Dobry wieczór
Chciałem zwrócić się do was o opinię bo sam nie znalazłem odpowiedzi.
Mam dużego Turbo Fluctuosus jakieś 2 miesiące temu zauważyłem że ma pasażera na gapę. Do jego muszli jest przyklejona druga muszla z czymś. Wygląda też jak ślimak. Generalnie żyją razem wygląda to na symbiozę. W dzień śpią a w nocy gdy odkurzacz rusza na pastwisko mały je razem z nim.
Nie wiem co mam o tym sądzić, generalnie niby wszystko ok ale nie wiem czy mam zostawić to tak jak jest czy to jakiś pasożyt i eliminować to.
Wrzucam link do nagrania z 30 października.
Dodam jeszcze że muszla małego pozostaje bez zmiany w tym samym miejscu, nawet zastanawiałem się czy nie obrosła jej muszla dużego i dlatego nie może się ruszyć.
