Jump to content
Sebolls

Chory blazenek , ma jakies pryszcze

Recommended Posts

Witajcie, 

W styczniu w okolicach lewego skrzela jednemu z moich podopiecznych wyskoczylo cos w stylu bialego pryszcza.

Probowalem Herbtany, lampy uv, niestety bez skutku. Z biegiem czasu pryszczy zaczelo pojawiac sie wiecej. 

Ryba normalnie plywa, nie chudnie, je , jest "wesola".

Chorobsko nie jest zakazne, drugi blazenek jest "czysty".

Czy ktos z Was spotkal sie z takim schorzeniem i wie jak leczyc?

Ospa to nie jest, mialwm w poprz4dnim zbiorniku i to wyglada inaczej.

Bede wdzieczny za pomoc. 

Pozdrawiam 

 

20190729_220204(0)-1612x1209.jpg

20190729_220156-1612x1209.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie blazenek miał chyba to samo. Tylko trochę mniejszy "bąbel". Po kilku tygodniach samo zanikło.  I żył jeszcze długo aż wyskoczył z akwarium. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Haha, pocieszyles mnie troche. :)

jednak zamisst mniej ma wiecej a wyskoczyc nie chce :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

W sieci nie znalazłem żadnej informacji co to może być (może źle szukałem). A też żadnego znajomego akwarysty nie mam więc pozostało mi czekać na rozwój sytuacji. Może teraz ktoś pomoże w rozpoznaniu.  

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wygląda jak jakaś infekcja bakteryjna

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witaj Moim zdaniem jest to Brooklynella hostilis też to miałem jak odłowiłem moim błaznom ukwiały (bo rozrosły sie do 40 cm i zajęły załe akwarium) i zostały bez. Polecono mi by je odłowić do kwarantanny i przeprowadzić moczenie w słodkiej wodzie RO 3-4 min w temp. jak w akwarium. Tak zrobiłem i dodatkowo zastosowałem preparat w kwarantannie Tropical CMF. I dobre karmienie pokarmem nasączonym witaminami. Po 6 tygodniach temat wydał się opanowany ryby trafiły do baniaka ale wróciło lecz słabiej i  ryby były mocne i same zwalczyły ten problem. U mnie choroba wystąpiła na skutek silnego stresu (odłowienie ukwiałów - zabranie im systemu ochrony i domu)

Share this post


Link to post
Share on other sites

To jest cholerstwo i szybko atakuje całą rybę chociaż rybki pobierają pokarm. Trzeba zdecydowanych działać by nie było za późno. Plus leczenia kwarantannowego jest taki, że nie działasz ze środkami w głównym zbiorniku gdzie nigdy nie wiadomo jak zareagują pozostali mieszkańcy, no i woda RO jest najtańszym specyfikiem w przeciwdziałaniu  B.H. i innych pasożytach - potrafi zadziałać na korzyść. Można też spróbować z miedzią też skutkuje

Share this post


Link to post
Share on other sites

1 raz RO 3-4 min w temp. jak w akwarium i obserwować po  2 tygodniach ponownie jak by się nie poprawiło ale powinno pomóc i ryby nie mogą mieć stresu podczas kuracji

Share this post


Link to post
Share on other sites

Update

Stosowalem przez tydzien Artemis , pozniej wyjechalem na wakacje.

Po powrocie zauwazylem ,ze zmiany na rybie jakby przyhamowaly troszke i zaczely sie zablizniac. 

Niestety po kilku dniach zaczely pojawiac sie na nowo . 

Sprobuje metody z RO. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×

Important Information

Wchodząc do serwisu Nano-Reef, zgadzasz się na warunki Terms of Use.