Jump to content

ranma11

Klubowicz
  • Content Count

    134
  • Joined

  • Last visited

Informacje o profilu

  • Imię
    Mikołaj
  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd:
    Celestynów
  • Zainteresowania
    akwarystyka, terrarystyka, gry
  • Akwarium
    30l nano reef

Recent Profile Visitors

680 profile views
  1. Jutro zrobię testy ale wiem że zasolenie mi nieco ucieka z pewnych przyczyn. Z tym że to się powoli dzieje i to raczej nie to jest przyczyną. Aktualnie jest 1.023, wiec moim zdaniem powinien pienić. Węgla aktywnego pod ręką nie mam ale jutro mogę się postarać. Co do zanurzenia to jest ustawiony tak żeby +/- poziom wody był w połowie wysokości grzebienia (nie ma sumpa ani panelu więc u mnie to się delikatnie waha). A jeżeli chodzi o ustawienie go tak żeby pienił "na mokro", to niestety cały grzebień musiałbym schować pod powierzchnię (piana jest zbyt nisko), więc to raczej odpada. Aha... mam wrażenie że on jakoś głośniej pracuje. (dopiero dziś na to uwagę zwróciłem)
  2. W zeszłym tygodniu podmieniłem 5l (akwa ma 200l). Woda przygotowana na RO na soli red sea salt. Wątpię żeby coś się do niej dostało.
  3. Od kilku dni mój odpieniacz słabo pieni. Co prawda zdarzały mu się wcześniej okresy słabszego pienienia ale tym razem widzę po koralach że coś się dzieje (testów na razie nie miałem czasu zrobić - jutro siądę i zrobię), oraz nieco wyrzuciło mi glonów (brązowy nalot na szybach i pseudogorgonii). Aktualnie w akwarium pływają 2 małe błazny i 1 pterapogon, do tego trochę życia w skale i jakieś 2 ślimaki turbo, więc obsada niby niewielka. Do tej pory odpieniacz nie wyrzucał dużo ale jednak coś tam się zawsze uzbierało. Od kilku dni praktycznie nic (poziom piany nie dochodzi do szczytu kubka). Oczywiście po zauważeniu problemu rozebrałem, obejrzałem i przeczyściłem odpieniacz i ani poprawy nie ma, ani poszlak co do tego co jest nie tak. Odpieniacz zasysa wodę (poziom wody za grzebieniem jest odrobinkę niższy niż przed nim), oraz powietrze (mimo wszystko wewnątrz odpieniacza "jest biało"). Gdyby ktoś się zastanawiał czy przy składaniu aby na pewno wszystko złożyłem OK. Tak - z racji braku poprawy rozbierałem już trzeci raz i za każdym razem starałem się bardziej sprawdzić co tylko mogłem. Wydaje mi się że wszystko jest na swoim miejscu. Co może być nie tak?
  4. Cóż to za ryba?* I co tam w akwarium słychać?
  5. 1. Głównym argumentem przeciwko kubełkowi jest to że przy braku prądu nie ma do niego dopływu tlenu i życie w nim osiadłe w tym czasie obumiera(oczywiście ten proces trochę trwa) po czym przy powrocie zasilania cały syf zostaje wypluty do akwa. Jeżeli mieszkasz w miejscu gdzie awarie właściwie nie występują lub masz odpowiednie zabezpieczenie (UPS, agregat itd.) argument ten traci na wartości. Ponadto zależnie od tego co trzymasz w akwa też można różnie do tego podchodzić - łatwe korale i mniej delikatne ryby powinny bez większych problemów wytrzymać nawet kilkugodzinny brak prądu (a w zasadzie to start kubła po przywróceniu prądu). 2. Wolałbym mieć sump, który zawsze jest wygodniejszym rozwiązaniem. Masz do niego pełny dostęp non stop, można w nim schować większość sprzętów i jest w nim znacznie więcej miejsca na media filtracyjne, oraz można wygospodarować miejsce na refugium które też raczej zawsze wychodzi z korzyścią dla baniaka. Ale tak poza tym to jakby nie patrzeć obydwa rozwiązania są tylko różnym podejściem do tego samego zagadnienia, czyli baniaka z mediami filtracyjnymi i wymuszonym obiegiem wody. Gdy będę miał na to środki, zamierzam wymienić kubeł na pudło przelewowe i sump. Nie mniej masa ludzi zaczyna przygodę z morszczyzną mając ograniczony budżet i przerabiając stare słodkie w morskie (mając sprzęt ze słodkiego). W takim wypadku postawienie baniaka na kuble jest OK(pamiętając o wadach tego rozwiązania). Nie mniej kupowanie nowego kubła żeby postawić morskie jest bez sensu. Lepiej odłożyć kasę i potem dołożyć sump, albo kupić kaskadę (ma wiele zalet takich jak sump, z tym że oczywiście jest sporo mniej pojemna) Z innej beczki - miałem dziś nagrać aktualkę ale przespałem cały dzień. Jak tylko znajdę czas i okazję bez wątpienia coś nagram i wrzucę.
  6. Wiecie... z jednej strony fajnie że hobby wciąga, że litraż się powiększy itd. ale... Jedno akwa sprzedane zanim się na dobre rozkręciło, drugie ledwo ruszyło, a w planach już trzecie(z tego co czytam - w zamian drugiego)... Akwaria (w szczególności morskie) to nie wyścigi. Tutaj trzeba czasu. Najładniejsze baniaki to te, które mają już kilka latek, które zdążyły przerosnąć koralami, których właściciel nabył już trochę doświadczenia zarówno w ogólnie w morszczyźnie, jak i w specyfice tego konkretnego baniaka. 200l to jest już rozmiar baniaka w którym zmieści się całkiem sporo ryb. Jest w czym wybierać. Jasne - pokolce są cudowne ale czy aż tak konieczne?
  7. Ale co z tego że w sklepie? Skała sucha to "skała sucha". Jałowa, sucha, biała, bez żadnej organiki. Skała która była używana obrosła życiem. Nawet jeżeli została wysuszona z powrotem, to resztki życia na niej zostały i po włożeniu do wody uwolniły azot.
  8. do wstawiania zdjęć polecam tinypic
  9. Bo miękasy typu xenia czy capnella jak najbardziej najpierw*. Ale nie SPSy i LPSy... *-żeby sprawdzić czy cokolwiek jest w stanie przeżyć. wiecie... tak jak starzy górnicy nie wchodzą do szybu jak szczura nie zobaczą...
  10. Nie chodzi o to że to 3ci tydzień. Chodzi o to że jeszcze może ci wywalić jakimiś glonami które mogą być "nieprzyjemne" dla korali. Ja przed koralami wrzucił bym jakiegoś mobilnego zwierza (rybe/krewetke/ekipe sprątającą) i zaczął karmić.
  11. Ja bym dał spagetti. (Sam planuję przerobić kaskadę w kostce na "filtr glonowy")
  12. Z tymi mangrowcami pamiętaj że one jednak wystają z tej kaskady, więc nie są odcięte od światła z zewnątrz. Za dnia będzie na nie padać światło dzienne (zapewne nieporównywalnie mniej niż od tej lampki ale jednak*), więc jak będziesz świecił na nie w nocy to będą oświetlone całą dobę. Rzecz w tym że rośliny potrzebują kilku godzin "nocy" żeby procesy biologiczne (w tym te związane z fotosyntezą) zachodziły poprawnie. Gdyby chodziło o makroglony to takie coś miałoby więcej sensu, bo raz że byłyby lepiej odizolowane od światła z zewnątrz i można by im robić "noc za dnia", a dwa że w przeciwieństwie do mangrowców, które CO2 pobierają z powietrza, makroglony pobierają CO2 z wody co wpływa na pH (przy mangrowcach nie powinno to występować). * - no chyba że akwa stoi w pomieszczeniu odizolowanym od światła słonecznego
  13. Aktualka! EDIT: Dużej aktualki robić nie ma sensu ale napisać coś można. Otóż wywaliło mi nieco glonów. Nie żeby było to jakoś szczególnie zaskakujące. Muszę sprawdzić jak się mają NO2 i NO3. Generalnie tym razem nalotu na skale jest mniej ale pojawiają się glony zielone (choć aktualnie tylko na tych kawałkach skały przeniesionych z kostki). Oprócz tego wszystko wygląda dobrze - ryby pływają wesoło i chętnie jedzą, korale wyglądają coraz lepiej... Jest OK... EDIT2: NH3 - 0 NO2 - 0 NO3 - 0 kH - 7,3 pH - 8 (może nie całe ale bliżej 8 niż 7,7 wg. testu saliferta) Zaskakujący jest niewykrywalny azot. Wywaliło glonami, ryby są karmione... Myślałem że będzie wręcz przeciwnie. Poniesienie się pH i kH to pewnie kwestia zmiany mikroklimatu poza akwarium (sezon grzewczy się zaczyna, a odpieniacz zasysa powietrze z pokoju).
×
×
  • Create New...

Important Information

Wchodząc do serwisu Nano-Reef, zgadzasz się na warunki Terms of Use.