Witajcie nie wiedziałem w jakim dziale mam zadać to pytanie jeżeli jest nie odpowiedni to z góry przepraszam, ale nie jestem w stanie już sobie z tym poradzić, a mianowicie chodzi mi, o hodowlę fitoplankton. Niby bardzo prosta rzecz itd....., a mianowicie tak było do tej pory. Od kiedy wyjechałem na święta coś się stało z moim fito po prostu wszystko padło. To, co mi zostało co odlewałem wciąż mam w butelkach, ale nie mogę rozpocząć od nowa hodowli, ponieważ wszystko mi non stop pada. Nie istotne czy zaczynam na moim fito i rozrabiam 1 do 1 i tak padnie robi sie coraz jasniejsze aż żółte czy jadę do znajomego sklepu, w którym tez mają fito i nie mają żadnego problemu z hodowla tam kupię Litr wlewam u mnie rozrabiam 1 do 1 i to samo robi sie coraz jasniejsze aż w końcu pada. Czy ktoś mi jest w stanie powiedzieć, o co dokładnie chodzi.
Fito, rozrabiam z wodą, o zasoleniu 1017 na soli red sea na każdy litr dodaję pożywkę firmy grotech 10 ml na 1 L to wszystko jest w reaktorze w którym jest odpowiednie oświetlenie i natlenienie. Nigdy nie miałem problemów, a teraz nie potrafię się od tego odbić.
Za wszelką pomoc bardzo dziękuje.