Jump to content
Mates

start od zera w zbiorniku morskim

Recommended Posts

Witam wszystkich użytkowników jestem nowy w tej społeczności, miałem do czynienia z akwarystyką lecz tylko słodkowodną. Teraz chciałbym założyć zbiornik morski i zacząć od małego 30 - 50 l zbiornika. Co do sprzętu podoba mi się zestaw newa more bo i światło aktyniczne jest lepsze i filtry cichsze niż w polskim aquaelu i nawet to przyjemniejsze dla oka bo zastosowali przeźroczyste spoiny. Co do reszty nie mam pojęcia jaką zastosować sól i czy kupując żywą skałę nie wciśnie mi ktoś kamieni obrośniętych algami, i skąd mam wiedzieć że kupuje żywy piach taki jak ma być a nie kwarcowy jakiś wynalazek. Wiem że to żaden litraż ale chciałbym zobaczyć czy mi się spodoba a bardzo możlwie że wtedy przesiądę się na kostkę 190l albo coś innego większego. Jeśli ktoś może napisać kilka słów albo pomóc jakoś w wystartowaniu będę wdzięczny

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć, zalecałbym rozważenie większego zbiornika. W takim małym zbiorniku będziesz mieć wiecznie problemy z parametrami i zamiast się zachęcić to dasz sobie spokój. Polecałbym na strat coś koło 100+. Koszty nie są duże a idzie to już sensowenie utrzymać. 

Sól na początek wziął bym jakąś ubogą. Czy to będzie Blue Treasur czy aquaforest czy coś innego to zależy od Ciebie (cena, dostępność itp).

Co do skały to zawsze jest ryzyko. Najlepiej pojechać i popatrzeć. A jak patrzysz na skałę to zwróć uwagę na jej kolor, czy nie jest porośnieta glonami itp. Popatrz sobie na zdjęcia zbiornikówi jak ta skała tam wygląda. 

Jeśli chodzi o piasek to bym się niem jakoś nie przejmował. Ożywienie piasku jest bardzo proste. Osobiście bym razdził wziąć czysty piasek i go ożywić. Można kupić kapsułki startujące piasek(kosztują grosze) albo podjechać do jakiegoś sklepu/akwarysty i poprosić o garść piasku aby zaszczepić bakterie. 

Przy takich mały litrarzach polecałbym znaleść akwaryste i poprosić o wodę z podmiany. W połączeniu z żywą skałą spowoduje, że dojrzewanie będzie dużo szybsze.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Mates napisał:

Co do sprzętu podoba mi się zestaw newa more

mówisz o Newa NMO 30R ? a co dokładnie Ci się tam podoba ? design .. pseudo lampko-filtra ?

to że ładnie wygląda z zewnątrz nie znaczy że działa równie dobrze - był o tym niejeden temat na forum

3 godziny temu, Mates napisał:

 Co do reszty nie mam pojęcia jaką zastosować sól i czy kupując żywą skałę nie wciśnie mi ktoś kamieni obrośniętych algami, i skąd mam wiedzieć że kupuje żywy piach taki jak ma być a nie kwarcowy jakiś wynalazek.

w erybce możesz kupić "gotowy zestaw startowy" za niecałe 830zł a jak odbierasz osobiście to woda gratis

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba nie ma wątku, w którym na litraż ~50 nie pada zalecenie, że lepiej większe. I koniecznie z sumpem:-) Swoją drogą, te zalecenia to święta prawda, co nie znaczy, że na "próbę" taki mały zbiornik ma jak najbardziej sens. Morskie z definicji jest dla wytrwałych, którzy nie tak łatwo się zniechęcają. Więc jeśli zniechęcisz się problemami w 50L, to pewnie przy 1000L prędzej czy później też byś się zniechęcił. Różnica tylko taka, że nie stracisz na tej "próbie" kilkunastu tysięcy, a "jedynie" kilka. Oczywiście, jak już zacznie jakoś tam to akwarium żyć i złapiesz bakcyla, to na 100% będziesz żałował, że takie małe, bez sumpa itd, itp... Ale wtedy, bogatszy o doświadczenie, na spokojnie zaczniesz planować większe akwarium.

Polecam:

1. Poczytaj forum, reefhub'a (Tam jest sporo tematów bardzo przystępnie, dokładnie i "po koleji" wyjaśnione. Warto tam zacząć, zanim zagubisz się w milionie sprzecznych opinii na forum). Na forum są całe tony opisów rożnych zbiorników, doświadczeń, problemów, konfiguracji sprzetu. Przy okazji zorientujesz się w tendencjach w akwarystyce morskiej, wyrobisz sobie zdanie na temat autorytetu różnych osób udzielających się na forum, obejrzysz różne zbiorniki (bardziej "miękkie", bardziej "twarde") i będziesz mógł mniej więcej wyrobić sobie wizję Swojego akwarium, jakie byś chciał mieć.

2. Znajdź sobie stacjonarny sklep, do którego będziesz w stanie wpaść raz w miesiącu, a który podpasuje Ci "mentalnie". Każdy sklep ma trochę inna atmosferę, inne podejście, każdemu co innego pasuje. W tymże sklepie zakup skałę (oglądając ją wcześniej i wąchając, czy nie cuchnie szambem, skała ma cuchnąc morzem;)), żywy piasek, sól (a może solankę gotową). Nie to, żebym negował sklepy internetowe lub zakupy przez internet. Tylko tam bardziej trzeba wiedzieć konkretnie, czego się chce. W ofertach różnych sklepów będziesz miał różne żywe skały, różne piaski, każdy dowolny gadżet w wydaniu 10 producentów i 20 modeli. Na początku nadmiar opcji do wyboru szkodzi. Co innego, jak będziesz odpalał kolejne akwarium, albo coś tam dokupywał w przyszłości.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Słony leszcz napisał:

Chyba nie ma wątku, w którym na litraż ~50 nie pada zalecenie, że lepiej większe. I koniecznie z sumpem:-) Swoją drogą, te zalecenia to święta prawda, co nie znaczy, że na "próbę" taki mały zbiornik ma jak najbardziej sens. Morskie z definicji jest dla wytrwałych, którzy nie tak łatwo się zniechęcają. Więc jeśli zniechęcisz się problemami w 50L, to pewnie przy 1000L prędzej czy później też byś się zniechęcił. Różnica tylko taka, że nie stracisz na tej "próbie" kilkunastu tysięcy, a "jedynie" kilka. Oczywiście, jak już zacznie jakoś tam to akwarium żyć i złapiesz bakcyla, to na 100% będziesz żałował, że takie małe, bez sumpa itd, itp... Ale wtedy, bogatszy o doświadczenie, na spokojnie zaczniesz planować większe akwarium.

Polecam:

1. Poczytaj forum, reefhub'a (Tam jest sporo tematów bardzo przystępnie, dokładnie i "po koleji" wyjaśnione. Warto tam zacząć, zanim zagubisz się w milionie sprzecznych opinii na forum). Na forum są całe tony opisów rożnych zbiorników, doświadczeń, problemów, konfiguracji sprzetu. Przy okazji zorientujesz się w tendencjach w akwarystyce morskiej, wyrobisz sobie zdanie na temat autorytetu różnych osób udzielających się na forum, obejrzysz różne zbiorniki (bardziej "miękkie", bardziej "twarde") i będziesz mógł mniej więcej wyrobić sobie wizję Swojego akwarium, jakie byś chciał mieć.

2. Znajdź sobie stacjonarny sklep, do którego będziesz w stanie wpaść raz w miesiącu, a który podpasuje Ci "mentalnie". Każdy sklep ma trochę inna atmosferę, inne podejście, każdemu co innego pasuje. W tymże sklepie zakup skałę (oglądając ją wcześniej i wąchając, czy nie cuchnie szambem, skała ma cuchnąc morzem;)), żywy piasek, sól (a może solankę gotową). Nie to, żebym negował sklepy internetowe lub zakupy przez internet. Tylko tam bardziej trzeba wiedzieć konkretnie, czego się chce. W ofertach różnych sklepów będziesz miał różne żywe skały, różne piaski, każdy dowolny gadżet w wydaniu 10 producentów i 20 modeli. Na początku nadmiar opcji do wyboru szkodzi. Co innego, jak będziesz odpalał kolejne akwarium, albo coś tam dokupywał w przyszłości.

No popatrz młody na forum a jaki zdolny:)myślę że odpowiednio to wytlumaczyleś koledze,dodam od siebie że nie ma coś takiego jak próba,próba może być w kościele:playing....tu jak się wciągniesz w to ,to mało kto wychodzi z nałogu,więc jak sie powie A to i musi być B:thumbup:

Witaj @Matesw gronie posolonych swirów :-):rofl:

Share this post


Link to post
Share on other sites

dziękuję wszystkim za odpowiedzi, wszystkie przeczytałem uważnie, rozważyliśmy z żoną wszelakie za i przeciw i chyba znalazłem złoty  środek, zamiast pakować 1500 w 49l i jarać się jak murzyn blaszką że mam jednego błazenka lub gobidonka a krewetka czyszcząca będzie jeździła czułkami po szybie jak tramwaj to wolę pójsc krok dalej i zainwestować trochę więcej. Dogadałem się z pewnym gościem z ogłoszenia ma baniak morski 80x 40  robiony w e rybce na zamówienie, nie wiem jakiej firmy ma osprzęt ale przyjrzę się temu, w całym zestawie jest sump i jakieś 300l wody w obiegu , 18 kg dojrzałej skały żywy piach, koralowce i wszystko dojrzałe i funkcjonuje 2 lata jedyne co poszło to obsada , ale to nie problem całsc ma też fajną lampę więc chyba nie tak źle na start.

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, Mates napisał:

dziękuję wszystkim za odpowiedzi, wszystkie przeczytałem uważnie, rozważyliśmy z żoną wszelakie za i przeciw i chyba znalazłem złoty  środek, zamiast pakować 1500 w 49l i jarać się jak murzyn blaszką że mam jednego błazenka lub gobidonka a krewetka czyszcząca będzie jeździła czułkami po szybie jak tramwaj to wolę pójsc krok dalej i zainwestować trochę więcej. Dogadałem się z pewnym gościem z ogłoszenia ma baniak morski 80x 40  robiony w e rybce na zamówienie, nie wiem jakiej firmy ma osprzęt ale przyjrzę się temu, w całym zestawie jest sump i jakieś 300l wody w obiegu , 18 kg dojrzałej skały żywy piach, koralowce i wszystko dojrzałe i funkcjonuje 2 lata jedyne co poszło to obsada , ale to nie problem całsc ma też fajną lampę więc chyba nie tak źle na start.

Na pewno jest to lepszy pomysł niż 30l :) jak będziesz przenosić akwarium to skałe transportuj w wodzie i staraj się aby była jak naj mniej na powietrzu. Zalieciłbym też przygotować wiaderko wody RO i po wyjęciu skały wsadzić ją do wody RO i opłukać z detrytusu. Następnie wsadzić ja do jakiegoś baniaka z wodą z akwarium. Piasek jeżeli jest z działającego akwarium to sobie go daruj. Najlepiej nie zlewaj wody całkowicie tylko zostaw kilka cm nad piaskiem bo gdy ruszusz piach to zacznie on oddawać różne związki do wody w tym azotany. Później będziesz mieć duży problem z parametrami. Piasek kosztuje grosze a przy żywej skale i wodzie aktywuję się w kilka dni. Wiele osób rezygnuje z piasku właśnie z powodu śmieci jakie się tam zbierają. Kiedyś popełniłem ten sam błąd. Przenosiem swoje akwarium do nowego mieszkania i wziąłem piasek ze sobą. Później przez 3miesiące walczyłem z parametrami. Za drugim razem jak przenosiłem bez piasku to po za lekkim wtórnym dojrzewaniem (troche glonów) nic się nie działo.

Warto też wlać ok 60-70% starej wody a resztę uzupełnić nową solanką. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, Mates napisał:

pakować 1500 w 49l i jarać się jak murzyn blaszką że mam jednego błazenka lub gobidonka

No, to ja chyba jestem murzynem z blaszką, bo mam 49l, włożyłem już grubo więcej niż 1500 i mam "gobidonka", którym się jarałem strasznie, że wreszcie jakaś ryba pływa:-) No ale każdy wybiera swoją drogę. Tylko ostrożnie z używanym, działającym zbiornikiem. Zweryfikuj, dlaczego właściciel sprzedaje (czy nie przez armagedon jakiś plagowy, którego nie jest w stanie już opanować i postanowił zacząć od zera, lub całkiem rzucić morskie w diabły). A najlepiej, jakby jakiś doświadczony morszczak to obejrzał i ocenił.

Ogólnie polecam rozwagę. Z pierwszych postów wynikało, że nie jesteś do końca jeszcze przekonany, coś tam o próbach pisałeś itd. A teraz chcesz stawiać 300L z obsadą korali od razu. Nie żebym negował sens takiego podejścia, do odważnych świat należy. Ale miej świadomość, że akwarium morskie mocno wpłynie na Twoje życie. Koszty, czas, przywiązanie do domu (ktoś musi rybki karmić, wodę w dolewce uzupełniać, doglądać wszystkiego itd), konieczność ciągłego doszkalania się, żeby rozwiązywać kolejne problemy pojawiające się. Tak jak pisałem na początku, to jest hobby dla wytrwałych i zdeterminowanych.

Tak czy inaczej, powodzenia życzę:-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Słony leszcz napisał:

miej świadomość, że akwarium morskie mocno wpłynie na Twoje życie. Koszty, czas, przywiązanie do domu

5a74efa02e94e_kasanazbiornik.jpg.f06b30d50add149349c8d14b87c3c891.jpg

:P

 

2 godziny temu, mrppp14 napisał:

po wyjęciu skały wsadzić ją do wody RO i opłukać z detrytusu.

nie do RO a do solanki - tej ze zbiornika - "swoje" skały płuczemy w wodzie z podmianki a nie w RO

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, silvia napisał:

nie do RO a do solanki - tej ze zbiornika - "swoje" skały płuczemy w wodzie z podmianki a nie w RO

 

Dziękuje za korektę :popo:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
2 godziny temu, mrppp14 napisał:

Na pewno jest to lepszy pomysł niż 30l :) jak będziesz przenosić akwarium to skałe transportuj w wodzie i staraj się aby była jak naj mniej na powietrzu. Zalieciłbym też przygotować wiaderko wody RO i po wyjęciu skały wsadzić ją do wody RO i opłukać z detrytusu. Następnie wsadzić ja do jakiegoś baniaka z wodą z akwarium. Piasek jeżeli jest z działającego akwarium to sobie go daruj. Najlepiej nie zlewaj wody całkowicie tylko zostaw kilka cm nad piaskiem bo gdy ruszusz piach to zacznie on oddawać różne związki do wody w tym azotany. Później będziesz mieć duży problem z parametrami. Piasek kosztuje grosze a przy żywej skale i wodzie aktywuję się w kilka dni. Wiele osób rezygnuje z piasku właśnie z powodu śmieci jakie się tam zbierają. Kiedyś popełniłem ten sam błąd. Przenosiem swoje akwarium do nowego mieszkania i wziąłem piasek ze sobą. Później przez 3miesiące walczyłem z parametrami. Za drugim razem jak przenosiłem bez piasku to po za lekkim wtórnym dojrzewaniem (troche glonów) nic się nie działo.

Warto też wlać ok 60-70% starej wody a resztę uzupełnić nową solanką. 

Jeżeli płukanie skały to w solance, po co uśmiercać część życia na niej?? Kąpiel w RO na pewno rozwali system na kilka mies a w czym jest lepsza od kąpieli w solance??. Piach się ruszy i syf wyleci - prawda, sposób na to taki żeby go jak najwięcej odessać do wiadra na czas transportu (część zostawić na zaszczepienie wyższego życia od nowa) a potem wypłukać w solance (wszystko co nie jest bakterią wyleci w kanał) i hop do akwarium. Przecież w akwarium zostawiasz tylko trochę wody więc po ustawieniu go w domu można część wykorzystać do płukania piachu i ew skały i potraktować to jak większą podmiankę. Transport działającego akwarium i tak go zaburza, po co jeszcze fundować mu wybicie życia odpowiedzialnego za 50-70% filtracji której teraz potrzebuje jak nigdy?? Prowadzisz sklep?? w takim przypadku świetna porada. Świetna dla ciebie bo akwarysta przybiegnie zaraz po magiczne buteleczki i nowe zwierzątka w miejsce tych które padną przez rozwalenie filtracji. Osobiście skały bym nie dotykał, płukanie większości piachu wystarczy do tego na kilka dni jakaś kaskada z watą albo wata do sumpa i wszystko co w wodzie znika w wacie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Stefan85 napisał:

Jeżeli płukanie skały to w solance, po co uśmiercać część życia na niej?? Kąpiel w RO na pewno rozwali system na kilka mies a w czym jest lepsza od kąpieli w solance??. Piach się ruszy i syf wyleci - prawda, sposób na to taki żeby go jak najwięcej odessać do wiadra na czas transportu (część zostawić na zaszczepienie wyższego życia od nowa) a potem wypłukać w solance (wszystko co nie jest bakterią wyleci w kanał) i hop do akwarium. Przecież w akwarium zostawiasz tylko trochę wody więc po ustawieniu go w domu można część wykorzystać do płukania piachu i ew skały i potraktować to jak większą podmiankę. Transport działającego akwarium i tak go zaburza, po co jeszcze fundować mu wybicie życia odpowiedzialnego za 50-70% filtracji której teraz potrzebuje jak nigdy?? Prowadzisz sklep?? w takim przypadku świetna porada. Świetna dla ciebie bo akwarysta przybiegnie zaraz po magiczne buteleczki i nowe zwierzątka w miejsce tych które padną przez rozwalenie filtracji. Osobiście skały bym nie dotykał, płukanie większości piachu wystarczy do tego na kilka dni jakaś kaskada z watą albo wata do sumpa i wszystko co w wodzie znika w wacie.

@stefan85
1) Patrz post wyżej - przyznałem się do błędu -> po to jest x osób na forum aby siebie na wzajem korygować. 
2) "Prowadzisz sklep?? w takim przypadku świetna porada"  -> tego typu insynuacje zachowaj dla siebie. Nie zgadzasz się ze mną to opisz a nie naskakujesz i wymyślasz -> kultura -> proszę i dziękuje.

Long story short. Chodziło mi tylko o to aby na skałach nie było zbędnej ilości detrytusy i innch śmieci, które właśnie przy osłabionej filtracji będą szkodzić.

Co do płukania piasku. Wg. mnie i kulu osób z którymi, konsultowałęm drugą przeprowadzke doszliśmy do wniosków, że zostawienie piasku nawet przepłukanego może przynieść wiecej problemów niż usunięcie go ->  owszem zmniejszenie filtracji naturalnej ale również usunięcie  potecjalnego źródła śmieci. Po za tym można kupić żywy piasek, który będzie lepszy niż ten z akwarium, które idzie na sprzedaż i nie wiadomo jak ktoś dbał o stan piasku.  Z mojego doświadczenia z przenoszeniem akwarium(za pierwszym razem też płukałem piasek) wynika, że skała sama sobie poradzi z przefiltorwaniem wody(brak ryb ułatwia sprawę) i jest to mniejsze ryzyko niż zostawienie piasku. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
6 minut temu, mrppp14 napisał:

@stefan85
1) Patrz post wyżej - przyznałem się do błędu -> po to jest x osób na forum aby siebie na wzajem korygować. 
2) "Prowadzisz sklep?? w takim przypadku świetna porada"  -> tego typu insynuacje zachowaj dla siebie. Nie zgadzasz się ze mną to opisz a nie naskakujesz i wymyślasz -> kultura -> proszę i dziękuje.

Long story short. Chodziło mi tylko o to aby na skałach nie było zbędnej ilości detrytusy i innch śmieci, które właśnie przy osłabionej filtracji będą szkodzić.

Co do płukania piasku. Wg. mnie i kulu osób z którymi, konsultowałęm drugą przeprowadzke doszliśmy do wniosków, że zostawienie piasku nawet przepłukanego może przynieść wiecej problemów niż usunięcie go ->  owszem zmniejszenie filtracji naturalnej ale również usunięcie  potecjalnego źródła śmieci. Po za tym można kupić żywy piasek, który będzie lepszy niż ten z akwarium, które idzie na sprzedaż i nie wiadomo jak ktoś dbał o stan piasku.  Z mojego doświadczenia z przenoszeniem akwarium(za pierwszym razem też płukałem piasek) wynika, że skała sama sobie poradzi z przefiltorwaniem wody(brak ryb ułatwia sprawę) i jest to mniejsze ryzyko niż zostawienie piasku. 

 

Fakt, wyżej już było. Chwile przede mną, nie widziałem a wydawało mi się to zbyt ważne żeby nikt nie zareagował.

 

Co do piasek płukany vs żywy z torebki, zacznijmy od tego czym jest żywy a jest piaskiem pełnym życia i odpadów którymi życie się żywi i które wydala. Pełny jest też truchła które w akwarium się rozłoży i uwolni fosforany i azotany - bo niby jak życie ma przetrwać w zamkniętym worku? Nawet zakładając że worek jest ze specjalnego, oddychającego tworzywa to i tak woda która w nim jest a jest jej bardzo mało i cały tlen bardzo szybko zużywają żywe organizmy, stoi w miejscu a robactwo które żyje normalnie kilka cm pod powierzchnią piasku teraz jest na dnie worka odcięte od tlenu tzn martwe. Może się mylę, nigdy nie kupiłem "żywego piachu" bo wg mojej logiki nie ma tam nic poza syfem i bakteriami które są wszędzie chociażby w krewetkach które niektórzy wrzucają żeby wystartować dojrzewanie czy w pokarmach dla ryb i innych zwierząt czy na szczepkach, rybach... a nawet jeżeli same się nie znajdą to lejemy je z magicznych buteleczek. Płukany piach jednak uważam za wiele lepszy i bezpieczniejszy bo nie dość że był wyjęty z akwarium kilka godzin temu i jeszcze coś w nim miało szansę przeżyć to w dodatku jest wyczyszczony z tego co nie przeżyło i z tego co przeżyło w sumie też. "Żywy piasek" ma sens wyłącznie jeżeli pochodzi ze zbiornika od kolegi i chwile po wyjęciu go z jego akwarium trafia do twojego. Takie moje zdanie i nie musisz się z nim zgadzać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powiem szczerze że jestem bardzo zaskoczony z takiego zastrzyku wiedzy, biorę pod uwagę że ktoś się pozbywa tego słonego z jakiegoś powodu - oficjalnie przeprowadzka i przemeblowanie tak mi powiedział właściciel obecny dlatego chciałbym się umówić z kimś doświadczonym aby to obejrzał. Tam jest sump boje sie sytuacji takiej jak miałem słodkie z dyskowcami, jak popuścił wąż od kubła i co zastałem w mieszkaniu. Gość mówi że e rybka zrobiła mu komin z grzebieniem teraz pytanie czy śrubunki są ok i czy nie puszczą. Jeszcze kwestia jest tego typu że tam jest brak korony ani pokrywy czy to aby nie odparowuje za szybko. Z resztą chciałbym tak jak napisałem pojechać tam ze starym wyjadaczem zanim sciągne to do domu i będę żałował. To po pierwsze i po drugie czy ja opanuje 112l morskiego ? . Jeśli ktoś chętny z okolic Będzina to piszcie na PW ewentualnie ustawimy się na jakąś kawę i pogadamy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Mates napisał:

 tam jest brak korony ani pokrywy czy to aby nie odparowuje za szybko.

koronę można zrobić np. ze spienionego PCV

pokrywa ? jak masz klimę - inaczej w lato jak teraz będzie problem z temp. (poza tym po co "kisić" wodę ?)

automatyczna dolewka :)

 

5 godzin temu, Mates napisał:

 To po pierwsze i po drugie czy ja opanuje 112l morskiego ?

nas pytasz ? :P zależy co jest w zbiorniku - jeśli miękkie/proste korale to tak (bo w większości przypadków wystarczy cotygodniowa podmiana wody)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest laszek

Ja u siebie koronę zrobiłem z płyty osb

Wysłane z mojego LG-M200 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dowiedziałem się od własciciela ze korale wszystkie są miękie więc będzie mi łatwiej je utrzymać, czy mógłby ktoś podpowiedzieć do takiego zbiornika obsadę , żeby nie przeginać a żeby ryby miały swobodę

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, Mates napisał:

Dowiedziałem się od własciciela ze korale wszystkie są miękie więc będzie mi łatwiej je utrzymać, czy mógłby ktoś podpowiedzieć do takiego zbiornika obsadę , żeby nie przeginać a żeby ryby miały swobodę

Dwa błazny,dwa garbiki,lub coś z tych wielkości 5-6 małych rybek,plus jakas ekipa czyszczaca,i to na początek tyle,musisz sprawdzić czy filtracja wyrabia,parametry itp,wiecej bym nie dawała:-)

Pozd.

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 minut temu, @Beti napisał:

Dwa błazny,dwa garbiki,lub coś z tych wielkości 5-6 małych rybek,plus jakas ekipa czyszczaca,i to na początek tyle,musisz sprawdzić czy filtracja wyrabia,parametry itp,wiecej bym nie dawała:-)

Pozd.

5-6 rybek to trochę sporo. Ja bym został przy parze błaznów + jakaś baka + ślizg. W każdym razie zacznij od ekipy czyszczącej i po jakimś czasie jak parametry zaczną się stabilizować, przejdą plagi wynikające z ponownego dojrzewania zacznij wpuszczać ryby. Wpuszczałbym max 2 sztuki np zaczął od błazenków i sprawdził jak zareagował system. Poczekał aż się wszystko uspokoi i następne. Poczytaj sobie o rybkach. Wybierz takie, które Ci się podobają i mogą być w takim akwarium. Zwróć uwagę na temperament ryby oraz w jakiej części akwarium pływa. Czy przy dnie, przy skałach w toni itd. I na tej podstawie wybierz obsadę.  

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, mrppp14 napisał:

5-6 rybek to trochę sporo

nie mam na myśli pokolców ale np 2x małe błazny + np garbik mały może być babeczka + np coś z chromisów(diadema,lub retrofasciata itp) mowa o małych rozmiarach(S)

nie przesadzajmy może w 300litrów obiegu,chyba nie doczytałeś że jest zmiana!,bo tu są reefmaxy gdzie widziałam po 2 pokolce + obsada:banghead

5szt malutkich rybek ja uważam że udźwignie system,i tak za niedługo będzie stawiał większe prawie podrosną,to się nie skończy na takim litrażu mało kto zostaje przy jednym:strutin

W dniu 6.08.2018 o 23:19, Mates napisał:

w całym zestawie jest sump i jakieś 300l wody w obiegu

o tu było

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×

Important Information

Wchodząc do serwisu Nano-Reef, zgadzasz się na warunki Terms of Use.