Jump to content

sigreg

Klubowicz
  • Content Count

    60
  • Joined

  • Last visited

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd:
    slaskie

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Czesc, Pytanie jak w temacie - jaki zakres curkulacji powinno sie przyjac w akwarium nastawionym glownie na LPS (plus jeden miekki - zoa, i jeden sps - milka) ? Oczywiscie ze przewertowalem watki I odpowiedzi sa w zakresie od 15 do 40x objetosc akwarium na godzine. Dosyc duzy rozstrzal. Celowalbym w srednia, czyli powiedzmy 20x czyli jakies 1600 l/h w sumarycznej cyrkulacji. Akwa ktore wybralem bedzie miec w panelu (brak sumpa) pompe powrotna ktora zapewnia przeplyw 950l/h, i pozwala juz jakas cyrkulacje swoim wylotem wywolac. Oczywscie jest to pompa niesterowana. Majac 950 litrow/h wypadaloby dolozyc jeszcze z 600. Wstepnie wybralem Jebao SLW10 lub Tunze Nanostream 6040, obie ze sterownikiem. Roznica w cenie miedzy jedna a druga dosyc znaczna (Jebao 310, Tunze 450). Jeabo jest znacznie bardziej kompaktowa, z drugiej strony czytajac o "przypadkach" Jebao i ich trwalosci raczej sklaniam sie zeby doplacic do Tunze. Najchetniej zamiast jednej dodalbym dwie mniejsze pompki, ale mniejszych luz nie znalazlem. Podsumowujac: dla 80l i LPS planuje sumaryczna cyrkulacje 1600L, z czego 950 to nieregulowany przeplyw z pompy powrotnej, i 600 z dodatkowej regulowanej pompy cyrkulacyjnej (Tunze 6040). Dobrze ? Malo, duzo ?
  2. Czesc, Coraz blizej startu zbiornika wiec staram sie "dograc szczegoly". Na szybko - kostka 75 litrow (Red Sea Nano), z panelem w ktorym (na razie) siedziec bedzie odpieniacz z zestawu. Sumpa oczywiscie brak. Planowana obsada - glowny nacisk na LPS, z miekkich planuje zoa (jesli uda mi sie znalezc ciekawie wybarwione), z SPS Milka i byc moze Montipora talerzowa - ale tu mam watpliwosci bo zbiornik maly, a koral potrafi zacienic swoim talerzem kawal powierzchni. Do tego ukwial Cribrinopsis crassa. Ryb sztuk 4, do tego pustelnik, slimaki itd. Wszystko oczywiscie dodawane pojedynczo. Start na okolo 7 do 10 kg suchej skaly RRR plus "martwy piach". Do tego kulki maxpecta w ilosci jeszcze nieznanej. To na start tyle. System chce prowadzic z odpieniaczem ale bez podmian, o ile sie uda. Zalezy mi tez na silnej biologii ktora mam nadzieje pozwoli utrzymac rownowage w razie jakiejs wtopy - o co w malej objetosci wody nietrudno. O ile dobrze rozumiem Ati Essentials pro - jak nazwa wskazuje, pozwala utrzymac wlasciwy poziom KH i pierwiastkow sladowych w wodzie - za co zycie na pewno bedzie wdzieczne. Prodibio zas skupia sie na zapewnieniu pelni szczescia mikrobom na ktorych bardzo mi zalezy. Zaciekawil mnie "program" Prodibio Biokit Reef (maja tez ampulki w stezeniu dla nano rafek, ideaaaaalnie) zawierajacy komplet specyfikow: BioDigest, BioPtim, Cotal Vits, Reef Booster, Iodi, Stronti. O Ile ATi dozuje sie codziennie, Prodibio (kazdy produkt) raz na 15 dni. I teraz pytanie - czy moge oba "programy" stosowac jednoczesnie ? Teoretycznie nie powinno byc przeciwskazan bo obie metody skupiaja sie na innych aspektach: Ati na KH i pierwiastkach sladowych, Prodibio na bakteriach. ALE ! Sa elementy wspolne: Iodi i Stronti - czyli dozowanie jodu i strontu przez Prodibio, ktore to pierwiastki (jak przypuszczam) sa tez dozowane w Ati. Wiec... czy mozna laczyc te dwa programy ?
  3. Szczerze mowiac, ku temu sie sklanialem. Po czym pogladalem wielkie tanki tu na forum i znowu rozterki. Dzieki za wpisy, decyzja zapadla, bedzie 70 !
  4. WItam, Jak wspomnialem w kilku tematach chcialbym powrocic do slonego hobby - pierwsza solniczka (kostka 49 litrow) zakonczyla dzialanie jakies 10 lat temu. Wiec planujac teraz ponowny start, zaczynam od zera - caly sprzet lacznie ze zbiornikiem, hydraulika, a nawet RO musze zakupic. Trzeba juz teraz zaplanowac rowniez metode jaka chcialbym zbiornik wystartowac i prowadzic, no sporo ogolnie do przemyslenia i decydowania. Przy zakladaniu nowego baniaka musze znalezc kompromis pomiedzy wieloma zmiennymi - miejsce, fundusze, koszty utrzymania itd. Co ciakwe wychodzi na to ze koszty samego startu zbiornika wlasciwie spadaja wraz z jego wielkoscia (przeliczajac na litr). Czyli przykladowo planowany zbiornik 70 litrow wcale nie bedzie o ponad polowe tanszy od 170 l. Zbiornik 70 mialby tylo panel, zbiornik wiekszy - pozatym ze stabilnijeszy ze wzgledu na sama objetosc wody, mialby sump. Ale tu dochodzi jeszcze jeden bardzo istotny czynnik. Ze wzgledu na sytuacje osobista za jakies 2 lata czeka mnie przeprowadzka o jakies 350 km. Znalazlem pojedyncze watki o przeprowadzce akwarium i powiem szczerze.. troche to przytlaczajace. Ja wiem ze 170 litrow to nie 400 czy 500, ale mimo to sama ilosc wody, czy rozmiar i waga zbiornika, to inna liga niz mala 70 litrowa kostka. Majac kostke z panelem latwiej tez ja przeniesc - po prostu oprozniam (na ile trzeba) i przenosze. Majac akwarium z sumpem zbiornik jest z tym sumpem polaczony rurami, trzeba to jakos porozbierac nie zalewajac przy okazji lokalu. Moze to tylko panika (ponownie) poczatkujacego Ale jednak przeprowadzka wiekszego akwa wydaje mi sie jednak sporą operacja. Z drugiej strony wieksze akwa to wiecej mozliwosci, sump, wieksza stabilnosc. Do tego kupno mniejszego z calym sprzetem teraz zeby za 3-4 lata przejsc na wieksze... no nie wiem. A moze przeprowadzka akwarium to jednak nie taki diabel straszny ? Bo wychodzi na to ze temat przeprowadzki to w sumie bardziej limitujacy czynnik niz finanse.
  5. @Arek77 Dzieki wielkie ! Dokladnie o czyms takim myslalem, i w sumie to jest to co widze w ofercie jadwigi morskiej. Ale wychodzi na to ze zadnej filozofii w tym nie ma i wykonanie samodzielne to kwestia filtra i paska roslinnych ledow. Twoj sposob podlaczenia wyglada na "bezpieczny", co rozwialoby tez obawy w kwestii ewentualnego zalania. Przy awarii pompy glownej (powrotnej z panela) pompka reaktora dzialalby jak pompa glowna. Czyli wypompuje z panela tylko tyle ile sie do niego naleje. Co do samego filtra glonowego czy tez reaktora - dla mnie to jest wlasnie takie refugium, z tym ze w osobnej tubie zamiast sumpa ktorego nie bedzie. No chyba ze sa jednak jakies roznice, ale na chlopski rozum dziala to dokladnie tak samo. Czyli taki filtr nie ma jakiejs metody na "szybki demontaz" - trzeba go normalnie rozkrecic na czesci pierwsze, a pozniej uwaznie poskladac sprawdzajac czy nie cieknie ? Rybka super - dzieki wielkie ! Piekna jest.. nigdy na nia wczesniej nie trafilem przegladajac rozne "morskie" katalogi. Trafia na sam szczyt ewentualnej obsady. Znalazlem tez inna bardzo ciekawa - Elacatinus oceanops. Tez babka, mam nadzieje ze sie nie beda gonily. Ukwial ze wzgledu na maly litraz to temat delikatny. Popularny Quadri ze wzgledu na rozmiary odpada, wpadl mi w oko Cribrinopsis crassa, wg opisow nie rosnie do duzych rozmiarow i jest relatywnie malo uciazliwy dla otoczenia. @Konrad_Wwa Poczatkujacy nie ma latwo. Ja chcialbym zrobic wszystko co mozliwe zeby komplikacji uniknac, ale czytajac to i inne fora mam taki metlik ze glowa mala. Z jednej strony widze ze bez przynajmniej 5-8 tysi na start na kosteczke 50 czy 100 litrow to wogole nie podchodz, bo musi byc super wypasiony odpieniacz, pompy dozujace, hi-endowe oswietlenie led, spore refugium i DSB plus wypasione cyrkulatory i falowniki. A bez odpieniacza to wogole tylko eksperymentalnie jesli juz, na krotka mete. Do tego pellety, wódka i od groma innych metod i specyfikow. A ja po prostu chcialbym zalozyc niweielkie proste w obsludze akwarium. I .. ni cholery nie wiem jak. Z drugiej strony czytam stare watki (jak taki jeden zatytuowany bodajze "wszystko zle") gdzie autor prowadzi akwa wrecz na wodzie z kranu, bez tego calego wypasionego osprzetu i.. dziala. Chociaz w kolejnych postach widze raczej zaciekawienie i "poblazliwosc" niz chec kopiowania takich rozwiazan. Do tego mam wlasne bardzo zle doswiadczenia - 50 litrowa kostka sprzed 10 lat. Tez tylko z panelem, tez prowadzona bez odpieniacza (na podmiankach) ktora przez bodajze rok trzymala sie calkiem fajnie. Az zaczelo sie to wszystko chwiac z nieznanego mi powodu i zaczelo sie kombinowanie - bo pisza doloz odpieniacz, musisz lac mikroelementy, slaba filtracja, stosuj absorber itd. Skonczylo sie kompletna katastrofa, pomimo wdrozenia rad plagi nie tylko nie ustapily, ale przybraly na sile. A ostatecznie glony zamienily akwa w zielona łąkę porastajac dokumentnie wszystko lacznie z nielicznymi zywymi jeszcze koralami i muszlami slimakow. Pomimo staran i nie szczedzenia dostepnych mi wtedy srodkow akwarium ostatecznie zlikwidowalem, po rozdaniu pozostalego jeszcze zycia. Nie chcialbym tego powtarzac, stad tez teraz pytam, kompiluje i staram sie znalezc jakies "optimum" - ale jak wspomnialem, nie jest to proste. Gubie sie wrecz w tych wszystkich metodach a czesto wprost sprzecznych radach i sposobach prowadzenia zbiornika ktore znajduje w roznych watkach. Stad tez pomysl zeby postawic na "nature" - czyli pojsc za tymi kolegami ktorzy prowadza akwarium "prosto", bez odpieniacza, ale z rozbudowana filtracja biologiczna. Na ile mozna ja "rozbudowac" w akwarium bez sumpa, i tu jest zrodlo pomyslu zasypania komor paneli siporaxem i innymi mediami ktore moga byc skolonizowane przez bakterie i dodania zewnetrznego reaktora glonowego. Moze to nie jest dobre podejscie - nie wiem, jak pisalem jestem wciaz (lub znowu) poczatkujacy, i staram sie w tym hobby odnalezc unikajac bledow na starcie.
  6. Witam, Musze zweryfikowac plany wznowienia morskiej przygody. Planowalem zbiornik z 170 litrami w obiegu - w tym sump. Mocno usmiechal sie do mnie zestad Reefer 170 z Red Sea. Ale.. finansowo wychodzi to juz znacznie, po drugie bylby problem z miejscem na zbiornik, a po trzecie - prawdopodobnie za jakies 2 lata czeka mnie daleka przeprowadzka (300 km), nie jestem sobie w stanie wyobrazic logistyki takich przenosin z tankiem 170 litrow z sumpem. Aktualnie stanelo wiec na wystartowaniu znacznie mniejszym zestawem - nano rafka 70-80 litrow z panelem. Tutaj znowu patrze na red sea (nano, 75 litrow), ale rozwazam tez poskladanie zestawu we wlasnym zakresie, wzroujac sie jedynie na rozwiazaniach red sea. Co chcialbym trzymac - marzy mi sie ukwial O ile w takim litrazu to ma sens. Wiadomo ze ukwial po dojrzewanu wejdzie jako pierwszy zeby znalazl sobie miejsce. Poza ukwialem z miekich byloby zoa, i glowny nacisk na LPS. Mam swiadomosc ze wiele tam nie wcisne - raz ze ukwial bywa wredny, a dwa ze litraz maly. Wiec calkowicie realnie planuje poza ukwialem max 5-6 korali tak porozsadzanych zeby mialy miejsce na wzrost. Jak sie rozrosna za bardzo trzeba bedzie oddac i zainteresowac sie mala szczepka. Ryby - oczywiscie blazny. Ale nie mam tu cisnienia, nie chce meczyc zwierzat. Wiec moze zamiast blaznow inne rybki ktorych tak maly zbiornik nie bedzie ograniczal w ilosci "sztuk kilka", i ktorych nie zezre ukwial ! No chyba ze ukwialu nie bedzie. Druga opcja jest tylko jedna ryba gatunku "czegos wiekszego" lub terytorialnego. I teraz technikalia: Zalezy mi na maksymalnej "bezobslugowosci" - nie mam problemow z ogarnianiem akwa, ale problemem jest moja praca - regularnie zdarzaja sie wyjazdy okolo 1 tydzien. No i w wakacja 2 tygodnie poza domem. Pozostali domownicy nakarmia ryby czy doleja co trzeba (o ile im przygotuje dawki np w strzykawkach) i to tyle. Wobec czego chcialbym akwarium oprzec o "biologie", ograniczyc podmianki i jesli mozliwe uniknac odpieniacza. Od razu wiec patrze na prowadzenie akwa na dodatkach ATI Pro. Skaly za duzo dawac nie moge - w pierwszym akwarium (50 litrow) mialem poczatkowo podrecznikowe 20% objetosci w skale w glownym zbiorniku (10kg) - no to byl obled. Calkowite gruzowisko bez mozliwosci poukladania czegokolwiek. Skonczylo sie wywaleniem czesci cennej skaly zeby zdobyc choc troche przestrzeni. Wiec tym razem planuje okolo 10% - czyli jakies 7kg, plus piach na dnie zbiornika. Dodatkowo chce wesprzec biologie "zasypem" w panelu - ceramika, siporax, itp. Komora "odpieniacza" bedzie wolna, wiec powinno byc calkiem sporo miejsca na media. No chyba ze odpieniacz bedzie konieczny... tu musze sie zdac na opinie bardziej doswiadczonych. Chcialbym dodac tez refugium - ale czytajac kilka podobnych watkow na forum widze ze jest ogolnie z tym problem - w sensie refugium w panelu. Widzialem rozne pomysly, ale nie widzialem ich realizacji Wiec od razu mysle o innym podejsciu - zewnetrzny filtr glonowy. Albo gotowiec z jadwigi morskiej (dobra estetyka, mozna postawic za akwarium na szafce), albo reaktor DIY, albo "balkonik" z refugium z jakiejs kaskady czy podobnych wynalazkow. Na razie celuje w reaktor. Pytanie - jak go "podlaczyc" ? Po prostu wezyk "zaciagajacy" z komory po siporaxie i oddajacy wode z reaktora do tej samej komory ? Albo moze zaciag bezposrednio ze zbiornika ? Troche martwi mnie mozliwosc przelania. Jesli pompa powrotna w panelu stanie, to pompa reaktora przeleje komore i zaleje mi pokoj. A to skonczyloby sie eksmisja zbiornika i mnie razem z nim Czy taki setup ma sens ? Jak podlaczyc zewnetrzny reaktor zeby uniknac zalania ? No chyba zeby jednak olac reaktor/refugium i zostawic odpieniacz "bo tak bedzie najprosciej" ?
  7. Dzieki @Pawkuuza Twoj wpis ! Ati Essentials... no jest to zdecydowana nowosc dla mnie. Po przebrnieciu przez kilka watkow na naszym i zagranicznych forach widze w wiekszosci pozytywne albo bardzo pozytywne opinie. Taki bardziej zaawansowany ale jednoczesnie uproszczony Bailing. Bardzo mi sie ten koncept podoba, zakladajac że zadziala jak ma działac. Zdecydowanie chcialbym pojsc w ta strone. Czyli do potencjalnego sprzetu ktory na razie dobierany jest "ogolnie" nalezy dodac pozycje "pompy dozujące". Co do ilosci skaly - przegladajac setupy roznych uzytkownikow naszego forum widze ze zasada 20% jest raczej rzadko przestrzegana. O ile dobrze licze to niektore baniaki swietnie dzialaja nawet na ilosci skaly rzedu 10% pojemnosci, wliczajac w to rowniez skale w sumpie. Czyli tu kwestia "indywidualna", w zaleznosci od setupu, litrazu, i obsady. Z mojej strony brzmi to calkiem ok - probujac umiescic w pierwszym akwa 20% skaly (wzgledem calkowitej objetosci, jako ze akwa bylo bez odpieniacza) zrobilo sie gigantyczne gruzowisko z cala masa martwych stref. Nie bylo mowy o jakims rozsadnym porozkladaniu poszczegolnych kawalkow - nie pozwalala na to sama ilosc kamieni. A nie mialem sumpa w ktorym moglbym rozlozyc nadmiar. Czyli moge przyjac ze w zaleznosci od setupu i obsady ilosc skaly to od 10 do 20% max. Filtracja - tu widze zywo toczy sie dyskusja na temat odpieniacza i jego roli w systemie. Fajnie ze cos sie zmienia O ile przy pierwszym akwa prowadzenie bez odpieniacza bylo raczej wyjatkiem od reguly, teraz widze nawet duze zbiorniki prowadzone sa bez, opierajac sie na innej filtracji i mocnej biologii. Jako ze zalezy mi na limitowaniu "obslugowosci" akwarium poszedlbym raczej w strone rollermata i setupu BEZ odpieniacza, jednakze tak projektujac sump zeby bylo przewidziane miejsce na jego dolozenie "w razie w". Rozwazam rowniez instalacje odpieniacza ale w wersji mocno "niedowymiarowanej", czyli rollermat i maly odpieniacz - widzialem w necie kilka tanków dzialajacych w takiej konfiguracji. Rozumiem ze decydujac sie na ATI Essentials powinienem rowniez raczej zrezygnowac z refugium ? Na czym warto wiec oprzec filtracje zakladajac rollermata, i brak odpieniacza ? Dodatkowa skala w sumpie ? ceramika ? Cos dodatkowo ?
  8. Nie nie nadążam czytać !
  9. Witam, W 2008 (o ile dobrze pamietam) mialem swoje pierwsze podejscie do slonej akwarystyki - byla to mikrorafka 40L w typowej kostce, z minimalna obsada. Bazowalem na podmianach wody. Baniaczek pod moja opieka miewal gorsze i lepsze dni, ostatecznie po okolo 3 latach zostal opanowany przez taka ilosc plag ze ciezko bylo mi sie z tym uporac. Trafilem tez na dwie partie felernej soli, a gwozdziem do trumny okazalo sie przywleczenie zarazy ktora wybila nieliczna osade. To byl koniec solniczki pomimo dlugiej walki i nie szczedzenia srodkow. Po tej porazce nie mialem sil ani motywacji zeby stawiac to na nowo. Sprzet pozostaly po smutnym koncu zostal wyprzedany. Patrzac wstecz widze pewne bledy ktore wtedy popelnilem, oczywiscie niektore, jak najbardziej wciaz jestem nowicjuszem, i to ze strata akwarium "na koncie" Tak czy owak minelo pare lat, chcialbym sprobowac jeszcze raz, inaczej. Najpierw pytajac, liczac fundusze i planujac, a potem dzialajac. Ogolne zalozenia - Akwarium o litrazu od 150 do 200... no max 220 litrow. Planowany jest sump, co prawda rozwazam tez panel zeby bylo "bardziej kompaktowo", ale czytajac aktualne watki widze ze sump daje znacznie wiecej mozliwosci. Mam kilka pytan, pozwolcie ze polecimy w punktach, bedzie latwiej. 1. Obslugowosc - to jest glowny (poza finansami) hamulec. W mojej pierwszej kosteczce caly czas bylo cos do zrobienia, wymagala ciaglej uwagi. Swoja droga biore to za jeden z punktow dlaczego sie nie udalo - za duzo mieszania, dolewania, suplementacji itd. W mojej aktualnej pracy normalnym jest ze przynajmniej raz w miesiacu nie ma mnie w domu przez tydzien - wtedy akwarium musi przetrwac pod minimalna obsluga pozostalych domownikow ktorzy nie maja duzego pojecia o morszczyznie. Nic nie doleja, nic nie przetestuja. Dadza rade wrzucic pokarm i ewentualnie oproznic kubek odpieniacza, i to tyle. Raz- dwa razy w roku beda wyjazdy po 2 tygodnie kiedy zbiornik bedzie pod opieka sasiada - osoby ktora kompletnie nic ale to nic nie wie w naszym temacie. I te 2 tygodnie zbiornik tez musialby przezyc. Da sie tak zorganizowac solniczke ? Jesli nie to niestety temat trzeba bedzie odlozyc na nieokreslona przyszlosc. 2. Obsada - bezposrednio wynika z punktu pierwszego. Chcialbym trzymac w akwarium miekasy i kilka SPSow - o ile wpisza sie w "bezobslugowosc" opisana powyzej. Z pozostalego zycia obsada czyszczaca (krewetka, krab, slimaki), ze dwa blazenki i obowiazkowo mandaryn - o ile po podsumowaniu wyjdzie ze mam odpowiednie warunki do hodowli. Ukwial - byoby fajnie. I to tyle. Za duzo, za malo ? 3. Skala. Dawno temu startowalem na zywej skale. Teraz jak widze to towar deficytowy i startuje sie na suchaj skale ktora sie "ozywia". Czy zalecenia sprzed lat typu - 20% litrazu (w kg) powinna zajac skala sa wciaz aktualne (dla 200 litrowego akwa byloby to 40 kg skaly) ? 4. System prowadzenia. Co zalecilibyscie do nowej solniczki, dla nowicjusza biorac pod uwage latwosc obslugi i odpornosc na bledy ? Tradycyjna filtracja przez zywa skale i odpieniacz ? Pamietam ze wchodzily tez jakies pellety, byla vodka method, dodatkowo stosowane refugium, DSB itd... 5. Biorac pod uwage punkty 1, 3 i 4, jak wyglada aktualnie start nowego baniaka ? Wrzucam sucha skale, dolewam bakterii (lub wody z dzialajacego akwa) i czekam 3-4 miesiace az skala sie "ozywi" ? Czy w tym czasie akwa powinno byc oswietlone ? Czy powinien juz byc i dzialac odpieniacz (zakladajac ze wybieram metode z odpieniaczem) ? Jezeli odpieniacz i swiatlo nie sa wtedy wymagane to pozwoliloby mi to rozlozyc wydatki w czasie. Akwa ze skala moglbym odpalic juz teraz dokladajac swiatlo i opieniacz za 2-3 miesiace. 6. Jak czesto wymieniacie wode w swoich zbiornikach, w jakiej objetosci ? chcialbym tym razem pojsc w strone "minimum ingerencji". Czyli robic to co konieczne. Ot i tyle na poczatek, Jak pisalem to wciaz na razie ogolne rozmyslanie niz konkretny plan z otwarta lista zakupowa w tym czy innym sklepie. Chce po prostu zebrac maksymalnie duzo info zeby ocenic czy dam rade tym razem.
  10. Dzieki za szybka odpowiedz Nie boje sie "chlapania" przy pracach przy akwa, wiadomo ze sie zachlapie. To akurat nie problem, podlogi tez sie zmywa na mokro mopem wiec taka ilosc wody nie szkodzi. Boje sie tylko jakiegos rozszczelnienia przy tych wszystkich rurkach, kolankach i srubunkach. Sytuacji kiedy wracam do domu i widze ze w akwarium jest 40 litrow wody mniej. Nie wiem jak czesto sie to zdarza, i czy da sie system zaprojektowac i zmontowac tak zeby sie jednak nie zdarzylo. Bo czytajac rozne watki widze ze koledzy jednak czasami z wyciekami musza walczyc. Jak pisalem moje poprzednie akwa to byla prosta kostka wiec nie mialem do czynienia z tymi wszystkimi kominami, rewizjami i powrotami. Wszystko bylo w jednym zbiorniku i jedyna mozliwosc zalania to byloby pekniecie samego baniaka.
  11. Hello, Swoj pierwszy zbiornik zalozylem 6 lat temu, bylo tego cale 40 litrow w "gotowcu" - kostce z malutkim panelem. System prowadzony na podmiankach, bez odpieniacza. Slyszalem ze tak maly zbiornik moze byc trudny w prowadzeniu, i rzeczywiscie byl. Calosc byla bardzo delikatna, padniety slimak juz powodowal duze zmiany i skoki parametrow, ale udalo mi sie prowadzic ten zbiornik przez jakies 3 lata. Az pewnego lata w trakcie urlopu doszlo do "pieknej katastrofy", rozdalem zycie ktore przetrwalo i moje przygoda z akwarystyka tak sie zakonczyla. Teraz chcialbym wrocic, zaczac jeszcze raz, majac pewne doswiadczenie ale bedac wciaz "poczatkujacym". Tym razem planuje akwarium wieksze - o litrazu od 200 do 250 litrow w obiegu. Dopiero sie przymierzam, koszta licze "pi razy oko", wymiaruje miejsce na zbiornik itd, ale mam juz kilka pytan o konkrety zeby wiedziec w ktora strone isc. 1. Najwazniejsza rzecza dla mnie jest szczelnosc zbiornika. Aktualnie mieszkam w lokalu ze starymi, drewnianymi podlogami (parkiety), ktore wiadomo jak zareaguja na wieksza ilosc wody. Nie moge sobie pozwolic na wycieki i zniszczenie podlog - rodzina by mnie wywalila z domu Pytanie czy jest to wogole wykonalne ? Z tego co czytam w roznych watkach widze ze w akwariach z sumpem wycieki sie pojawiaja, i zasadniczo trzeba byc gotowym na to ze "na pewno sie pojawia wczesniej czy pozniej". Czy rzeczywiscie tak jest ? Jesli tak, to nie mialbym innego wyjscia jak zrezygnowac z sumpa, i zamowic zbiornik z duzym panelem kosztem objetosci zbiornika glownego. 2. jaka metoda prowadzenia zbiornika (zakladajac na razie ze sump by byl, plus ewentualnie inne niezbedne peryferia) jest aktualnie najpewniejsza i/lub najprostsza ? Standardowo czyli zbiornik, sump, odpieniacz, czy jest cos nowszego/pewniejszego/prostszego ? Tematem refugium, dsb, czy pelletow powinienem sie zainteresowac ? A moze jest jeszcze cos innego ? 3. Wazna jest tez "odpornosc" systemu i jego "obslugowosc". Jak pisalem wczesniej moje pierwsze akwarium bylo trudne, ale udawalo mi sie je utrzymywac dopoki zajmowalem sie nim sam. Gdy wyjechalem na urlop pojawily sie problemy wynikajace z niewielkiej wiedzy osoby dogladajacej, pomimo jej dobrych checi, co skonczylo sie likwidacja zbiornika. Wiadomo ze wiekszy zbiornik bedzie odporniejszy, ewentualne zmiany beda zachodzic wolniej i dluzej ze wzgledu na objetosc wody. Ale mimo to roznie moze byc. Czy mozliwe jest takie zaprojektowanie systemu zeby rzeczywiscie przynajmniej kilka dni dzialal "bezobslugowo" nie liczac karmienia ? Pytam bo charakter mojej pracy wymaga dlugich, nawet dwutygodniowych wyjazdow. Wiec system musialby byc na to gotowy, w krotkim okresie samowystarczalny, a w dluzszym mozliwie prosty w obsludze, tak zeby osoba nie bedaca akwarysta mogla sobie z tym poradzic. Na razie tyle.
  12. Podziekowal W takim razie zakup sie dokona jutro i jeszcze przed swietami bede raczyl ryby "wodą osobiscie pedzoną" Grzesiek
  13. Witam, Jedynym miejscem gdzie moge podlaczyc instalacje RO do wody jest lazienka - w przylacze "pralkowe" czyli 3/4 cala. Pralka oczywiscie tez musi byc podlaczona, wiec musze zastosowac trojnik: 3/4 zewn, 3/4 wewn, 1/4 (zaworek dla RO). Znalazlem takie trojniki, sprzedaja je firmy handlujace filtrami RO, problem w tym ze produkowane sa wylacznie z chromowanego brazu, nigdzie nie spotkalem wykonania z tworzywa czy chociaz nierdzewki. Pytanie czy moge zastosowac chromowany braz w instalacji RO ? Najchetniej nie ryzykowalbym i wstawil element z tworzywa, ale 2 dni kopania w internecie nie daly rezultatu Grzesiek
  14. Zalezy jak wielkie pompy macie i ile. W mikrorafce jest o tyle latwiej ze niewielkie pompki potrzebuja mniej energii, ale i tak warto podzielic zasilanie na dwie czesci. Jedna pompke zasilam poprzez maly UPS, wystarcza na kilka godzin, druga pompka zasilana jest normalnie z sieci, podobnie jak oswietlenie i odpieniacz. UPS oczywiscie sam sie laduje po powrocie zasilania i sam przelacza na "akumulator" w razie awarii, wiec uklad jest w miare bezobslugowy. W razie zaniku napiecia jedna pompa zapewnia mniejszy, ale jednak staly ruch wody. Bez oswietlenia czy odpieniacza pare godzin akwa wytrzyma, bez cyrkulacji... moze byc roznie. Grzesiek
  15. Szczesciarz Niestety swoja sol kupilem w normalnym sklepie z akwarystyka morska, sprobuje zadzwonic, moze uda sie wymienic opakowanie na inne. Problem w tym ze 4 kg pudelko nie ma informacji w stylu "partia" czy "seria", wiec nawet jak uda sie wymienic nie ma pewnosci ze nowe opakowanie zawiera sol o wlasciwych parametrach Grzesiek
×
×
  • Create New...

Important Information

Wchodząc do serwisu Nano-Reef, zgadzasz się na warunki Terms of Use.