-
Liczba zawartości
1 555 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
O Ironista
-
Tytuł
Ironman z Tesco
Informacje o profilu
-
Imię
Jacek
-
Płeć
Mężczyzna
-
Skąd:
Włocławek
-
Akwarium
były różne, teraz też jest, pewnie znowu będzie i tak w kółko
Ostatnie wizyty
Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.
-
Przedni pomysł, przerabialiśmy to we Wdzydzach, przeszło, to i w Ustroniu przejdzie.
-
Spełniła się zatem przepowiednia, bo oni już w zeszłym roku wspominali że mogą ich zamknąć. Przejmie jakiś prywatny inwestor, bo miejscówka jest fajna, zrobi remont, podniesie standard i do przodu. Ciekawe tylko czy będzie nas później stać na to miejsce.
-
Nie wiem jak z elektrycznymi, ale od normalnego papierosa przez jeden wieczór nic by się koralom nie stało. Wiem to, bo jako notoryczny palacz, sam kiedyś kopciłem w pokoju gdzie stały akwaria i jedyne z czym miałem problem to PH, ale nie do tego stopnia żeby mi korale leciały. Od czterech lat nie palę w mieszkaniu, wychodzę na balkon, więc często (nawet zimą) pokój jest wietrzony i ph nigdy nie spada mi poniżej 8. Tutaj zgadzam się z Michałem, bo mam wyświetlacz sondy na zewnątrz szafki, i widzę spadek o 0,2-0,4 jak pojawią się jacyś goście. Rekuperacja swoją drogą, a 12 ludzi pochłania dużo O2 i wydziela od groma CO2. Pytanie - jaki to był typ elektryka. Jeśli coś w rodzaju iqos to nie ma szans, bo to jest normalny tytoń, tylko podgrzewany nie spalany, ale jeśli to był fajek zalewany tymi płynami, to mogło coś się dostać do wody, bo w tych płynach podobno jest gorszy syf niż w normalnych papierosach.
-
Zawsze używałem mieszanki Nature's Ocean Bio-Activ live i Korallen-Zucht coral sand. Tak w stosunku 70 do 30%. Grubszy coral sand powodował że ten drobniejszy tak się nie przemieszczał.
-
To jak tak, to rzeczywiście kiepsko. Może Szymon coś pomoże ogarnąć jako organizujący? Płacić pełną stawkę za dwie malutkie sikorki to faktycznie przegięcie.
-
Balkonik to sobie zmontujemy, ileż to roboty. Chociaż jak w zeszłym roku prorokowaliśmy, to za kilka lat, każdy z nas przyjedzie na zlot z własnym balkonikiem.
-
Całkowicie się z tym nie zgadzam i mówię to z autopsji (mam na myśli uszkodzenie a nie rozklejenie). Jak wnosiliśmy mój poprzedni zbiornik (200x70x65 - szkło 12mm) to przy zakręcaniu w pokoju leciutko stuknęliśmy dolnym narożnikiem w nogę od stolika pod sprzęt audio (stalowy profil). Serce mi stanęło jak zobaczyłem kawałki szkła na podłodze. Na szczęście odprysk był wielkości paznokcia na małym palcu i kawałek szkła miał może z 2mm grubości. Dwa dni myślałem zalewać czy nie. Zaryzykowałem i na szczęście przez kilka lat nic się nie wydarzyło. Co innego jak chcieliśmy je specjalnie rozwalić. Majster z ekipy remontowej wziął taki niewielki młotek (2 kg) i lekko puknął w środek szyby. Młotek odskoczył i powstała tylko ryska. Dopiero jak zaczął zza węgła rzucać takim 5 kg, to za trzecim razem szyba pękła.
-
Nieważne kto, nieważne kiedy. Najważniejsze że zdane i będzie co opijać. Tomek też chyba zdawał. Więc najpierw opijemy, o później zdamy - butelki do skupu.
-
Czyli zdałeś?
-
A proszę cię uprzejmie.
-
Jak ryby wieją z baniaka to rozumiem, ale dlaczego gorgonia wieje to nie wiem? Wyższego nie będzie. Aha, albo samiec jeszcze nie teges, albo nie mają na utrzymanie rodziny, bo spełniła się przepowiednia Opelina i nic z tego nie wyszło (za przepowiednie będzie łomot w Ustroniu). Złożyły już trzeci czy czwarty raz. Ciekawe na ile im starczy zdrowia i determinacji.
-
Jadwiga Morska świetnie pakuje życie, kilka razy kupowałem, wszystko dojechało w dobrej kondycji. Kontaktują się przed wysyłką żeby ustalić dzień dostawy,.
-
Jeśli chodzi o suche, to moje uwielbiają Hikari Marine S. Zbierają z powierzchni jak odkurzacze. Innego suchego nie ruszają, z płatkami włącznie.
-
Skała to pikuś. Wejdzie ci to na korale. Twarde nie wytrzymają długo, miękkie będą się bronić jakiś czas, ale i tak nie dadzą rady. Usuń póki czas, bo będziesz miał takie widoki.
-
Fakt, Kauderni w kilka sztuk będą się tłukły. Wpuściłem kiedyś 4, został 1. Tak mi jeszcze przyszło do głowy Michał. Jeśli masz trochę kryjówek w skale, to możesz zrobić taki myk z Chrisipterami. Wiem że cholernie terytorialne i agresywne i do małego zbiornika się nie nadają, ale Twój jest duży. Ja jak miałem ten 900 litrów, to wpuściłem 12 sztuk Parasemek. Dwa dni później zostało 10 (dwom najmniejszym obgryzły płetwy do zera), i miałem je cały czas. Każda określiła sobie swoje małe terytorium z jakąś dziurką w skale, służącą za kryjówkę. Normalnie pływały zawieszone nad swoją dziurą, ale często zdarzały się przekroczenia granic. I tutaj było zabawy co niemiara, bo jak jedna wjechała na dzielnicę drugiej, to zaczynała się gonitwa. Siłą rzeczy obie w padały w teren jakiejś trzeciej, ta oczywiście przyłączała się do zadymy, po chwili wpadały do następnej z wizytą i w kilka chwil cała dziesiątka ganiała się jak oszalała. Dwie, trzy minuty zadymy i spokój. I tak do następnego razu, czyli za chwilę. Obserwacja tych gonitw była super. Ba, potrafiły nawet Sohala pogonić.
