Skocz do zawartości

aqua skalar

Klubowicz
  • Liczba zawartości

    363
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi dodane przez aqua skalar


  1. Dziękuję za pomysł ze struną, postaram się z tym dzisiaj jakoś powalczyć. W związku z samym projektem mam jeszcze jedno pytanie: jaki nóż do cięcia szkła moglibyście polecić. Po wiosennych porządkach uzbierało się dosyć sporo szkła z poprzednich projektów, dlatego przegrody chciałbym wykonać samodzielnie. Niestety mój stary nóż do cięcia szkła gdzieś "się pożyczył" :rant: i jeszcze nie wrócił, muszę więc kupić nowy. Na allegro wybór i rozrzut cenowy jest bardzo duży, dlatego chciałbym poprosić o wskazanie jakiegoś niedrogiego modelu, który nada się do typowo amatorskiego użytku.


  2. Witam,

    Potrzebuję nieco zmodyfikować moje akwarium(100x40x50cm spód wklejony między boczne szyby) na potrzeby nowego projektu i niestety wiąże się to z koniecznością czasowego usunięcia jednej z bocznych szyb z celu jej modyfikacji. Wstępnie zakładam usunięcie szyby na około tydzień, oczyszczenie z silikonu, oddanie do szklarza celem modyfikacji oraz ponowny montaż po jakimś tygodniu. I teraz najważniejsze pytania, jak się do tego zabrać, czy taki zabieg w ogóle ma sens i czy możliwe będzie potem wklejenie tej szyby na swoje miejsce bez demontażu pozostałych?

    Ps. Niestety już samo usunięcie wzmocnień podłużnych sprawiło mi niemały problem :wallbash:, bardzo solidna robota, więc trwało to ponad kwadrans i łatwe nie było.


  3. aaa nie można tej siatki (ekranu) zmieniać na nową? zamiast skrobać

    Z tego co czytałem, to nigdy nie czyści się tej siatki na połysk, tylko usuwa nadmiar glonów. Te które pozostaną na złożu(siatce), po takiej przecince, bardzo szybko odrastają absorbując przy tym szkodliwe składniki z wody. Z tą wymianą siatki przy każdym czyszczeniu, to chyba trochę tak jakby, w słodkim, za każdym razem wkładać nową ceramikę do filtra biologicznego.


  4. Nie wiem, nie znam się, nie stosuję...ale ostatnio dużo czytam na ten temat i jeżeli choć odrobina z tego co jest napisane na tamtym forum jest prawdziwa to glony, odpowiednio hodowane, są w stanie zastąpić niektóre absorbery(przynajmniej ja to tak rozumiem). Spróbować można, jak kupujesz absorber to do końca nie jesteś pewien w jakim stopniu spełnia on swoje zadanie, tutaj widać realne efekty, Glony zwiększają swoją masę, więc nie ma opcji, żeby nie wyciągały potrzebnych im składników z wody. Ja zamierzam spróbować, a co z tego wyjdzie czas pokaże.


  5. no to jest łopatologicznie :)

    Zawsze mi sie wydawało,że za odpowiedni prąd odpowiada zasilacz więc pocóż tam jakiś driver. Ale przyjmuję na wiarę,że tak jest bo zrozumienie mnie przerasta.

    Czyli sterownik(czasem jest cos takiego w postach) to NIE driver tylko w tej roli moze być np Profilux?

    Niektóre, dla specjalistów oczywiste kwestie, ciężko jest czasami samodzielnie ogarnąć. Ja też sporo czasu poświęciłem na odświeżenie pamięci zanim poskładałem swoją pierwszą lampę led.

    Odnośnie do pytania o zasilacze to wyróżnić można 2 podstawowe rodzaje:

    1. Napięciowe - w skrócie dbają o to, aby na każdym odbiorniku(tu dioda) w układzie było identyczne, właściwe dla danego odbiornika napięcie. Przykład takiego zasilacz/transformatora to np. zasilacz do wentylatorów w pokrywie lub zasilacz niskonapięciowych pomp tunze, który zmienia napięcie sieciowe 220V na 12V.

    2. Prądowe - znacznie rzadziej stosowane, odpowiadają w odróżnieniu od napięciowych za stabilizację natężenia prądu. W tym przypadku układ elektryczny dba o to, aby każda dioda pracowała z identycznym natężeniem prądu np. 1000mA. W zależności od zaleceń producenta diod dobrać należy odpowiedni, o właściwym natężeniu prądu wyjściowego, model zasilacza.

    Który zasilacz wybrać, no cóż każdy typ ma swoje zalety i wady. Jeśli chodzi o zasilacze prądowe przeznaczone do zasilania led, to dla osoby początkującej są chyba łatwiejsze w montażu. Wystarczy tylko w odpowiedni sposób połączyć ze sobą diody i następnie podłączyć, do tak skonstruowanego układu, zasilacz(WAŻNE!!! Nigdy nie należy podpinać diod pod działający zasilacz(zawsze najpierw łączymy cały obwód a potem dopiero podpinamy do źródła zasilania - gniazdka), grozi to uszkodzeniem diod i jest bardzo niebezpieczne). Niestety wadą tego typu zasilaczy jest bardzo małą ilość diod, które możemy podłączyć do układu oraz ze względu na sposób łączenia w przypadku awarii jednego odbiornika cały układ przestaje działać.

    Zasilacze napięciowe, tańsze od prądowych diody łączy się równolegle, więc w przypadku awarii jednego odbiornika reszta działa poprawnie. Niestety wymagają odrobiny matematyki, driverów i niekiedy stosowania rezystorów, aby nie spalić diod.

    A bin, tak najprościej, to oznaczenie temp. barwowej danego typu diody.


  6. @Woj tu żadnych czarów nie ma. Masz po prostu 2 roztwory soli, z tym że jeden(sól firmowa na wodzie ro) ma skład i proporcje pierwiastków uznawanych za odpowiednie dla zwierząt morskich a drugi(sól + woda z kranu) to w zasadzie nie wiadomo jaki będzie miał skład(przy tym samym stężeniu składników mineralnych co z przypadku roztworu pierwszego). Zaletą solanki przygotowywanej na wodzie ro(0 tds) jest bardzo duża powtarzalność składu, a co za tym idzie stabilność parametrów. W przypadku wody z kranu istnieje bardzo duże ryzyko, że stężenie niektórych pierwiastków po dodaniu soli zostanie znacznie przekroczone. Powstaje więc pytanie, czy jest na to jakiś sposób? Oczywiście, że tak. Kompleksowa i bardzo precyzyjna analiza składu chemicznego obu roztworów oraz na jej podstawie stosowanie selekcyjne odpowiednich absorberów. Brnijmy więc dalej, opisany przez mnie sposób może być dosyć kosztowny i kłopotliwy, warto więc zastanowić się, czy nie ma prostszej metody. Hmm...a gdyby tak usunąć z wody wszystkie składniki mineralne oraz zanieczyszczenia i na jej podstawie dopiero przygotowywać roztwór w oparciu o sól o odpowiednim składzie? I tu chyba koło się zamyka.

    Ps. A myślałeś o zakupie wody w zoologicznym. Przy 20 l, miesięcznie nie powinieneś wydać więcej jak 10zł.

    Edit: @Chodi napisał wcześnie :rambo:


  7. Razem z lampą dostałem mocowania jak na zdjęciu. Niby jakaś regulacja tam była, ale po tym jak po raz drugi lampa upadła mi na podłogę :wallbash: (wyrobiony gwint w jednej z zawieszek) postanowiłem założyć zaciski i na razie jest ok.

    d74278ec828d91a6med.jpg

    Postaram się podjechać na Młyńską i obejrzeć te linki na żywo, ale teraz chciałbym zapytać jak wygląda w praktyce taka regulacja? Jak rozumiem ciągnąc za ten luźny(nie przymocowany do lampy) kawałek linki mogę regulować długość linki, czy tak? A jak wygląda sprawa zabezpieczenia przed całkowitym wysunięciem się linki i spadnięciem lampy :nuke: . W międzyczasie znalazłem informację, że podobne linki sprzedawane są w marketach budowlanych z przeznaczeniem do mocowania zasłon, czy jakoś tak.


  8. Witam,

    Miałem dzisiaj zamiar powiesić lampę nad akwarium, ale niestety, zgodnie z moimi przypuszczeniami, będę miał spory problem z pełnym dostępem do akwarium, bo lampa zakrywa jakieś 70% powierzchni tafli wody. Do karmienia wystarczy, ale inne prace w zbiorniku będą mocno utrudnione. Niby na czas porządków można lampę zdemontować, ale wtedy będzie zbyt ciemno(przerabiałem w poprzednim akwarium). Jeśli macie jakiś prosty i skuteczny pomysł to poproszę o podpowiedź za którą z góry dziękuję.

    Ps. Ilustracje zastosowanych rozwiązań mile widziane :thumbsup:

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Wchodząc do serwisu Nano-Reef, zgadzasz się na warunki Warunki użytkowania.