Jump to content
atk

Tridacna Maxima a obsada rybna

Recommended Posts

Hey, strasznie podoba mi się tridacna Maxima, zwłaszcza że jest w fajnej kolorystyce, jednak usłyszałem dziwne opinie, że nie z każdą obsada rybna ona przetrwa... :(

Aktualnie na stanie chelmon, borsuk, zebrasoma scopas, 2x ocelaris, 3x Anthias, decora, salarias, garbik, wargacz, 2x babka kopiącą, 2x krewetka czyszcząca, doktorek, 3x lysmata kukenthali, krab pustelnik. 

Pytanie czy coś lub ktoś z obsady może zaszkodzić tridacnie? 

Pozdrawiam 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Krab i helmon mogą ci ją zjeść mi zjadły wieloszczety


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z chelmonem podobno, jak z brzydalem. Nie pytaj "czy?" tylko "kiedy?" Może się dwa lata małżem nie interesować, a któregoś dnia wrócisz i zastaniesz pusta muszlę.

Aaa, szorstnikiem chelmon też nie pogardzi, gdybyś myślał o zakupie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmm i teraz pytanie czy pozbyć się pięknego chelmona dla tridacny... Czy lepiej zapomnieć o tridacnie i cieszyć się chelmonem :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zostaw chelmona, szkoda go stresować. To bardzo delikatna ryba, jeśli u Ciebie się zadomowil i dobrze się czuje, to niech ma szansę sobie pozyc. Poza tym będzie pilnował, żeby się aiptasie nie rozpanoszyły ;)

Przydacznie też nie są łatwe w utrzymaniu. Moja po roku u mnie nagle padła, ale miałam inny gatunek, squamosa.

Jak to się mówi, tak dobrze żarło i zdechło :(

Edited by Nik@ (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Nik@ - odpukać chelmon po ostrych batach od scopasa teraz ładnie pływają, szarpie mrożonki jak Reksio szynkę :)

Jeszcze aby się zabrał za aiptasie :)

Czyli lepiej odpuścić tridacne... :( trudno...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mi właśnie wczoraj coś zjadło tridacnę. Wieczorem były jeszcze resztki tkanki, a rano wyglądało to już tak :/ 

 

87176473_244771183194677_9168125181036593152_n.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 minut temu, Ejdzej88 napisał:

wczoraj coś zjadło tridacnę

A jesteś w stanie ustalić, ktory osobnik zrobił sobie taką drogą ucztę?

Jaką masz obsadę?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hepatus, Żółtek, Borsuk, 2x błazen, 2x pterpogon, Nemateleotris magnifica, babka piaskowa i jeszcze coś z rodziny babkowych.

Kraby mitrax i jeden czerwononogi, krewetki czyszczące i jedna tańcząca.

Oczywiście sprawca nie nakryty na gorącym uczynku, ale stawiam na tańczącą lub czerwononogiego, bo to u mnie dzicy lokatorzy :)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja strzelam że to zrobił krab ;) ale i hepatus potrafi dziabnąć ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie Hepatus nie zapuszcza się w ten region akwarium, przynajmniej nigdy go tam nie widziałem. Też obstawiam kraba szczególnie, że popełniłem ostatnio prawdopodobnie błąd w karmieniu. Do tej pory przekarmiałem akwarium, dawałem 2 kostki mrożonek+ 2 razy w tygodniu kostkę mikroplanktonu i dwa razy dziennie sypałem suche z karmnika. Ograniczyłem w tym tygodniu karmienie do 1 kostki+ raz suche, by obsada wyskubała resztę glonów. No i małż został skonsumowany....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tridacna mogła umrzeć sama z siebie, dopiero jej szczątki zostały zjedzone przez wieloszczety czy krewetki. 

Gdzieś na YT oglądałam film, z którego się dowiedziałam, że małe tridacny mają małe szanse przeżyć w akwarium, lepiej kupować duże osobniki. Nie wiem, czy to prawda. Inna rzecz, mają wymagania, co do światła, karmienia. Ciekawa jestem, czy ktoś utrzymał przydacznie dłużej, niż rok, dwa i jakie warunki miała zapewnione, czy osobnik kupiony był mały, czy duży.

Jeśli małż zrobi się taki zapadnięty w muszli, lub/i jego otwór jest bardzo szeroko otwarty, to oznacza, że zwierzak umiera.

Edited by Nik@ (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moja miała kilka miesięcy i wyglądała zacnie jeszcze wczoraj rano. W Acroporze mają takiego giganta, który trafił do nich z innego zbiornika bo była za duża. Ma już wiele lat :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miałem maxime w akwarium zanim przybył Chelmon. Z pewną niepewnością go wpuściłem ale byłem świadomy ryzyka. Okazało się, że nawet nie patrzy w kierunku małży. Po jakimś roku czasu znalazłem ładny okaz małży, kupiłem i wpuściłem do akwarium. Chelmon ruszył na nią po jakiś 30 s i zjadł na kolację. Stara małża cały czas jest w akwarium i Chelmon nic się nią nie interesuje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×

Important Information

Wchodząc do serwisu Nano-Reef, zgadzasz się na warunki Terms of Use.