Jump to content

Alk

Klubowicz
  • Content Count

    5
  • Joined

  • Last visited

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd:
    Nowy Sącz

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. @nanokaczor Proszę czytać ze zrozumieniem. Tematem mojego pierwszego posta było zidentyfikowanie koralowca, a nie "regularne powielanie tematu". Wiele osób mędrkuje, ale żaden nie odpowiedział na pytanie. Podałem wiarygodne źródła, z których wynika, że palythoa mutuki jest nietoksyczna i chciałem się dowiedzieć, czy mój egzemplarz należy do tego gatunku. To że dyskusja przeszła na inne tory, to odrębna sprawa. @elespero O ile wiem, to w Polsce nie wykonuje się badań na palitoksynę, więc o potwierdzenie medyczne było by trudno.
  2. Nie przesądzam, że to ten protopalythoa jest winien. Za rękę tzn. czułka go nie złapałem. Dziwna jest jednak korelacja między wkładaniem łap do akwarium, w którym jest, a objawami chorobowymi (2 razy). Jak pisałem w pierwszym poście mój egzemplarz jest podobny do palythoa mutuki, który nie zawiera nawet śladu palytoksyny. Wiarygodne źródła podałem w linku. Gdzie indziej znalazłem, że mutuki ma cienki biały pasek biegnący od otworu gębowego do czułków, mój tego nie ma. Stąd była moja prośba o oznaczenie gatunku mojego koralowca, niestety bez rezultatu. Nie mam zamiaru siać paniki, sam nawet trzymam go w osobnym zbiorniku. Palythoa to szeroki rodzaj, w którym są gatunki zupełnie niegroźne, jak i bardzo toksyczne. Nie ma chętnych na okaz ze zdjęcia za darmo??? Mogę nawet zawieźć w rozsądnej odległości od Nowego Sącza.
  3. @niwre37 Akurat kataru nie miałem.
  4. @TMK Palitoksyna rzeczywiście występuje u niektórych bakterii i glonów, występuje również u niektórych koralowców, a czy pochodzi od glona, który znajduje się w koralowcu, czy jest wytwarzana przez niego samego, to już sprawa drugorzędna. Ważne jest, że jest to supersilna trucizna, gdzie nawet milionowe części grama są bardzo szkodliwe. O ile dobrze pamiętam, to 0,15 mikrograma na kilogram. Czyli dla osoby o wadze 100 kg wystarczy 15 mikrogramów, aby miała poważne objawy, włącznie ze śmiercią. @niwre37 Nie będę komentował twojego poziomu wypowiedzi. Mnie, jako fizyka, interesują fakty , a nie czyjeś wyobrażenia. Typowe podejście, jeśli brakuje argumentów i kultury, to trzeba adwersarza ośmieszyć zarzucając np. paranoję. Mechanika kwantowa pewnie też byłaby zakwalifikowana przez ciebie, jako paranoja, a jednak działa. Artykuł, który dałem w linku w moim poprzednim poście, jest porządnym opracowaniem naukowym z badaniem poziomu palitoksyny w próbkach koralowców pobranych w sklepach. Niektóre mają nawet 3500 mikrogramów toksyny w gramie wilgotnego koralowca, co oznacza, że mógłby wysłać na tamten świat ok. 233 osób o masie 100 kg. Inna sprawa, to w jakich warunkach ta toksyna jest uwalniana przez koralowca. Przypuszczam, że nie truje sobie wszystkiego ot tak sobie. Było by to nieekonomiczne dla tego stworzenia, gdyż wytworzenie tej substancji wymaga energii. Czytałem wiele wypowiedzi osób poszkodowanych na polskich i zagranicznych stronach i wiele zaczynało się w podobny sposób: "Od 10 lat zajmowałem się tym koralowcem i nic mi nie było, ale kiedyś wystąpiły okoliczności, gdzie się zatrułem ja, inne osoby i zwierzęta". U mnie wyglądało to tak: Po zakupie koralowca robiłem coś z nim w akwarium i nazajutrz wystąpiły objawy podobne do przeziębienia, ale były też inne objawy, których przy zwykłym przeziębieniu nigdy nie miałem: lekkie krwawienie z nosa i dziwny posmak w ustach. Przeszło po 2 dniach. Poczytałem więc o koralowcach, które posiadam, namierzyłem podejrzanego i zamknąłem go w "więzieniu", to jest w innym, wydzielonym akwarium. Drugi raz było podobnie miałem lekkie zadrapanie na dłoni i włożyłem ją do akwarium z tym koralowcem i na drugi dzień podobne objawy, co za pierwszym razem z dziwnym posmakiem w ustach włącznie. Nadto jeszcze inna osoba skarżyła się na pieczenie oczu po dłuższym przebywaniu w pomieszczeniu z tym wydzielonym akwarium. Może protopalythoa uwalnia u mnie toksynę na skutek niezbyt dobrych właściwości fizykochemicznych wody i jestem nadto uczulony na niewielkie ilości palitoksyny? Gdyby ktoś chciał, to mogę oddać koralowca ze skałką za darmo świadomej zagrożenia osobie.
  5. Proszę o identyfikację koralowca na zdjęciach. W zależności od oświetlenia jest koloru brązowego przechodzącego w zieleń. Czy jest to Protopalythoa (Palythoa) mutuki? Czy jest toksyczny? Nie jestem pewien, czy objawy przeziębienia, które miałem dzień po pracach w akwarium nie są związane z tym koralowcem. Znalazłem w internecie zdjęcia podobne do mojego i oznaczone jako Protopalythoa mutuki. Znalazłem również opracowanie, z którego wynika, że jest nietoksyczny: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3070722/ Figure 2, Fot. H , próbka 306.39.1 Table 3, próbka 306.39.1, Non-Toxic Palythoa mutuki Pozdrawiam.
×
×
  • Create New...

Important Information

Wchodząc do serwisu Nano-Reef, zgadzasz się na warunki Terms of Use.