Jump to content

Search the Community

Showing results for tags '225'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Dział dla Sponsorów
    • Sponsorzy Serwisu
  • Działy główne
    • Regulamin Forum NR
    • Sprawy Forum
    • Ogólny
    • Dla nowicjuszy
    • Ryby
    • Korale
    • Inne bezkręgowce
    • Identyfikacja
    • Rozmnażanie
    • Rośliny morskie - glony, makroglony
    • Plagi
    • Szpital
    • Sprzęt
    • Technika
    • DIY
    • Chemia
    • Fotografia morska
    • Konkursy
    • Globetrotter
    • Filmy w TV, ciekawe wydarzenia
    • Nasze akwaria
    • Nasze akwaria NP
    • ReefMax Klub
    • Dystrybutorzy
    • Zloty, spotkania...
    • Sklepy
    • TOTM
    • Off-Topic
    • ZEOvit FanKlub
    • Czyściec
  • Targowisko
    • Regulamin Targowiska
    • Sprzedam
    • Kupię
    • Oddam
    • Przyjmę
    • Zamienię
    • Archiwum Targowiska

Calendars

There are no results to display.

Blogs

  • tomaszek300l Pomoc Zielona Gora
  • DawPiBlog
  • jacek_1970_Blog
  • RumunBlog
  • SkalaBlog
  • luft bloguje
  • Zalej Baniak
  • kostka czy prostkąt
  • apaczykBlog
  • Solniczka
  • Blog Przemka
  • Solniczka w Toruniu - oczami nowicjusza
  • kamilciae333Blog
  • Celi77_Reef
  • kwes
  • kpiotrek - Vol. 2 czyli ponad czterysta w obiegu
  • Rafa0302Blog
  • Robert-reef-Blog
  • jaaa ciee
  • Solniczka w baniaku
  • FoxRacingBlog
  • Iro72Blog
  • Północna solanka
  • Reef Tank Gdańsk
  • akarka-144l-Kraków
  • BeowulfBlog
  • 300saltwater
  • ANIA MALWIABlog
  • leszeklozowski
  • jackami- nowy morszczak
  • Nowa solniczka-początkujący 363 litry
  • Chopen82Blog
  • Reksio z Wałbrzycha
  • Solone płockie
  • Historia pewnego baniaka
  • Stefan, Lucjan i spółka
  • ksenia.pawelBlog
  • Akwarium na biurku w pracy
  • jaka lampa?
  • Reefjunkie
  • Identyfikaca

Product Groups

There are no results to display.


Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Strona WWW


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Imię


Skąd:


Zainteresowania


Akwarium

Found 2 results

  1. Witam wszystkich morszczuków! Od 2 tygodni czytam i czytam, głowa mi już puchnie tyle informacji trzeba przyswoić. Staram się to wszystko poukładać w główce, ale potrzebne mi jest wsparcie doświadczonych kolegów. Zbiornik: Wymiary 90x50x50 ( co daje 225l )- decyzja ostateczna, nie będzie już zmiany. Wiem, że im większy tym lepszy, ale kwestie kompromisów podyktowały taki litraż. Przód i prawa strona do lukania OW, reszta zwykłe szkło. 1 pytanie zdecydowałem się na szkło 10mm bez wzmocnień , co o tym sądzicie ? Komin zewnętrzny Na projekcie 32x14x30. Przy długości sugerowałem się długością grzebienia. Ale dzisiaj dostałem przeloty 2xfi32 i powrót fi25, ustawiłem je na kartce papieru i pojawiło się 2 pytanie czy nie zmniejszyć wymiarów komina do : 25x10x25 ? nie będzie tak odstawał. Sump 3 pytanie wielkość sumpa, myślę o 60l ( 30x50x40 ) z 3 komorami, nie za bardzo wiem jak się do tego zabrać. Możecie podesłać mi link do jakiegoś sprawdzonego projektu ? Oświetlenie Pytanie 4 co wybrać: belka T5 6x39W czy belkę HQI/T5 (1x150W HQI + 2x39W T5 + LED na noc ), nie wiem czy HQI oświetli cały zbiornik ? Obsada Jeśli chodzi o rybki, to planuję : Pterapogon kauderni sztuk 2 Valenciennea puellaris sztuk 1 Salarias fasciatus sztuk 1 Amphiprion ocellaris sztuk 2 Labroides dimidiatus sztuk 1 Siganus vulpinus sztuk 1 Zebrasoma flavescens sztuk 1 + koralowce miękkie, ale jeszcze nie wiem jakie ... 5 pytanie czy taka obsada będzie ok ? 6 pytanie jakie korale sugerujecie w pierwszych 6 miesiącach ? Pompa obiegowa 7 pytanie Jak mocną pompę wybrać , proszę o podpowiedź. Zależy mi aby była bardzo cicha. Będę wdzięczny za wszelki bardziej i mniej krytyczne uwagi, każda informacja jest na wagę złota Pozdrowienia z 3miasta
  2. Cześć, mam na imię Lechu i od dłuższego czasu miałem się z zamiarem założenia własnego oceanu. Nie ukrywam, że trochę się boję bo temat wydaje się niewiarygodnie pojemny ale jak to w życiu przyjmuje założenia brzegowe, których staram się trzymać, a później elastycznie dopasowuje się do zmieniających warunków. I tak na początek przyjęte założenia: 1. Baniak robię głównie dla córeczki (Wiktorii), która kocha rybki (szczególnie morskie) i jej uśmiech będzie dla mnie największą nagrodą 2. Wyznaje zasadę że Baniak jest dla mnie a nie ja dla Baniaka, także nie zamierzam pozwolić by hobby przerodziło się w mozolną pracę (już jedną mam także za drugą podziękuję) 3. Nie uznaje półśrodków. Wolę zainwestować w dobre rzeczy niż później cały czas żałować i szukać wspomagaczy 4. Mam czas i nigdzie mi się nie spieszy. 5. Najpierw pytam mądrzejszych, czytam książki / fora, badam rankingi, szukam u wujka Googla a dopiero później działam. Uważam, że przyjęte przeze mnie założenia główne pozwolą mi przez długi okres cieszyć się tym hobby i nie popaść w histerię albo euforię. Jako, że zajmuję się finansami (jakby ktoś potrzebował porady to walcie śmiało na PW) to często zobaczycie, że dużo uwagi poświęcam na jakieś wyliczenia, efektywność, podsumowania itp. Takie moje skrzywienie i przejawia się ono na każdym kroku Piszę to, by pokazać jaką ścieżkę rozumowania przeszedłem, co może pomoże nowym morszczakom w podjęciu ostatecznej decyzji. ---------------------- Zatem przechodzimy do meritum Planowany Baniak Rozmiar: 100 x 45 x 50 (ostatnie wysokość) w Opti White czyli 225 litrów Co zabawne myślałem o czymś małym własnej roboty. Ale patrząc na ceny ReefMaxów stwierdziłem, że to bardzo estetyczne rozwiązanie (do salonu) i wiele rzeczy mam z głowy na początku. Jednakże późniejsze rozmowy z chłopakami ze sklepu oraz lektura forum przekonała mnie, że w takim rozmiarze walka o parametry może okazać się trudna dla początkującego morszczaka jak ja. Zatem po poważnych rozmowach z moją Ewą (o dziwo nie trzeba było używać rękoczynów ) wybór padł na znaną we Wrocławiu konstrukcję akwa + sump 80 x 40 x 40 czyli 128 litrów. Dokładne pomiary miejsca pokazały, że po ściągnięciu kaloryfera (którego i tak nie używaliśmy) możemy spokojnie zmieścić długość 100 cm i poszło zamówienie 100 x 40 x 40. Ale nie dawało mi to później wieczorem spokoju więc w wekend zrobiłem makietę z kartonów (szafka i akwa) i stwierdziłem, że ostateczne rozmiary na które w tym miejscu mogę sobie pozwolić to będzie 100 x 45 x 50 czyli 225 litrów. Szczęśliwie chłopaki nie zaczęli jeszcze ciąć szkła i zdążyłem na czas . Lokalizacja: Lukarna w salonie Było kilka pomysłów na postawienie akwa. Najlepsza lokalizacja od strony technicznej wychodziła u córki w pokoju ale brak możliwości regularnej kontroli co się dzieje w ciągu dnia, ciekawość mojej córki oraz brak możliwości podglądu w nocy przesądziły o szukaniu nowego miejsca. Okazało się, że w salonie mamy lukarnę pełną kwiatków mojej Ewy. Dobre wino, komedia romantyczna wieczorem i kilka innych benefitów (o którym nie będę się rozpisywał ) i kwiatki powędrowały w inne miejsce. Dodatkowo ściągnąłem kaloryfer i pojawiła się idealna lokalizacja do ustawienia frontalnego lub bocznego (jak widać na projekcie). Szczególnie, że lukarnę odgradza ogromna kanapa bez możliwości jej obejścia, dzięki czemu zagwarantowałem sobie oddosobnienie od ciekawskich rączek mojego bąbla. Zastanawiałem się też czy światło zachodniego słońca nie będzie przeszkadzać życiu w akwa ale po wielu artykułach na forum stwierdziłem, że czasem naturalne światło pozwala się rozwijać lepiej. Poza tym nie będzie go tak wiele bo mam rolety. To też przesądziło, że na razie nie będę oklejał tyłu baniaka. Szafka z baniakiem ostatecznie stanęła po prawej stronie (pierwotnie miała być po środku), dzięki czemu z lewej strony mogę przejść i mieć dostęp do tylnych instalacji czy otwierania okna / rolet/ Zaplecze: Pierwotnie akwarium stało frontem do salonu a tyłem do okna. Dawało to możliwość podziwiania całego akwarium ze środku salonu. Ale jako, że było ono umieszczone pomiędzy dwoma ścianami lukarny, nie oddawało głębi. Akwarium wyglądało trochę jak plakat na ścianie. Ale nie to było głównym powodem zmiany lokalizacji. Przede wszystkim obsługa jego była strasznie trudna. Dostać się za akwarium można było tylko po całodniowej głodówce a i tak czasem mój brzuszek był za duży. Poza tym było bardzo mało miejsca za akwarium. I po ostatnie otwieranie okna było praktycznie niemożliwe. Dlatego pewnego sobotniego popołudnia padła decyzja w wybraniu alternatywnego ustawienia i podstawienie akwarium bokiem. Jeżeli coś miałby się stać to lepiej teraz kiedy nie było jeszcze za bardzo korali i ryb. Podjęte przedsięwzięcie przeniesienie częściowo napełnionego akwarium z zasady kończy się tragedią także nikomu nie polecam tego rozwiązania jeżeli jest inna alternatywa. Ja opróżniłem całkowicie sumpa i go wyciągnąłem, do połowy spóściłem wodę z akwarium (tak by skały pozostałe przykryte), założyłem pasy do mocowania bagażu wokół szafki i na placy. Zapałem się nogami o sąsiegnie ściany i w ten sposób mogłem powoli centymetr po centymetrze obracać i przesuwać całą kontrukcję. Obrót o 90 stopni i przesunięćie o 20 cm zajęło około 4 godzin i udało się. Ustawienie boczne akwarium pozwoliło w moim niewielkim mieszkaniu na stworzenie zaplecza tecznicznego akwarium pod sąsiadującym i niewykorzystywanym skosem. Została tam przeniesiona cała elektryka z szafki, szczególnie po tym jak przeczytałem artykuł na NR o tym samozapłonie gniazdek chronionych w szafce od skorodowania instalacji na stykach. Okazuje się, że mimo zastosowanej wentylacji szafki i teoretycznie odparowywanej tylko RO to jednak mikrokropelki soli miesiącami odkładały się i korodowały instalację. Poza tym na zaplaczu znalazły się: reaktor peletek, lamap UV, zbiornik na dolewkę (w końcu można było zastosować wiele większy), pompy dozujące i zbiorniki ballinga, akumulator zapasowy i przetwornica. Zostało jeszcze miejsce jakby coś nowego się urodziło. By zachować estetykę na ścianie zamontowałem półki na których znajdują się wszystkie kable, zasilacze, sterowniki itp. W ten sposób na wypadek powodzi z akwa nie ma żadnej instalacji elektrycznej na ziemi. Dopiero zgromaczenie tego wszystkiego obok siebie uświadomiło mi ile różnych sprzętów jest w akwarium od zwykłego wiatraka do wentylacji szafki po lampę led. Dlatego każdy kabel został opisany i obklejony zwykłą taśmą malarską. Dodatkowo ze spienionego PCV wyciąłem maskownicę w kształcie literki L, którą okleiłem zwykłą okleiną meblową wenge (kolor szafki pod akwa) a za maskownicą ukryłem roletkę. W szafce zastosowałem oświetlenie niskonapięciowe LED które przechodzi po ścianie, szafce i pod półkami. Całość włączana przełącznikiem lampki ściennej (sznurkowa) umieszczonym za maskownicą. W ten sposób spełniłem podstawową zasadę którą się kierowałem przy zakłądaniu akwa. Ma być wygodnie i estetycznie. Sump: 60 x 35 x 35 (ostatnie wysokość) czyli 73,5 litrów Decyzja u sumpie przyszła łatwo. Pierwsze to estetyka. Baniak będzie stał w salonie także wiszące odpieniacze, skimmery, grzałki itd nie wchodziły w rachubę. Poza tym wydaje mi się, że posiadanie sumpa daje większą swobodę do późniejszych modyfikacji i eksperymentów. Jedynym minusem jaki widziałem był fakt opuszczania wody z akwarium i później jej powrotu. Bałem się, że jak coś siądzie to zaleje mieszkanie (a lubię sąsiadów z dołu ). Jednak jak trochę poczytałem to zrozumiałem, że odpowiedni sump i konstrukcja praktycznie całkowicie eliminuje ryzyko. Ze względu na obniżoną wysokość szafki (do 70 cm) oraz wzmocnienie pod blatem (belka poprzeczna) nie będzie możliwości swobodnego wyciągania odpieniacza. Dlatego zastosowałem matę plus materiał śliski pod matę by móc wysuwać już wypełniony sump. Dodatkowo rury spustu, rewizji i powrotu mają możliwość demontażu (powrót na mocowaniu do pompy, spust przez zawór, rewizja przez swobodne włożenie do śrubunku po drodze ze złączką, dzięki czemu możliwe będzie rozłączenie i wysunięcie sumpa. Patrząc przyszłościowo i bazując na opiniach bardziej doświadczonych morszczaków od razu zdecydowałem się na aktumatyczną dolewkę. Czujnik dwupływakowy (poziom dolewania i poziom krytyczny), zbiornik na wodę ze zwykłego karnistra na wodę (z atestem) z wyciętym korkiem, pompka zanurzeniowa stosowana do pompowania wody w przyczepach oraz zasilanie i wężyk. Co istotne wężyk musi być nad wodą albo z otworami odpowietrzającymi bo może zasysać wodę do sumpa po wyłączeniu pompki. Po kilku dniach okazało się, że w szafce panuje klimat tropikalny. Pewnie była to zasługa regulującego się odpieńka (zamiast bąbli mam przelewającą się wodę z mikrobąbelkami) i ostatnio gorących dni. Tak czy owak przyszedł czas na kolejne zmiany a mianowicie montaż na tylniej ścianie wiatraka komputerowego 12mm z podświetleniem i zasilaczem 12V. Zadanie było o tyle wymagające, iż wszystko już chodziło i nie można było szaleć z narzędziami. Polecam zrobienie tego wcześniej a etapie budowy zestawu. Dobrze by była jak zabezpieczyć z tyłu ścianę przed wilgocią bo grzybek się pojawi. Po kilku tygodniach już wiem, że kupowanie wiatraka z podświetleniem jest bez sensu. Sól w wyciąganym powietrzu zniszczyła diody ale wiatrak dalej kręci. Wyciszenie: Jako, że akwa stoi w salonie to poziom dźwięku ma istotne znaczenie, szczególnie przy oglądaniu filmów. Zastosowałem kilka chwytów by akwa było praktycznie niesłyszalne: 1. sprzęt - tutaj postawiłem na nowy sprzęt z dobrymi opiniami jeżeli chodzi o głośność. Pompy Tunze (obiegowa, cyrkulatory) i aquamedic ecorunner (obiegowa) spełniły moje oczekiwania i są niesłyszalne ale wywołują niskiego tony które są wzmacniane przez pudło rezonansowe tworzone przez szafkę. Mam też odpieniacz Deltec 1455 z wbudowaną pompą i powiem, że to najgłośniesze (jeżeli tak to można nazwać) urządzenie w sumpie. Myślę, że w przyszłości będę stosował pompę zewnętrzną, gdyż pompa zintegrowana w tupie daje efekt rezonansowy 2. połączenia pomiędzy pompą a instalacją hydrauliczną zrobiłem na rurkach silikonowych mocowanych plastikowymi paskami zaciskowymi. Niektórzy stosują skręcane paski zaciskowe ale one są stalowe i z czasem korodują nie mówiąc już o wpływie na ekosystem baniaka 3. wyprowadzenie kabli z akwa (od cyrkulatorów) owinąłem pociętą rurką silikonową, dzięki czemu drgania nie przenoszą się na koronę i akwarium. Tutaj ważne, by kable były w powietrzu i nie dotykały w żadnym innym miejscu konstrukcji. 4. sump (w którym jest najwięcej ruchomego sprzętu) umieściłem na specjalnej macie akustycznej (klasa A pochłaniania dźwięku i wibracji), na tym pianka wyrównująca i na to sump. Dodatkowo w koło sumpa jest ułożona pianka i mata akustyczna (musiałem zastosować piankę po bokach bo nie było miejsca na matę). Pianki i maty można dostać na alledrogo ale należy zwrócić by było dostosowane do wilgotnych pomieszczeń i miała atest np. PZH. 5. pompy w sumpie mimo, że są naprawdę ciche umieściłem na panelach akustycznych dostosowanych do środowisk wodnych o klasie A pochłaniania głównie wybracji i niskotonowych dzwięków. Można takie zakupić w firmach zajmujących się wykończeniem np. studiów nagraniowych. 6. spływ i powrót zrobiłem metodą tradycyjną - zapraszam do sekcji hydraulika 7. filtr / reaktor peletek - który jest umieszczony na zewnątrz został owinięty matą akustyczną o grupości 10mm, co całkowicie wyeliminowało dzwięk szorujących o siebie peletek i pozwalata też na łatwy demontaż, wgląd i wymianę wkładu Oświetlenie: Pacific Sun - Pandora Hyperion S Tutaj były największe rozterki. Chciałem zacząć od prostej konstrukcji DYI lub jakiegoś taniego kompletu 500-600 PLN 6 x 39W. Zawsze oświetlałem akwa świetlówkami i wydawało mi się to naturalne. Ale później zacząłem sobie przeliczać koszty startowe a koszty utrzymania (świetlówki, energia, dodatkowe oświetlenie nocne, sterowniki czasowe lub komputer) i wyszło mi, że opłaca mi się zainwestować w lepszą lampę najlepiej opartą na LED. Niespodziewanie pojawiła się na horyzoncie premiera PS Hyperion. Miała idealne wymiary oraz łączyła ekonomiczność (LED) i stare przyzwyczajenia (T5). Dodatkowym atutem było oprogramowanie i możliwość sterowania sprzętem z androidem (tablet). Czas pokaże czy to była dobra decyzja. Do montażu wykorzystałem linki stalowe z zaczepem regulowanym. Jak, że mam sufit z kartonogipsu to dokupiłem mocowania sufitowe parasolkowe. Montaż z zasady prosty ale jako, że akwa już stało to wymagało to małpiej zręczności i pomocy drugiej osoby. Powyżej schemat budowy zaczepu do sufitu. Jako, że lampa dawała po całym salonie powróciłem do tematu budowy korony. Długo opierałem się gdyż podobał mi się wygląd lampy nad baniakiem ale zalety posiadania korony mnie przekonały: izolacja oświetlenia tylko do akwa, ochrona przed rybkami samobójcami, zwiększenie estetyki poprzez zasłonięcie szkła nad lustrem wody i wzmocnień. Do budowy użyłem spienionego PCV, które można znaleźć na alledrogo.pl albo w castoramie. Chciałem konstrukcję rozkładaną dlatego trzy boki zostały połączone na stałe kątownikami PCV ale ostatnik bok wskakuje na klin. Na koniec zrobiłem otwory na kable falowników umieszczone w gąbkowym profilu. Zdjęcia z budowy i zastosowane klinów powyżej. Elektryka: Bezpieczniki nadprądowe, UPS, Gniazda podwójne, Wąż świetlny do szafki, Wyłącznik barkowy Tutaj nie było żadnych wątpliwości. Małe dziecko, kilka porażeń do nieprzytomności w przeszłości oraz posiadana elementarna wiedza jeszcze ze studiów zachęciło mnie do zrobienia oddzielonej przegrody w szafce poświęconej tylko elektryce. Zastosowałem osobny obwód na pompy cyrkulacyjne przechodzący przez UPS Ever (komputerowy, stosowany jednocześnie do projektora na chłodzenie lampy), dalej przez bezpiecznik i do gniazd. Pozostałem obwody to: 1. odpieniacz, filtr przepływowy, reaktor peletek 2. pompa obiegowa 3. oświetlenie baniaka 4. grzałka i termometr elektroniczny 5. oświetlenie szafki i automatyczna dolewka W ten sposób mam nadzieje uzyskać efekt utrzymania pozostałych obwodów przy zwarcia na jednym z urządzeń. Zastanowiłem się też nad zamontowaniem różnicówki (przeciwporażeniowej) ale wyznaje zasadę, że zanim zabieram się za robotę w akwa to odłączam prąd. Wg mnie to najskuteczniejsze zabezpieczenie Zasilanie awaryjne: Jako, że brak prądu może być zabójczy dla naszych pociech to postanowiłem zbudować zasilanie awaryjne. Na początku miałem stary UPS komputerowy pod który miałem podpięty podstawowy ruch wody (falowniki). Jednak i tak ten mały UPS pozwolił na podtrzymanie ich przez 3-4h. Dodatkowo zbliżał się remont magistrali koło mojego osiedla i zapowiadane wyłączenia prądu były 8-10h. Przyszedł zatem czas na rozbudowę systemu. Postawiłem na najbardziej ekonomiczne rozwiązanie a mianowicie przetwornica + akumulator. Jeżeli chodzi o akumulator to mam 100 Ah żelowy (w technologii AGM). Mimo powszechnych opinii, że akumulator może być obojętnie z jakiego źródła to postanowiłem zrobić rozeznanie. Nauczyło mnie to, że albo trzeba mieć dobrego znajomego, który się zna na rzeczy albo kupić dobrej marki. Muszę przyznać, że widziałem akumulatory 100 Ah które były niezłą prowizorką. Waga identyczna jak konkurencji a w środku ponad połowa grubego szkła. Inne miały zadeklarowaną pojemność100 Ah a w rzeczywistoście osiągały max 45 Ah. Inne znowu wykazywały nieszczelności a przecież akumulator stoi w salonie także to było niedopuszczalne. Ostatecznie zdecydowałem się na SSB z niemieckiej fabryki. Do tego zamiast zwykłej przetwornicy 12V/230V zastosowałem przetwornicą z funkcją UPS. Jej zaletą jest fakt, iż w przypadku zaniku sieci przechodzi automatycznie na zasilanie awaryjna a jak wraca prąd sieciowy to załącza się wbudowany prostownik i doładowuje akumulator. Jak doładuje do końca to przetwornica UPS przechodzi w tryb konserwacyjny z prądem ładowania 0,5A i utrzymuje max naładowanie akumulatora (co przy żelowych jest bardzo wskazane). Jeżeli chodzi o moc przetwornicy to powinna ona być o 20% większa jak suma poborów prądu podłączonych do nich urządzeń. Ja i tak utrzymyje duży zapas bo stosuję przetowornicę 600W a pobór max mam 120W (tylko taka byłą wtedy dostępna z wyświetlaczem). Jeżeli chodzi o podłączony sprzęt to mam na zasilaniu awaryjnym: całą listę profiluxa z: cyrkulacją, pompą obiegową, odpieniaczem, pompą filtrów przepływowych/UV i peletek, grzałką, chłodzeniem (wiatraki), pompy dozujące, dolewka i oczywiście komputer profilux. Nie mam podłączonych najbardziej prądożernych a i nie kluczowych lampy UV i lampy Led/T5. W sumie jeżeli grzałka nie grzeje non stop to mam zasilanie na 12-15h (sprawdzone). Jeżeli chcecie policzyć jakiego akumulatora potrzebujecie to trzeba policzyć wg wzoru: 12V * 100Ah = 1 200 VAh = 1 200 Wh 1 200 Wh / 80 W = 15h minus ew. efektywność akumulatora (straty ciepła i pojemności). Dla bezpieczeństwa dobrze przyjąć 10-20%. Filtracja i suplementacja: Tworząc system zdecydowałem się na tradycyjny system oparty o odpieniacz, żywą skałę i metodę ballinga (wersja light). Oprócz tego umieściłem filtr przepływowy na złoże (węgiel, fosforany, purigen itp), reaktor peletek (do dodatkowego wsparcie filtracji przez skałę) oraz lampę UV (do walki z nadmiernymi wirusami, bakteriami i glonami. I tak zaczynając opis od tyłu: Lampę UV wybrałem 10W (Delteca) i postanowiłem, że będzie cały czas chodziła w obiegu. Niektórzy decydują się włączanie tylko na kilka godzin dziennie ale uważam, iż spowoduje to wahania populacji bakterii/pasożytów/glonów itp. a dodatkowo bardziej niszczy lampę (wg specyfikacji producenta). Zastosowanie lampy UV ograniczyło problem czyszczenia szyb do częstotliwości raz w tygodniu. Dodatkowo zrobiło wodę bardzo przejrzystą. Pomimo, że uznaje się, iż miękasy lubią "bagienko" czyli baniak w którym pływa dużo syfu (czytaj "jedzonka) to po kilku tygodniach stosowania ankieta rodzinna pokazała, że korale pompują się jeszcze bardziej i zdrowiej wyglądają. Przez lampę stosuję przepływ wg specyfikacji Deltec dla lamp 10W czyli dla litrażu 200-300l przepływ max 500l/h. Zasilanie lampy w wodę jest zrobione z bajpasu, ktory zasila też filtr przepływowy. Jeżeli chodzi o miejsce montażu to jest one dowolne. Dużo osób podwiesza pod sufit szafki. Ja zdecydowałem się na umieszczenie lampy w zapleczu, poniżej poziomu wody. W ten sposób w przypadku awarii pompy i braku ciśnienia wody, lampa będzie nadal otoczona poprzed wodę, która będzie wspomagać chłodzenie żarnika. I ostatnia przydatna rzecz to odpływ z lampy UV dobrze umieścić w komorze z odpieniaczem, by "zwłoki" mogły być w jak największej części wychwycone przez odpieniacz a nie wracały do baniaka przez obieg. Reaktor peletek wybrałem 90mm (Reef Octopus) choć teraz widzę, że przy mojej ilości peletu wystarczyłby 70mm. Wcześniej był on podłączony na bajpasie ale po dodaniu lampy UV uznałem, że zasługuje on na osobne zasilanie odpowiedniej mocy. Mimo, że producent RO piszę, że wystarczy przepływ 800 l/h to wg mnie peletki za mało się ruszały. Dlatego zastosowałem dla nich pompę 2000 l/h Tunze i teraz jestem zadowolony z efektu. Trudno ocenić wpływ na życie w akwarium samego peletu ale widoczne jest jego zużywanie także chyba stanowią dobrą platformę dla bakterii. Wyjście z reaktora umieściłem w komorze z pompą obiegową by w ten sposób oczyszczona woda z azotanów mogła popieścić od razu korale. Filtr przepływowy 70mm (Reef Octopus) jest dla mnie akternatywą do stosowanie pończochy Ewy lub inne skarpety latającej po całym sumpie . Choć jakbym miał możliwość wyboru to zdecydowałbym się na filtr o większym przekroju dzięki czemu swobodnie mógłbym umieścić tam takie filtratory jak np chemi pure, który sam w sobie jest duży. Filtr jest zasilany z bajpasu razem z lampą UV. Przechodzi przez niego przepływ 300 do 500 l/h. Jeżeli chodzi o złoża to stosuje je tylko wtedy gdy są potrzebne. Węgiel max 7 dni. RowaPhos jak widzę, że rosną fosforany i trzymam, aż nie zbije to wymaganego przeze mnie poziomu. Odpływ wychodzi do komory z pompą obiegową by czysta woda mogła trafić od razu do baniaka Metoda balling light pozwala na kontrolowanie poziomu Magnezu, Wapna i Alkaiczności (dKH wpływające na stabilność PH). Zdecydowałęm się na wersję light ze względu na to, iż jest to nowsza metoda i pozwala niezależnie dozować Mg i Ca. Do podstawowych 3 baniaków dodaje suplementy (Stont, Bar, Jod, Fluor, Metale ciężkie) w gotowych już buteleczkach dostarczanych przez producenta metody Balling Light. Jak na razie nie skomentuje efektywności systemu, gdyż dopiero chodzi od niedawna i uczę się jego stosowania. Napewno polecam stosowanie kalkulatora FxM, dzięki któremu możemy doprowadzić do porządanych parametrów i później odpowiednio je otrzymywać w zależności od obsady akwarium (z czego wynika zapotrzebowanie dzienne na Ca i Mg). Jeżeli chodzi o dozowanie to zastosowałem 4 pompy dozujące (1 jako zapas) profiluxa podłączone do komputera profilux. Wielkość dozowanych ilości ustawia się funkcją Timer. Ja stosuje automatic dosing gdzie ustalam tylko wielkość pojedyńczej dawki, ilość dawek podczas dnia i dni kiedy ma dozować. Muszę powiedzieć, że jest to badzo wygodne i dokładne. Dodatkowo dawki nie są podawane jednocześnie (komputer sam miesza timery) dzięki czemu nie zachodzą z sobą w reakcję i nie wytrącają się. Jako pojemniki zastosowałem baniaki 5 litrowe z kurkami. By usztywnić wężyk w środku baniaka połączyłem go paskami zaciskowymi (delikatnie by nie zmniejszyć przepływu) z przeźroczystą rurką do picia napojów). 3 rurki wchodzą przez ścianę szafki w miejscu gdzie jest kaskada w sumpie, dzięki czemu suplementy szybko mieszają się z przepływającą wodą Żywa skała pewnie opisana już w milionach innych postów także podam tylko główne założenia. Zastosowałem 20% objętości akwarium czyli 25-30 kg żywej skały. Dobierałem lekkie kawałki o dużej porowatości. Dodatkowo szukałem kilka płaskich (jak deska do krojenia) kawałków, które posłużyły później jak platformy łączące większe kawałki skały. Ze względu na dużą ilość skały w głównym baniaku i zastosowanie realtora peletu nie umieszczałem żadnych kawałków w sumpie. Odpieniacz zastosowałem większy niż zaleca producent (tzw. przewymiarowany). Deltec w opisie podaje, że nadaje się on do akwarium 800 - 1000 l czyli jest on 4 razy większy niż potrzebuję. Zobaczymy jak się sprawdzi w przyszłości, gdyż po kilku spotkaniach z wrocławskimi morszczakami to chyba zdecydowałbym się na przewymiarowanie x10 (oczywiście jeżeli zmieści się w sumpie). Może w przyszłości Hydraulika: Zdecydowałem się na tradycyjny system: 2 rury spływu 32mm (spływ właściwy i rewizja) oraz 1 rura powrotu 25mm. Jeżeli chodzi o spływ to testowałem wiele kombinacji (DIY): Durso, Stockman, spływ z delikatnym kapaniem przez rewizję. Niestety albo było głośno, albo siorbanie albo za dużo bąbelków w sumpie. Trudne to były noce do 4 rano gdzie próbowałem X-tego rozwiązania. Najlepiej było mieć króciutką rurę w kominie i trafić na idealny balans pomiędzy spływem i powrotem. Przyznam że na zaworze kulowym jest to nie lada zadanie i czasem wygląda to jak syzyfowa praca. Szczególnie, że okazało się iż powrót (pompa 2700 l/h) jest ciut mocniejsza niż możliwości spływu 32 mm. Sprawdziłem to na reef calculatorze i faktycznie zalecany spływ to 33-35 mm. A odkryłem to przez przypadek, kiedy pompa lekko się zapowietrzyła i nagle osiągnąłem upragnioną równowagę. Pozostało albo przydusić pompę albo zrobić bajpas. Zdecydowałem się na to drugie, ponieważ uważam, iż pompa pracująca w nominalnych parametrach będzie bardziej cicha i chłodniejsza. Poza tym bajpas w przyszłości przyda się na filtr przepływowy. Dodatkowo by zmniejszyć liczbę szarych włosów na głowie postanowiłem zmienić zawór kulowy 32mm na zawór bramowy 32mm. Różnica jest niewyobrażalna. Mogę ustawić w banalny sposób idealny dla mnie poziom wody w kominie 1 cm poniżej krawędzi. Dzięki temu woda spada bez żadnego pluskotu. Poza tym obsługa jest delikatna i stopniowa. Polecam. Rewizję zrobiłem standardowo 2 cm pod linią akwarium i na wysokości wklejonego grzebienia. Traktuje ją jako zabezpieczenie przy zatkaniu spływu właściwego. Powrót jest zrobiony wg kolejności od pompy: rura gumowa, która przechodzi w kolanko, rurkę, trójnik do bajpasu, rurkę, kolanko, rura gumowa, śrubunek 25mm. A od trójnika odchodzi zawór kulowy 25mm do sterowania ilością wody jaka ma wpadać z powrotem do 1 komory sumpa (ze spływem, rewizją i odpieniaczem). Zastanawiałem się na zrobienie rury silikonowej zamiast gumowej ale trochę się boję o jej pęknięcie i sikaniu wody po całej szafce i salonie. Na końcu powrotu zdecydowałem się zamontować loc-line ze względu na aspekt wizualny oraz praktyczny (elastyczne kierowanie strumienie). W dyszy od góry zrobiłem 3 otwory odpowietrzające, które pozwolą wcześniej zapowietrzyć rurę powrotu i zmniejszy ilość wody powracającej do sumpa w przypadku zaniku prądu lub awarii pompy. Generalnie powrót ze względu na ciśnienie jest cały klejony. Spływ i rewizja są zrobione na teflon co pozwoli na przyszłe modyfikacje i czyszczenie. W dalszym etapie rozwoju hydrauliki pojawiła się dodatkowo pompa na filtr przepływowy i reaktor peletek. Nauczony już doświadczeniem przy robiony instalacji zrobiłem zapasowo jeden bajpas na przyszłe urządzenia (np. dodatkowy filtr przepływowy lub UV lub reaktor wapnia). Każda odnoga posiada swój zawór, który pomaga też w późniejszej obsłudze i regulacji Filtr odwróconej osmozy (RO): Co do jakości wody nie ma wątpliwości. Im lepsza tym więcej spokojnych nocy . Dlatego zdecydowałem się na montaż w domu filtra odwrócone osmozy. Niestety po przeróbkach w kuchni nie była jak tego umieścić także wybór padł na łazienkę. Na oku miałem fajny ale duży filtr RO ale musiałby być on na zewnątrz umieszczony i estetyczne oko mojej Ewy mogłoby szybko wychwycić tą zmianę w japońskiej aranżacji łazienki . Dlatego pod zrobieniu pomiarów udało się zmieścić wersję mniejszą RO w szafce w umywalce. Dodatkowo po lekturze forum postanowiłem od razu zainwestować w moduł DI (żywicy) bo koszt niewielki a korzyść znaczna. By na bieżąco monitorować stan wody zainstalowałem w instalacji miernik TDS. Teoretycznie powinno się go montować na wejściu i wyjściu do filtra. Ale ja zrobiłem modyfikację i czujnik wejściowy bada wodę po przejściu przez osmozę a drugi po przejściu przez DI. W ten sposób będę badał na którym odcinku (osmoza czy DI) spada jakość filtracji. Ułożenie skały: Jak baniak już zalany i sprawdzony pod względem szczelności i prawidłowości działania sprzętów i obiegu wody (tutaj u mnie nastąpiła zmiana na zawór bramowy i wprowadzenie bajpasa) mogłem zająć się zakupem skały. Wcześniej dużo przeglądałem zdjęć innych morszczaków, TOTM i wszetkich innych tematów, gdzie była dokumentacja kolejnych etapów. Stworzyłem wizję na papierze i wybrałem się na zakupy. Wybierałem skałę lekką i porowatą. Jeżeli chodzi o kształty to brałem dowolne, gdyż miałem umowę, że nadmiar zwrócę (oczywiście wykorzystałem całość). Okazało się, że moja wizja a możliwości blokowania o siebie skał rozminęły się. Szczególnie, że chciałem zachować brak styczności ze ściankami akwa i komina oraz zależało mi na konstrukcji samo stabilnej. Efekt poniżej Ale zgodnie z zasadą, że początkujący morszczak zmienia tylko bieliznę częściej niż ułożenie skały i u mnie nastała rewolucja. Kupiłem profesjonalny klej do aquascaping (reef safe) i zabrałem się do pracy. SZybko okazało się, że klej nadaje się do szczepek i mikro łączeń a nie do budowy całej konstrukcji z prostej przyczyny: za 150g płaci się 44 PLN. Do tego wolno wiąże i trzeba by mieć silną rękę jak Achilles albo zbudować stelaż z PCV. Dlatego po lekturze forum i naradach rodzinnych (korzyść vs ryzyko) postanowiłem użyć sprawdzonej metody na klej CX-5. Przygotowałem makietę akwarium z orgunalnymi rozmiarami i kominem i zabrałem się z Ewą do twórczej pracy. Miałem już wcześniej do czynienia z tym klejem także zastosowałem kilka pomysłów. 1. Rozrabiamy małe ilości (1/4 szklanki wody) w gumowym pojemniku, zawsze wsypując zaprawę do wody nie odwrotnie. 2. Lepiej mieć nieidealną konsystencję niż ciągle dosypywać zaprawy / dolewać wody, bo zaraz i tak ta masa staje się nie do użycia. 3. Dzięki gumowej formie wyschniętą masę nie trzeba wydłubywać. Wystarczy zgnieść formę i samo się wykruszy. 4. Nakładać najlepiej ręką wciskając rękami w szczeliny. Pamiętaj o rękawiczkach bo klej ma właściwości żrące 5. Podzieliłem swoją rafę na 3 sekcje, klinujące się wzajemnie, dzięki czemu muszę podnieść 7 kilo a nie 25. Dodatkowo łatwiej jest je ułożyć na ostatecznym miejscu w akwa. Dodatkowo pod każdą sekcją zrobiłem stopki by zwiększyć powierzchnię styku z dnem akwa (takie placki na których osadziłem dolną skałę) Efekt poniżej. Kwarantanna: Po doświadczeniach w akwarystyce słodkowodnej nauczyłem się jednej rzeczy. Bez dodatkowego akwarium kwarantannowego to hobby potrafi przyprawić o siwe włosy i alkoholizm . Dlaczego już od samego początku w planach była budowa kwarantanny. Początkowo miało to być małe akwarium typu nano cube 30 litrów. Jednak z czasem czytając i rozmawiając z doświadczonymi morszczakami doszedłem do wniosku, że jeżeli mam miejsce to powinno ona być większe. Uruchomiłem zatem baniak 112 litrów (80x40x35). Główne założenia jakie przyjąłem to ważne by akwarium było jak najdłuższe (szerokość na drugorzędne znaczenia), co pozwoli większym gatunką na w miarę sensowne poruszanie. Do kwarantanny dodałem kaskadę FZN-3 w której obciałem do połowy gąbki i w wolne miejsce włożyłem purigen i phosguard. Czasem też umieszczam tam węgiel na kilka dni jak chce wyciągnąć z wody użyte leki. Mimo, iż to nie konieczne to dodałem malutką chińką cyrkulację co pozwala lepiej rozprowadzać leki, zmusza rybki do pływania i uzuwa syf z podłoża. Oczywiście w akwarium kwarantannowym nie dajemy piasku ani skały. Co prawda niektórzy dają skałę by kontrolować NH4 NO2 i NO3 ale ja uważam, iż taka skała chłonie leki i później jak już nie są potrzebne to właśnie ta skała oddaje do wody co dostała (podobnie jak nasycony węgiel). Oprócz tego stosują mała grzałkę z automatycznym termostatem oraz napowietrzacz (pompka + kamień). By urozmaicić przestrzeń to do akwa weszło kilka rurek pcv (w których śpią doktorek i magnifica), kratka rastrowa i wiaderko córki (w którym zadomowiły się nemonki). Sprzęt jest podłączony pod zwykły sterownik zegarowy i cyrkulacja, napowietrzanie chodzi tylko w godzinach 7-23 dając możliwość spokojnego snu rybkom w nocy. Całe akwarium jest przykryte przyciętą odpowiednio płytą ze spienionego PCV by zapobiec wyskakiwaniu rybek. Za oświetlenie robi lampką szafkowa z delikatnym ciepłym światłem. Co do leczenia to stosuje Preis Coly jak zauważam działalność pasożytów w skrzelach lub w przewodze pokarmowym (łapanie powietrza przy powierzchni, brak apetytu, śwoatłowstręt, osłabienie) oraz profilaktycznie ziołowie Artemiss i Herbtana). Co kilka karmień dodaje czosnek (w sprayu) i witaminki z aminokwasami na wzmocnienie. Poza tym zasolenie jest obniżone do 1,016, co pozwala zatrzymać cykl rozwojowy wielu pasożytów jak np. ospy. Wszystkie te zabiegi nie byłyby możliwe w głównym akwarium. Uwieżcie mimo, że producenci leków zapewniają o braku szkodliwości dla korali to wszystkie się chowają a nawet po pewnym czasie zaczynają same chorować. Ostatnią zaletą osobnego akwarium jest możliwość tresury ryb. Np. mój mandaryn po tygodniu przeszedł z żywej artemii na mrożony pokarm (kryl, lasonogi, artemia). Teraz już nauczył się że 2 razu dziennie znajdzie jedzenie koło pipety którą umieszczam w roku akwa (tam jest mały przepływ). Jeżeli chodzi o obsługę to stosuje podmiankę 10% raz na tydzień (woda ze zbiornika głównego) z dodatkiem bakterii oraz cały czas monitoruje wolny amoniak za pomocą super rozwiązania jakim jest Seachem Ammonia Alert. Pozostałe sprzęty: Odpieniacz: Deltec 1455 - głównie ze względu na niski hałas i wydajność no i wiadomo firma. Pompy cyrkulacyjne: 2 x Tunze 6055 plus kontroler 7096 - chciałem mieć komplet z możliwością symulowania różnych przepływów wody. Jako, że obok mam na stałe laptopa (do programowania 7096) to ten zestaw wydał mi się idealny Pompa obiegowa: Ecorunner 2700 - głównie ze względu na poziom hałasu Filtr przepływowy: Reef Octopus MF-70 - przygotowany pod wkład węglowy lub RowaPhos. Po nim prawdopodobnie w instalacji pojawi się filtr UV Reaktor Peletu: Reef Octopus BR-MF-90 - proste i estetyczne rozwiązanie problemów z NO3 i PO4. Poza tym awaryjnie może służyć jako filtr przepływowy na większy wkład Automatyczna dolewka: LevelAutomatic - proste i polecane rozwiązanie, które pozwoli mi więcej czasu poświęcać na obserwacje i planowanie Filtr wody: Standardowy RO plus rozszerzony o DI gdyż uważam, że woda to podstawa a koszt niewielki Grzałka: Jager 200W - na początku chciałem 250 ale mam ciepłe mieszkanie i wydaje mi się że to byłaby przesada Miernik TDS: Model popularny np. na alledrogo DM1. Myślałem najpierw o mierniku ręcznym ale po kilku postach na forum gdzie powodem plagi okazał się wadliwy filtr RO stwierdziłem, że kontrola przy każdym pobieraniu wody będzie zawsze robiona przy już podłączonym sprzęcie Miernika zasolenia spławikowy: Sera Marin Hydrometer ze względu na cenę i prostotę użycia. Pewnie na urodzina zażyczę sobie refraktometr Obsada: in progress Ekipa czyszcząca: Tectus fenestratus (Turbo snail) 5 szt - czyszczenie mniejszych glonów głównie z szyb Nassarius 3 szt - przekopywanie piasku Rozgwiazda piaskowa 2 szt - przekopywanie piasku Lysmata amboinensis 5 szt - krewetka czyszcząca do czyszczenia żywej skały Calcinus elegant (Blue hermit crab) 1 szt - na większe glony. Chciałem dwa ale mogę się tłuc ze sobą Chemia startowa: By baniak ruszył jak należy postanowiłem kupić kilka preparatów startowych. Purigen: na eliminację amoniaku, azotynów i azotanów PhosGuard: na eliminację fosforanów i krzemianów Chemi-pure Elite: filtracja i wymiana jonów Special Blend oraz NiceOut II: bakterie startowe Koszty: dla zainteresowanych mogę wysłać na priv excella, którego prowadzę Parametry: Mieszkańcy: 1.Quadricolor 2.Goniopora Lobata 3. Blue Hermit Crab 4. Discosomia fluo 5. Sarcophyton 6. Ricordea 7. Catalaphyllia jardinei 8. Biarerum 9. Euphylia 10. Zoa 11. Turbo ślimak 12. Krewetka czyszcząca 13. Rozgwiazda piaskowa 14. Cladella 15. Blastomussa welsi 16. Acanthastrea lordhowensis 17. Favia 18. Caulastrea echinulata 19. Rurówka i rhodactis 20. Montipora zielona 21.Seriatopora 22. Stylopora 23. Błazny 24. Ecsensius stigmatura 25. Synchiropus picturatus 26. Nemateleotris magnifica 27.Labroides dimidiatus 28. Centropyge acanthops Ewolucja Akwarium: Maj 2013 Czerwiec 2013 Sierpień 2013 pozdrawiam Lechu c.d.n
×
×
  • Create New...

Important Information

Wchodząc do serwisu Nano-Reef, zgadzasz się na warunki Terms of Use.