Skocz do zawartości

norbi2222

Klubowicz
  • Liczba zawartości

    2 250
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi dodane przez norbi2222


  1. 20 godzin temu, NAP napisał:

    Nawet fajnie wyglądają, takie ładniejsze kiełże:P

    Ciekawie wyglądają, zawsze to dodatkowe życie w akwarium. A chyba mnoży się dosyć skutecznie, bo widzę je w akwarium i w sumpie. Wystarczy, że coś odsunę - kawałek skały, czyścik, czy karmnik na glony i wylatuje ich kilka sztuk.


  2. Prawdopodobnie są to Heteromysis harpaxoides. 

    Heteromysis harpaxoides is a shallow water species and is found living commensally in the shells inhabited by large hermit crabs of the genus Dardanus.

    Prawdopodobnie stwory dotarły wraz ze szczepkami australijskich acropor. Takie są moje domysły, bo pochodzenie tych zwierzaków to właśnie Australia. 


  3. 9 minut temu, katani napisał:

    Norbert a jak z sodem/zasoleniem przy tym specyfiku? Liczyłeś ile ml sodu wlewasz dziennie?

    Nie liczyłem. Przy tak niewielkiej ilości - 80 ml na 1000 l wody, to nie powinno mieć dużego znaczenia, zważywszy, że robię podmiany. Jak się okaże, że znacznie więcej będę musiał lać, to dołożę sól bez soli.  Z ciekawości w weekend policzę. 


  4. W dniu 25.12.2019 o 11:15, Jacek56 napisał:

    Możesz pokazać jak wygląda ten roztwór?

    Przed chwilą zlałem trochę roztworu do szklanki, wygląda tak:

    20191227_124612.jpg

    W momencie jak wpada do sumpa to robi się lekkie mleko w obrębie tam gdzie jest dolewany roztwór. Trwa to sekundę.

    Od kilku dni nie padł żaden koralowiec. Na to wygląda, że podniesienie Ph przyniosło oczekiwany skutek. Na chwile obecną rano jest około 7,95 a wieczorem 8,27. Jeszcze trochę muszę podnieść, dzisiaj podkręcę pompę do 80 ml i zobaczę co będzie się działo.

    Nawet niektóre koralowce nieśmiało zaczynają odzyskiwać kolor:D


  5. 20 godzin temu, Jacek56 napisał:

    Woda była lekko mleczna i do wieczora się wykrystalizowała. W nocy, przy wysokim PH, korale polipowały jak nigdy dotąd. Prawdopodobnie dlatego, że efekt kalkwasser jest bardzo krótkotrwały. Po południu ph było już w normie.

    To pewnie wytrącił się węglan wapnia. Sprawdzałeś Ca? Przy krótkotrwale podniesionym Ph korale pewnie nie dostają po tył... Zawiesina w wodzie (węglan), sprowokowała je do jeszcze intensywniejszego wystawienia macek - "nabrały się";)


  6. 3 godziny temu, Sagerrak1 napisał:

    Sam mam od kilku dni rosnący problem z pH, który rozwiązuję niemal tym samym tokiem myślenia. 

    U mnie zakwaszenie postępowało na przełomie miesięcy bardzo stopniowo. Aż nagle je*ło w nocy do 7,4 (goście spali)

    Obecnie napowietrzanie dodatkowe powietrzem z zewnątrz i odpieniacza też zza okna niewiele daje, ruszył Kalkwasser przekalkulowaną i przetestowaną metodą 

    No i teraz jest merytoryczny komentarz:clapping

    Oczywiście zwiększona ilość CO2 w powietrzu  robi swoje.  Jednak w moim przypadku to reaktor, który bardzo mocno zakwasza  wodę. Daje bardzo mocno zagęszczony odciek, niestety jest to okupione niskim Ph w reaktorze, a w efekcie w akwarium.


  7. 13 minut temu, Jacek56 napisał:

    Po co ten siarczan sodu?

    Randy pisze:

    "Using it helps keep the recipe from skewing the chloride to sulfate ratio in the aquarium."

    15 minut temu, Jacek56 napisał:

    Trzeba mieszać okresowo?

    Jacku nic nie trzeba mieszać, jest klarowny roztwór i podaje się jak zwykłego Ballinga. Ja podaje sam   wodorotlenek sodu plus chlorek wapnia  jak w zwykłym Ballingu. Co daje mi Kh i Ca. Na chwilę obecna podaje 70 ml każdego i to prawdopodobnie wystarczy do utrzymania w moim zbiorniku oczekiwanego  Ph. Pozostała suplementacja to reaktor.

    Wieczorem lub jutro zrobię zdjęcie.

    14 godzin temu, montymick napisał:

    Swoją drogą wolałbym w nocy odpalać odpieniacz nawet bez kubka dla podniesienia pH. 

    Michał, w moim przypadku nic nie da mechaniczne wytrącanie CO2, ponadto, żeby chociaż trochę dało to musiałbym ciągnąć powietrze z zewnątrz. Problemem jest reaktor, który bardzo mocno zakwasza wodę, po dwóch kolumnach odgazowujących (12 l dodatkowego zasypu), ph jest na poziomie 6,2, po samym reaktorze nie chciało mi się mierzyć, pewnie jest znacznie niższe. Dlatego tylko sposób chemiczny może załatwić problem niskiego Ph, czyli zastosowanie silnej zasady. Maiłem wybór pomiędzy wodą wapienną, a wodorotlenkiem sodu, który raczej jest bezpieczny dla akwarium, chyba że przesadzi się z Ph. To wtedy będą problemy. Woda wapienna niesie znacznie większe ryzyko i ma więcej minusów.


  8. 12 minut temu, katani napisał:

    Wczoraj wykryłem obcego w akwarium. Jeden z wieloszczetów wyrósł ponad miarę. Ma co najmniej 20cm długości (na tyle wylazł ze skały), gruby jak długopis, szybki jak błyskawica i zmienia miejsca ,a więc z głodu aktywnie żeruje. Po świętach nastawię pułapkę.

    Poza tym w akwarium po staremu, nie robiłem testów w weekend ani podmianki, bo czas unie było. może jutro się uda.

    To ładnego  gagatka wyhodowałeś. W kostce przez trzy lata nie znalazłem większego niż 2-3 cm, Chrysus pilnował, żeby miały małe szanse na wzrost. W obecnym akwarium, Chrysusa nie ma od półtora miesiąca i  wczoraj znałem takiego 5-6 cm. 


  9. 19 godzin temu, R.I.P napisał:

    W stopce widnieje  8 ph ... czy jest sens aż tak ryzykować?

    Cóż takiego się dziej w zbiorniku że aż takie ciężkie działo wytoczyłeś?

    Wietrzenie mieszkania nic ci nie da - tylko i wyłącznie wężyk odpieniacza lub napowietrzacza za okno na stałe. Wtedy po czasie zobaczysz pierwsze efekty..

    Stosowałem kiedyś sodę oczyszczoną i szybko z tego zrezygnowałem. Jak masz reaktor Ca to siłą rzeczy aż prosi się o mixer dla balansu ph.

    PK

    Cholera gdzieś wsysło moją wczorajszą odpowiedź!

    Ph i inne wyniki w stopce dawno nieaktualne.  Muszę usunąć stopkę.

    Myślę, że wodorotlenek sodu jest znacznie bezpieczniejszy niż  woda wapienna. Łatwo go kontrolować.

    10 godzin temu, Jacek56 napisał:

    Coś więcej możesz napisać o tym sposobie? 

    Tu jest link do topiku opisujący sposób, podesłał mi go Marcin (@Yogher).  

    17 godzin temu, Yogher napisał:

    Norbert, obserwuję z zaciekawieniem i trzymam kciuki! ;)

    Poranne Ph zaczyna być zadowalające - 7,9, tyle to było  wieczorem. Jak Ph dojdzie do 8-8.1 rano, a 8,4 wieczorem to zacznę korygować ilość podawanego wodorotlenek sodu tak, żeby tylko utrzymywało te parametry .

    Co ciekawe, to koralowce zwiększyły kalcyfikację. Nie muszę korygować odcieku z reaktora, a Kh bardzo minimalnie wzrasta, wzrost można uznać za błąd pomiarowy. Teraz leję 60 ml.


  10. 19 godzin temu, R.I.P napisał:

    W stopce widnieje  8 ph ... czy jest sens aż tak ryzykować?

    Cóż takiego się dziej w zbiorniku że aż takie ciężkie działo wytoczyłeś?

    Wietrzenie mieszkania nic ci nie da - tylko i wyłącznie wężyk odpieniacza lub napowietrzacza za okno na stałe. Wtedy po czasie zobaczysz pierwsze efekty..

    Stosowałem kiedyś sodę oczyszczoną i szybko z tego zrezygnowałem. Jak masz reaktor Ca to siłą rzeczy aż prosi się o mixer dla balansu ph.

    PK

    To co jest w stopce jest nieaktualne. W ostatnim czasie Ph spadało nawet do 7.4 rano, wieczorem rosło do 7.8. Kalcyfikacja zmniejszyła się o 50% i koralowca zaczęły się rozpuszczać.  Zastanawiałem się nad wodą wapienną, jednak zrezygnowałem. Uważam, że wodorotlenek sodu jest bezpieczniejszy od wody wapiennej. 


  11. No to postanowiłem wprowadzić mocną zasadę do zbiornika, żeby podnieść Ph. Zacząłem podawać  wodorotlenek sodu (NaOH), plus chlorek wapnia, żeby nie rozjechać stosunku Kh do Ca. Ponadto cały czas działa reaktor.  Na chwilę obecną leje po 50 ml na dobę. Widzę zmianę Ph, do założonego celu jeszcze trochę, pewnie będę musiał dojść do 100 ml na dobę.

    Marcin (@Yogher), dzięki za podpowiedź.

    @tomi1140 wklejam zdjęcie, o które prosiłeś.

    yOhMkcR.jpg

     

     


  12. 47 minut temu, MichalCz napisał:

    Chyba z którąś szczepką przywiozłem płaźińce i teraz mam plage. Kupiłem mandaryna. Niby cos tam skubie ale nie zauważyłem żeby plaga ustępowała.

    Jak nie urok to draczka:banghead w moim akwarium jest podobnie. Na początku ospa, która zabiła mi kilka ryb. Międzyinnymi mandaryny. Jak zabrakło mandarynów i chrysusa w akwarium to rozpleniły się na potęgę płazińce, które ochoczo żrą moje acropory. Dipuję korale co tydzień, przynosi to lekki efekt - jest ich coraz mniej. Jednak ryby  znacznie skuteczniej kontrolowały ilość tego dziadostwa.

    A na sam koniec to bardzo niskie Ph, które również nie ułatwia koralom życia.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Wchodząc do serwisu Nano-Reef, zgadzasz się na warunki Warunki użytkowania.