Jump to content

Tester

Moderator
  • Content Count

    8390
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    44

About Tester

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd:
    Londyn/Łódź

Recent Profile Visitors

16087 profile views
  1. No więc jest tutaj na NR fajne opracowanie Nie czytałem na nowo, ale to chyba tu było napisane, że cykl rozwojowy może trwać nawet do 6 tygodni i rzeczywiście, żeby go skrócić do kilkunastu dni trzeba podnieść wysoko temperaturę. Nawet do 30 stopni.
  2. To zdecyduj się... Przy okazji pokaż mi jeden mój wpis w którym napisałem że dozowanie NO3 moim zdaniem jest bez sensu. Tu masz link żeby Ci było łatwiej: Poza tym ja sam dozuje Ca(NO3)2 do akwarium. Tak się więc zastanawiam skąd wziąłeś takie rewelacje. A wracając do tematu glikolu, nadal nie odniosłeś się merytorycznie do mojego wpisu. I w kwestii formalnej, oczywiście wiem, że różne "paliwa" i substancje chemiczne mają różne cechy. Ale mi cały czas chodzi o to, że zamiast szukać nowych źródeł węgla zastanówmy się czemu nie działają stare. Może to kwestia poziomu KH, pH, oświetlenia, cyrkulacji etc. Wydaje mi się, że moja analiza była całkiem logiczna. Więc jeśli to te same bakterie to co spowodowało, że chętnie przestawiły się na glikol? PS Rozkładam temat na czynniki pierwsze, żeby dojść do jakichś wniosków, a nie żeby mi ktoś pisał bzdury, że jestem hamulcowym i że "nie bo nie".
  3. Próbowałem dyskutować w tym temacie, bo sam tak jak napisałem nie wiem wszystkich rzeczy i wiele z nich wynika tylko z doświadczeń, bo ja na przykład problemu z VSV nigdy nie miałem. Doświadczenie to coś takiego czego nie zastąpią, żadne badania i naukowe publikacje. Jeśli napisałem coś z czym się nie zgadzasz to trzeba było to wykazać. I byśmy dyskutowali dalej. A tak, doczepiłeś się do mnie bez żadnego merytorycznego odniesienia do mojego postu. Tak więc, po prostu będę tu śledził Wasze wypowiedzi bez żadnego wkładu z mojej strony. O to Ci chodziło tak? PS Przyznałem że czegoś nie wiem. Czy to złe?
  4. Przez wiele pokoleń akwarystów. Co do obecności pewnych związków na rafie to taka dyskusja nie ma sensu bo odpieniaczy też nie ma, ani węgla aktywnego ani purigenu etc. Wszystko to co lejemy w temacie utrzymania parametrów jest substytutem, albo sposobem na względnie bezpieczne zmieszczenie miliardów metrów sześciennych wody i tysięcy procesów biochemicznych w kilkuset litrach wody akwariowej. Poza tym w większości przypadków dążymy do innych efektów niż te naturalnie występujące na rafach. Stąd właśnie pojawienie się metod probiotycznych. Myślę że w skali mikro byś się zdziwił. No ale proszę, nie w takich ilościach jakie są na rafach. Swoją drogą zainteresował mnie temat toksyczności cukru. Znasz może jakieś opracowanie na ten temat? Ale zadam jeszcze raz pytanie. Czemu dodanie glikolu niby tak nagle i diametralnie zmienia konsumpcję NO3 i PO4? Czy w akwarium już bakterie jedzące glikol są? Jeśli TAK, to: Skąd się wzięły skoro do tej pory nie dawaliśmy glikolu? Jeśli NIE, to: Dlaczego nastąpił spadek nutrientów? Pewnie to te same bakterie, które do tej pory jadły VSV (itp), ale z pewnych przyczyn przestały go jeść i teraz chcą glikolu. Ale skoro do tej pory jadły VSV (itp) i przestały go jeść, to co było motorem tej zmiany?
  5. Czy na pewno wszyscy wiedzą jak działa dozowanie węgla organicznego do akwarium? Pytam, bo powyższe zdanie czytane dosłownie bardzo wprowadza w błąd. Ktoś początkujący prawdopodobnie wyciągnie złe wnioski. Trzeba albo pisać jak jest albo zaznaczać, że to duże uproszczenie lub skrót myślowy. Cały czas jednak myślę, że dla samej idei metody probiotycznej źródło węgla ma mniejsze znaczenie niż okoliczności i warunki panujące w akwarium. Czy bakterie potrafią w równym stopniu korzystać z różnych źródeł węgla? @niknik zdaje się już na to odpowiedział wyżej. Więc skoro nie, bo potrzebują konkretnych enzymów do dekompozycji związków będących źródłem węgla organicznego, to skąd, bez wcześniejszego dozowania glikolu do akwarium, wzieły sie tam bakterie które akurat ten glikol matabolizują? Zgadzam się, że różne szczepy mają różne preferowane węgle organiczne. Są takie co rozkładają kał w kibelkach typu tojtoj, są takie które zjadają ropę i są stosowane przy redukcji skutków katastrof ekologicznych np wycieku ropy z tankowców. Nie oznacza to jednak, żeby do akwarium dozować ropę czy coś gorszego @Arek77 wspomniał o cukrze, który w zasadzie w naturze jest powszechny i wydaje się, że absolutna większość organizmów potrafi (i musi) z niego korzystać. Może zamiast zastanawiania się "co by tu jeszcze lać do akwarium" zastanówmy się czemu stare i sprawdzone VSV nie działa. Toż to trzy różne, i co więcej naturalnie dostępne źródła węgla w naturze. Co powoduje, że jak niektórzy powyżej twierdzą, VSV u nich nie działa? W bunt bakterii nie wierzę Nie wierzę też w to, że akurat tych bakterii co jedzą VSV w akwarium nie ma.
  6. Coś Ty, ja nie zaciągam hamulca. Lejcie co chcecie do Waszych zbiorników. Mi tylko chodzi o pewna formę narracji, z której można wyciągnąć wnioski, że coś może być jedynym i ostatecznym rozwiązaniem - bez uwzględniania okoliczności. Coś tak ja z kranówką. Pozwól, przedstawie taką historię - jest zmyślona, ale dość dobrze zobrazuje to o co mi chodzi. Dziennik akwarysty dzień 32568 [...] akwarium jakoś pobladło przez ostatnie kilka tygodni. Niby wszystko zdrowe, ale wydaje mi się że kiedyś bylo lepiej. Nie wiem co jest, próbuje wszystkiego[...] Dziennik akwarysty dzień 32569 Dzisiaj strasznie pechoweo. Od rana trochę grzebałem w akwarium jak zwykle. Niestety przesunąłem lampę, żeby mieć lepszy dostęp i potem zapomniałem jej przestawić na miejsce, tak więc przez pół dnia świeciła na ścianę. Potem czyściłem odpieniacz i odrobina urobku wlała się do akwarium. A jakby tego było mało żona nie powiedziała mi że karmiła ryby, więc ja je nakarmiłem, tak ze dostały dwie porcje żarcia. Na koniec okazało się, wysunał się wężyk z butelki i pompa nie podawała aminokwasów. Zrozpaczony niepowodzeniami usiadłem przed akwarium i jak wariat zacząłem gadać do korali Dziennik akwarysty dzień 32570 Dzisiaj rewelacja. Korale napompowana jak nigdy. Chyba będą mówił do nich codziennie. Owszem, ale to chyba raczej chodzi o warunki a nie o źródło. Z drugiej strony, co złego w węglu pochodzącego z cukru, octu czy etanolu? Toż to prostsze substancje i raczej łatwiej dostępne w naturze niż glikol propylenowy. Wydaje mi się, że nie trzeba szukać L-wspaniałoproduktazy, aby ruszyć metodę probiotyczną. PS Nadal nikt nie napisał o azotanach, które są bardzo istotne przy zbijaniu PO4.
  7. Wydaje mi się, choć nie mam na to konkretnych dowodów, że rodzaj źródła węgla nie ma aż tak dużego znaczenia i nie jest gwarantem działania lub nie działania metody probiotycznej. Pamiętam opisywane złote wynalazki typu, miód, glukoza, whiski, aceton, octan etylu itp itd. Myślę, że na metodę probiotyczną większy wpływ mają czynniki jak temperatura, światło chemia i inne nutrienty. I może się okazać, że owszem glikol u kogoś zadziała, ale u innego nie i stare dobre VSV będzie akurat tam najlepsze. Spadek PO4 z 0.6 an 0.35 w ciągu miesiaca nie jest żadną rewelacją i nie świadczy moim zdaniem o rewelacyjności stosowania glikolu. Pytanie jak w tym czasie zachowywało się NO3. Ciągle zapominamy jak złożone jest to hobby i jak wiele czynników o których nawet nie mamy pojęcia wpływa na niektóre procesy. Gdyby tak było to na super akwarium byłaby jedna sprawdzona metoda a'la Krzysztof Tryc. A jak widzicie nie ma złotego środka.
  8. Dobowe skoki o jeden dKH to raczej dużo. Co do reaktora, to po ustabilizowaniu i nasyceniu złoża, to dużych skoków nie powinno być. Reaktor w tym względzie jest bardzo bezpieczny. Mastertronic jest za drogi. Zresztą już Alkatronica odchorowałem bo też być drogi zakup.
  9. Alkatronic-iem A jeśli chodzi o wahania to w dzień spada a w nocy rośnie. Tu macie wyniki z ostatnich 30 dni (pomiary na zaznaczone na niebiesko to nocne przekroczenia:
  10. U mnie tak jest. Reaktor chodzi non stop (pompa, pH, zawór CO2) natomiast czujnik wyłącza odciek (pompa perystaltyczna), gdy KH przekroczy 8.1
  11. Swego czau na reefhubie robiłem test różnych soli i każda solanka została wysłana do Tritona i ML. Wyniki są na stronie
  12. Na wiele Twoich pytań nie znam odpowiedzi. Wiem jednak, że w jakiś sposób koral potrafi zdecydować czy traktować zooxantelle jako pokarm czy nie. Czytałem, że korale które potrzebują zwiększyć populację zooksantelli potrafią je wchłonąć bez trawienia do endodermy. Tak samo bez trawienia potrafią je wyrzucić przez jamę chłonąco trawiącą. Ten proces pewnie widziałeś bo nie jest wcale taki rzadki w akwarystyce. Co do utylizacji martwych zooksantelli to wydaje mi się (nie mam na to linków), że koral usuwa je tak samo jak nadmiar żywych zooksów - wprost do jamy chłonąco trawiącej. Czy martwe zooxantelle są trawione w jamie? nie wiem. Tu jest artykuł z badań naukowych o odżywianiu korali: https://reefhub.pl/jak-odzywiaja-sie-korale-czesc-pierwsza/ PS Producenci to termin zarezerwowany tylko dla organizmów samozywnych - ryby nie sa producentami
×
×
  • Create New...

Important Information

Wchodząc do serwisu Nano-Reef, zgadzasz się na warunki Terms of Use.