tak, wiem, nie mam czasu ruszyć (_._) i kupić.
Po wykopaliskach na zmurszałym twardym dysku znalazłem takie fotki z 2018 r. Kupiłem od znajomego, prowadzącego sklep z morszczyzną po okazyjnej cenie (jeszcze chwilę a zapłaciłby mi za to, żebym wyszedł ze sklepu i się już nie targował). Zamówił Cr. cinctus, a przyjechała inna, klient nie odebrał, jakby czekała na mnie. Zidentyfikowałem ją jako Cryptocentus cyanotaenia.
Pozdrawiam, Wojtek

