Jump to content
savvka

Żywa artemia- Lublin

Recommended Posts

Mam ten sam problem dziś odpalam hodowlę. Na youtube jest pełno poradników. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, savvka napisał:

Czy ktoś z Was orientuje się może gdzie w Lublinie kupię żywą artemie? Ewentualnie wysyłkowo?

Wpisz w google "sexykrewetka". Konrad hoduje i wysyła bez problemu, choć nie wiem, czy nie za zimno już trochę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Kiks napisał:

Mam ten sam problem dziś odpalam hodowlę. Na youtube jest pełno poradników. 

Ale ja potrzebuje na teraz dlatego szukam lokalnie i już gotowego pokarmu 

20 minut temu, Słony leszcz napisał:

Wpisz w google "sexykrewetka". Konrad hoduje i wysyła bez problemu, choć nie wiem, czy nie za zimno już trochę.

Dlatego szukam lokalnie. Wolalabym dzisiaj podjechać i kupić i uniknąć wysyłki 

Share this post


Link to post
Share on other sites
43 minuty temu, =Fresz= napisał:

Masz tyle sklepów zoologicznych w Lublinie że na pewno ktoś będzie miał na stanie. Bez wychodzenia z domu to sprawdzisz dzwoniąc do sklepu. 

Niestety....obdzwonilam....wszyscy mogą mieć na piątek 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sprawdzałeś w King Zoo w Tesco przy Orkana? - zwykle mają.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, dale napisał:

Sprawdzałeś w King Zoo w Tesco przy Orkana? - zwykle mają.

Mogą mieć dopiero na piątek po południu, bo dopiero wtedy będzie dostawa. Ja potrzebuje jak najszybciej. Mam 2 nowe blazenki od 3 tyg. Jeden je mrożonki j płatki A drugi nie chce nic. Kupione z hodowli w Polsce. Osoba od której kupilam zasugerowała jeszcze jedynie żywy pokarm. Widzę, że łapie z robi wodnej jakieś drobiny, ale wszystko wypluwa. Jest już słaby i dosyc chudy.

Edited by savvka (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 13.11.2019 o 06:22, Kiks napisał:

Mam ten sam problem dziś odpalam hodowlę. Na youtube jest pełno poradników. 

Jeszcze nie zaglebilam temat i, chociaz solowiec dzisiaj już się wykluwa.  Jakiej wielkości musi być taki osobnik, aby można było nim.nakarmic blazenka?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po 24 godzinach sukces. Są bardzo małe ale błazny oszalały. Na yt jest film jak koleś hoduje dorosłe oczywiście przetestuję to

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, Kiks napisał:

Po 24 godzinach sukces. Są bardzo małe ale błazny oszalały. Na yt jest film jak koleś hoduje dorosłe oczywiście przetestuję to

U mnie również wykluta . Ale jest bardzo drobna. Zdrowy szaleje, ten słabszy coś próbuje, może się przekona. Czytałam, że wykluta artemia zawiera najwięcej wartości odżywczych w ciągu 6 h od wyklucia. 

Edited by savvka (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 13.11.2019 o 15:04, barto125 napisał:

@savvka może osobny zbiornik i karmienie drożdżami?

Za mało jeszcze wiem :) karmienie drożdżami ryby?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, savvka napisał:

Za mało jeszcze wiem :) karmienie drożdżami ryby?

Larwy krewetek tak dokarmiałem w słodkim, ale gdzieś czytałem że można korale tak karmić, więc w ostateczności i ryby też powinny mieć z tego wartości odżywcze :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nawiązując do tematu (na przyszłość); wszyscy mogą/mogli mieć w Lublinie na piątek gdyż:

w czwartek, po południu w Łodzi jest giełda, na której wszyscy mogli/chcieli artemię kupić; jedni sami - ci co jeżdżą, reszta przez zlecenie komuś kto jedzie - zazwyczaj Hurtowni Skalar.

nie ma nigdy jednak 100% gwarancji, bo w Łodzi może zabraknąć  itd. itp.;  a wtedy w piąteczek usłyszysz że "nie mamy Pańskiej aretemii i co mi Pan zrobisz? " i powinna być w następny piątek... 

dziwne że z jednej hodowli, jeden błazen je a drugi nie (ten sam miot?); z reguły oznacza to że ten niejedzący ma jednak jakiś problem. nie czytałem całości wątku, ale drożdżami to na pewno w osobnym zbiorniku, choć skoro nie je (nawet nie chwyta?) suchego i mrożonki to raczej się nimi nie naje. z mojego doświadczenia wynika że jak ryba nie je, lub je słabo ale ma druga rybę, która "pokaże jak jeść" to się szybko uczy i po kilku dniach nie ma problemu [ale to jeżeli jest zdrowa...]

a co z niejadkiem obecnie?

jeżeli jeszcze żyje to zamówił bym tak czy inaczej artemię (w lodówce max 4 dni pozipię - więc zapasów bym nie robił) i może coś jeszcze np.: wodzień (jak błazen blisko powierzchni pływa) jak ma "daleko do powierzchni" zaryzykowałbym nawet ochotkę (wiem że nie ma najlepszej opinii, ale kiedyś uratowała moje mandaryny) tylko tu ew. trzeba by się było bawić pęsetą, no chyba że na dnie jest coś co ochotkę zeżrę jeżeli błazen odmówi.

mam nadzieję że rybka żyje;

pozdrawiam

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Qłko napisał:

Nawiązując do tematu (na przyszłość); wszyscy mogą/mogli mieć w Lublinie na piątek gdyż:

w czwartek, po południu w Łodzi jest giełda, na której wszyscy mogli/chcieli artemię kupić; jedni sami - ci co jeżdżą, reszta przez zlecenie komuś kto jedzie - zazwyczaj Hurtowni Skalar.

nie ma nigdy jednak 100% gwarancji, bo w Łodzi może zabraknąć  itd. itp.;  a wtedy w piąteczek usłyszysz że "nie mamy Pańskiej aretemii i co mi Pan zrobisz? " i powinna być w następny piątek... 

dziwne że z jednej hodowli, jeden błazen je a drugi nie (ten sam miot?); z reguły oznacza to że ten niejedzący ma jednak jakiś problem. nie czytałem całości wątku, ale drożdżami to na pewno w osobnym zbiorniku, choć skoro nie je (nawet nie chwyta?) suchego i mrożonki to raczej się nimi nie naje. z mojego doświadczenia wynika że jak ryba nie je, lub je słabo ale ma druga rybę, która "pokaże jak jeść" to się szybko uczy i po kilku dniach nie ma problemu [ale to jeżeli jest zdrowa...]

a co z niejadkiem obecnie?

jeżeli jeszcze żyje to zamówił bym tak czy inaczej artemię (w lodówce max 4 dni pozipię - więc zapasów bym nie robił) i może coś jeszcze np.: wodzień (jak błazen blisko powierzchni pływa) jak ma "daleko do powierzchni" zaryzykowałbym nawet ochotkę (wiem że nie ma najlepszej opinii, ale kiedyś uratowała moje mandaryny) tylko tu ew. trzeba by się było bawić pęsetą, no chyba że na dnie jest coś co ochotkę zeżrę jeżeli błazen odmówi.

mam nadzieję że rybka żyje;

pozdrawiam

 

 

Dziękuję za zainteresowanie. Tak, dostałam informację z jednego sklepu aby nie dzwonić, bo jedna pani wytłumaczyła  mi właśnie, że nigdzie nie znajdę  wczesniej jak w piątek. Wyhodowalam  młodego  solowca, jeden blazenek zajada się do tej pory jak szalony, niestety drugi nie dał rady. Nawet nie chciał nic próbować A jak spróbował, to wypluwal.  Od początku bardzo mało jadl. Najprawdopodobniej w transporcie nabawił się jakiegoś otarcia na górze, ale później wszystko zniknęło. Niestety zrobiłam wszystko, co mogłam A to I tak było za mało. Drugi do tej pory bardzo ładnie pływa, wszystko je...

Share this post


Link to post
Share on other sites

A propos ochotki czy innych tubifexów ze słodkiego ... pamiętacie jak się je dezynfekowało nadmanganianem :) ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

stary "dobry" nadmanganian ;-)

i ryby się w nim moczyło i rośliny... leczenie i profilaktyka ;-)); 

A wracając do błazenków, nie wykluczone że "miał problem" jeszcze u sprzedawcy; odchody miał w porządku? czy w ogóle  robił kupy?

W dniu 25.11.2019 o 16:27, savvka napisał:

Od początku bardzo mało jadl

czyli chęci miał, ale ewidentnie mu "coś" przeszkadzało...

Zwierzak zawsze loteria; co skłoniło do kupna "z hodowli"?  (chyba nie w Lublinie?) a nie np.: ze sklepu gdzie można rybę obejrzeć, zarezerwować i kupić za tydzień, czy choćby popatrzeć jak je.

pozdrawiam i dalszych sukcesów życzę.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, Qłko napisał:

stary "dobry" nadmanganian ;-)

i ryby się w nim moczyło i rośliny... leczenie i profilaktyka ;-)); 

A wracając do błazenków, nie wykluczone że "miał problem" jeszcze u sprzedawcy; odchody miał w porządku? czy w ogóle  robił kupy?

czyli chęci miał, ale ewidentnie mu "coś" przeszkadzało...

Zwierzak zawsze loteria; co skłoniło do kupna "z hodowli"?  (chyba nie w Lublinie?) a nie np.: ze sklepu gdzie można rybę obejrzeć, zarezerwować i kupić za tydzień, czy choćby popatrzeć jak je.

pozdrawiam i dalszych sukcesów życzę.

 

Jeśli chodzi o tego chorego, to zwracałam  uwagę sprzedawcy, ciągle pytalam, bo faktycznie odchody nie były takie jak u drugiego. Wiecznie ciągnęły się za nim jakieś nitki. 

Kupiłam z hodowli oczywiście nie w Lublinie, bo takiej chyba nie ma, ale z polecanej wszedzie na forach i grupie. Pan oczywiście podpowiadał co robić i sam mówił, że faktycznie ryba zrobiła się ospala. Zwierzaki oczywiście loteria, ale jak się dba, to zawsze jest nadzieja do końca, że uda się to ocalić. Nie mam zbyt dużego doświadczenia z rybami, bo wcześniejszego blazenka oddałam na miejscu i poszedl w dobre rece. Chciałam, aby plywala  parka, więc uznałam za lepszy pomysł kupienie z hodowli A nie z importu.

Dziękuję serdecznie. Mam nadzieję, że tym razem trafię szczęśliwie 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

Wchodząc do serwisu Nano-Reef, zgadzasz się na warunki Terms of Use.