Jump to content

witko

Klubowicz
  • Content Count

    12
  • Joined

  • Last visited

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd:
    Warszawa

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. klossowski, dzięki za przesłanie, przestudiuje szczegóły bo wygląda na ciekawy case Wychodzi na to, że można w ogóle bez filtra, tylko trzeba robić regularne podmiany. Gorzej jak wyjadę na 2 tyg i nie będzie komu robić podmian. Wrzucam dodatkowo zdjęcie akwa w świetle niebieskim. Jak na tak "wysokie" NH3 uważam, że wygląda nieźle.
  2. Mam wrażenie, że ten filtr powoduje wystarczający ruch wody w akwa. Macki korali unoszą się na wodzie i falują bardzo spokojnie. Tak swoją drogą gdzieś na tym forum wyczytałem, że w tak małym litrażu nie potrzeba w ogóle filtra. Skała, bakterie i wieloszczety robią swoje, wystarczy tylko falownik. Rozważałem ten pomysł, ale boję się negatywnych skutków takiego eksperymentu. Tak, zawsze było ok. 8 (test zoolek)
  3. Arek77 - WOW! Super akwa Patrzyłem w necie i różowe Quadri wyglądały bardzo podobnie. U mojego macki różnie się układają, czasem się pompuje bardziej, czasem mniej, a nieraz chowa macki do środka i wygląda jak cycek. Tak, tak właśnie starałem się ustawić, głównie pod katem Euphylii. Jej macki ładnie latają, ale nie za bardzo. Wrzucam inne zdjęcie poglądowo, ale zakładam że to Quadri, nawet krewetki w nim zamieszkały.
  4. A jaka cyrkulacja byłaby dobra? Jedno z okien zostaw rozszczelnione, dobrze to robi wentylacji. Jak wszystko jest szczelnie pozamykane i do tego okna PCV to nie ma obiegu powietrza. Wentylacja wsteczna potrafi wtedy wrzucać syfy do mieszkania. Ja tak mam, więc zostawiam na kilka godzin rozszczelnione okno w sypialni w ciągu dnia. Sprzedawca mówił, że Quadri, a na Twoje oko na co to wygląda?
  5. Filtr Turbo Mini 320 l/h zgodnie z opisem. O drugim rozwiązaniu myślałem. Chyba by było najlepsze, bo wylot filtra ukierunkowany w dół na ściankę pełni rolę falownika i nadaje obieg wodzie. Tak swoją drogą uważaj na wilgotność powietrza powyżej 65%, bo przy takiej lubią się grzyby pojawiać w mieszkaniu.
  6. Cześć, wrzucam zdjęcie akwa. Dziś byłem z sklepie akwarystycznym gdzie kupuję solankę do podmiany i zapytałem o przyczynę problemu. Doradzono mi abym dokładnie wypłukał gąbkę w wodzie z podmiany, ponieważ RO albo kranówka może zniszczyć bakterie które w niej żyją. Ona jest zapewne źródłem problemu. Wszyscy byli jednak zdziwieni, że to NH3 jest wykrywalne a nie NO2 albo NO3. Zasugerowano, że może cykl azotowy się jeszcze do końca nie zamknął. Ogólnie chciałem kupić filtr kaskadowy ale ten model akwarium ma tak zbudowaną pokrywę, że nic innego poza filtrem typu Pat mini tam nie wejdzie. Nie chcę też zdejmować pokrywy bo woda szybko paruje, a w mieszkaniu mam słabo działającą wentylację i wilgoć wszędzie się osadza. Zastanawiam się również czy ogólne stwierdzenie że NH3 jest zabójcze i powinno być zerowe nie jest lekko przesadzone. Od co najmniej dwóch miesięcy utrzymuje się na poziomie 0,20-0,25 mg/l i całe życie w akwarium wygląda jakby się cieszyło. Quadricolor jest dwa razy większy niż był, Euphylia również puszcza nowe główki, Briareum rośnie jak oszalałe i są też gdzieniegdzie gąbki. Krewetki też wyglądają na zadowolone i puszczają larwy do wody. Celowo też nie wpuszczam żadnych ryb bo to mogłoby zaburzyć pozostałe parametry przy takiej filtracji. Aktualna obsada produkuje mało fekalii.
  7. Cześć, wybaczcie, że późno odpowiadam, ale robota do późna trzymała. Arek77, w kwestii gąbki czytałem, że jest idealnym siedliskiem dla bakterii nitryfikacyjnych i trzeba bardzo uważać na czyszczenie i podmiany bo można zaburzyć utworzoną równowagę. Do filtra jest wbudowany napowietrzacz, który uruchamiam codziennie. Zostawiam na średnim trybie na godzinę, bo jak jest za dużo bąbelków to Euphylia zaczyna puszczać dużo śluzu do wody. Akwarium ma 30 litrów, jednak nie jest zalane do końca. Biorąc pod uwagę pozostałe wypełnienie (aragonit+skała) to jest tak ok. 25 litrów wody. Bezpośrednio do akwa dałem algi żeby pochłaniały związki azotu. Fotki wrzucam poniżej. klossowski, co do testów zooleka to słyszałem, że wielu akwarystów je stosuje, ale rzeczywiście mają opinie gorszych od JBL czy Colombo.
  8. Witam, zauważyłem, że od dłuższego czasu w moim akwarium utrzymuje się stały, niewielki poziom NH3 na poziomie 0,20-0,25 mg/l (test Colombo). NO2 aktualnie jest poniżej 0,025 mg/l (test JBL), a N03 zerowe (test Zoolek). W przeszłości (akwa ma ok. 4 msc) NO2 i NO3 były wykrywalne na znacznie wyższym poziomie, amoniaku jednak wtedy nie monitorowałem. W akwarium pracuje filtr wewnętrzny Pat mini z gąbką, której jeszcze ani razu nie wymieniałem. Od dłuższego czasu aplikuję bakterie w kroplach Azoo i od tygodnia PRODIBIO BIODIGEST. Akwarium bardzo często napowietrzam. W środku jest mieszanka skał z 3 różnych źródeł - Real Reef Rock (ok. 1 kg), Fiji (ok. 1 kg) i odkupiona z innego 2 letniego akwa jakaś nieokreślona (ok. 1 kg) Mam pytanie czy na Wasze wszystko wygląda ok? W ramach obsady mam krewetki Thor amboinensis, które już kolejny raz "się okociły", kraba Lybia tesselata, E. quadricolor i kilka miękasów. Wszystko pięknie wygląda, więc nie ma żadnych oznak że coś jest nie tak. Ale zastanawia mnie jednak ten poziom NH3, który z tego co wiem powinien być równy 0, a NO3 powinno być na wykrywalnym poziomie. A może nie ma co się martwić?
  9. witko

    Wirek - jak usunąć?

    Dziś urządziłem polowanie. Kupiłem małża, przepołowiłem i położyłem tuż obok skałki gdzie siedzi. Zgasiłem wszystkie światła i co jakiś czas świeciłem lekkim światłem z telefonu. Widziałem jak powoli się wychylał. Okazało się jednak, że bardziej odważne były mniejsze okazy, które niestety się ujawniły. Właziły na połówkę małża, dzięki czemu szczypcami mogłem je wyławiać z tym co jadły. Przez 1,5h złapałem 2 szt. Duży niestety zwiał. Zamierzam teraz zgodnie w powyższą poradą naciąć mały pojemniczek i włożyć do wody z przynętą, może zadziała. Ryb na razie nie wrzucam do akwa bo mam tylko 30l, więc chyba za małe. Takie co jedzą wirki (choćby wspomniana Chrysiptera Springeri) też rosną więcej niż 5cm, więc chyba będą się męczyć.
  10. witko

    Wirek - jak usunąć?

    Ostatnie przypadki nauczyły mnie jednego - to, że czegoś nie widzę w akwarium nie znaczy, że tego tam nie ma. Pierwszy raz jak zobaczyłem na wpół zjedzonego Tectusa, to zacząłem szukać w sieci info o "ślimakożercach" i jak zobaczyłem zdjęcia i nagrania wirków to pomyślałem, że w życiu coś takiego w moim akwa nie może pełzać. Obwiniałem na początku wieloszczety, które też rozrosły się do gigantycznych rozmiarów (ok. 15 cm). Kris81 to jest dokładnie to co mam. Bardzo możliwe, że gdzieś w skałkach siedzi więcej tego badziewia. Mam taki nawyk, że często siedzę przy akwa i obserwuje co tam się dzieje, zarówno za dnia jak i nocą. Nie zauważyłem póki co żadnego podobnego delikwenta poza tym wielkim. Zacząłem natomiast się zastanawiać czym to się żywi. Tectus i Stomatella zostały zjedzone dzień po dniu, zostały tylko po nich muszle. Więcej ślimaków nie mam, poza 4 małymi turbo. Spadła mi natomiast liczba asterin i to znacznie.
  11. witko

    Wirek - jak usunąć?

    Słony leszczu, dziękuję za odpowiedź. Spróbuję ten sposób z małżem i pułapką. Około półtora miesiąca temu złapałem miniaturkowy okaz (ok. 1 cm) który połasił się na pelet dla krewetek leżący na piasku. Dzięki temu złapałem go pęsetą, tak że się nie rozerwał. Mam tylko nadzieję, że więcej takich mini okazów w akwa nie ma. Czytałem, że są obojnakami i łatwo się rozmnażają. To może być długa wojna...
  12. Witam, to jest mój pierwszy post na tym forum. Akwarium 30l mam juz prawie 3 msc. Niestety wraz z żywą skałą pojawił się pewien szkodnik, który zjadł mi Stomatellę i Tectusa. Obawiam się o resztę zwierzaków (4 sexy shrimp i jeden krab boxer). Łobuza namierzyłem już drugi raz. Jest to spory ok. 10 cm brązowy flatworm, wyglądający jak poniżej. Jak go pierwszy raz zobaczyłem to wylazł z dziury o średnicy kilku ok. 5mm, więc jestem pod wrażeniem jego elastyczności. Niestety wyjęcie skałki w której przesiaduje może uszkodzić obrastające ją ładnie Briareum i gąbki. Czytałem różne artykuły dostępne w internecie. Polecane jest użycie specjalnej pułapki lub środka do odrobaczania z fenbendazolem. O ile drugiego rozwiązania się obawiam pod kątem reszty mieszkańców mojego akwa, to drugie obawiam się że może być nieskuteczne. Jakie są wasze doświadczenia z usuwaniem takich lokatorów? Czy stosowaliście jakieś pułapki?
×
×
  • Create New...

Important Information

Wchodząc do serwisu Nano-Reef, zgadzasz się na warunki Terms of Use.