Jump to content
Seba28

Żywy pokarm

Recommended Posts

Witam mam pytanie czy można ryby karmić żywą ochotką i wodzieniem ? Ten pokarm jest praktycznie dostępny w każdym sklepie zoologicznym. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wodzienia czasem daje, ryby go uwielbiają, ale ochotki nie daje. Te larwy żra jakiś syf, szkoda ryzykować. Lepiej żywa artemię lub dafnie podać, niż te mułowe larwy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja wychodzę z założenia że powinniśmy karmić pokarmem o składzie podobnym do tego co ryby mają dostępne na rafie. 

Na codzien karmię albo mrozonym mysis albo płatkami i granulkami. Stosował bym więcej suchego, ale moje iglicznie go nie ruszają. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja wiem, czy te granulaty mają tak podobny skład? Poniżej link do af protein power: jaja (proszek jajeczny aż 12%!)  i zboża raczej nie są zbliżone do tego, co jest dostępne na rafie. Pozostałe rodukty roślinne nie wiadomo, czy w całości są to rośliny morskie, jest tylko opisane, w jakim procencie ten pokarm zawiera czosnek (3.5), spiruline (1.5) i morszczyn (1.5), który występuje tylko w zimniejszych strefach, więc taki żółtek czy borsuk raczej nie miał szansy go skosztowac. Co to za tłuszcze? Do tego jakieś barwniki, przeciwutleniacze  Te ryby to też nie wiadomo, jakie, czy morskie, czy słodkowodne. Pokolce niby ryb na rafie nie jedzą. Postać granulatu czy płatków też nie jest spotykana ;)

https://www.coralhouse.pl/aquaforest-af-protein-power-120g~p33403

 

@Tester tak z ciekawości zapytam, jakiej firmy te suszki podajesz? Może mają inny skład. 

Ja daję wodzienia raz na czas, ryby mają atrakcję, kiedy mogą zapolować na coś żywego. Wodzien czasem też pomaga nowo wprowadzonym rybkom mięsożernym, kiedy nie potrafią jeszcze zjeść mrożonek czy suszkow. Larwy wodzienia żywią się drobnym planktonem, którego odpowiedniki zasiedlają też wody morskie, więc wydaje się, że taki pokarm powinien mieć w miarę dobry skład, a frajda ryb: bezcenna :)

Larwy wodzieni same również są drapieżne. Ich łupem padają osobniki drobnego zooplanktonu należącego do wrotków, wioślarek i rzadziej do  widłonogow

Tak się teraz zastanawiam, czy środowisko czy morskie czy słodkowodne na wielkie znaczenie, jeśli larwa wodzienia żywi się podobnym zooplanktonem, jaki występuje w słonych wodach? Wydaje się, że taki pokarm jest bardziej odpowiedni, niż na przykład jajo kurze (o ile w tym af chodzi o kurze jaja, bo to już nie jest opisane).

Ochotki żywej ja nie daje nawet moim słodkowodnyn rybom, naczytałam się że ta larwa żywi się jakimś syfem, może też być nosicielem groźnych dla ryb patogenow.

Edited by Nik@ (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tez daje suszki z tropicala, różne, bo sklad brzmi lepiej, niż w af, jednak nie jest podany w całości, co zawiera. Ale są algi, kryl, kalanus.

15 minut temu, Seba28 napisał:

A orientuje się ktoś może czy kupię gdzieś kiełże?

W sklepie chyba zadnym nie kupisz. Ale one z czasem są w każdym morskim akwarium. Trafiaja ze szczepkami, żywa skala. Tak, jak i mysis.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przez dwadzieścia lat miałem słodkowodne i podawałem swoim głodomorom mielone serce wołowe dobrze wypłukane , wciągały to jak angol bekon . Próbował ktoś to kiedyś podawać do morskiego 

Share this post


Link to post
Share on other sites

No tak... Moj pies lubi ogórki, ale to nie znaczy że jest królikiem...

Ryby morskie musza mieć w diecie kwasy tłuszczowe omega

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nigdy nie dawałam w żadnym akwarium żadnych serc ani niczego pochodzącego od ssaków, chyba, że nieświadomie w jakichś granulkach. Ogórka daje zbrojnikom, nie są co prawda królikami, ale to wegetarianie, więc ogórek nie wydaje się jakimś ogromnym pogwałceniem ich diety :)

A wracajac do żywego pokarmu dla morskich rybek. Jeśli masz możliwość, to możesz założyć sobie hodowlę artemii. Da się w domowych warunkach wyhodować postać dorosła, ja się nawet doczekałam drugiego dorosłego pokolenia i trzeciego młodego, tylko z czasem coś zelpsulam i hodowla padła. Artemię trzymałam w gestym fitoplanktonie, niczym nie dokarmialam. Wrzuciłam larwy, które dorosły.  Potem pojawiły się ich młode, które także dorosły i kolejne młode i wtedy mi coś ta hodowla padła. Nie wiem, co spieprzylam. Sama artemia ponoć nie jest specjalnie odżywcza, ale taka "swoja", żywa do której kapnie się witamin pewnie bardziej, niż mrożona, a dla ryb to też frajda czasem pogonić coś zywego. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

W Bydgoszczy dosyć często są w sklepie na Placu Piastowskim , pakowane w woreczki jak szklarka (wodzień), popatrz i zapytaj u siebiew jakimś dużym sklepie zoologicznym.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A czy ten sam żywy pokarm który my podajemy występuje tez na rafie ? A ile kwasu omega występuje w naszych mrożonkach ? I jak z ich świeżością .  A wracając do moich serc , przecież my do mrożonek podajemy czosnek lub inne witaminy . Czemu do mielonego serca nie podać kwasów omega . Tak prostu na chłopski rozum powinno to być ok nie wierze ze jak jakieś zwierze wpadnie do wody to ryby go nie zjedzą . W ramach urozmaicenia co jakiś czas może nie było by to złe . 
Ps. Ja tez lubię ogórki 
 

Edited by Hoom (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 godzin temu, Seba28 napisał:

A orientuje się ktoś może czy kupię gdzieś kiełże?

sexy krewetka ma sprawdz w google

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×

Important Information

Wchodząc do serwisu Nano-Reef, zgadzasz się na warunki Terms of Use.