Jump to content
Słony leszcz

pompy na powietrze do napędzania akwarium

Recommended Posts

W którymś "koralu" był artykuł (niestety dość ogólnikowy) na temat wykorzystania "pompy na powietrze" w akwarium morskim jako cyrkulatory. Chodzi o klasyczne rozwianie z mini-filterków, odmulaczy itp..., czyli pionowa rurka, do której od dołu wpuszczamy bąbelki powietrza, a te "przepychają" wodę w górę i w ten sposób wymuszają przepływ. Wydaje się, że w ten sposób można by robić cyrkulatory, ale też i obieg dla mniejszego akwarium. Po co? A no:

1. Rozwiązanie bardzo proste, w którym nie ma się co popsuć.

2. Nie ma żadnych metalowych wirników, więc nic się nam nie będzie wydzielało do wody.

3. Praktycznie całkowicie bezpieczne dla każdego życia (wydaje się szczególnie atrakcyjne w układach z refugium i/lub dsb)

4. Dodatkowo bardzo poprawia wymianę gazową.

5. Można się pokusić o zasilanie całego układu z jakiegoś większego kompresora bezolejowego, wyposażonego w odpowiednio duży zbiornik, i w ten sposób mamy też rozwiązanie problemu przerw w dostawie energii elektrycznej. Oczywiście, kompresor trzeba by umieścić poza mieszkaniem, niezbędny byłby reduktor ciśnienia itp, niemniej temat jest do ogarnięcia.

6. Mając już źródło dużych ilości powietrza pod wyższym ciśnieniem, można by wrócić do idei odpieniacza "kostkowego", ale tym razem nie z kostką lipową, tylko jakimś bardziej trwałym elementem.

7. O wiele mniej kabli elektrycznych.

8. Możliwość sterowania czysto mechanicznie (zwykły zaworek regulujący ilość powietrza), w mniejszym stopniu oparty o (zawodną niestety) elektronikę.

9. Było by to coś nowego:-)

Pytanie więc, czy ktokolwiek robił jakieś doświadczenia w tym kierunku? Jakich wydajności można realnie się spodziewać? Jakieś minusy?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dużym problemem będzie niezawodność tych kompresorów przemysłowe konstrukcje które są regularnie serwisowane mają serwisy co kwartał, a niestety kompresory które są przeznaczone do domowego użytku są bardzo mizernej jakości wszystko to chińczyki (nawet pseudo Polskie są Chińskie tylko są certyfikowane w kraju)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jestem na NIE :P 

1. Okropne chlapanie na boki przez wydostające się z rurki bąble powietrza

2. Bardzo słaba cyrkulacja - tylko w pionie i w miejscu zainstalowanej rurki (wszystko by się kisiło łącznie z koralowcami które potrzebują silnego strumienia wody)

3. Bulgotanie - dźwięk nie do zniesienia bynajmniej przeze mnie :P 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Minusy:
-hałas.... uruchomi Ci się kompresor w środku nocy, to albo go zam rozwalisz albo zrobią to sąsiedzi ;) 

-jest opcja że stworzy się piania na powierzchni zbiornika, np po obfitym karmieniu jakąś pyszną małżom

-jest to krok wstecz, takie rozwiązania były na początku akwarystyki

-jak dla mnie jeżeli ma to być zbiornik dekoracyjny, to średnio widzę w nim latające bąble powietrza

-oprysk wody dookoła jest przeokropny... wszystko jest narażone na zawilgocenie, pokrycie się solą itd

Plusy:

-bardzo fajny sposób na akwaria dla narybku

-relatywnie tani na większą ilość zbiorników

-jeżeli łapiemy powietrze poza budynkiem to bardzo fajnie wymieniamy CO2 na O2

Jeszcze z takich technicznych rzeczy. Będzie potrzebny dobry filtr powietrza, a nawet dwa. Jeden przed kompresorem drugi za. Akwarium morskie jest wrażliwe na wszystko i np wystarczy wczesnowiosenne pylenie sosen aby coś się wysypało. 

 

Podsumowując... przy hodowli i dużej ilości zbiorników jest to fajne. Przy jednym domowym akwarium może być bardziej uciążliwe niż skuteczne.

 

A i jeszcze trwałość wszelkich zaworków do powietrza jest irytująco mała :( 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja myślałem o czymś innym. Powiedzmy akwarium 200l i samp 100. Jako obieg robimy pompę powiedzmy 12tys regulowana i jako powrót rozdzielamy je na 4 loc line czy tam regulowane kolanka. Efekt taki że nie potrzeba cyrkulatorow i nie ma obawy ze jakiś chodzacy ukwial wpadnie akurat na cyrkulator. szkoda że wcześniej o tym nie pomyślałem

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

problemem również będzie to, że każde urządzenie pneumatyczne musi mieć ujście powietrza którym go zasilamy

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 minuty temu, kris88 napisał:

Minusy:
-hałas.... uruchomi Ci się kompresor w środku nocy, to albo go zam rozwalisz albo zrobią to sąsiedzi ;)

hmm a jak w nocy "odpala" lodówka to tez ją rozwalasz ? :P

kompresory przecież mogą być ciche - trzeba by poszukać odpowiedniego

Share this post


Link to post
Share on other sites
39 minut temu, Rezus napisał:

Ja myślałem o czymś innym. Powiedzmy akwarium 200l i samp 100. Jako obieg robimy pompę powiedzmy 12tys regulowana i jako powrót rozdzielamy je na 4 loc line czy tam regulowane kolanka. Efekt taki że nie potrzeba cyrkulatorow i nie ma obawy ze jakiś chodzacy ukwial wpadnie akurat na cyrkulator. szkoda że wcześniej o tym nie pomyślałem

 

 

Hej...

Tez o takim rozwiazaniu myslalem od kiedy odpalilem nowy zbiornik i po zalaczeniu obiegu dmuchalo bardziej, niezeli sie spodziewalem, jednak jest jedna wada takiego rozwiazania, mianowicie pompa obiegowa musi dzialac bez przerwy z taka sama moca, inaczej dolewka bedzie wariowac...

Dla mnie najpiekniejsze jest falowanie, imitacja fali a to zapewnia sterowanie pomp cyrkulacyjnych...

W Twoim przypadku wialo by tak samo przez 24-y godziny, sa co prawda specjalne, krecace sie koncowki do obiegu, mnie to jednak nie zadowala...

Poza tym musialbys "orurowac" troche tylna szybe i nie wiem czy nie przeszkadzalo by to w czyszczeniu...

Najlepszym wyjsciem by byla fala, obieg i tylko jedna rura, jest pompa ABYZZ a wada jej jest tylko cena, bo zaczynaja sie od ponad tysiac Euro...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, silvia napisał:

hmm a jak w nocy "odpala" lodówka to tez ją rozwalasz ? :P

kompresory przecież mogą być ciche - trzeba by poszukać odpowiedniego

Te starsze nie raz miałem ochotę i w dzień rozwalić :P

Może być ciężko znaleźć w rozsądnych pieniądzach cichą sprężarkę zdolną napompować zbiornik nawet 20 litrów do rozsądnego ciśnienia roboczego. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Iceberg oczywiście warunkiem powodzenia jest dobra stabilna pompa. Akurat falowania nie wziąłem pod uwagę ponieważ sam posiadam tańsze cylkukatory bez takiej możliwości. Muszę kiedyś kupić i sam się przekonać, na pewno fajnie to wygląda 

Share this post


Link to post
Share on other sites

trzeba również wziąć pod uwagę, że każdy silnik działający na sprężone powietrze musi mieć odprowadzenie tego powietrza więc albo ciągły syk albo bąbelki, wydaje mi się że raczej ciężki pomysł do realizacji, ponadto kompresory które nie kosztują fortuny nie są przeznaczone do pracy ciągłej, z doświadczenia na zwykłym kompresorze 24l pistoletu lakierniczego czyli dwie małe dziurki (otwory w okolicach 1-1,5) rozpylające, ciśnienie rzędu 2,5-3 bary kompresor praktycznie się nie wyłącza więc do akwarium trzeba by beczkę 200l powietrza+ sprężarka o niebotycznej wydajności   

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to po koleji

1 godzinę temu, boo12 napisał:

Dużym problemem będzie niezawodność

Wg mnie z tym będzie ok. W praktycznie każdym warsztacie jakiś kompresor pracuje latami, praktycznie non stop i specjalnie nikt go nie serwisuje. Na pewno taki kompresor będzie trwalszy niż super markowe pompy dla akwarystyki;-)

1 godzinę temu, =Fresz= napisał:

1. Okropne chlapanie na boki przez wydostające się z rurki bąble powietrza

2. Bardzo słaba cyrkulacja - tylko w pionie i w miejscu zainstalowanej rurki (wszystko by się kisiło łącznie z koralowcami które potrzebują silnego strumienia wody)

3. Bulgotanie - dźwięk nie do zniesienia bynajmniej przeze mnie

Pkt 1 i 3 podobno rozwiązuje wersja "czeska", która polega na tym, że zamiast wpuszczać powietrze wprost wężykiem na dole rurki, jest dużo małych otworków w dolnej części rurki, przez które jest powietrze tłoczone. Że niby wtedy bąbelki są mniejsze, przepływ bardziej równomierny, nic nie chlapie i nie bulgocze. Tak było napisane we wspomnianym artykule przynajmniej.

Pkt 2. Co do wydajności, to właśnie kompletnie nie wiem, ile litrów na godzinę da się wyciągnąć. Co do ukierunkowania cyrkulacji - jaki problem zamontować na wlocie i wylocie kolanka, czy nawet lock line? A wtedy możesz sobie ustawić co dusza zapragnie. Grunt, żeby był w tym wszystkim możliwie długi pionowy kawałek rurki, który będzie napędzał przepływ.

1 godzinę temu, kris88 napisał:

Minusy:
-hałas....

A i jeszcze trwałość wszelkich zaworków do powietrza jest irytująco mała

No opcja (to tylko taka opcja, nie warunek konieczny, może być też np pompa do napowietrzania oczka, albo bardzo wydajna pompa akwarystyczna) z kompresorem, to tylko z montażem w piwnicy, na balkonie itp... i to tez z jakimś dobrym wyciszeniem i nie każdy kompresor:-)

Na pianę to by faktycznie trzeba było coś poradzić. Nie wyobrażam sobie, żeby te wszystkie bąbelki trafiały do akwarium. Ja to widzę jakoś tak, że na górze rurki jest zbiorniczek przelewowy, w którym bąble lecą sobie w górę, a dołem już woda bez bąbli wypływa do akwa.

No z krokiem wstecz to się kompletnie nie zgadzam. Jest mnóstwo przykładów, że takie odkopanie starego pomysłu, zmodernizowanie go, daje świetne efekty. Choćby refugium i dsb - pomysły mają kilkadziesiąt lat, a stają się znów co raz bardziej popularne (tylko w nieco nowocześniejszym wydaniu).

Co co filtra powietrza - sporo osób zdaje się powietrze dla odpienacza "łapie" z zewnątrz, a filtr to zwykle kawałek waty. Także bym się nie obawiał. Chociaż to nie problem, ostatecznie bierzesz samochodowy filtr kabinowy i masz super filtrację.

Trwałość zaworków... pewnie jest słaba w zaworkach z plastiku akwarystycznych. Ale przecież można użyć wypasionych, super dokładnych zaworków igłowych...

2 godziny temu, Rezus napisał:

Jako obieg robimy pompę powiedzmy 12tys regulowana i jako powrót rozdzielamy je na 4 loc line czy tam regulowane kolanka

Niemcy tak czasem robią, tylko dla wygody dają niezależne pompy (łatwiej sterować), się to nazywa "closed loops". Super efekt, tyle że koszt większy (pompy, otwory, hydraulika) i prądu więcej zjada. Ale w zasadzie nic nie stoi na przeszkodzie zrobić takie closed loop powietrzne. Czyli, otwory w ścianach, a rurka na zewnątrz akwarium.

2 godziny temu, boo12 napisał:

problemem również będzie to, że każde urządzenie pneumatyczne musi mieć ujście powietrza którym go zasilamy

A to nie rozumiem chyba trochę. Przecież akwarium nie jest szczelnie zamknięte...

1 godzinę temu, silvia napisał:

kompresory przecież mogą być ciche - trzeba by poszukać odpowiedniego

No, moga być też turbiny, które są ciche, wydajne, tyle że nie uzyskasz z nich tak wysokiego ciśnienia, jak z tłokowej pompy. No ale nikt tym kół samochodowych pompował nie będzie. Jak będziesz miał 1-2 atmosfery nadciśnienia, to i tak będzie nadto i reduktor będzie potrzebny.

Godzinę temu, Iceberg napisał:

Hej...

Najlepszym wyjsciem by byla fala, obieg i tylko jedna rura, jest pompa ABYZZ a wada jej jest tylko cena, bo zaczynaja sie od ponad tysiac Euro...

"Moc" "obiegówki" byłaby stała, bo byłby reduktor ciśnienia. Co do falowania, taki pomysł na szybko. Coś jak wavebox, tylko szczelny, do którego cyklicznie pompujesz powietrze (które wypiera wodę) i je wypuszczasz. Wystarczy jakiś elektrozawór sterowany czasowo lub mechanicznie. I jak? Rury można zamaskować, można wręcz okryć je w konstrukcji skalnej. Tradycyjny cyrkulator też nie wygląda zbyt pięknie w akwarium.

41 minut temu, kris88 napisał:

Może być ciężko znaleźć w rozsądnych pieniądzach cichą sprężarkę zdolną napompować zbiornik nawet 20 litrów do rozsądnego ciśnienia roboczego. 

Ceny takiego sprzętu w porównaniu ze sprzętem "do morskiego" wcale nie muszą być wygórowane. Tym bardziej, że tu nie będziesz potrzebował ciśnień rzędu kilkudziesięciu MPa czy wydajności setek litrów na minutę. No ale fakt, pewnie warto by rozpoznać temat kompresorów, pomp powietrza, ich cen, parametrów itp...

45 minut temu, Rezus napisał:

Muszę kiedyś kupić i sam się przekonać, na pewno fajnie to wygląda 

Falowanie fajna sprawa, a jebao czy aqua nova majątku nie kosztuje;-)

Ogólnie, dzięki za odzew. Sam też nie jestem w zasadzie do końca przekonany, czy to ma szansę działać (trochę też stąd ten temat), ale chodzi mi to po głowie od dłuższego czasu. Wiadomo, że nie do każdego zbiornika by się to nadało, na las acr pewnie bez sensu, ale miękkie/LPS to już mogłaby być fajna opcja.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Słony leszcz napisał:

A to nie rozumiem chyba trochę. Przecież akwarium nie jest szczelnie zamknięte... 

to będziesz miał bąble powietrza non stop w akwarium albo syk jak wyprowadzisz to na zewnątrz

 

5 minut temu, Słony leszcz napisał:

Jak będziesz miał 1-2 atmosfery nadciśnienia, to i tak będzie nadto i reduktor będzie potrzebny.

musisz mieć wytworzone wyższe ciśnienie w beczce z której będziesz zasilał urządzenia w standardzie jest to około 8 bar co jednocześnie zapewnia zapas jak i możliwość odpoczynku samej sprężarki bo jeśli będzie pracować bez przerwy to żadna tego nie wytrzyma, chyba, że śrubowe ale tutaj znowu koszty

 

9 minut temu, Słony leszcz napisał:

1-2 atmosfery nadciśnienia, to i tak będzie nadto i reduktor będzie potrzebny.

nadciśnienia  czy ciśnienia roboczego urządzenia ? gwarantuje, że żadnej pompki z sensownym przepływem nie zrobisz takim mizernym ciśnieniem

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, boo12 napisał:

więc do akwarium trzeba by beczkę 200l powietrza+ sprężarka o niebotycznej wydajności

Do zasilania odpieniaczy kostkowych potrzeba ok 300-400 l/h (5-7 l/min, a najmniejsze kompresory mają wydajność od kilkudziesięciu l/min). Podejrzewam, że do takiej pompy na powietrze potrzeba by zdecydowanie mniej. No i trzeba pamiętać, że nie potrzebujemy sprężonego powietrza, więc albo mamy mniejsza "beczkę" i większe ciśnienie, albo większą beczkę i ciśnienie niższe. No ale tak jak mówię, to jedynie luźny pomysł, pewnie wiele w nim dziur.

2 minuty temu, boo12 napisał:

to będziesz miał bąble powietrza non stop w akwarium

No to jest kwestia do rozwiązania waśnie, miedzy innymi:-)

3 minuty temu, boo12 napisał:

musisz mieć wytworzone wyższe ciśnienie w beczce

To wiadomo:-) Ale potem dajesz reduktor i z kążdego litra powietrza 8bar, masz 4 litry powietrza 2 bary.

4 minuty temu, boo12 napisał:

nadciśnienia  czy ciśnienia roboczego urządzenia ? gwarantuje, że żadnej pompki z sensownym przepływem nie zrobisz takim mizernym ciśnieniem

Mocne akwarystyczne pompki powietrza mają po 150 mbar nadciśnienia i z powodzeniem zasilają odpieniacze, filtry, odmulacze itd. Te "cyrkulatory" na powietrze ze wspomnianego artykułu też były zasilane zwykłymi pompkami akwarystycznymi. Wręcz nadmiar powietrza jest problemem. Także myślę, ciśnienie z dowolnego kompresora będzie aż nadto. Ale nie fiksujcie się na kompresorach... To jest detal, niech to będą zwykłe pompki... Pomysł kompresora to taka zupełnie poboczna myśl była.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Słony leszcz napisał:

Podejrzewam, że do takiej pompy na powietrze potrzeba by zdecydowanie mniej

mylisz się, odpieniacze na kostkach to tylko pompka która wtłacza powietrze do kostki praktycznie bez oporu kostka tylko rozbija powietrze na mniejsze bąbelki, przy pompie jeśli ma działać musisz pokonać opór wody który oddziałuję na łopatki i musisz wymusić przepływ tej wody  potrzebne jest to ciśnienie + oczywiście przepływ (wydajność) więc albo gruba rura i wielka pompa +małe ciśnienie albo mała pompa+ duże ciśnienie małe rury, zobacz sobie na moce silników pomp elektrycznych jakie są potrzebne do wytworzenia danego przepływu. Kompresor to nic innego jak silnik elektryczny a beczka z powietrzem to akumulator tylko, że wydajność układów powietrznych jest sporo mniejsza dlatego stosuje się je głównie do systemów sterowania gdzie nie ma możliwości na zastosowania układów konwencjonalnych np ze względu na trudne warunki eksploatacji urządzeń bądź wymogi produkcyjne (spożywkę, farmacja) Wyłączam oczywiście lakiernie itp bo to najlepszy sposób na  rozprowadzanie różnych cieczy i proszków, ale to nie ten rozmiar. Linia produkcyjna właśnie farmacji (dwie taśmy kilka pakowarek itp nic wielkiego i z założenia nie ma ciągłego poboru powietrza) ma kompresory o wymiarach mniej więcej 2,5mx2mx2m i to razy 8 szt które ciągle pracują + dwie awaryjne, więc moim zdaniem nie tędy droga  

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, boo12 napisał:

przy pompie jeśli ma działać musisz pokonać opór wody który oddziałuję na łopatki

Odnoszę wrażenie, że nie do końca rozumiesz pomysł. "Pompa na powietrze" to po prostu kawałek rurki, do której na dole wpuszczam bąbelki powietrza, one popychają w górę wodę i robi się przepływ i wylatuje woda u góry. Dokładnie tak, jak w odpieniaczu, tylko mniej piany, bąbelki większe. Nie chodzi o wirnik napędzany sprężonym powietrzem. Takie rozwiązania są często stosowane w odmulaczach czy małych filtrach do słodkiego ("brzęczykach"), czasem stosuje się je też w zbiornikach odchodowych słonowodnych czy dla koników. A myśl moja jest taka, żeby tego typu rozwiązanie zastosować w normalnym akwarium morskim, zarówno do cyrkulacji, jak i do obiegu. A raczej zastanowić się nad sensownością takiego podejścia, czy to w ogóle może się udać. Kiedyś na pewno zrobię taki eksperyment, ale chciałem też poznać zdanie innych osób, jakieś kwestie które mi umknęły itd... Ot taka burza musgóf:-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Hej...
Tez o takim rozwiazaniu myslalem od kiedy odpalilem nowy zbiornik i po zalaczeniu obiegu dmuchalo bardziej, niezeli sie spodziewalem, jednak jest jedna wada takiego rozwiazania, mianowicie pompa obiegowa musi dzialac bez przerwy z taka sama moca, inaczej dolewka bedzie wariowac...
Dla mnie najpiekniejsze jest falowanie, imitacja fali a to zapewnia sterowanie pomp cyrkulacyjnych...
W Twoim przypadku wialo by tak samo przez 24-y godziny, sa co prawda specjalne, krecace sie koncowki do obiegu, mnie to jednak nie zadowala...
Poza tym musialbys "orurowac" troche tylna szybe i nie wiem czy nie przeszkadzalo by to w czyszczeniu...
Najlepszym wyjsciem by byla fala, obieg i tylko jedna rura, jest pompa ABYZZ a wada jej jest tylko cena, bo zaczynaja sie od ponad tysiac Euro...
Mam zamontowaną końcówkę obrotową w lock-line od początku jak mam solniczkę. Jest to bardzo fajne rozwiązanie im mocniejszy obieg tym lepsze kręcenie wiadomo. W nowym zbiorniku specjalnie w projekcie nie dałem otworów na wylot obiegowki tylko puściłem go nad szkłem e8f253163896dcb47b00071dab684b75.jpg2c76fb833fde20fe656637e36655dd54.jpg

Wysłane z mojego SM-N950F przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Słony leszcz napisał:

Odnoszę wrażenie, że nie do końca rozumiesz pomysł

Dobre wrażenie odnosisz zdecydowanie nie o tym myślałem :clowning, sorry za zamieszanie :czapkizgłów:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Jointela napisał:

Mam zamontowaną końcówkę obrotową w lock-line od początku jak mam solniczkę.  
 

Prawde mowiac nie widzialem takiej koncowki obrotowej i wzialem to za eductor, ale zerknalem na YT i widze ze calkiem fajnie to dmucha...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Super rozważnie ponieważ cały czas masz zmienny prąd plus jeszcze pozycją wyloty ukierunkowujesz cyrkulację.

Wysłane z mojego SM-N950F przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Słony leszcz napisał:

Odnoszę wrażenie, że nie do końca rozumiesz pomysł. "Pompa na powietrze" to po prostu kawałek rurki, do której na dole wpuszczam bąbelki powietrza, one popychają w górę wodę i robi się przepływ i wylatuje woda u góry. Dokładnie tak, jak w odpieniaczu,

i filtrach "pod żwirowych" czy jak to tam sie zwie 

384cadcff9b89b24b3fda707f775fe39.jpg

 

... krewetkaria i takie tam

albo gąbkowych

Platinum-Soil-Shrimp-tank-32-l-Qualdrop-

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, silvia napisał:

... krewetkaria i takie tam

No, amerykanie naprodukowali tego, to muszą gdzieś sprzedać. A na poważnie, to problem filtrów podżwirowych polegał na tym, że syf się w tych kratkach zbierał. "Napęd" przez pompę powietrza to akurat był najbardziej niezawodny i bezproblemowy element systemu. Inna sprawa, że taki filtr działał ok roku, więc "ciąg" tam musiał być całkiem przyzwoity.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na tą chwilę zużywam do "napędzania"  20 kostek napowietrzających/filtrów gąbkowych aco-318 czyli pompki dające 3600l/h (znalazłem przelicznik że 1l/h=0,0084bar/h, co nam daje około 30barów na godzinę). Jest to jej maksimum i to tylko do lekkiego napowietrzania. 
Może starczyłoby to na napędzenie 1 dobrze mieszającego cyrkulatora :) 

Tak teraz jeszcze sobie pomyślałem że cyrkulatory dają nam dość szeroki strumień wody, może być ciężko to uzyskać za pomocą rurek.

Macie jakiś pomysł na coś o neutralnej pływalność tak aby zrobić test cyrkulator tunze 6015 vs coralia 900 vs rurka napędzana powietrzem 3600l/h?
Mam pusty zbiornik i wolne wyżej wymienione pompki :)

4 godziny temu, Słony leszcz napisał:

Pkt 1 i 3 podobno rozwiązuje wersja "czeska", która polega na tym, że zamiast wpuszczać powietrze wprost wężykiem na dole rurki, jest dużo małych otworków w dolnej części rurki, przez które jest powietrze tłoczone. Że niby wtedy bąbelki są mniejsze, przepływ bardziej równomierny, nic nie chlapie i nie bulgocze. Tak było napisane we wspomnianym artykule przynajmniej.

Na pianę to by faktycznie trzeba było coś poradzić. Nie wyobrażam sobie, żeby te wszystkie bąbelki trafiały do akwarium. Ja to widzę jakoś tak, że na górze rurki jest zbiorniczek przelewowy, w którym bąble lecą sobie w górę, a dołem już woda bez bąbli wypływa do akwa.

No z krokiem wstecz to się kompletnie nie zgadzam. Jest mnóstwo przykładów, że takie odkopanie starego pomysłu, zmodernizowanie go, daje świetne efekty. Choćby refugium i dsb - pomysły mają kilkadziesiąt lat, a stają się znów co raz bardziej popularne (tylko w nieco nowocześniejszym wydaniu).

Trwałość zaworków... pewnie jest słaba w zaworkach z plastiku akwarystycznych. Ale przecież można użyć wypasionych, super dokładnych zaworków igłowych...

Więcej drobnych pęcherzyków, większa szansa na zrobienie z akwarium odpieniacza :) 

Mógłbyś naszkicować ten pomysł z zbiorniczkiem przelewowym? 

Krok wstecz... przy hodowlach są używane takie rozwiązania z powietrzem. Super sprawdzą się np do łapania planktonu, albo hodowli delikatniejszych stworzeń  (jak np pokazał Silvia przy krewetkach). Także ten pomysł jest odkurzony i wykorzystywany :)
 

Zaworki igiełkowe... tak na szybko Google wyrzucił ceny zaczynające się od 40zł sztuka.... czyli biorąc hurtowo zwykłe plastikowe, możesz ich mieć 80szt. Trochę drogo wychodzą igiełkowe :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, kris88 napisał:

Mógłbyś naszkicować ten pomysł z zbiorniczkiem przelewowym? 

image.png.65447e63987cddaf711371c72ea357ea.png

Takie coś (przepraszam za jakość, ale ideę chyba widać). Niebieskie to strefa, gdzie by się zbierały i pękały bąbelki. Wierzch "zbiorniczka przelewowego" ma otworki, więc z jednej strony chroni przez bryzgami, a z drugiej - wypuszcza swobodnie powietrze. W zasadzie, układ podobny do odpieniacza, tylko bąbelki były by większe i mniej by ich było, żeby piana się nie "skleiła".

9 godzin temu, kris88 napisał:

Macie jakiś pomysł na coś o neutralnej pływalność tak aby zrobić test cyrkulator tunze 6015 vs coralia 900 vs rurka napędzana powietrzem 3600l/h?
Mam pusty zbiornik i wolne wyżej wymienione pompki

Może na początek po prostu test "na oko"? Czyli, czy z takiej rurki da się uzyskać cyrkulację porównywalną choćby z małym cyrkulatorem "wirnikowym".

9 godzin temu, kris88 napisał:

Na tą chwilę zużywam do "napędzania"  20 kostek napowietrzających/filtrów gąbkowych aco-318 czyli pompki dające 3600l/h (znalazłem przelicznik że 1l/h=0,0084bar/h, co nam daje około 30barów na godzinę). Jest to jej maksimum i to tylko do lekkiego napowietrzania. 
Może starczyłoby to na napędzenie 1 dobrze mieszającego cyrkulatora

Przyznam, że trochę się pogubiłem w tej wypowiedzi. Masz pompkę powietrza 3600l/h i napędzasz nią 20 kostek napowietrzających i filtrów gąbkowych, dobrze zrozumiałem? To chyba całkiem nieźle, biorąc pod uwagę, że aż 20 elementów napędza ta pompka. Do zasilania odpieniaczy kostkowych (np mini/midiflotor) wg specyfikacji potrzeba jest 300-400 L/h, ale tam przepływ jest mocno zdławiony przez kostkę, bo celem jest dużo małych bąbelków powietrza. W przypadku "cyrkulatora na powietrze" ciśnienie jest mniej istotne, interesuje nas tylko żeby odpowiednia objętość powietrza płynęła do rurki, czyli nadciśnienie ma jedynie przezwyciężyć hydrostatyczny napór słupa wody (wylot powietrza będzie na jakiejś tam głębokości). Ilość powietrza też wydaje mi się, że nie będzie aż tyle potrzeba, jak w odpieniaczach.

A tych przeliczników na bar/h to w ogóle nie kumam o co chodzi. Pompa ma w specyfikacji podane, jakie nadciśnienie można z niej uzyskać. Jak zdławisz wylot powietrza, to uzyskasz mniejszą objętość, ale ciut większe ciśnienie. Ale to generalnie są i tak malutkie ciśnienia dla pompek membranowych, rzędu 150 mBar.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×

Important Information

Wchodząc do serwisu Nano-Reef, zgadzasz się na warunki Terms of Use.