Jump to content
FunWorld

Fitoplankton jako eksporter nutrientów

Czy uważasz, że fito może być eksporterem nutrientów?  

6 members have voted

  1. 1. Czy uważasz, że fito może być eksporterem nutrientów?

    • Tak
    • Nie
      0
    • To zależy - odpowiedź w poście


Recommended Posts

OK, przyszła mi taka myśl. Wiem, że według niektórych to droga pod prąd, ale zawsze można poteoretyzować.

 

Więc według większości poradników przy stosowaniu fito należy uważać na podwyższenie NO3 i PO4.

Większość ludzi radzi jednak na czas karmienia fito wyłączać odpieniacz. Korzystają z kupowanego fito w który nie wiadomo jakie ilości NO3/PO4 nie zostały skonsumowane, lub często sami przekarmiają swoją hodowlę. Oczywiście nie wszyscy.

 

A być może da się lanie fito wykorzystać w drugą stronę.

Jak wiemy fito potrzebuje do wzrostu składników, które może znaleźć w naszych akwariach. Jeśli dozowalibyśmy (właśnie zacząłem) wygłodzone fito regularnie (u mnie 24 dawki na dzień)  - to powinno one się namnażać w naszych zbiornikach korzystając z NO3 (ewentualnie NH4) i PO4 obecnego w naszych zbiornikach. Z tego co czytałem to krzem nie jest konieczny do namnażania, ale i on się powinien w zbiorniku znaleźć ( http://klimat.czn.uj.edu.pl/enid/2__Substancje_od_ywcze/-_Fitoplankton_i_substancje_od_ywcze_44x.html ).

Wzrost ilości fito w zbiorniku  niesie za sobą dużo benefitów, ale nam w tym przypadku nie chodzi o samo karmienie, a o eksport PO4 i NO3. 

Cała idea jest podobna do metody probiotycznej. Fitoplankton miałby wiązać nutrienty i być odpieniony lub wchłonięty przez korale i wyższe stworzenia aby dalej budować system biologiczny.

Nie chcę na razie pisać za dużo, bo jestem ciekawy co Wy o tym sądzicie.

 

Liczę się również z tym, że metoda może wymagać sztucznego dozowania PO4 lub NO3 (podobnie jak niektórzy robią przy probiotyce)

Edited by FunWorld (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites

gdyby to tak działało to niewiele osób miało by problem z NO3 i PO4 :) ... ale mogło by być zielono w zbiorniku (zakwit)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trochę racji masz, pamiętam jak na początku mojej morskiej przygody doprowadziłem do zakwitu fito. Zielona woda była ponad tydzień, zanim kupiłem lampę UV.

Jak już uporałem się z zakwitem okazało się że mam czyściutką skałę (wcześniej były na niej glony) czyli musiało dojść do skonsumowania nutreidów.

W dojrzałym akwarium to już chyba trudno doprowadzić do zakwitu fito czyli odpada redukcja nutreidów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, silvia napisał:

gdyby to tak działało to niewiele osób miało by problem z NO3 i PO4 :) ... ale mogło by być zielono w zbiorniku (zakwit)

No tak, ale większość ludzi nie dozuje ciągle fito przez co jest on szybko odpieniony nie działając w sposób ciągły. Mi chodzi raczej o szlifowanie wody niż radykalne jednorazowe akcje.

Zakwit to skrajna wersja, ale skoro do niego dochodzi, to wydaje się, że ta teoria może być słuszna i ludzie powinni się z tego cieszyć, bo łatwo i tanio można się pozbyć no3/po4 (o ile nie ma problemów z natlenieniem wody i nie ma innych strat). 

Zastanawia mnie jeszcze, czy rozbujałe życie uzależnione od fito nie mogłoby stać się cykającą bombą która wybucha jak jest przerwa w dostawie zielonego płynu.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Raczej myślałem o tym że lekarstwem na na podwyższone wartości nie jest proste zdjęcie kubka z odpieniacza i podanie fito ...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kwestia czynników hamujących namnażanie - jak to zwykle bywa.

W każdym razie niektóre szczepy mogłyby być na przykład sprzedawane jako konkurencja pokarmowa dla okrzemek.

W zbiornikach, gdzie nie ma wyższych poziomów silikatów, a wpuścimy gatunki fito wymagające ich do namnożenia - do zakwitu nie dojdzie.

Większość ludzi nie selekcjonuje fito według gatunku, tylko albo kupuje się mix, albo "na wiarę" Nannochloropsis sp. , który nie potrzebuje do wzrostu witamin i krzemianów.

Co w takim razie hamuje Nannochloropsis przed namnażaniem w akwarium? Skimmer i szybka konsumpcja? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobry temat!

Sam ostatnio przymierzam sie do użycia fito w zbiorniku jako "filtr glonowy w płynie".

Zgadzam się całkowicie z teorią iż Nannochloropsis konsumuje N i P. Każdy kto hoduje fito, dodaje co jakiś czas właśnie nutrienty w postaci nawozu.

Jeśli mamy podwyższone paramerty to dobrym sposobem będzie dodanie fito do zbiornika.

Ja osobiście chcę spróbować dodawać w ciągu dnia, aby dać szansę na utrzymanie się go w zbiorniku jak najdłużej, a zarazem na konsumpcję N i P.

Co hamuje namnażanie fito, nie wiem na sto procent, ale myślę iż zooplankton. Skimmer nie usuwa chyba tak do końca fito, gdyż możemy sie spotkać z zakwitem w akwarium w którym pracuje odpieniacz.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

To teoretycznie mogłoby zadziałać ale trzeba pamiętać o fizyce i chemii. Ilość wrzuconych składników mineralnych i organicznych w postaci fito musiałaby byc mniejsza niż suma składników usuniętych z akwarium i wbudowanych w ciała zwierząt. Przy założeniu, że fito wlewałoby się więcej niż zwierzęta w akwarium dadzą radę zjeść, fito powinnnien się namnażać i być usuwany przez odpieniacz.

 

Trzeba tylko pamiętać, że usunąć musimy nie tylko nutrienty pochłonięte prez fitoplankton, ale także te, które powstaną w wyniku trawienia fito pochłoniętego przez życie. A jak wiadomo, zwierzęta, czy to korale czy ryby, wieloszczety, zooplankton i cała reszta jak pojedzą to lubią zrobić kupę. Więcej fito wlewanego, więcej zwierząt zjada fito, więcej kupy trafia do wody. Więcej kupy trzeba usunąć z akwarium.

 

Summa sumarrum fitoplanktonu trzebaby lać sporo i sporo odpieniać żeby skorzystać i nie narobić bałaganu. podejrzewam, że są łatwiejsze sposoby na uzyskanie stabilności azotu i fosforu, chociażby wyważnona obsada i rozsądne karmienie. A w zrównoważonym zbiorniku lanie fito i dodatkowy detrytus z tego wynikający nie będzie miał wpływu na stabilność.

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 minut temu, katani napisał:

(...)  podejrzewam, że są łatwiejsze sposoby na uzyskanie stabilności azotu i fosforu, chociażby wyważnona obsada i rozsądne karmienie. (...)

i "garść spaghetti" czy innego popularnego makroglona, które po prostu wyjmuję

Share this post


Link to post
Share on other sites
53 minuty temu, katani napisał:

 

Trzeba tylko pamiętać, że usunąć musimy nie tylko nutrienty pochłonięte prez fitoplankton, ale także te, które powstaną w wyniku trawienia fito pochłoniętego przez życie. A jak wiadomo, zwierzęta, czy to korale czy ryby, wieloszczety, zooplankton i cała reszta jak pojedzą to lubią zrobić kupę. Więcej fito wlewanego, więcej zwierząt zjada fito, więcej kupy trafia do wody. Więcej kupy trzeba usunąć z akwarium.

Tego nie bardzo rozumiem. Jeśli na przykład oczlik zje 100 porcji umownych PO4 i NO3 w fitoplanktonie, to chyba nie wydali więcej? Gdzie tu bilans?

Nie jest tak, że część się odłoży w wyższym stopniu piramidy troficznej (~10% ?), a pozostała część zostanie wydalona dając jeść kolejnym generacjom fitoplanktonu?

 

Cytuj

Summa sumarrum fitoplanktonu trzebaby lać sporo i sporo odpieniać żeby skorzystać i nie narobić bałaganu. podejrzewam, że są łatwiejsze sposoby na uzyskanie stabilności azotu i fosforu, chociażby wyważnona obsada i rozsądne karmienie. A w zrównoważonym zbiorniku lanie fito i dodatkowy detrytus z tego wynikający nie będzie miał wpływu na stabilność.

Zgadza się. Widziałem posty, że ludzie do 200l wlewają 5ml co kilka dni. Mnie ośmielił Nanokaczor i faktycznie prawdziwe efekty są kiedy leje się sporo i regularnie.

Co do innych sposobów, to oczywiście nie neguję. Oczywiście, że są lepsze, dobrze opisane  i sprawdzone metody. Chodzi mi o dyskusję nad tym czy można wlewając fito obniżać poziomy nutrientów w akwarium - wbrew temu co zawsze czytam, że lanie fito podnosi NO3 i PO4. Jednorazowe lanie VSV też może zaszkodzić, a przy regularnym stosowaniu wg odpowiedniego klucza to skuteczna metoda.

 

43 minuty temu, silvia napisał:

i "garść spaghetti" czy innego popularnego makroglona, które po prostu wyjmuję

Ale jedno drugiego nie wyklucza. Prawda? Dodać należy, że spaghetti nie niesie za sobą tylu wartości dodanych co fito, które jest nad dole piramidy pokarmowej i jest budulcem dla wielu innych stworzeń, które mamy szanse namnażać jeśli będziemy zapewniać im stale  pokarm.

Share this post


Link to post
Share on other sites

oczywiście że nie wyklucza - ale ... chyba komplikuje sprawę

fito to pokarm i tyle :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

od wczoraj stosuję fito u siebie i tu pytanie odnośnie odpieniacza... karmiłem na włączonej samej cyrkulacji, ile może trwać absorbcja przez system, a po polsku po jakim czasie mogę włączyć obieg co za tym idzie odpieniacz ? 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, silvia napisał:

oczywiście że nie wyklucza - ale ... chyba komplikuje sprawę

fito to pokarm i tyle :)

Komplikuje niewątpliwie. Z balansem też może być niewesoło jak zdechną na raz wszystkie gąbki i zooplankton uzależniony od stałych dawek fito. Fito to pokarm, ale wódka i bakterie też, a przecież je lejemy nie w celach pokarmowych.

Teraz, CNA napisał:

od wczoraj stosuję fito u siebie i tu pytanie odnośnie odpieniacza... karmiłem na włączonej samej cyrkulacji, ile może trwać absorbcja przez system, a po polsku po jakim czasie mogę włączyć obieg co za tym idzie odpieniacz ? 

 

 

Ja nie wyłączam w ogóle. Z tego co widziałem na forum to ludzie zazwyczaj dają 1-2 godziny na zjedzenie i po tym czasie włączają odpieniacz. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 minut temu, FunWorld napisał:

 

Ja nie wyłączam w ogóle. Z tego co widziałem na forum to ludzie zazwyczaj dają 1-2 godziny na zjedzenie i po tym czasie włączają odpieniacz. 

a "ostrzykiwanie" miękkich na wyłączonych pompach ma sens? czy i tak wyłapią sobie z wody co ich ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, silvia napisał:

fito to pokarm i tyle :)

Dokładnie tak, fito to pokarm, który zjada P04 I NO3 plus inne minerały.

Osobiście wolę dodac taki żywy pokarm niż mrożony lub inny kupny.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem jaki jest udział suchej masy w gęstym fito ale stawiam na nie więcej niż 1-3%. Czyli z litra fito masz nie więcej niż z 50gram suchej masy, a wielce prawdopodobne nawet 1-30 gram.

To by tłumaczyło, że nanokaczor leje fito litrami.

Trochę "pogdybam" i Tester może mnie wyprostować ale kierując się zawarością składników odżywczych w roślinach i glonach to mamy 10-30% białka (z tego tylko część to azot - około 16 % o ile dobrze pamiętam), do tego 20-40 % tłuszczy - glony morskie mają dużo tłuszczu, niektóre gatunki planktonowe do 50% masy, reszta to węglowodany - te odparowują jako CO2 i moga co najwyżej w malutkim stopniu wpływać na pH. Nas interesują tylko białka utleniane do azotanów i amoniaku, i tłuszcze zawierające forsfor. biorąc pod uwagę małą zawartość azotu i fosforu w fito możnaby wnioskować, że raczej dość trudno jest przedawkować fito w ustabilizownym baniaku.

Więc dając 200 ml fito dziennie wrzucasz ledwo kilka gram suchej masy pokarmowej i jakies miligramy azotu i fosforu, które są przyswajane i w większości znajdują się w obiegu materii.

Wydaje mi się, że częstsze dodawanie małymi porcjami jest lepsze bo permanentnie utrzymuje jedzenie w toni wodnej i fito jet cały czas dostępny dla zooplanktonu, drobnicy żyjącej w skale i korali.

 

Wracając do tematu - IMHO lepiej, łatwiej i wydajniej jest używac refugium/reaktorów spaghetti niż fito do usuwania nutrientów.

13 minut temu, Noa napisał:

Dokładnie tak, fito to pokarm, który zjada P04 I NO3 plus inne minerały.

Osobiście wolę dodac taki żywy pokarm niż mrożony lub inny kupny.

 

 

Jak zjada to i oddaje ;]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo ciekawy post. To by sie zgadzalo, bo pomimo dawkowania jak powyzej mialem zerowe no3 i po4. Nie wiem ile rowa, dsb i refugium pochlania, ale wyglada na to, ze moj kilkumiesieczny system z latwoscia sobie radzi z dawkami 200ml. Jak sie to utrzyma to sprobuje dawki zwiekszyc. 

 

Moze to jest jakas droga zeby zachowac niskie poziomy nutrientow bez wyjalawiania zbiornika.

 

Odnosnie ostatniego zdania. Zjada i oddaje... jak zdazy przed odpieniniem.

 

 

 

Edited by FunWorld (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×

Important Information

Wchodząc do serwisu Nano-Reef, zgadzasz się na warunki Terms of Use.