 


  4. Niedzielny poranek, wieje nudą, to skrobnę odnośnie klimatyzacji i wiatraczków, który to temat przewinął się w wątku Michała. Nie chcę mu tam śmiecić, więc robię to u siebie, a i tak pewnie w przyszłym roku w Maju, będziemy to roztrząsać dalej, tyle że w pięknych okolicznościach przyrody i przy piwie.

    Klima vs wiatraczki. Żeby nie było, doświadczyłem, lub w przypadku klimatyzacji doświadczam obu urządzeń. Odniosę się do kosztów i skuteczności, generalnie naszła mnie taka konkluzja - Michał po co się męczyć - zdejmij na lato koronę i masz spokój. 

    Michał zadał pytanie o koszt klimy 3,2 kW (z wypowiedzi wynika, że takową posiada). Ja odpowiadam - znikomy.  Przeszukałem rachunki (mam klimatyzator 3,5 kW). Tak na marginesie, podawana moc układu klimatyzacji, to nie jest  ilość watów ciągniętych z sieci. U mnie jest 3,5 kW, a przy maksymalnej pracy klimatyzacja pobiera ok. 1 kW. 

    Sprawdziłem zużycie prądu (podaję z zeszłego roku, bo w tym, na początku Czerwca przez 9 dni byłem na wakacjach więc dane byłyby zaniżone) w okresach miesięcznych

    Kwiecień - 117 kWh

    Maj - 106 kWh

    Czerwiec - 115 kWh

    Lipiec - 129 kWh

    Sierpień - 133 kWh

    Jak widać w gorącym zeszłorocznym Sierpniu, zużycie było powiedzmy w zaokrągleniu o 30 kWh większe niż w Maju. Przy obecnej  cenie za 1 kWh (0,51 zł), daje to szalone 15 zł. 

    Taki mam średnio miesięczny koszt za komfort życia i przede wszystkim spania w upalne dni. 

    Jak to się ma do wiatraczków. Poprzedni zbiornik (910L) był pod T5 i nie miałem wtedy klimatyzacji. Utrzymanie temperatury w upalne dni, mimo pracujących non stop wiatraczków było właściwie niemożliwe. Przy 28-30 na zewnątrz, temperatura wody oscylowała zawsze w granicach 26,5-27,5 stopnia. Często z rozpaczy zamrażałem bańkę wody (5L) i wkładałem ją do sumpa, żeby trochę zbić temperaturę. Nie wspomnę już tutaj o irytującym szumie tych wiatraczków. 

    Jak to wygląda obecnie? Ano tak, że odpalona kostka pogorszy mi komfort życia. :D Dlaczego? Ano dlatego,  że nie jestem ciepłolubnym stworzeniem, i przy temperaturach przekraczających 27 stopni na dworze, odpalam klimatyzację i ustawiam ją na 23-24 stopnie. Ponieważ mam ją tylko w jednym pokoju, to przy zapowiadanych większych temperaturach ( w okolicach 30 i więcej), przed wyjściem do pracy zapodaję temperaturę 22 lub nawet 21 stopni. Zwiększam, gdy wracam do mieszkania. Chodzi tutaj o to, żeby to zimne powietrze cyrkulowało po całym mieszkaniu i docierało również do kuchni i sypialni. Oczywiście jest różnica, ale ok. 1-1,5 stopnia, ale jak w saloniku mam 23, to w sypialni 24 i idzie normalnie spać. 

    Problem w tym, że przy tak ustawionych temperaturach załącza mi się regularnie grzałka.:D Więc mam do wyboru, albo będę miał trochę wyższą temperaturę w mieszkaniu, albo płacił dodatkowo za pobór prądu przez grzałkę. 

    Przykład - na dworze 29, w pokoju 23,7, temperatura wody spada z 25,1 na 25 i załącza się grzałka. Kilkanaście minut, temperatura osiąga zadaną 25,1 i grzałka się wyłącza.

    Zalewając baniak postanowiłem zrobić jeszcze jedno doświadczenie, odnośnie wypowiedzi Michała (nie używa w ogóle grzałki, nawet zimą). Zalałem wodę, posoliłem, nie włączałem grzałki i czekam. Włożyłem skałę, piasek i nadal czekam. Ale temperatura nie podniosła się wyżej niż na 22,8 stopnia. A przecież też ma pompę obiegową, cryrkulacyjną i też się grzeją. Ktoś powie że małe, no tak, ale też i mniej wody mają do podgrzania. O lampie nie wspominam, bo wydziela bardzo mało ciepła, rękę pod nią mógłbym trzymać godzinami, a jak się włączy jej wentylator, to też nie leci jakieś mega gorące powietrze. Tak na marginesie, ten wiatraczek od lampy, to aktualnie najgłośniejszy element zbiornika (choć oczywiście nie wyje, a słychać to tylko w absolutnej porannej lub wieczornej ciszy), co mnie niezmiernie cieszy. 

    Generalnie doszedłem do wniosku, który skonkludowałem na początku - wszystkiemu winna jest korona, która zatrzymuje ciepło i nie pozwala na swobodną cyrkulację powietrza nad zbiornikiem. Bez niej było by prościej - wiatraczki out, klima in i spokój. 

    I jeszcze taka obserwacja - są dwa etapy piękna zbiornika. Jeden z nich, to ten, kiedy wszystko pięknie rośnie, zbiornik hula aż miło i przyjemnie na niego spojrzeć. Drugi jest łatwiejszy do osiągniecia, to ten etap, kiedy po zalaniu i włożeniu wszystkiego woda się wyklaruje, wszystko jest takie nowe, czyste, nie przyszły jeszcze okrzemki, dino, cyjano, glony i inne plagi i...jest pięknie. Ten etap właśnie przechodzę, ten drugi przede mną, dlatego cały czas biję się z myślami jak ma wyglądać ta kostka i czym ją w takim razie zasiedlić..

    Oto słowo na Niedzielę. 

     

     

     

     


  5. Jako, że na ostatnim zlocie w Ustroniu Jukos mnie rozszyfrował. mówiąc do mnie, w obecności świadków - " ty nie tylko nie masz akwarium, ale nigdy nie miałeś, a przyjeżdżasz tutaj tylko po to, żeby się z nami nachlać", trzeba było zadziałać. No bo jak tu się wkręcić za rok? Paprotka też odpada, drugi raz nikt się na nią nie nabierze. No to coś tam podziałałem. 

    Niefortunnie, przy remoncie nie przewidziałem kilku posunięć, w związku z tym moje motto "Życie jest zbyt krótkie na małe baniaki" trzeba było na chwilę odstawić w zapomnienie. Ale...... 

    W ostateczności stanęło na kostce 60x60x55. Po wcześniejszych zbiornikach, to faktycznie maleństwo, i to jeszcze z panelem zamiast sumpa. W dodatku jakieś ledy zamiast T5, same nowości. Czy ja to ogarnę?

    No, ale jak mawia stare polskie przysłowie, jak się nie ma co się lubi, to się lubi co kto zgubi. Czy jakoś tak.

    W każdym bądź razie, zalałem, znalazłem w piwnicy trochę prawdziwej skały, resztę niestety musiałem dokupić (wszędzie jakieś same malowane gipsy sprzedają), wsypałem piach i wdycham z rozkoszą ten zapach solanki. Trzy lata odwyku dały mi w kość.

    Gdzieś kiedyś wyczytałem, że w kostce nie tak łatwo ustawić cyrkulację. Faktycznie, pioch lata po całym baniaku, lekko nie będzie, tym bardziej że wsypałem mój ulubiony Nature's Ocean. 

    Wstawię jakąś fotkę, choć d*py nie urywa. Już przy T5 zawsze mi zdjęcia na niebiesko wychodziły, a teraz to już jakiś koszmar normalnie. 

     

    zalane.jpg


  6. 3 godziny temu, VDR napisał:

    ... w moim odczuciu to sklepy od dawna wala z nami w ...... wiesz w co ;)

    No to za kilka tygodni osobiście się o tym przekonam, żądając odpowiednich dokumentów i konkretnych opisów na paragonie przy zakupie życia.


  7. 8 godzin temu, katani napisał:

    Jak mnie ktoś pyta, czy warto wydać na klimę to mówię tak: przez 330 dni w roku, to niepotrzebny kurzołap. Ale przez pozostałe 30 chwalisz dzień, w którym ją zamontowałeś. A takich dni jest coraz więcej.

    U mnie jeszcze chodzi w drugą stronę, czyli jesienią - kiedy jeszcze nie włączą centralnego, a na dworze już zimno (zwłaszcza nocą), oraz wiosną - kiedy już wyłączą ogrzewanie, a bywają jeszcze zimne dni i noce. Wtedy przestawiam na funkcje grzania, co wychodzi mnie taniej niż jakieś tam farelki i inne grzejniczki. 

    Co do opłacalności wiatraczków vs klima (o hałasie nie wspomnę), skoro masz to przećwiczone Michał, to nie będę dyskutował, ale....wczoraj dzwonili, że kosteczka jest sklejona, więc mam nadzieję, że zdążę to sprawdzić u siebie jeszcze tego lata. 


  8. 7 godzin temu, inmar napisał:

    Będziecie mi paczki wysyłać ?   :clowning

    Marek, napisz tylko jakie piwko najbardziej lubisz i nie widzę problemu. Przy mocniejszych trunkach określ się w temacie zagrychy i też się ogarnie. 


  9. A, faktycznie w Lipcu, coś mi się pomyliło.

    Chłopie, weź prawnika, bo nie ważne za co i jaki, ale wyrok jest wyrok i po co ci w papierach "karany". 

    Ja tam jeszcze raz napiszę, to był donos do prokuratury, bo inaczej nie wyobrażam sobie nagle takiego zainteresowania rynkiem szczepek korali. Bo i skąd, siedział sobie jakiś prokurator przy biurku, nudził się i nagle postanowił sprawdzić na olx, kto tam może łamie jakieś prawo?


  10. Jak nie wiesz co to jest CITES, to sobie wrzuć w Google, ja nie mam zamiaru cię uświadamiać, to raz.

    Dwa, kup sobie słownik ortograficzny, oraz popracuj nad składnią zdania, bo ciężko cię zrozumieć. 

    Trzy - piszesz z dwóch kont, co już podpada pod regulamin forum.

×
×
  • Create New...

Important Information

Wchodząc do serwisu Nano-Reef, zgadzasz się na warunki Terms of Use.