Jump to content
Sign in to follow this  
orlando83

Sąsiedzi - Euphyllia tricolor vs rhodactis zielony fluo

Recommended Posts

Witajcie,

Pytanie do bardziej doświadczonych.

Mam jak na zdjęciu poniżej Euphyllię tricolor, w sąsiedztwie której zamieszkuje rhodactis zielony fluo. Dotychczas nie było żadnych problemów z sąsiadami i bardzo ładnie się pompowały, ale od jakiegoś czasu rhodactis rozrasta się i zaczyna wchodzić na euphyllię, której widocznie to nie pasuje (mam wrażenie, że nie pompuje się jak dotychczas).

Pytanie czy rhodactis może drażnić euphyllię? Czy ich bezpośrednie sąsiedztwo jest akceptowalne? Czy jednak któregoś z nich przenieść w inne miejsce? A może z tą euphyllią jest wszystko ok i nie powinienem się niczym martwić?

Z góry dziękuję.

 

IMG_20190509_104841 (Kopiowanie).jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tego rhodactisa trzymał bym na oddzielnej skałce bo dosyć szybko się rozrasta i będziesz mieć tylko rhodactisy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, orlando83 napisał:

Witajcie,

Pytanie do bardziej doświadczonych.

Mam jak na zdjęciu poniżej Euphyllię tricolor, w sąsiedztwie której zamieszkuje rhodactis zielony fluo. Dotychczas nie było żadnych problemów z sąsiadami i bardzo ładnie się pompowały, ale od jakiegoś czasu rhodactis rozrasta się i zaczyna wchodzić na euphyllię, której widocznie to nie pasuje (mam wrażenie, że nie pompuje się jak dotychczas).

Pytanie czy rhodactis może drażnić euphyllię? Czy ich bezpośrednie sąsiedztwo jest akceptowalne? Czy jednak któregoś z nich przenieść w inne miejsce? A może z tą euphyllią jest wszystko ok i nie powinienem się niczym martwić?

Z góry dziękuję.

 

IMG_20190509_104841 (Kopiowanie).jpg

u mnie rhodacris poparzył euphylie

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, =Fresz= napisał:

Tego rhodactisa trzymał bym na oddzielnej skałce bo dosyć szybko się rozrasta i będziesz mieć tylko rhodactisy.

Tak podejrzewam, że to on "drażni" euphyllię, tym bardziej, że do czasu kiedy się nie stykały, pięknie się pompowała.

Przesiedlę w takim razie delikwenta w inne miejsce, gdzie będzie miał więcej przestrzeni.

To pozostaje mi tylko pytanie, jak tego rhodactisa odczepić od skały, tak aby nie namnożyły się w jego miejsce nowe?

Odszukałem na forum metody na wykałaczkę, aby go podważyć, na cyrkulację aby na niego skierować mocniejszy strumień, może coś jeszcze ktoś ma sprawdzonego?

Share this post


Link to post
Share on other sites

podważyć skalpelem albo ostrym nożykiem a potem lekko go odciągasz jedna ręka i nożykiem powoli podważasz cały powinien odejść 

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie łobuzy  poparzył caulastere i dunke. Ja delikatnie po malutku zdrapuje go ze skały. Nie przejmuj się jak go rozerwiesz i będą mu "wyłazić" flaczki. Odrodzi się. Po tej operacji daj go do kotnika. Tam sobie spokojnie dojdzie do siebie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, orlando83 napisał:

To pozostaje mi tylko pytanie, jak tego rhodactisa odczepić od skały, tak aby nie namnożyły się w jego miejsce nowe?

 

Podobno też działa jak skierujesz cyrkulacje na niego żeby go mocno podwiewało po jakimś czasie powinien sam się odkleić

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, azgar napisał:

podważyć skalpelem albo ostrym nożykiem a potem lekko go odciągasz jedna ręka i nożykiem powoli podważasz cały powinien odejść 

A może podczas karmienia ta operacja będzie skuteczniejsza? Raz w tygodniu go dokarmiam i pięknie się zawija konsumując.

5 minut temu, pawellb napisał:

U mnie łobuzy  poparzył caulastere i dunke. Ja delikatnie po malutku zdrapuje go ze skały. Nie przejmuj się jak go rozerwiesz i będą mu "wyłazić" flaczki. Odrodzi się. Po tej operacji daj go do kotnika. Tam sobie spokojnie dojdzie do siebie. 

Wolałbym mniej drastyczną metodę niż "wyłażenie" flaczków, tym bardziej, że może podczas operacji zasmrodzić akwarium.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fakt. Troszkę ręce czuć ;). Możesz też między korale położyć skałę. Rihodactis na nią wlezie. Tylko to troszkę potrwa. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, orlando83 napisał:

A może podczas karmienia ta operacja będzie skuteczniejsza? Raz w tygodniu go dokarmiam i pięknie się zawija konsumując.

Wolałbym mniej drastyczną metodę niż "wyłażenie" flaczków, tym bardziej, że może podczas operacji zasmrodzić akwarium.

ja wziąłem taką szpatułkę silikonową, żona go używa do rozkładania sosów na pizze itp. jest z twardej gumy ale ukwiał bez problemu ściągałem od skały bez kaleczenia, więc i grzyb odejdzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Operacja przeprowadzona nożykiem właśnie zakończyła się sukcesem. Delikwent w całości, bez ubytków, ładnie oderwał się od skały. Jedynie ze stresu popuscił co nieco smrodu. Gobidon histro zdezorientowany, że mu kryjówkę zlikwidowałem.

Zobaczymy czy działanie było słuszne. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja chyba też sobie umiejscowiłem trochę niefortunnie rhodactisy na głównej skalę i widzę że się pnie, jest jakaś naturalna bariera dla tego koralowca, nie chce ich usuwać, bo fajnie pasują w tym miejscu. Naturalnie chce uniknąć sytuacji, że ten koral zdominuje mi całą skalę, jeżeli nie będzie innego rozwiązania to będę musiał się ich pozbyć. 

20190521_184949-1612x1209.jpg

Edited by Sqr3byk (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×

Important Information

Wchodząc do serwisu Nano-Reef, zgadzasz się na warunki Terms of Use.