Jump to content
Przemek79

Diabelskie 666 l

Recommended Posts

46 dzień od zalania

Coraz więcej dzieje się w akwarium. Glonów coraz mniej, tak szybko ich ubywa, że wydłużyłem świecenie do 8/10h. Żółtek okazał się skuteczny z walką z glonami niczym drużyna A, dzielnie wspomagany przez krówkę i ślimaki. Pojawiła się za to valonia, sztuk jeden ale dzięki temu przekonałem się do konieczności zakupu kraba mitraxa, no cóż piękny nie jest ale w sumie nawet zaczyna mi się podobać ;). Wraz z nim przybyła Archaster angulatus, detrytusu już trochę mam, trochę się boję czy nie za wcześnie ją wpuściłem, stres jest.

Kolejny zafundowała mi babeczka Stonogobiops nematodes, która znikła na ponad tydzień, dziś chyba udało mi się ją wreszcie nakarmić pipetą do korali. A jak już o nich mowa wczoraj był mój pierwszy raz :clowning Pięknie jedzą acany, szczególnie ciemnozielona. To właśnie jeden z nowych nabytków, przybyły piękne, duże 2 sztuki, druga krwistoczerwona. Oprócz nich doszła już 3 euphyllia, śliwkowo-zielona favia, ricordea florida i kolejne zoaski :wub:.

DSC_0188.JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na taki litraż jeden mitrax to mało, a valonia potrafi szybko się rozprzestrzeniać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, maciej01 napisał:

Na taki litraż jeden mitrax to mało, a valonia potrafi szybko się rozprzestrzeniać.

jeszcze tydzień temu nie chciałem mitraxa.... bo zje ryby, bo brzydki.... a teraz coraz bardziej mi się podoba, taki mały bandzior B) Pomyślę nad kolejnym

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 minut temu, Przemek79 napisał:

jeszcze tydzień temu nie chciałem mitraxa.... bo zje ryby, bo brzydki.... a teraz coraz bardziej mi się podoba, taki mały bandzior B) Pomyślę nad kolejnym

U mnie prawie wykończył sarco:) Czasem mija glony i coś grzebie przy koralach:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Deklus napisał:

U mnie prawie wykończył sarco:) Czasem mija glony i coś grzebie przy koralach:)

Jak się mojemu przyglądam to na razie każde grzebanie przy koralach tak jakby im pomagało. Może więc nie taki z niego bad boy :rolleyes: 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój mitrax jak sobie upodobał za swój dom pavonie, to zaczęło ubywać na niej tkanki. Jak sobie w końcu odpuścił i już w niej nie mieszka to po mału tkanka odrasta. W pierwszych tygodniach zrzucał szczepki ze sporymi podstawkami, teraz rzadko mu się to zdarza. Mitrax to taki niepozorny rozrabiaka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Akwarium strzeliło 2 miesiące. Z tej okazji małe podsumowanie wydarzeń a działo się sporo.

Wszystko rozwija się znakomicie poza dwoma rzeczami. Małe błędy z prześwietleniem korali ledami, które były za mocno podkręcone. Najbardziej ucierpiała montipora, pobielała ale już przechodzi rekonwalescencję. Drugie co mnie martwi to utrzymujące się NO3 na poziomie ok 25, wstępna diagnoza to brak życia, które by absorbowało NO3 bo niewiele z miękasów mi się podoba.

Na szczęście zdecydowanie więcej rzeczy cieszy :clowning Zwierzaki ogólnie wydają się w dobrej kondycji, żółtek rośnie jak na drożdzach, świecę już 12h a glony są pod kontrolą. Tak więc przyszedł czas na większe zakupy :lol: Brykają więc radośnie w akwarium po 2 turach zakupów rozgwiazda piaskowa, maretia planulata (ksywka operacyjna "myszka"), mitrax (miał zjeść valonię ale oczywiście je wszystko tylko nie te bąble), stadko krewetek debelis, malutki hepatus, Centropyge argi (pierwsza rybka wbrew planu ale ... urzekła nas), gramma loreto (wygrałą z fridmani) i mandaryn wspaniały, na szczęście trafił się jedzący mrożonki choć będzie to wyzwanie go podtuczyć.

Przybyło też sporo korali na czele z przepiękną zieloną catalaphyllią jardinei, acroporą echinatą, dwiema sporymi acanami, trzecią już euphyllią i plerogyrą, do której nie byłem przekonany na początku ale teraz moje oko coraz częściej pada na prawy kąt akwarium i zestaw jardinei - plerogyra :wub: Kilka innych korali powoli zapełnia miejsce na skałach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
17 minut temu, Przemek79 napisał:

 NO3 na poziomie ok 25, wstępna diagnoza to brak życia, które by absorbowało NO3 bo niewiele z miękasów mi się podoba.

tzn. że miękasy miały by adsorbować NO3 ? 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

dokładnie :) na NO3 to glony - inaczej w zbiornikach z przewagą miękasów trzeba by ... dozować NO3  :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, silvia napisał:

dokładnie :) na NO3 to glony - inaczej w zbiornikach z przewagą miękasów trzeba by ... dozować NO3  :)

no to powoli będę rozkręcał dozowanie nopoxa :D bo z miękkasów to jakoś nie bardzo mi coś leży poza zoa, grzybkami, rico i jednym briareum. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest laszek

Mam same miękasy. Fakt lepiej się czują w no3 np. 2-10 ale to nie oznacza, że no3 przy nich spadnie. Wiadomo coś skonsumują tak jak po4 ale to są ilości nie przekładające się na spadek no3. Jak Ci zadziała nopox to w celu ograniczenia wydatków będziesz mógl to samo stosować jako VSV tańsze. (200ml wódki, 50ml octu, np. 10%, 1 łyżeczka od herbaty cukru). 

Edited by laszek (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mały update. Zainspirowany wątkiem jednego z kolegów wpadłem na trop przypadłości zbiornika. Kupienie hanki okazało się strzałem w 10 bo wskazało, że przy NO3 25 mam PO4 0,00. od tygodnia już nie płuczę mrożonek, efekt to spadek NO3 do 20, ale PO4 nadal 0,00. 

Niestety poparzyłem korale :angry: podejrzenie ledów więc po konsultacji z Panem Łukaszem obniżka do 10% od dzisiaj. 

wbrew wszystkiemu generalnie wszystko wygląda wypaśnie, od jardeni nie można oderwać oczu, mandaryn wcina mrożonki jak szalony (jak się mu pod nos podsunie pipetą odganiając przy tym krewetki), hepatus z żółtkiem całkowicie się zlekceważyli, całe życie pięknieje i rośnie poza tymi poparzonymi. Udało mi się także zaważyć jakiegoś nagoskrzelnego ślimaka, mały ale śliczny, niesttey nie wiem jak dłużo przeżyje...:unsure:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest laszek

Żeby to nie był nagosrzelny co Ci spsy będzie ppdjadał. Montipory dokładnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, laszek napisał:

Żeby to nie był nagosrzelny co Ci spsy będzie ppdjadał. Montipory dokładnie.

Nie wiem. mały jest, zdjęcia nam nie wyszły i nie mogę rozpoznać, nie przypomina żadnego z tych, które są na reeflexie 

Share this post


Link to post
Share on other sites

"W 80 dni dookoła baniaka"

80 dzień akwarium uczciło.... awarią pompy odpieniacza ... ehhh... Red Dragon a psuje się jak chińczyzna :o Na szczęście to jedyny minus, poza tym same powody do umiarkowanego zadowolenia. NO3 spadło do 15-20, PO4 nadal 0. Zmieniłem bakterie, zrobiłem podmiankę na na dodatkowych 40 litrach wody z Acropory z niskimi NO3 i PO4.

Część poparzonych korali się regeneruje, stan tych bardziej poparzonych przestał się pogarszać. Pozostałe korale wyglądają kwitnąco. Uzupełniłem obsadę o kolejne euphyllie, rico, symphyllię, porites, oxypory, turbinarię, favię i favitesa a także przepiękną "żarówkę" cynarię :clowning  Nauczony poparzeniami poza skręceniem ledów nowe osobniki ustawiam na pierwsze tygodnie na dole akwarium, najbardziej wrażliwe w lekkim cieniu. Do przekopywania piasku doszła babylonia. Zacząłem też dodawać jod (2 krople na razie). Niestety gdzieniegdzie widać trochę cyjano.

W czołówce rankingu ulubionych zwierzaków robi się ciasno... mandaryn, żółtek, cynaria, blenniella, plerogyra i jardeni oraz las euphyllii konkurują o spojrzenia domowników i gości :wub: 

Wyzwania na następne tygodnie:

  1. walka z NO3
  2. lekkie podniesienie PO4
  3. rekonwalescencja poparzonych korali
  4. pozbycie się cyjano
  5. stopniowe przenoszenie korali w docelowe miejsca

8335e7ba555e9e9e9fe0b4837a3da7f2u1606a14

Edited by Przemek79 (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites

100 dni

Trwa stabilizacja zbiornika, ciągle aktualne są poniższe wyzwania. Nie płuczę mrożonek, karmię sporo, poza mrożonkami dołożyłem płatki ze spiruliną, od kilku dni 1 ostka mrożonki dla korali na noc. Parametry NO3/PO4 bez zmian ale wyraźnie ruszyły glony więc chyba PO4 się podnosi tylko jest konsumowane. Dołożyłem drugą pompę cyrkulacyjną, małą Tunze. Trochę kiepsko wygląda jedna euphyllia, szczegóły w poście "szpital".

  1. walka z NO3
  2. lekkie podniesienie PO4
  3. rekonwalescencja poparzonych korali
  4. pozbycie się cyjano
  5. stopniowe przenoszenie korali w docelowe miejsca

8335e7ba555e9e9e9fe0b4837a3da7f2u1606a14

IMG_1459.JPG

IMG_1461.JPG

IMG_1463.JPG

Edited by Przemek79 (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites

138 dzień

No to się porobiło .... pierwsze porażki za mną, trzeba wyciągnąć wnioski, naprawiać błędy i się nie załamywać. 

Z racji braku postępów w równoważeniu parametrów postanowiłem podnieść PO4, sporządziłem roztwór KH2PO4 i podałem. Nie wiem co mnie podkusiło (chyba niecierpliwość) żeby zrobić to przed urlopem. Niestety bezmyślnie nie udzieliłem informacji mojej mamie, że w pudełku z mrożonkami tylko część z nich jest dla ryb. Efekt kilku dni karmienia akwarium niepłukanymi mrożonkami dla korali w ilości 1-2 kostek + podbite wcześniej PO4 skutkowało prawdopodobnie dużym skokiem nutrienów. Do tego brak dwóch podmian wody. Efekt? NO3 ponad 25. Po zdrapaniu z szyb sporej ilości glonów zobaczyłem bardzo kiepski widok. Białe SPS'y i echinopora, słabo napompowane LPS, do tego ładna acana spadła ze skały na piasek do góry nogami i całkowicie straciła tkankę. Wynik jak w meczu z Danią 0:4 straconych zwierzaków :angry: Milka i różowa montipora na OIOM, może być różnie. Rico, jardeni, euphyllie, plerogyra i cynaria w słabym stanie (ledwo napompowane), nawet zoa i discosomy wyglądają średnio.

Czy dobrze obstawiam , że przyczyną zapaści był prawdopodobnie skok nutrientów, pewnie do ok. 40-50 NO3?

W ciągu tygodnia trzy 10% podmianki wody, redukacja karmienia do 2 płukanych kostek i kilku płatków, czyszczenie sumpa, dodanie nowych bakterii (w międzyczasie się skończyły) i zwiększenie dozowania NOPOX do 20 ml na dobę. 

Po kilku dniach na szczęście powoli wychodzę na prostą, ale do stanu sprzed urlopu jeszcze daleko. Zdjęć nie daję bo wstyd :(

Ekipa czyszcząca została uzupełniona o bandę ślimaków do przekopywania piasku, doszły kolejne 2 kraby czerwononogie, fioletowo zielona fungia oraz długo oczekiwane Siganus vulpinus i dałem się namówić na Ctenochaetus strigosus, którego zachowaniem jestem zachwycony :wub:.

Edyta mówi, że stopa ze stats się żle wkleja więc odpuszczam. ale NO3 ok 20, PO4 0,1, KH 8,1, Mg 1320, Ca 420.

Edited by Przemek79 (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites

A żeby nie było tak pesymistycznie warto wspomnieć, że bezproblemowo przebiegła aklimatyzacja borsuka i strigosusa z starą ekipą czyli żółtkiem i hepatusem. Strigosusa (wielkość prawie taka jak źółtek) żółtek powitał niczym starego znajomego i pływa z nim płetwa w płetwę bardzo chętnie praktycznie od pierwszych minut.

Z borsukiem (rozmiarowo wyraźnie mniejszy od źółtka) było trochę gorzej, pierwszy dzień co jakiś czas go przegonił, atakował kolcem. Następnego dnia to już tylko dostał "po płetwie" jak się napatoczył. Od tamtego czasu totalne zawieszenie broni, po prostu udają, że się nie widzą. Ale borsuk jeszcze się w pełni nie zadomowił bo co prawa codziennie jest minimalnie lepiej ale nadal pływa z szarymi plamami, a przy grzebaniu w akwarium chowa się pod skałą i szarzeje prawie cały.

Hepatus nowych kolegów calkowicie lekceważy, może dlatego, że jest obecnie najmniejszym z w/w bandy. W planach dużych ryb jeszcze białobrody.... czuję, że będzie większy wyzwanie :D

Edited by Przemek79 (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzień 156

Mały update. No i wreszcie sukces z walką z NO3. Może komuś się przyda ten przepis. Nie wiem co przeważyło bo działania były na szeroką skalę tj:

  1. płukanie mrożonek
  2. redukcja karmienia do 1 małej porcji płatków ze spiruliną oraz 2 kostek mrożonek dziennie
  3. niekarmienie korali
  4. mokre odpienianie
  5. podkręcenie NOPOX do 20ml
  6. dodatkowe ślimaki do przekopywania piasku
  7. podnoszenie PO4 z 0,00 do ok 0,05 roztworem KH2PO4 (1-2 razy w tygodniu w zależności od wyników testów gdy PO4 spadało do 0)

Efekt : NO3 na poziomie 2,0 :D

Niestety padł mi mandaryn wspaniały, przestał miesiąc temu jeść mrożonki (a dostawał artemię czyli to co lubił najbardziej).

Straty w koralowcach powoli uzupełniam ale więcej napiszę przy okazji relacji foto bo akwarium znowu zaczyn wyglądać względnie przyzwoicie.  Doszedł także Synchiropus ocellatus na otarcie łez po wspaniałym. Uroczy gremlin ! :wub:

Z pozostałych wydarzeń to mam małą plagę aiptasi oraz ślimaków osiadłych. Te drugie tępię szczypcami, tak samo jak makroglony. Udało się nabyć także 4 malutkie wundermani (ok 2 cm). I tutaj mam do Was pytanie: czy to możliwe żeby moje ryby je zjadły? bo od tygodnia czyli od samego początku nigdzie ich nie widzę :o 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mała relacja foto po dzisiejszych pracach porządkowych. Jak widać miejsca na korale jeszcze są, czekają na spadek NO3 żeby móc wprowadzić więcej SPS.

Zabudowa akwarium już zamówiona więc to mam nadzieję ostatnie takie fotki

 

DSC_0760.JPG

DSC_0768.JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   1 member

×
×
  • Create New...

Important Information

Wchodząc do serwisu Nano-Reef, zgadzasz się na warunki Terms of Use.