-
Liczba zawartości
7 757 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
15
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Kalendarz
Blogi
Articles
Member Map
Sklep
Zawartość dodana przez luft
-
zapytałem się dobrej osoby Jeśli zauważysz w tematach ja trochę wypośrodkowuje entuzjazm z myślą o młodych... którzy jeszcze uwierzą, że to takie proste i polegną. To nie była metoda dla mnie, zarówno wtedy kiedyś. Nie jest i teraz, choć może mogłaby być. Nie mam po prostu do tej metody przygotowania, ani chęci, bo gdzieś z tyłu głowy mam w pamięci wspomniane wcześniej słowa. Wiesz, jeśli poprowadzisz swój baniak przynajmniej rok na tej metodzie ... zresztą fajnie byłoby dopiero wtedy zacząć tak naprawdę ten temat. Jeśli masz dobre instrukcje i czujesz, że metoda jest dla Ciebie to ok. Działaj i dziel się z nami. Ja lubię czytać Twoje dzienniki. O wspomnianym marketingu... tak sobie myślę, że ciężko byłoby mi wejść w to hobby na taki wysoki poziom (przynajmniej w mym mniemaniu), gdyby nie te wszystkie produkty w ładnych opakowaniach, dzięki którym łatwiej było mi zrozumieć wiele zagadnień w praktyce, bez przygotowania merytorycznego (które to zechciałem przyswoić, rozwijać w trakcie...). Zgodzę się, że dawniej ludzie z braku laku rozkminiali różne rzeczy, metodą prób i błędów. Wydaje mi się jednak, że metoda ta umarła śmiercią naturalną. Dlaczego? Być może wspomniany "marketing", poparty wynikami przy mniejszej dozie ryzyka. pozdro
-
gdy rozpoczynałem przygodę z morszczyzną, gość, którego bardzo szanuje, zapytany o kalkwasser odpowiedział mi krótko: "nie tykaj się tej metody. Wiele fajnych baniaków przy pomocy tego wywalono w kosmos". Gdyby była to taka dobra metoda, nie odeszłaby do lamusa. Wiadomo, że technika poszła do przodu i pewne rzeczy można wziąć od innej perspektywy, ale kalkwasser to jeden z nielicznych przyjętych środków, którego nie odważę się wprowadzić do swych stałych narzędzi obsługi akwarium Grzesiek, nie trzymaj w napięciu. Rozpocząłeś ten temat więc mam nadzieję, że szybciej niż później podzielisz się z nami na temat tej "magii" pozdro! p.s. Marek, Ty już masz przecież zasysanie powietrza z zewnątrz tak czy siak, zakończony filtrem węglowym. I to Ci nie wystarcza?
-
odświeżam dla Was temat pod wpływem wczorajszej rozmowy z kolegą, którego źródłem problemów była rastrowa kratka plastikowa pod skałą Czasami chcemy żeby było jeszcze lepiej, jeszcze bezpieczniej, a skutek może być odwrotny pozdrawiam luft
-
przy takim pieknym lesie spsów wydaje się, że idolek będzie tylko stymulować ich przyrosty skubaniem. pozdro
-
Jeśli chcesz mieć takie duże akwarium a jednocześnie świecić mniej/oszczędniej zastanów się co chcesz mieć w akwarium. Wiadomo, że ryby nie potrzebują specjalnie wiele światła, korale miekkie znacznie mniej niż twarde... Jeśli już masz jakiś zamysł obsady to do niej możesz pomyśleć o aranżacji skalnej w taki sposób by stworzyć strefy o różnej mocy oświetlenia/jego braku. I wtedy można zrobić wiele ciekawego... pozdrawiam
-
Grzesiek, co z moją bańką ?
-
skoro bańka na stole to spróbuję 1) ponieważ piana jeszcze jest "żywa" a urobek to efekt nagromadzenia piany w danym czasie, w którym to co żyło lub było jeszcze świeże jest już w stanie rozkładu. 2) Prawa chemii/fizyki dyktują kolor piany
-
Dorzucenie nowej skały do dojrzałego zbiornika
luft odpowiedział Protection2000 → na temat → Dla nowicjuszy
temat bardzo często powracający zalezy od "zanieczyszczenia" skały może nie być problemów i odwrotnie temat rzeka -
Każdy z wypowiadających się w temacie ma własne doświadczenia, na podstawie których będzie pisać na temat, ale z różną puentą. Wypowiadający się trzymają różne formy życia o różnym stopniu trudności w swoim "akwarium morskim"... Żeby lepiej zrozumieć rolę odpieniacza w morskim - dobrze byłoby odwrócić pytanie - "jakie warunki, jakimi metodami/narzędziami możemy zastąpić odpieniacz?" - wtedy rozpocznie się merytoryczna rozmowa, z której będzie można wyciągnąć bardziej klarowne wnioski. pozdrawiam luft
-
tez dopisuję się do listy szczęśliwców kodu 0.09 z tą różnicą, że po przeczytaniu Waszych postów nie będę wymieniać póki co tego czujnika powodem: poczekam aż coś jeszcze padnie nim się przełamię do n-tego rozkręcania RM w którymś temacie w reefmaxclub jeszcze liczyłem ile stateczników wymieniłem. Fajny baniaczek, ale przynajmniej żeby mniej śrub było do rozkręcania pozdro
-
Łodzianie co sie dzieje u Kapuhy?
-
Arku, ale piszemy o dolabelli, a nie stomatelli, która ma takową muszlę, a dolcia nie. Sekcje wykonują raczej miejsca/ludzie do tego odpowiednio przygotowani. My to raczej możemy coś takiego traktować i nazywać jako doświadczenie jesli czegos takiego sie podejmiemy amatorsko. pozdrawiam
-
w tym wypadku pomocna była by sekcja ślimaka. Inaczej liczyć mozna tylko na analogie, doświadczenie któregoś z wypowiadających się w kolejnych postach. Równie dobrze nowa dolcia mogła coś przynieść w sobie... możliwości, hipotez bardzo wiele można postawić
-
anthiasy 1 dziennie, czasami 2 - w RM ich oczywiście nie mam tylko w 360 l
-
w sumie to tyle materiałów zebrało się w telefonie Mam nadzieję, że znajdę kiedyś sił by wkleić tu parę rzeczy Przed momentem przeczyściłem szybę w reefmaksie by zobaczyć co tam jest
-
rozumiem mam nadzieje ze znalazles jakies lokum dla siebie pozdrawiam
-
a jak u Ciebie z temperaturą w tych dniach? żadnych zmian po Twojej stronie? p.s. w moim reefmaksie wiele eksperymentów samoczynnie się dzieje Chyba też mi padła dolcia z miesiąc temu (muszę się upewnić), której ciała nie wyjmowałem z baniaka. cdn
-
kolego takie tematy w offtopie zakladamy gdzie przenosze temat
-
dla jasności ten temat poświęcony jest wydarzeniom, w których może uczestniczyć każdy morszczak
-
Zbliżają się kolejne targi branżowe w Łodzi, które odbywają się cyklicznie co 2 lata. Jednak temat nie o samej Łodzi. Po Norymberdze pojawiły się pytania - dokąd zmierzają targi stacjonarne. Mnie natomiast interesuje Polska w odniesieniu do naszego hobby i Wasze opinie. Stworzona ankieta jest anonimowa. Zapraszam do dyskusji. pozdrawiam luft
-
po co zbiornik do kwarantanny? Jak sama nazwa wskazuje możemy w takim zbiorniku przeprowadzić wiele czynności, które w głównym zbiorniku są niewskazane/niemożliwe/niebezpieczne etc. Po co o tym piszę? Po przeczytaniu wielu postów w tym temacie widzę, że taka elementarna wiedza wielu z Was może ubogacić w kwestii świadomości/możliwości/standardów. W Polsce rzeczywiście hobbyści posiadający kwarantanne to oczywiście mniejszość, elitarne grono, mimo iż postawienie takiego zbiornika, zwłaszcza jeśli posiada się możliwości lokalowe to niewielki koszt w stosunku do całego przedsięwzięcia. p.s. Twój przykład z tymi zakupionymi 20 kg skały. No życzę satysfakcji, a z ciekawości będę obserwować Twój dziennik jeśli takowy posiadasz. pozdrawiam luft
-
nadawać się nadaje, ale niesie ryzyko - czerwony kolor to kolor rdzy - żelazo ... i innych pierwiastków można spodziewać się w tej skale jest kilka tematów podobnych, gdzie poczytac mozesz o tej wlasnie skale - posty tych ktorzy stosują/stosowali i Ci którzy jednoznacznie odradzają Podsumowanie krótkie takie: jeśli chcesz eksperymentować to pewnie - albo sie uda, albo nie. Jeśli natomiast wiesz czego chcesz od akwarium morskiego - łatwiej prowadzić go w oparciu o sprawdzone materiały - skałę koralową. Pozdro
-
jak tak właśnie działam przy wybranych aiptasiach - tyle, że przywalam różę skałką, na którą ona wychodzi w 80%. Pozbywanie sie/stresowanie róży wewnatrz baniaka to nic innego jak jej rozsiewanie. Są zbiorniki bez aiptasi - kwestia sumennej kwarantanny, zwłaszcza przy dokładaniu życia. pozdro
-
na ostatnich zdjęciach widzę fioletowy kolor w różnej postaci u spodu skały zapewne algi (glony) wapienne - powinny być twarde w dotyku. Jeśli miekka i gumowa teoretycznie (wtedy gąbka). grudki fioletowe - jeśli twarde i ostre, a do tego zaczną się wydłuzać rurki twarde - to moga byc slimaki osiadłe. tam gdzie pióropusz i białe kanały - rurówki Żeby nie otwierać kolejnego tematu, pociągnę w nim kwestię Waszego postrzegania zakupów żywej skały koralowej. A to dlatego, że nieraz pytacie mnie tak: "słuchaj, kupiłem w sklepie żywą skałę, a tam normalnie jedna wielka kolonia aiptasi". Pomijając fakt, czym jest kolonia, czy plaga aiptasi, ciekaw jestem Waszego postrzegania w tej sprawie. W swoich postach nierzadko staram się pokazywać, że zadowolenie z zakupów w dużej mierze zależy od samych kupujących. Bardzo podoba mi się kultura autora tematu - ma skałę i pyta w jednym temacie o identyfikację i już wie co zrobić z aiptasia bez potrzeby ciągnięcia serialu "czy, aby na pewno" Jeśli ktoś decyduje się na zakup żywej skały, powinien nastawić się, że nie będzie to pustynia, a bardziej ogród tętniący życiem. Mamy wiele odsłon produktowych żywej skały/ żywa skała przygotowana w różnych sposób do sprzedaży i zapewne przed zakupem warto zadać wiele pytań, by mieć mniej powodów do zmartwień i stawiania pozniej publicznie oskarżeń. Gdy sam stawiałem swoje pierwsze akwarium pod wpływem minimalnej wiedzy zaczerpniętej od kolegów na żywo "pamiętaj skała bez aiptasi ma byc" zapytałem jednego sprzedawcę o takową skałę. Mądry człowiek odpowiedział mi, że każda żywa skała posiada aiptasie. Po czasie powiedzieć mogę, że oczywiście w teorii jak najbardziej można uogólnić, że każda żywa skała wpakowana do systemu akwarium morskiego bez wcześniejszej kwarantanny niesie ryzyko dopuszczenia m.in aiptasi do systemu (nawet jesli stawiany byl na 100% suchej skale i świeżej syntetycznej solance). A jakie jest Wasze zdanie i spostrzeżenia?
