-
Liczba zawartości
182 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Kalendarz
Blogi
Articles
Member Map
Sklep
Zawartość dodana przez gentelman
-
No właśnie jeden obieg nowe ryby ze starymi. Jaka kwarantanna? Jak nie padną w 14 dni to już raczej będą żyły. Chodzi o to, że ryzyko jest małe jeśli ryby nie są łapane na cyjanek albo dostały tak małą dawkę, że nerki i inne organy są w stanie funkcjonować. Całe gadanie o zasoleniu itp. to bujda. Sam wpuszczałem bezpośrednio bez żadnej aklimatyzacji ryby z zasolenia 22 na 26 i bajka. Ale jak ryba jest zatruta to co byś nie robił, wodę badał, zeovity wkładał, AF lał to i tak poleci. W naturze mieszają się masy o różnym zasoleniu i temperaturze i nic się nie dzieje.
-
Takiej odpowiedzi oczekiwałem mówisz po filet? Nie załapałeś kontekstu mojego pytania, sprzedawcy są świadomi wszystkiego. Dziś handel opiera się na współpracy długofalowej i nikt nie może pozwolić sobie na wpadki. Każdy wie czym handluje i straty są wpisane w zysk. Dobrze napisał Prospero wszyscy mają syf tylko jedni mają długą kwarantannę po to,żeby to właśnie u nich ryba się wysypała i nie było kwasu na forum. Inni gonią bez kwarantanny zanim zdechną. Cytuję jednego z łódzkich sprzedawców " kupujesz czy nie bo jutro ta ryba może się wysypać" oj jak mnie zachęcił tym stwierdzeniem. No i za dwa dni ryba droższa o 30 zł bo przeżyła, okazało się, że jest wyjątkowa
-
Wiadomo, że nikt nie liczy na spowiedź, to raczej prowokacja ale jednak nikt nie wskazał gdzie można kupić rybę nie łapaną na truciznę. O zyski też nie chodzi bo wiadomo, że jeśli ktoś ma łeb na karku to będzie z tego kasa jak ktoś jest melepeta to się nie utrzyma. Rynek akwarystyki morskiej obfituje w zamożnych klientów. Od sklepów tylko zależy czym przyciągną klientów. Ale mnie nurtuje jedno pytanie gdzie można kupić niezatrutą rybę ?
-
Cytuję bo często wskakują inne posty wcześniej, zresztą jakie to ma znaczenie?! Nie tłumacz mi jak dziecku skąd się biorą ceny w sklepach bo to oczywiste. Wiesz więcej bo zamawiasz bezpośrednio? To napisz jak to działa, są droższe i tańsze ryby? Chętnie kupię te droższe i zdrowe tylko gdzie? Czyli naprawdę Hepatus kosztuje 6 dolarów hehe tylko uderzyłem w stół . Mnie generalnie guzik obchodzi, że ktoś chce przetrwać jako sklep. Kupując rybę chcę mieć pewność,że nie była otruta w trakcie połowu. Widziałeś film bo o niego tu chodzi
-
Nie bój nie bój oni dobrze wiedzą co kupują. Zęby na tym zjedli Pewnie się nikt nie zleci bo jak by się okazało, że Hepatus kosztuje 6 dolarów w hurcie to by nagle wszyscy zaczęli sprowadzać cyjanoryby.
-
Jasne jest to kwestia szczęścia jeżeli cała dostawa jest łapana na truciznę bo coś tam przeżyje. Nie wiesz czy w worze jest woda z oceanu. Na wielkich hodowlach przeładowują ryby i opisują po swojemu. Co ci po kwarantannie skoro ta ryba będzie i tak umierała powoli. Są sklepy znacznie droższe ale to tyczy się całej obsady nie promocji na cyjanek. Warunki w sklepie są ważne ale ryba silna nie podtruta z pewnością zniesie więcej niż taka po chemioterapii. Zapraszam do dyskusji importerów Pytanie co ma wpływ na to skąd zamawiają ryby? Co jest dla nich najważniejsze, cena, warunki płatności, czy przeżywalność.To ostatnie chyba ma najmniejsze znaczenie
-
chyba dostaniesz świąteczny rabat mi też nic nie zdechło, prócz tych co wyskoczyły ale proceder łapania na cyjanek jest powszechny. Myślę, że firmy nie wiedzą jak były łapane ryby, bo kupują nie od poławiaczy tylko od dużych hodowli. A tam trafia wszystko. kupujących powinno to obchodzić bo ryba po truciźnie pada po jakimś czasie i tracą pieniądze i patrzą na konające zwierze. A potem i tak kupują tanio i na sztukę bo jeszcze na ślimaka wystarczy. Większość woli napchać badziewia bo tanio i mieć kolorowo przez miesiąc niż kupić dwie trzy czasem droższe ryby ze sprawdzonego źródła. Ryby zdychają również z w/w źródeł czasem nawet przyjeżdżają z ospą Wiadomo forum jest sponsorowane i trudno pisze się o ciemnej stronie mocy. Nie trzeba rezygnować z hobby ale nie szukać najtaniej bo jak cena zaczyna rządzić rynkiem to powstają kury klatkowe i ryby łapane na truciznę. Rynek się psuje bo kupujący są biedni a sprzedawcy też chcą zarobić, więc kupują taniej gorszy towar. Cena ryb taka czy inna wynika z czegoś. Ale grunt że kolorowo.
-
Maże warto stworzyć wątek o tym co ile czego komu zdycha i od kogo. Wydaje mi się, że wciąż nowe dostawy ryb zapychają dziury po wielu rybach spuszczonych w kiblu. Pada bo łapane na cyjanek i inne świństwa. Myślę, że szczególnie tam gdzie ryby są tańsze rodzaj odłowu może być mniej humanitarny i dlatego często ryby po kilku miesiącach marnieją. Wiadomo warunki są ważne ale znam wielu akwarystów, którzy świecą przykładem i mają wzorowe zbiorniki i stale im coś pada bez przyczyny. Czy błazny z hodowlane też padają?. Zanim ktoś spyta Cię jakie masz parametry bo z rybą coś nie tak, to odpowiedz, że po cyjanku to już nie ma znaczenia. Zerknijcie szczególnie 5,29 min na filmie. Tak łapie się szczęśliwe i uśmiechnięte mandaryny.
-
w Łodzi jest tylko ocet
-
ten film jest w 3D?
-
Sprzedam jeżowca Diadema. Wielkość 10 cm. Cena 20 zł Odbiór osobisty Łódź Kontakt 511 344 030
-
u mnie jest na skale i ma się dobrze, błazny w nim buszują. Nie lubi mocnego światła i dużej cyrkulacji. Reaguje błyskawicznie jak podkręcam lampę przenosząc się w niższe i bardziej zacienione obszary akwarium.
-
Targi zoologiczne MTŁ 11-13 września
gentelman odpowiedział rafik73 → na temat → Filmy w TV, ciekawe wydarzenia
Lepiej zabierzecie swoje kobiety do Maka za te 10 zł. Ogólnie straszna lipa na targach, dwa stoiska z morszczyzną. W Jonafish było sporo ładnych szczepek w dobrych cenach i Erybka była tu oczywiście na bogato ale nic nie rozdawali Reszta to gumowe ukwiały chińskich producentów i zabawki dla kotów. -
Od jakiegoś czasu obserwowałem małą szczelinę na pniu Euphili. Widać było tylko szczelinę żadnego zarysu czegokolwiek wskazującego na to, że to nie Euphilia. Ciekawość moją wzbudziło to, że szczelinka przymyka się wyczuwając zagrożenie i otwiera jak jest spokojniej. Uznałem że czas działać by ratować mojego korala i pozbyć się pasażera na gapę. Przydacznia pokrywała znaczną część pnia. Odczepiłem ją podważając scyzorykiem. Pytanie, co to za stwór i czy jest groźny dla korala widzę jeszcze na innej Euphili podobną, czy jest sens interweniować czy zostawić stworka w spokoju?
-
Po co Ci odpiernicz w takim akwarium? ja nie mam w 150 litrach i jest pięknie aż miło Wywal te wkłady i kup dobrą skałę i niech się kręci. Bakterii pewnie lejesz za dużo z stąd ta mętna woda. Nie lej bakterii przez dwa dni i obserwuj.
-
mój quadri się kurczy z małego zmienił się baaardzo małego. Nigdy nie miał długich polipów tylko pypcie polipopodobne. Za to Heteractis rośnie i pompuje się jak trzeba. Też mam ledy i pod zwykłym HQI było lepiej z nim.
-
ja też mogę pomóc w razie awarii, mam jakieś 2 kg tej soli. Mi już ona się nie przyda zmieniłem w porę na RSCP. Oczywiście oddam za free.
-
za chwilę wrzucę filmik z rozwiązaniem mojego problemu. W kwestii stężenia to może tak być jak mówisz R.I.P ale nie chciałem ryzykować bo Chelmon już dziwnie się zaczął zachowywać po dolaniu kolejnych 5 ml. Podmieniłem wodę i zapodałem węgiel i zaczyna już normalnie pływać ale na filmiku widać jak stoi w miejscu i nie śmiga po akwa. Drugi filmik to film z wczoraj gdzie widać jak Chelmon śmiga aż miło. Różnica jest znaczna więc przerwałem kurację ale jak mówiłem chyba sprawa się wyjaśniła. Zrzucę tylko film z aparatu. tajemniczy krab, który według zapewnień sprzedawcy miał wcinać płazińce, rzeczywiście i ze smakiem kęs po kęsie wcina jeszcze żywego płazińca https://www.youtube.com/watch?v=Oh5lV_nYQrs&feature=youtu.be
-
złapałem takiego jednego i potraktowałem Capisolem i dosłownie nic łaził dalej. Kolejna próba to kropla RX i tu dosłownie reakcja momentalna, robal zwinięty w rulon i trup na miejscu.
-
to co proponujesz? Koral ma się lepiej niż po płukance w RO. Może Mandaryn zajmie się małymi larwami i jajami? Duże osobniki przechodzą mu koło nosa i nic.
-
Zdecydowałem się nie czekać na działanie Capisolu, cała noc to wystarczająco długo jak na tak mało sprawdzony preparat. Płazińce nawet nie zareagowały dalej obłaziły Euphilię. Zrobiłem płukankę w Coral RX i widzę, że zaczynają zdychać wpadając w dziwne drgawki. Zrobię kilka płukanek i zobaczę, innej rady nie ma Mandaryn nie tyka tych robali a skubie stale coś nawet mrożonki wcina. tu filmik z płukanki https://www.youtube.com/watch?v=mEcipoBPtOQ
-
tomcio mi napisał, że przy 1/5 dawki i miał po sprawie ja dałem 1/3 i żadnych efektów. Widzę nawet jak jaja składają na szybach co to za dziadostwo? Dobra dam jeszcze 10 ml i czekam dwie godziny.
-
wczoraj 14ml Capisolu trafiło do baniaka. Korale napompowane, ryby uśmiechnięte ale płazińce jak były tak są. Zwiększyć dawkę czy płukać korale w mieszaninie RO z Solanką. Mam też Coral Rx w swoim arsenale może tego użyć. Z góry dziękuje za dobre rady.
-
Euphilie się zwinęły płazińce i wirki zaczynają szaleć po szybach, na razie żadne martwe płazińce nie pływają w toni. Dałem 15 ml na 150 l czyli 1/3 dawki. Minęło 30 minut i dalej łażą po szybach. Boję się o jeżowce, ryby zero stresu. Czekam jeszcze godzinkę i robię podmiankę i węgiel.
-
podam dziś Capiso 30 % zalecanej dawki. W ręku mam różaniec kilka zdrowasiek i napiszę co i jak. Myślę, że za dwie godziny będzie po wszystkim. Woda się robi na podmianę i świeży węgiel czeka. Muszę działać bo Euphilie całe w robalach. kurde ktoś gdzieś pisał, że wężowidła padają po Capisolu. Czy ten środek może zabrać z tego świata również jeżowce?