
tomajk
Klubowicz-
Liczba zawartości
303 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Kalendarz
Blogi
Articles
Member Map
Sklep
Zawartość dodana przez tomajk
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 14
-
Jeżeli nie będzie ważna tak bardzo estetyka nie ma problemu zrobić taki stożek, jedynie będzie lekko widoczne łączenie.
-
Wychodzi raczej że 310g to na 10L wody i powinno być dość niskie właściwe zasolenie. Ja na 50L daję 1,75kg soli KZ i wychodzi mi 1,0245
-
kiwalski Nie problem w tym, że teraz akwarium nie wiele większe, niebawem miałyby duuuużo więcej miejsca, ale problem w tym czy teraz one by nie zrobiły czystki wśród "domowników". Dlatego raczej preferuję rozmiar 10cm. PS. Jednak będę pamiętał o twoich rybach, bo mogą być potrzebne.
-
Dziś nie ma, niedługo może będą, jeszcze rok temu nie było modułów LED a dziś są i to kilka do wyboru.
-
Andrzej wiem, że szybko rosną, przekonałem się sam na własnych, dlatego szukam już większych bo moje mają po 10cm. i więcej, borsuk to nawet już 15cm. Są bardzo dobrze wypasione, i z pewnością zajadą na śmierć każdą konkurencję, zrobiła się straszna klika. Spóźniłem się z zasiedlaniem i dlatego muszę kupić większe nie zwlekając zbyt długo, bo za kolejne 2 miesiące już będę mógł zapomnieć o jakichkolwiek pokolcach. Inne gatunki, nie będące konkurencją to na spokojnie sobie podobieram. Coś tam w Warszawie w sklepie jest, choć też nie za duże, może jednak prywatnie ma ktoś rybki 10cm i większe które już wyrosły i mało miejsca w akwarium się zrobiło.
-
Miałem tych ślimaków dość sporo, zauważyłem że wcinają głównie glony z szyb, pokazywały się głównie nocą. W ciągu zaledwie 2 tygodni rozdymka Valentini rozprawiła się z nimi w głównym zbiorniku co do sztuki, z resztą wycięła również i inne, nie omijając małych rozgwiazd. Nie sądzę żeby te ślimaki były szkodliwe, mam ich jeszcze parę w refugium, łażą po skale i szybach ale na szczepkach korali ich nie widziałem. Rozdymka jest widać dobrym sposobem na ślimaki, lecz niestety może zrobić więcej szkody w koralach niż owe ślimaki jakby co niestety.
-
chodi spoko nie ma tragedii, to nie 15 rybek na 200L tylko na 700 jest to jednak zdecydowana różnica. Nie karm tylko zajadle od samego początku, dawaj tyle ile dawałeś, a stopniowo zwiększaj, lejąc oczywiście jakieś cyckle czy cuś nie musi to trwać też tygodniami, ale w ciągu jednego tygodnia sprawa powinna się już unormować, przysłowiowego dojrzewania i tak chyba nie unikniesz. Ale ja bym to raczej nazwał PRZYSTOSOWANIA SYSTEMU, te dojrzewanie to mi się z pryszczami kojarzy :)
-
Chyba nie same rybki zrobią tu obciążenie, a raczej ich karmienie i odchody. Po zakupie i transporcie z pewnością się wykupkają, a karmienie zwiększać systematycznie i raczej nie powinno być kłopotu. Nie wiem czy dobrze liczę, ale wychodzi mi na to, że masz około 500L więc 15 małych rybek to nie ma co robić rabanu. Ps. Zapomniałem dodać, że ja początki miałem trudne z różnymi plagami, głównie dino, ale ostatnio tak się złożyło, że zasiedlałem DUŻYMI partiami, a ostatnio to można powiedzieć REKORD, ponad 30kg skały, około 10 nie małych już ryb, do tego około 10 krewetek, no i 50szt korali, no i.... systemowi wyszło to chyba raczej na dobre, bo paskudne dino zaczęło się całkiem inaczej unicestwiać(nie odradza się po południu jak kiedyś, jest w widocznym regresie) korale napompowane, ryby w wyśmienitej formie, Ca WRESZCIE zaczęło powolutku iść w dół, z 500 po tygodniu mam 480, REDOX 440 PH 8,10 Nie wspomnę już, że woda zrobiła się klarowna, gloniska zielone które porastały szyby i skały zaczęły zanikać, WRESZCIE widać algi wapienne i czystą skałę, nie powiem pomógł w tym również Saliaris Fasciatus, a właściwie wszystko chyba dzięki dołożeniu życia, na to wychodzi. Więc nie obawiałbym się tak bardzo tego zasiedlania. Acha dodam jeszcze, że jak karmiłem 6 kostek rano i 6 po południu tak dale nic się nie zmieniło, może to też ma wpływ, ze wreszcie jest coś co zje to co ja wrzucam do baniaka. Może ty też zacznij więcej karmić to co już masz to dodatkowe parę ryb nie zrobi wrażenia na akwarium.
-
A smaczne mięsko chociaż ma ? bo do akwarium to takiego osobnika jeszcze nie potrzebuję
-
Poszukuję wyrośniętych ryb, interesują mnie: (wielkość min. 8-15cm) 1. Paracanthurus hepatus 2. Zebrasoma xanthurus 3. Naso elegans ew. Lituratus 4. Acanthurus japonicus Odbiorę osobiście, termin i cena do ustalenia. Ze względu na odległość, najlepiej oferty z Woj. Zachodniopomorskie, Wielkopolskie, Kujawsko-Pomorskie, Pomorskie, Mazowieckie.
-
Nie no chłopaki i dziewczyny, przecież czosnek to PIĘKNIE PACHNIE, chyba każdy lubi zapach jedzonka dobrze przyprawionego a tu czosnek jest prawie na pierwszym miejscu w śród przypraw. Ja Proponuję takie rozwiązanie: Porcję mrożonki dla rybek przygotować w naczyniu, czosnek drobno pokroić w plasterki, posolić, niech chwilę poleży, w tym czasie kromkę chleba grubo posmarować serkiem Fromage, lub czymś podobnym, położyć plasterki czosnku na serku, na to odrobinę majonezu, lub jak kto woli śmietanę wiejską homogenizowaną, to tak dla złagodzenia ostrego smaku. Między czasie można zrobić herbatę, no i przystępujemy do właściwej czynności, czyli pokarm dla rybek dajemy rybkom, a kromkę chleba z czosnkiem sami zajadamy ze smakiem, popijając dobrą herbatą, patrząc jak rybki smacznie pałaszują to co lubią.
-
Fakturka musi być podpisana, chyba że już ZAPŁACONO GOTÓWKĄ to nie ma problema Tak, świat jest popierd....ny i trzeba jakieś umowy spisywać, ja wychodzę z założenia, że jeśli klient chce umowę, to znaczy, że może kombinować. Czyli nie wdając się w zbytnio w szczegóły, to robisz swoje i wychodzi ci to wyśmienicie, płacą ci za wykonaną usługę od ręki i wszyscy są zadowoleni. Najlepszym wyjściem jest umowa zlecenie, ale to może CHYBA zrobić tylko osoba prowadząca co najmniej działalność gospodarczą. Tego nie jestem pewien, ale jeśli już chcesz być taki CACY to trzeba się z państwem rozliczyć, czyli PITY SRYTY i te inne duperele Tu chyba bardziej radca prawny, spec od administracji będzie wiedział co zrobić, albo DOBRA księgowa.
-
Chyba lepiej byłoby rozdzielić obie sprawy, czyli założenie i serwisowanie akwarium. Poza tym nie wyobrażam sobie nawet jako klient, żeby serwis brał na siebie odpowiedzialność za życie w akwarium. Jest tak wiele rożnych rzeczy które mogą rozwalić baniak, i tak trudno udowodnić czyja, lub czego to wina, że dla spokoju i zleceniodawcy i zleceniobiorcy sądzę, że zwykła umowa o dzieło, lub zlecenie będzie najbezpieczniejsze. Jeśli by ktoś mi dał na piśmie, że jest gwarancja na piękne i zdrowe akwarium podejrzewałbym, że jest jakiś wałek w tym. Najlepszą gwarancją jest polecenie, czyli poczta pantoflowa i zbiorniki prowadzone przez tego człowieka lub firmę, nawet jego prywatne akwarium świadczy o wiedzy i rzetelności, czyli nie może być gadania, że "szewc bez butów chodzi" a niby szyć umie. Najważniejsze to ustalić warunki, co, kiedy, jak i najważniejsze ZA ILE, do tego KONIECZNIE rozdzielić materiały od robocizny, bo właśnie słyszę, że "ech tam na robocie kurde mam mało, ale skroję na materiałach" nie ma nic gorszego jak klient poczuje się oszukany. Lepiej wiedzieć, że się płaci słono za wiedzę i solidność niż być naciąganym pod pretekstem "DROGICH MATERIAŁÓW". Czyli powinno być uczciwie postawione, TO TYLE A TO TYLE. Spisanie takiej umowy to prosta sprawa, nie trzeba się wbijać w szczegóły, ważna jest faktura i kasa.
-
Woda jest wystarczającym przewodnikiem wibracji, a te silikonowe podkładki na magnesach Tunze, to dają tyle co umarłemu kadzidło. Ta sama pompa w baniczaku 200L jest prawie nie słyszalna, ale też o ile mniejsze jest pudło rezonansowe. Dźwięki, szczególnie infradzięki czyli basy czyli tak około 50Hz są faktycznie bardzo upierdliwe, i całkiem możliwe, że sąsiedzi słyszą lepiej niż właściciel, bo do niego dociera dużo więcej dźwięków wiec te niższe tony są w naturalny sposób zagłuszane. Zasada ta jest wykorzystana w kompresji MP3. Iceberg jest muzykiem (stopka)zna się na rozchodzeniu fali dżwiękowej i pewnie ma dużo racji z tym umiejscowieniem zbiornika.
-
Mam Tunze 6105 na uchwycie magnetycznym i ścierwo tak warczy, że nie ma opcji by pracowały na pełnej mocy. Zastanawiam się nad mocowaniem na przyssawkach, bo naprawdę słychać aż w piwnicy, wibracje przenoszą się z szyb na podstawę, ta dalej na strop itd. Tyle tylko, że faktycznie u mnie głucha cisza jest, wiec każde cholerstwo w akwarium tak naprawdę jest hałaśliwe. Fajni sąsiedzi, że można im powierzyć zwierzaki i akwaria, warto żyć z takimi w zgodzie, może niech oni pomogą zlokalizować najbardziej upierdliwe urządzenie w akwarium.
-
Mogłeś się rzeczywiście przyzwyczaić, nie zwracasz już uwagi na hałas, poza tym jest to twoje akwarium i nawet głośne nie byłoby tak uciążliwe jak sąsiada Poproś jakiegoś kolegę, który nie ma świra na punkcie morszczyzny, czy w ogóle akwarystyki, niech postara się ocenić, co najbardziej hałasuje w tym akwarium. Ja mam ucho wrażliwe i wkur....wia mnie wszelkie buczenie, dlatego wywaliłem sumpa do piwnicy i klnę na prawie wszystkie pompy, bo faktycznie wytwarzają drgania, które przenoszą się po ścianach, czy stropach. Masz niemały problem faktycznie
-
Trzeba przyznać, że choć na zdjęciach nie widać tego, to odpieniacz jest wykonany PROFESJONALNIE. Nie są to jakieś sklejane elemenciki z rurek pleksi, tylko porządnie wykonane odlewy, super spasowane, wykonanie jest bez zastrzeżeń. Wiem że formy do dużych elementów są piekielnie drogie, a biorąc pod uwagę, że jakiejś MASOWEJ produkcji nie ma, to cena jest raczej adekwatna do jakości i solidności tego produktu. Nie widać też w budowie tego odpieniacza żadnych części od czegoś tam, wszystko jest wykonane na "wymiar" i celowo z przeznaczeniem do tego konkretnego modelu, nie ma opcji dokupienia w sklepie instalacyjnym WOD-KAN jakiejś uszczelki, dekielka czy śrubki, to świadczy o porządnej produkcji. Pewnie można by polemizować co do ceny, ale trzeba pamiętać, że w krajach CYWILIZOWANYCH zarabiają pięciokrotnie więcej, teraz wystarczy cenę tego sprzętu podzielić na 5 i wychodzi ? 700-800zł czyli cena bardzo przystępna, czyż nie ?
-
Ja niedawno kupiłem parkę mandarynów wspaniałych, nie powiem żeby były wypasione, widać było raczej, że głodówka dała się im już we znaki. Po tygodniu zauważyłem jednak, że brzuchy mają już nie zapadnięte a i boczki się poprawiają, wiec raczej mają co jeść. Tylko jest różnica, że u mnie mają ponad 200kg żywej skały, na której nie brakuje jedzonka. Sądzę też, że z czasem nauczą się pobierać pokarm zastępczy, pewnie będzie to jak zacznie im brakować tego co na skałach.
-
Pompa w KZ-M czyli AB5000 to jest nieporozumienie, na szczęście moja padła i zainstalowałem Mini RD5000 jest lepiej, ale rewelacji też nie ma. Sam odpieniacz to w czym miałby być głośny to nie wiem, wszystko raczej zależy od zastosowanej pompy. Konstrukcja jak chłopskiego cepa, taka przerośnięta butelka po mineralnej, ale działa i to chyba dobrze. Ja przez 5 miesięcy nie musiałem czyścić ani razu dyszy, może dla tego, że nie dojrzały jeszcze zbiornik, nie wiem, ale przyznam ze regulacja jest dziecinnie prosta. Ogólnie godny polecenia sprzęt, a cena ? biorąc pod uwagę, że nawet KZ-S starczy na 1500L to chyba nie jest tak wygórowana. Żeby tak jeszcze standardowo montowali inne, lepsze pompy byłoby super, ja w niedługim czasie zamontuję na zewnątrz pompę Deltec i wtedy jestem pewien, że będzie cichutko.
-
No to super, myślałem że przeginam z terminem bigwalker Jeśli masz coś sprawdzonego i w miarę godne polecenia to podaj namiary na PM. Nie mam wielkich wymagań, po prostu chcę zrobić "integrację" z moimi dwoma kierownikami i przy okazji ponurkować, nie musi być wypas, choć slamsu też nie trzeba
-
Mam pytanie, czy ktoś już był nad morzem czerwonym na przełomie października i listopada ? Mam zamiar wybrać się na nurkowanie w tym terminie, lecz nie jestem pewien czy w ogóle ma to sens, czy nie jest to już zbyt późno. Akurat ten termin mi pasuje, bo kolejne wolne to dopiero w styczniu. Może jakieś sugestie co do miejsca ?
-
Miałem canthigastera valentini przez ponad miesiąc, nie zrobił krzywdy żadnej krewetce, ale zniknęły wszystkie małe ślimaki i rozgwiazdy które pełzały po szybach i skałach. Co do rozgwiazd to nie mam pewności czy to była jego sprawka, ale ślimaki z pewnością, nawet jednego dużego wykopał z piasku i skubał zawzięcie, tak że ten próbując uciekać wychylał się ze skorupki a rybka robiła swoje, nie było szans, wydłubał ile się dało, a pozostałości musiałem wywalić. Ślimakami i rozgwiazdami się nie przejmowałem ale po wstawieniu do akwarium korali SPS, akropory, montipowy itp. prawie od razu wziął się do skubania i po dwóch dniach większość końcówek tych korali była poobgryzana. Widziała go w akcji, wiec wątpliwości nie było - EKSMISJA, na szczęście nie ma najmniejszego problemu z odłowieniem tego pięknego i sympatycznego szkodnika, gdyż właśnie śpi na piasku, lub w jakimś innym odkrytym miejscu, wiec latareczka, siateczka i po problemie. Ja swojego oddałem w komis do sklepu gdzie go zakupiłem. Rybka bardzo ładna, sympatyczna, jest naprawdę ozdobą akwarium, ale to jej zamiłowanie do skubania korali jest niestety uciążliwe. Ludzie z "branży" stwierdzili, że jak zaczęła skubać to już pozamiatane, odwrotu nie ma.
-
Właśnie problem jest, że żadnych glonów typu spahetti nie mam, z nieznanych mi przyczyn 5 porcji które zakupiłem do sumpa rozsypało się w pył i nie ma śladu po nich. Za to jest sporo glonów takich "futrzanych" od czasu gdy zmniejszyłem dawkę mrożonek, wszystkie ryby się za nie wzięły, więc chyba zjadliwe są. Jednak nie martwię się karmieniem, coś tam jednak na początku znajdzie, a przy większym stadku dla "towarzystwa" zacznie jeść mrożonki, ważne by nie tykał się korali. Rozdymkę, zamieniłem dziś na Naso Lopezi, (wyboru dużego niestety nie było) pokolce z borsukiem wystartowały dość ostro do niego, ale że duże bydle już, równy z nimi, więc jakoś obeszło się bez walki. Widzę jednak, że jeśli przyjdzie się zasiedlić jakimś pokolcem, to musi być XL albo nawet XXL. Szymon toś mnie teraz nie pocieszył z tą 13tką. Bo jak inne da się jeszcze wyłapać, tak te bandyty śpią pochowane w skale i na nocne polowanie nie ma szans najmniejszych. Z resztą nawet w dzień to buszują w skałach, ale zauważyłem, że zasiedliły niewielki rewir i po za niego się nie ruszają, nawet za jedzeniem nie wychylają się dalej. Wirki mam tak wypasione, ze mała heksa nie poradzi sobie z nimi sama, a tym bardziej ospałe mandaryny, dla tego myślę o kolejnej parce, bo cóż więcej da się wymyślić? W poniedziałek, tak trochę z przypadku, ale nie ma możliwości wycofania się, dojdą: Zebrasoma flavescens ok. 10 cm, 2szt Amphiprion ocellaris para - duże Pseudochromis fridmani 2 szt(prawdopodobnie para sa razem juz ponad 6 m-cy) Ecsenis bicolor, Apogon leptacantus 3 szt. Labroides dimidiatus
-
Mam problem z doborem ryb do akwarium z rafą koralową. Musiałem odłowić dziś w nocy przesympatyczną rybkę Canthigaster valentini gdyż w ciągu 2 dni poobgryzała ponad miesięczny przyrost z Montipor i innych SPSów, a że dopiero jestem na odchowie dlatego żal mi każdego skrawka. Dziś odwiozę ją do sklepu na wymianę. Miałem w planie zakup najeżki oraz Idolka ale już przekonałem się lub dowiedziałem że owe rybki również mogą upodobać sobie korale, chyba że te informacje są nie pewne to proszę o sprostowanie, gdyż Idol podoba się całej rodzince, a i ludzie którzy przychodzą oglądać również szybko kojarzą z bajki. Dla tego mam do was wielkoą prośbę o pomoc w doborze obsady do mojego akwarium. W sklepie jak wiadomo albo nie będą wiedzieli, albo albo, dla tego wolałbym wiedzieć czego szukać a nie brać w ciemno. Na dzień dzisiejszy mam takie ryby: 1. Zebrasoma Flavescens 2. Zebrasoma Valiferum 3. Siganus vulpinus 4. Valenciennea puellaris 5. Valenciennea wardi 6. Amphiprion ocellaris 7. Amphiprion frenatus 8. Salarias fasciatus 9. Labroides dimidiatus 10. Dendrochirus brachypterus 11. Pterosynchiropus splendidus - parka 12. Pseudocheilinus hexataenia 13. Chrysiptera cyanea - 3szt. Miałem w planie dokupić: 1. Amphiprion ocellaris - 3szt. (Nemo obowiązkowo musi być) 2. Zanclus cornutus ??? podobno lubi podgryzać korale ??? 3. Pterosynchiropus picturatus - parka ? ale mam obawy czy nie będzie wojny ze splendidus 4. Acanthurus japonicus 5. Acanthurus leucosternon 6. Naso elegans lub lituratus 7. Paracanthurus hepatus (Jakżeby Doris mogło zabraknąć) 8. Zebrasoma xanthurus - nie wiem jak żółtek mój zareaguje na tak bliską konkurencję ? 9. Naso lopezi - co jeszcze ? dobrze by było gdyby to były ryby "pracujące" czyli jadły wirki, glony itp. Może podpowiecie, które z moich wytypowanych darować sobie, a na jakie inne zwrócić uwagę. Dodam tylko, że nie ma ograniczenia co do wielkości, obecnie mają gdzie pływać a za czas jakiś będą miały jeszcze więcej miejsca, nawet jest wskazane by rosły do pokaźnych rozmiarów docelowo. Obecnie mają jednak cieszyć oko. Oprócz tradycyjnych Nemo nie planuję ławic małych rybek, to w kolejnych zbiornikach, teraz zależy mi na silnej obsadzie ale bez szkody dla korali.
-
Wszędzie pcham nosa więc nie mogę się oprzeć pokusie by i tu napisać O RZESZ W MORDĘ!!! czad normalnie Przyłączę się też do próśb o fotkę poglądową całego baniaczka, bo widok korali zapiera dech.
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 14