Skocz do zawartości
piotr07

432l, 513 w obiegu

Rekomendowane odpowiedzi

Kiedyś pisałem na forum o moim pierwszym morskim baniaku, było to 81 litrów. Od tamtego czasu sporo się zmieniło, trzy lata temu przerzuciłem się na 200l, a kilka dni temu na 432. Wymiary zbiornika to 160x60x45, do tego sump ze starej osiemdziesiątki, co daje razem lekko ponad 500 litrów brutto. Aktualna obsada rybna:

2x Amphiprion ocellaris

3x chromis virdis (w dwusetce regularnie składały ikrę)

2x chrysiptera parasema

dascyllus aruanus

pomacentrus alleni

chrysiptera talboti

labroides dimidiatus

i acanthurus leucosternon

Do tego planuję dopuścić:

chromis virdis, chciałbym mieć stado ok 8-10 sztuk

synchiropus splendidus, najlepiej parka

centropyge bispinosa

babka A. randalli + krewetka alpheus

no i jeszcze jedną rybę z tych większych, tutaj najpoważniejszym kandydatem jest pomacanthus navarchus, chociaż trochę boję się o korale. Rozważałem też m.in. chelmona, japonicusa i pyrofeusa, ale tu trochę martwię się o reakcję białobrodego, bo akwarium jednak wcale duże nie jest.

Wszelkie uwagi dotyczące obsady mile widzianedownload.thumb.jpg.b302fe0f0b8d72282e86a53e2bf3387d.jpgdownload.thumb.jpg.6e178ee23dc2762feca608fdd081acbe.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam, wygląda zajefajnie, pozazdrościć tylko, nie ma się do czego doczepić, ale zawsze ktoś coś znajdzie, Pozdrawiam 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie, można tylko pozazdrościć, że udało Ci się wygospodarować miejsce i zasoby na takie duze akwarium, w koncu to pol tony samej wody, oraz zarazem, że masz teraz tyle miejsca w samym akwarium

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam

Jesli masz już Bialobrodego to zapomnij o japonicusie.

Pozdrawiam 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 17.08.2025 o 20:25, JerzyB napisał:

Witam

Jesli masz już Bialobrodego to zapomnij o japonicusie.

Pozdrawiam 

Tu się zgodzę, zresztą ciężko będzie wpuścić jakiegokolwiek pokolca jak białobrody jest zadomowiony. Zajedzie najtwardszych. 
U mnie był jako ostatni razem z chelmonem, teraz wszystkie pokolce pływają pod białobrodym gdzie Scopas jest dużo większy a dostał takie bencki ze kilka dni ze skał nie wychodził. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też tak sądzę, dlatego bardziej myślę o navarchusie. Z tym że to jednak ustnik, i martwię się że może być nie do końca reef safe. Chociaż widziałem ostatnio navarchusy z hodowli, ma ktoś z nimi doświaczenia, czy są mniej koralożerne niż te z odłowu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ma tu ktoś Japonicusa razem z Bialobrodym .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 19.08.2025 o 13:15, JerzyB napisał:

A ma tu ktoś Japonicusa razem z Bialobrodym .

Nie mam, ale widziałem takie połączenia w większych akwariach. 

 

W dniu 18.08.2025 o 22:01, piotr07 napisał:

Też tak sądzę, dlatego bardziej myślę o navarchusie. Z tym że to jednak ustnik, i martwię się że może być nie do końca reef safe. Chociaż widziałem ostatnio navarchusy z hodowli, ma ktoś z nimi doświaczenia, czy są mniej koralożerne niż te z odłowu?

Jak planujesz wpuścić więcej pokolcy, to kup wszystkie na raz i białobrodego najlepiej odseparować na kilka dni. Przy większej ilości agresja się rozkłada. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 19.08.2025 o 13:15, JerzyB napisał:

A ma tu ktoś Japonicusa razem z Bialobrodym .

Widziałem zbiornik gdzie poza tą dwójką pływał jeszcze achilles i nigricans, z tym że było to coś koło 1200 litrów. 

Ja pokolce odpuszczam, z dużych ryb jest białobrody, dojdzie tylko navarchus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, piotr07 napisał:

Widziałem zbiornik gdzie poza tą dwójką pływał jeszcze achilles i nigricans, z tym że było to coś koło 1200 litrów. 

Ja pokolce odpuszczam, z dużych ryb jest białobrody, dojdzie tylko navarchus. 

Nigricans to największy agresor z pokolcow jakich znam, nawet Achillesa potrafi sobie ustawić. 
Z mojego doświadczenia i wiedzy to pokolcow powinno być 3-4 sztuki, pokolce zjadają kupy innych pokolcow aby odnawiać florę bakteryjną w jelitach inaczej często chorują i je wysypuje. Przy pokolcach też jest ważne profilaktyczne odrobaczanie, ja używam Preis Carely i algi codziennie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Update po miesiącu: Generalnie muszę powiedzieć że praktycznie od początku września nie było mnie w domu. Przez ten czas akwarium żyło własnym życiem, rodzice jedynie dokarmiali ryby i czyścili szyby z osadu. Zbiornik ma się dobrze, nie odnotowałem żadnych strat poza doktorkiem który wyskoczył przez mały otwór w przykryciu gdzie znajduje się powrót z sumpa. Koralowce rosną, podobnie jak białobrody, i tu szczerze martwię się że jeszcze z rok i będę musiał zacząć poważnie myśleć o większym baniaku. Problemem jest też aruanus który aranżuje akwarium zgodnie z własnym widzimisie, zrzuca korale, przestawia mniejsze skałki itp. W planach mam postawienie regału z mniejszymi akwariami, głównie słodkowodnymi, ale miejsce na morskie też się znajdzie, więc niedługo będę go eksmitował z głównego zbiornika. Do obsady dołączyły dwie krewetki amboinensis oraz parka mandarynów. Pojawiło się też trochę cyjano na piasku, chociaż tego nie uważam akurat za większy problem. Zbiornik jest wciąż dość młody, więc sądzę że cyjano samo przejdzie z czasem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dawno nic nie pisałem. W akwarium zaszły zmiany, doszły 3 ustniki: centropyga bicolor, navarchus i diacanthus, z czego ten ostatni doszedł na początku kwietnia, pozostałe dwa jeszcze w grudniu. Niestety navarchus zrobił porządek z caulastreą, pavoną i spsami, milkę,digitatę zieloną i caulastreę wyjadł praktycznie do zera, z montipory stalowej i pavony zostały niewielkie fragmenty które chyba przeoczył. Do akwarium doszło dużo skały i kilka dużych doniczek, bo jednak ustniki i białobrody czasem lubią się między sobą poprzepychać, a poza tym białobrody wyrósł ze swojej dotychczasowej ,,nory", diacanthus to też kawał ryby. Ogólnie akwarium ma się dobrze, większość korali ma ładne przyrosty, również resztki pavony i montipory. Cyjano na piasku zniknęło. W najbliższym czasie do akwarium trafi 5 chromisków które aktualnie są w kwarantannie, potem dojdzie jeszcze doktorek na miejsce starego i może jeszcze Centropyge bispinosa, i to będzie już koniec obsady na ten zbiornik.

dd12d641-f707-40c3-bb0a-fb57b05e818a.jpg

0f6978e1-942e-4aa4-98a1-ecdec0461554.jpg

Edytowane przez piotr07 (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Diacanthus co ci rusza? Czy nie za bardzo wiesz, bo navarchus wszystko już zeżarł? 


Brutto: akwarium 550 + sump 260l, start 20.12.2017. Filtracja: rollermat Tropic Creations 300, bez odpieniacza. Sprzęt: Akwarium 120x70x65h OW, sump 119x50x45h. Pompa Jebao DCP 10000,  Cyrkulacja 2x maxspect  XF-350, Jebao MW-22, Oświetlenie: philips Coral Care gen 1 v2 x 3szt..  

Dozowanie: Modern reef. I nic więcej. 

Ryby i inne biegająco-pełzające: Zebrasoma flavescens, xantrurum, brzydal, Salarias ramosus, Pictochromis aldabrensis, chrysiptera hemicyanea, Labroides dimidatus, Chelmon rostratus. Lysmata amboinensis x 3, 1x Neopetrolisthes oshimai, 2 kraby pustelniki Clibanarius africanus, jeżowiec Mespilla globulus, setki  slimaków turbo i columbelli... Oraz kilka kg kiełży, równonogów, wężowideł i innego drobnego życia.

ce5058cc16516a9e06285a07538a7eb3u1610a14

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na samym początku mocno nękał capnellę i sarcophytona, trochę też skubał clavularię, teraz już nie widzę by którykolwiek z ustników cokolwiek skubał. Wczoraj na próbę dokupiłem pavonę i zieloną acroporę, na razie nic się nimi nie interesuje. Mam wrażenie że po czasie ustnikom po prostu nudzi się skubanie korali.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znudzić to może coś się człowiekowi, a nie rybie. Ta działa instynktownie zgodnie danymi zakodowanymi w genach i odruchami warunkowymi. Ustniki w naturze pełnią dla korali rolę podobną jak  wargatki sanitarniki dla ryb. Czyszczą koralowce z obumerłej tkanki. Tyle że w naszych małych zbiornikach nie mają na tyle dużo obumarłych koralowców, więc szarpią zdrową tkankę. Ponieważ są regularnie karmione, to bywa że przestają bo nie odczuwają głodu i nie muszą tego robić. Ale to nie oznacza że jak teraz nie skubią, to za tydzień, miesiąc czy rok nie zaczną. Jak im się klapka otworzy, to w kilka dni załatwią całą obsadę. Ustniki są niewątpliwie urokliwe, ale albo korale albo ten ryby. 


I znowu zalewamy, i znowu i tak do usranej śmierci...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, Ironista napisał:

Znudzić to może coś się człowiekowi, a nie rybie. Ta działa instynktownie zgodnie danymi zakodowanymi w genach i odruchami warunkowymi. Ustniki w naturze pełnią dla korali rolę podobną jak  wargatki sanitarniki dla ryb. Czyszczą koralowce z obumerłej tkanki. Tyle że w naszych małych zbiornikach nie mają na tyle dużo obumarłych koralowców, więc szarpią zdrową tkankę. Ponieważ są regularnie karmione, to bywa że przestają bo nie odczuwają głodu i nie muszą tego robić. Ale to nie oznacza że jak teraz nie skubią, to za tydzień, miesiąc czy rok nie zaczną. Jak im się klapka otworzy, to w kilka dni załatwią całą obsadę. Ustniki są niewątpliwie urokliwe, ale albo korale albo ten ryby. 

Nie do końca się zgodzę. Ustniki w naturze generalnie rzadko wcinają koralowce, większość ich diety to gąbki i pokarm roślinny. Szczególnie Pygoplites diacanthus, którego dieta to praktycznie w 99,9% gąbki i osłonice. Dużo bardziej ,,koralożerne'' są chetodony np auriga, u  nich rzeczywiście korale mogą stanowić sensowną część spożywanego pokarmu. Myślę też że to zależy od samych korali, tzn różne gatunki w lepszy lub gorszy sposób znoszą ,,podgryzanie". Np na zielonym favitesie nigdy nie zauważyłem żadnych uszkodzeń, mimo że jest stosunkowo mocno oblegany. Taki sarcophyton po jednym skubnięciu po prostu chowa polipy i też w zasadzie wychodzi bez obrażeń. Natomiast taką caulastreę navarchus po prostu rozerwał na strzępy, Podobnie montipory których fragmenty do tej pory walają się po dnie, bo ustnik dosłownie łamał szkielety podczas ,,skubania''. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Wchodząc do serwisu Nano-Reef, zgadzasz się na warunki Warunki użytkowania.