Jump to content

Słony leszcz

Klubowicz
  • Content count

    1651
  • Joined

  • Last visited

About Słony leszcz

Informacje o profilu

  • Imię
    Czarek
  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd:
    Grodzisk Mazowiecki
  • Akwarium
    35x35x40 (49l)

Recent Profile Visitors

1760 profile views
  1. A ja dolewkę bym radził grawitacyjną, szczególnie do sumpa. Ja nawet bez sumpa mam grawitacyjną i 1. wreszcie "śpię" spokojnie, nie martwię się czy się jakaś elektronika nie zawiesi znowu, 2. poziom trzyma idealnie, żadna elektroniczna tak poziomu i zasolenia nie będzie trzymała jak zwykły pływak, 3. koszt to tak z 1/3 eleketronicznej - lepiej na życie wydać. Nie bardzo rozumiem, jaki problem ze zmieszczeniem pływaka. Ta aquatrendu (i podobne z aliekspres) wiele miejsca nie zajmuje. Wtedy musiałbyś zamiast pompy zamontować elektrozawór. Ale serio polecam pływak. Ja akurat miałem tunze nie tę "eye", ale elektronika to elektronika, w końcu zawsze zawiedzie.
  2. Słony leszcz

    to jeszcze będzie ładna kosteczka

    Wczoraj jeszcze chwilę poeksperymentowałem. Zgodnie z radami skręciłem moc pompy do połowy (pokrętło mniej więcej w połowie między skrajnymi położeniami) i faktycznie zadziałało. Bąbelki w odpieniaczu co prawda wydają się gorsze, ale o dziwo pieni lepiej. Tzn teraz trzyma w miarę stabilny poziom piany (przy podstawie kubka), a co jakiś czas jak się syfu nazbiera trochę, piana skleja się lepiej, idzie do stożka i odrobina ląduje w kubku. A w kubku zbierają się małe ilości płynu koloru lekkiej herbaty. Moja hipoteza: przy większym przepływie powietrza piana może i była lepsza, ale była też mocno bełatana w odpieniaczu przez dużą ilość powietrza przepychaną przez rurę i piękne pęcherzyki szybko też pękały. Dodatkowo, jak już mimo wszystko faktycznie się coś zaczynało kleić, momentalnie było wypychane do kubka - stąd mało skondensowany urobek i konieczność ciągłego podnoszenia rury do góry. Wychodzi, że rura miniflotora jest po prostu za cienka na taki przepływ. Obecnie odpieniacz ustawiony jest tak, że podstawa kubka jest ok 10cm nad wodą, a wierzchołek stożka ~18cm. Czemu tak wysoko? Trochę tam ciasno już, a takie ustawienie jest w miarę wygodne w obsłudze. Teraz mam zamiar tylko pompą dalej regulować, żeby bardziej skondensowany urobek był. Pewnie też zamówię mniejszą pompkę, bo po co ma wielki klekot na pół gwizdka hałasować. A ta 550 i tak się prędzej czy później do czegoś przyda.
  3. Słony leszcz

    to jeszcze będzie ładna kosteczka

    Producent poleca 200l/h, ludzie często używali sera 275r, ale ja chciałem mieć zapas:-) To tera zmam:-) No, nie ma co gadać, trzeba sprawdzić eksperymentalnie
  4. Słony leszcz

    to jeszcze będzie ładna kosteczka

    To ja się zgodzę w 100%ach, że trzeba ustawić raz a dobrze i się nie przejmować, że czasem nie ma co odpieniać:-) Tylko kwestia właśnie, jak ustawić żeby było dobrze. Tak jak teraz, czyli 2/3 odpieniacza ponad wodą... wydaje się dziwnie trochę i nigdzie się nie spotkałem (filmiki na yt, stare tematy na forach...), żeby tak był miniflotor ustawiony. Stąd wniosek, że coś jest nie tak. Jednocześnie nie może być za nisko, bo nie może mi odpieniacz w przypadkowych momentach przelewać. Raz że syfu może narobić, dwa - akwarium małe i może się to na zasoleniu odbijać. Idealnie właśnie by było, żeby do kubka trafiał tylko porządny kondensat, tylko wtedy kiedy faktycznie jest co odpieniać. No ale spróbuję ze skręceniem mocy pompy. Faktycznie jest trochę na wyrost, a jak mówią, czasem nadgorliwość gorsza od faszyzmu...
  5. Słony leszcz

    to jeszcze będzie ładna kosteczka

    Zawsze mogę skręcić, albo tylko jedną membranę (połowę wyjść) podpiąć pod odpieniacz. Po prostu ładne bąbelki są na pełnej mocy, taka biała piana ładna prawie jednorodna. Jak skręcam to szybko bąble rosną, dlatego właśnie z pełnej mocy zacząłem, zakładając że im drobniejsza piana - tym lepiej. Czyli że te ekscesy, skoki wysokości słupa piany i przelewanie - wynika z nadmiaru powietrza? Jak skręcę o połowę, to będzie stabilnie pracował odpieniacz? Nie pozostaje nic innego jak sprawdzić, ale to już po weekendzie. Musze też zapasowych kostek nakupić i wymienić tę co przyszła z odpieniaczem, bo jest delikatnie pęknięta. Niby pieni na całej powierzchni, nie widać żeby przez pęknięcie jakoś specjalnie dużo powietrza uciekało, ale pewnie wpływ jakiś to ma.
  6. Słony leszcz

    to jeszcze będzie ładna kosteczka

    No więc tak. Zmierzyłem, nad wodę wystaje 20cm rury, a wierzchołek stożka w kubku jest na wysokości 28cm. Kosmicznie wysoko się wydaje, a jednak wczoraj po powrocie z pracy w kubku było już trochę płynu wyglądającego wreszcie jak urobek odpieniacza (niezbyt ciemna ale już cuchnąca ciecz, która została wylana wreszcie). Tuż po powrocie piana była gdzieś tak na wysokość 15cm nad poziomem wody, ale jak potem zacząłem majstrować, karmić ryby itd - opadła do wysokości 4-8cm, i tak już potem się utrzymywała (po karmieniu opadała do 4, potem powoli podnosiła się do 8). Niby wygląda, że trzeba by obniżyć odpieniacz, ale się obawiam, że jak obniżę to znów zacznie przelewać niespodziewanie. Serio nie ma nikogo, kto ma/miał miniflotora i by coś podpowiedział? Dla przypomnienia: odpieniacz miniflotor, kostka AM mini, pompa sera 550R plus (wszystkie cztery wyjścia połączone i pełna moc ustawiona), aktualnie zamontowana długa (30cm) rura. No jeszcze zobaczymy też, bo weekend poza domem, to nikt nie będzie grzebał i może się wtedy sprzęt "wygrzeje" i ustabilizuje.
  7. Słony leszcz

    to jeszcze będzie ładna kosteczka

    Teraz to pewnie ze 25cm, albo i lepiej:-) Sama rura odpieniacza ma 30cm i połowa albo i więcej sterczy już nad wodą. Ale Ty masz inny odpieniacz, dużo słabszą pompkę, to i nie bardzo jest jak porównywać. Pewnie u mnie przewymiarowana pompka to powoduje, ale na razie chcę spróbować ustabilizować go na takiej mocy. Skręcał pompę będę potem, w następnej fazie testów.
  8. Słony leszcz

    to jeszcze będzie ładna kosteczka

    Nic nie chlapie, normalnie pełna rura piany jest, odpieniacz pracuje na "mocno mokro", więc podnoszę go co raz wyżej. Wiesz, na razie to takie bardziej eksperymenty i zabawa, żeby wyczuć sprzęt. Docelowo pewnie trochę skręcę moc, choćby po to, żeby móc potem kompensować stopniowe zużywanie się kostki zwiększaniem mocy pompki. Ale teraz chciał bym z grubsza ustawić wysokość zamontowania rury, a dopiero potem już precyzyjniej regulować mocą. Z tym przelewaniem to jeszcze taka jest rzecz, że strasznie niestabilnie to funkcjonuje wg mnie. Kilka godzin piana stoi przy podstawie kubka, aż nagle (pewnie ryba kupę robi) wali w górę i po chwili kubek pełny jest. Więc podnoszę rurę wyżej, co ciekawe piana znów zatrzymuje się u podstawy kubka... i za jakiś czas znów przelanie nagle. Co się już nauczyłem, to nie wyciągam już całej rury z wody, żeby piana pozostała w odpieniaczu. Generalnie, fajna zabawa:-)
  9. Słony leszcz

    to jeszcze będzie ładna kosteczka

    Jebałka jest ustawiona na taflę w trybie falowania, do tego kaskada fzn3 rozkręcona na max, powierzchnia naprawdę mocno się rusza, kożucha brak. Więcej bym tą droga już nie uzyskał. I w zasadzie byłem przekonany, że wszystko jest ok. Parę razy zmierzyłem ph, zawsze było powyżej 8. Ale jak odpieniacz pochodził trochę, "naocznie" było widać dużą zmianę na plus. I nie jest to kwestia, że coś tam odfiltrował z wody, bo na razie ciągle przelewa jeszcze i zawartość kubka wlewam z powrotem do akwa, żeby mi zasolenie nie poleciało. Pompka powietrza nominalnie ma 550 l/h, niechby nawet realnie pompowała mniej, ale to i tak potężna ilość powietrza dla 40-o litrowej kosteczki. I nie chcę tutaj znów zaczynać dyskusji na temat odpieniaczy i wymiany gazowej. Sam nie jestem jeszcze pewny, czy na stałe zostanie i czy będzie działał non stop, czy np tylko w nocy. Generalnie to bardziej chciałem poćwiczyć, podszkolić się, żeby kiedyś w razie W mieć jednak dostępną opcję użycia odpieniacza. Ale muszę przyznać, że pierwsze wrażenia moje bardzo pozytywne i skłaniałbym się chyba żeby został, choćby bez kubka nawet, tylko jako napowietrzacz.
  10. Słony leszcz

    to jeszcze będzie ładna kosteczka

    No, no, po nocy kubek znów pełen. Tym razem woda w kubku lekko żółta już. Więc odpieniacz znów do góry. Pewnie bez skręcenia mocy pompy się jednak ne obejdzie, ale na razie kombinuję wysokością dalej.
  11. Słony leszcz

    to jeszcze będzie ładna kosteczka

    Jak na razie ciągle przelewa i ciągle podwyższam:-) No ale nie narzekam, w sumie o eksperyment chodziło:-) Jedno jest pewne - kolosalny efekt jeśli chodzi o napowietrzenie. Co do odpieniania - czekam aż się piana sklei porządnie. Choć już teraz widać, że wodę mam dobrą i nie ma trochę co kleić.
  12. Słony leszcz

    to jeszcze będzie ładna kosteczka

    W sensie moc pompki? Nie, tak nie kombinowałem jeszcze. Na razie chce wyczuć moc:-) Na razie to jest tak, że piana zawsze jest za nisko początkowo, a po kilku godzinach pełny kubek już jest
  13. Słony leszcz

    to jeszcze będzie ładna kosteczka

    No właśnie ja liczyłem na coś więcej po marce AM. Ale widać nie słusznie. Chociaż, niech pochodzi...
  14. Słony leszcz

    Wymiana kostki lipowej w odpieniaczu

    Grunt że napowietrza. A z własna produkcją to na poważnie. Lipy ci u nas dostatek, a te kostki AM to zwykły kawałek drewna lipowego z "dziurką".
  15. Słony leszcz

    Wymiana kostki lipowej w odpieniaczu

    No mi na dzień dobry pękła taka kostka. Ale spoko, pewnie zaraz ogarną własną produkcję:-)
×

Important Information

Wchodząc do serwisu Nano-Reef, zgadzasz się na warunki Terms of Use.