Jump to content

Nik@

Szlachta Morska
  • Content count

    5421
  • Joined

  • Last visited

Informacje o profilu

  • Imię
    Dominika
  • Płeć
    Kobieta
  • Skąd:
    Gliwice
  • Akwarium
    756L+ sump

Recent Profile Visitors

10027 profile views
  1. Fajnie to poukladales, bedzie pięknie musze się wprosić kiedyś, bo zdjęcia zwykle nie oddają nawet połowy uroku zbiornika.
  2. Nik@

    Nurkowanie na rafach

    Ze mnie taki jednorazowy nurek. Zrobiłam CMAS P1, żeby raz w życiu zobaczyć rafę, ale kto wie, może jeszcze kiedyś sprobuje. Gdzieś mi wcieli jeden but po powrocie z Egiptu. Niedawno trafiłam na YT na kanał The bucket list family. Ludzie sprzedali cały dobytek i razem z dziećmi chyba ze 3 lata podróżują po całym świecie. Te ich maluchy nurkowały z rekinami, z delfinami, z humbakami, pokazali też kilka pięknych raf. Najmłodszy syn urodził się w czasie tej podróży.
  3. Nik@

    Egipt rafa

    Mnie się podobało w El Malikia przy zatoce Abu Dabbab. Są atrakcje dla dzieci, są animatorzy, jest miejsce do snurkowania i fajne nurkowiska. Ja byłam tam z ekipą płetwonurków, mogę polecić firmę, która ma wlascicielke Polke. Można u nich i wziąć lekcje i wypożyczyć sprzęt, albo skorzystać z nich, jako przewodników, którzy załatwia wszelkie formalności i okażą miejsca godne uwagi. Mieliśmy u nich 5 dni nurkowych, po dwa nurkowania dzienne, kto chciał też miał okazję dodatkowe nocne wziąć.
  4. Nik@

    Obciążenie stropu

    Nadal pytam, czy chodzi o konkretny metr, na którym coś stoi, czy o średnie obciążenie podłogi w pomieszczeniu/mieszkaniu. Bo to jest różnica, czy postawie 3 tony na 1m kwadratowy, a reszta powierzchni będzie w miarę pusta, czy rozmieszczę ten ciężar w miarę rownomiernie. Czyli: czy ma to znaczenie, że postawie plytki basen na całej podłodze, gdzie każdy konkretny metr nie będzie przeciążony albo ustawie regały z akwariami przy ścianie do samego sufitu, gdzie przekrocze normę na konkretny metr powierzchni powiedzmy 10cioktotnie, ale reszta podłogi będzie w miarę pusta, czyli sofa i jakiś stolik kawowy. Nie wiem, jak to jeszcze lepiej opisać. Ooo, może tak: czy 1 raz walnąc konkretnie pięścią w twarz to jest to samo, co 20 razy z liścia
  5. Nie grzeb nic przynajmniej przez miesiąc. U mnie tez ryby wydawały się zadowolone z wielkiego basenu, ale ja mimo radosnego widoku ciągle bałam się ospy. Niestety, doczekałam się jej, chyba po kilku tygodniach. Znasz przebieg pozniejszej walki...
  6. Nik@

    Morszczak szuka pracy

    Tak mnie od jakiegoś czasu nachodzi myśl, żeby zmienić pracę. Od wielu lat żyje, a ostatnio wręcz dogorywam w korporacji, w ktorej jest coraz mniej czasu na wykonywanie podstawowych obowiązków, bo coraz więcej czasu trzeba poświecic na rejestrowanie każdego "pierdnięcia"w rejestratorze zadań, codziennych godzinnych spotkan (liczę średnio dziennie) ktore zabierają cenny czas na pracę operacyjna. Managerowie muszą pokazywać raporty wyżej, a im więcej tej skóry i tłuszczu wrzucaja, tym mniej cennego mięsa jest w stanie dać pracownik. Do tego w korporacji nie jesteśmy żywymi ludźmi, tylko zasobem... Może nie tylko ja tutaj mam ochotę zmienić tak ważna część życia, jak praca? Owszem, są portale do tego przeznaczone, ale żadna oferta nie będzie dla mnie bardziej wiarygodna, niż polecona przez zadowolonego pracownika. Jeśli macie jakieś ciekawe wakaty w swojej firmie, którą uważacie za dobrego pracodawcę, to dajcie znać. Może akurat ktoś z morszczakow w okolicy skorzysta i zmieni swoje życie na lepsze. Lepsza praca/płaca, to więcej czasu i hajsu na nasze hobby Szukalamlw regulaminie jakiegoś zapisu, z którym mój post mógłby być niezgodny, znalazłam tylko taki o kryptoreklamie i odnośnikach do sklepów internetowych. Nie zostało opisane, czy dotyczy to tylko sklepów z "branży" ale wydaje mi się, że ten temat zupełnie się z tym zapisem nie kłóci. Proponuję taka formule, żeby wpisywać stanowisko, lokalizację, podstawowe wymagania, nazwę firmy lub, jeśli firma ma gdzieś wystawiona ofertę, to link i krótka notatka, co u danego pracodawcy jest atutem, a co wadą. Jesteśmy sporą, dość zgrana społecznością, pomagamy sobie w różnych problemach, więc może i w tym?
  7. Nik@

    Obciążenie stropu

    Pytanie, czy te 250 lub 150 ma przypadać na ten konkretny metr, na którym coś stoi, czy średnio na pomieszczenie/powierzchnie podłogi? Bo jeśli pomieszczenie ma 20 metrów, to według normy 250 można nawalić total 5 ton, a przy normie 150 3 tony łącznie. Gdyby obliczyć na całe mieszkanie powiedzmy 50 metrów, to już mamy do "nawalenia" 12,5t/7,5t Ja mam 3 akwaria pod ścianą, do tego nawalilam na podłogę ponad tonę wylewki, kilkaset kg płytek plus klej. Stoi stabilnie. Liczę na to, że nie wpadnę do piwnicy W przedwojennej kamienicy na drugim piętrze bym się nie odważyła tyle nawalić, ale mieszkam w bloku z wielkiej płyty, na parterze, w mieszkaniu szczytowym.
  8. Grzebień i sitko to nie jest jakaś grozna przeszkoda, rollermat to już kiepsko, ja go nie mam. Na noc wyłączam odpieniacz i zrobiłam śmiechu wartego jeżowca że słoiczka po przecierze pomidorowym, siateczki, recepturki i patyków do szaszłyków Dlugo nosi te młode, już ponad miesiac. Widzę, że są w pysku rybki, chyba mało, może kilka sztuk. Ktoś się orientuje, ile tych maluszków zwykle jest i jakiego rozmiaru są przy wypuszczaniu?
  9. Nik@

    jak zostałem posolony

    Ja nigdy nie interesowałam się akwarystyką. Do czasu, jak na Teneryfie w loro parque zobaczyłam zbiornik morski z falującymi miękkimi (wtedy jeszcze nie miałam pojęcia, co widzę). Pomyślałam sobie wtedy, jakie to jest piękne i jaka szkoda, że nie mozna mieć tego w domu. Dalej zobaczyłam kolejny zbiornik, ogromny walec od podłogi do sufitu, gdzie plywala dookoła gesta ławica małych, neonowych ryb. Wtedy oczywiście nie miałam pojęcia, co to za ryby, nie przygladalam im się, ale były bardzo podobne do neonow. Przez kolejnych jakieś 15 lat lub więcej pamiętałam te widoki, ale nie probowalam żadnego akwarium. W międzyczasie urodziłam dziecko, przez kilka lat podrosło, pomyślałam, że może by jakieś zwierzątko mieć w domu. Poszliśmy wtedy z ówczesnym mężem i córką do sklepu zoologicznego. Mieli tam różne zwierzaki, w tym rybki. Przypomniały mi się obrazy z Teneryfy i mówię "może akwarium"? Mąż na to, ze bez sensu, ryby się nie da przytulic ani pogłaskać, to musi być coś biegającego z futrem. Tyle, że on miał alergię na futro i kocie i psie i nawet na ptasie piora. Kupiliśmy ostatecznie szynszyle, której futro miało nie uczulać i znów na ileś lat przestałam myśleć o rybach. Potem był rozwód. Bardzo przeze mnie upragniony. Finansowo bylam w d*pie, bo mąż zadłużył cała rodzine, poznałam, co to jest komornik i jak szybko ta instytucja potrafi człowieka przestawić z sytuacji kiepskiej na tragiczna. W miedzyczasie eks mnie wrobił za użyciem dziecka w kota, którego jego znajomi znaleźli rannego na ulicy. Nie chciałam, ale z powodu dziecka zgodziłam się pod warunkiem, że biorę jego kota, ale on bierze pod opiekę szynszylę. A gdzieś mi dalej te ryby chodziły po głowie. Minął jakiś czas, przyszła jesień, komornik przestal pisac , pomyślałam o jakimś akwarium, w które mogłabym się w zimie pogapic, zająć czymś myśli, żeby nie wpaść w depresję. Finansowo byłam jeszcze w przysłowiowej czarnej d*pie, więc szukałam w necie malego akwarium dla gupików czy neonów, bo tylko te rybki coś mi mówiły. No i po wpisaniiu w google frazy "uzywane akwarium" czy cos w ten deseń trafiłam na targowisko nano reef. Zaczęłam czytać to forum z niedowierzaniem.jak to, można mieć w domu takie coś, jak widziałam na Teneryfie?
  10. Od długiego czasu nie mam wieści, ale wydaje mi się, że brak wieści, to dobre wieści. Rodzice mieszkają w bloku, Olek mieszka na przeciwko i jak idę do rodziców, to na korytarzu widzę czesto jakieś rzeczy pasujące do wieku Olka, jak rowerek czy hulajnoga.. Z okolicznych sklepow zniknęły też puszki na datki opatrzone zdjęciem Olka, więc mam przekonanie, że na ten moment jest dobrze. Gdyby coś było źle na pewno bym się dowiedziała od rodziców, nie wypytuje już, bo sama mam ostatnio pod górkę, ale na pewno by mi powiedzieli. Jedno, co mnie martwi, to że ta choroba może wrócić. Czytałam o dzieciach, które w wieku kilku lat uciekły przeznaczeniu, po czym w wieku kilkunastu lat nastąpił nawrót i już się nie udało. Zbliża się okres rozliczania pit-ow, zapytam jutro mamy, czy potrzeba jeszcze wsparcia dla Olka na ten moment. Po raz pierwszy w życiu o neuroblastomie usłyszałam właśnie w przypadku Olka. Nikomu absolutnie nie życzę, ale gdybyscie usłyszeli, że male dziecko nie ma łaknienia, wymiotuje, okazuje, że boli brzuszek czy chudnie, to zasugerujcie badania USG. Ta choroba głównie atakuje małe dzieci, które jeszcze nie potrafią opowiedzieć, co jest nie tak. Bardzo mnie cieszy, że pamiętacie, interesujecie się, jutro zapytam mamy, czy wie, co tam nowego u Olka słychac
  11. Nik@

    Nowy podopieczny: Rawka błazen

    I znowu przemeblowanie zrobiła, wykopała część makroglonow. Taki filmik znalazłam się się zastanawiam, czy uda się kiedyś z moją Habibi tak zaprzyjaźnić
  12. Ona ma być tylko na dzien-dwa aż samiec wypuści maluszki. Mam taką do okien, ale boje się jednak takiej siatki na spływ dawac. Mam co prawda rewizję, więc nie powinno się nic stac. Jak myślicie, zakładać?
  13. Samiec nadal nosi młode, mam przeczucie, że dziś czy jutro je wypuści. Zastanawiam się, czy nie założyć jakiejś siatki na sito spływu, bo młode które dostaną się do komina zostaną wessane do sumpa, a tam śmierć w odpieniaczu skąd wziąć odpowiednią siatke, aby nie ograniczyła spływu, a jednocześnie uchroniła maluchy? Jakiej wielkości te młode są? Pół cm? Ooo, albo wyłączę po prostu odpieniacz na noc, ale tu znów może być problem, gdy przedostaną się do komory pompy. Te, co nie przeplyna przez przegrodę będą miały szansę w refugium się ukryć.
  14. Ja likwidowalam 360 i po odessaniu wody nie miałam poczucia, że mi coś niesamowicie śmierdzi. Zapach jakiś tam oczywiście był, ale bardzo delikatny dla mnie, jakby chodzić po plaży nad Bałtykiem, gdzie na piachu leżą jakieś wyrzucone na brzeg algi. Zwyczajny "morski" zapach, zupełnie odległy od smrodu, a nie mam raczej problemów z węchem. Dużo bardziej czuje kilkudniowy urobek z odpieniacza podczas czyszczenia, ale też nie rejestrowalam tego, jako smród, ktory wykręca nos. Lekko czuć mułem dla mnie. Może jednak cos mam nie teges z węchem
  15. @chwialek co to za gorgonia? Diodogorgia? Edit: przypomnialam sobie, że w sumpie mam jeszcze jeden koralowiec niefoto tego gatunku https://reefbuilders.com/2017/06/09/distichopora/ Kilka okruszków wielkosci 1-2 cm. Mam to już ze dwa lata i nie rośnie, albo przyrost jakiś mikroskopijny. Może jest martwy? Ale nie wyrzucam, bo ma to ciągle bladoniebieskie zabarwienie. Dla mnie koral martwy to biały. Ale tu właśnie przeczytałm, że jest niemożliwy do utrzymania w akwarium i on bardzo długo utrzymuje kolor po śmierci, więc pewnie trzymam tylko jego zwłoki.
×

Important Information

Wchodząc do serwisu Nano-Reef, zgadzasz się na warunki Terms of Use.