-
Liczba zawartości
392 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Kalendarz
Blogi
Articles
Member Map
Sklep
Zawartość dodana przez tihs
-
ok... pokaże sumpa z bliska tylko proszę nie krzyczeć pierwszy raz w życiu ciąłem szklo i kleiłem przegrody, dodam, że wszystko na podłodze w salonie. ( samo pudełko kupilem, bo nie chciałem ryzykowac krzywych krawędzi i przeciekow) komory są szczelne, rezerwa odpowiednio duża, przegrody nie przelewają się bokiem a czyścik wszędzie się mieści i ogólnie działa tak jak chciałem - dla mnie duży sukces. jednak gdybym miał robić następny z firmowym odpieniaczem, to na pewno wywalił bym przegródki odpowietrzające i komorę na media przeniósł za odpieniacz - miał być dyi a dostałem prezent - a darowanemu koniu... ale o tym kiedy indziej w dziale technicznym. ps. dzięki Ewa Jak ma na imię Twoje futerko? Śliczny!
-
Heh gdyby to bylo prawda, to polowa ludzi korzystajaca z RO tez juz by odwalila kite, o rybach nie wspominajac. Ogolnie ciezko stwierdzic, czemu konie padly, on znal sie na RO wiec w tym szukal przyczyny. Do tego dochodzi tendencja ludzi do przekonywania, jak to ich dzialania sa jedyne sluszne i niezastapione - tak sie buduje baze klientow. skoro psychologowie sa w tym mistrzami to hydraulikowi tez wolno. Znalazlem wiele przykladow ludzi majacych ten syf w beczce latami, a ich ryby mialy sie dobrze.
-
Twoje skojarzenie byli wlasciwe, a moj blad. Mandaryn to lirowiec a nie babka. Zwyczajowa nazwa angielska to Mandarin Dragonet, Mandarinfish, Dragonet Goby Fish stad moje przekonanie, ze zalicza sie do babek, no i jest podobny.
-
Ten moj strombus to w ogole jakis dziwny, woli lazic po skale niz po piasku, a ostatnio coraz czesciej go widuje na szybie w polowie wysokosci akwarium. Przy nassariusach sie bron Boze nie upieram, ich zadaniem mialo byc wlasnie wynajdywanie resztek, ale z tym powinny sobie poradzic trzy krewetki, prawda? Zdjecie z pustym akwarium jest mylace, ale masz racje, ze kratka zajmuje tam prawie cale dno - to byla pierwsza przymiarka i po poprawkach zostala jej gdzies polowa. Jedyna babka ma byc Dragonet, ale ten raczej nie kopie, to moze jakies inne pomysly na pomoc. Zdaje sobie sprawe, ze jesli nie bede regularnie piasku odmulal/przerzucal to wyjda z niego klopoty.
-
Ten sluz jest nieszkodliwy, chyba ze Ci zapcha wezyk. Mozna czyscic woda z octem albo z wy bielaczem, tylko wyplucz potem dobrze;)
-
Tez mnie to zastanawia, czytalem sporo za i przeciw. piachu dalem malo, beda w nim mieszkac cerithy, nassarius i strombus Probuje tez zbudowac jakis sprytny odmulacz, ktory zostawi ten drobny piach w spokoju, niestety ostatnio slabo i z inwencja i z czasem. Musialem uzyc jakiejs podkladki bo inaczej skala by sie rozjechala. Cala wieza oparta jest na 3 punktach, w piasku zagrzebane jest moze 10cm2 reszte plucze woda. Po prawej zamiast kamienia jest akrylowy fundament, 10 kg skaly opiera sie na tym srodkowym wypuscie, po lewej maly kawalek dotyka kratki w 2 miejscach. Alternatywa byla mata sylikonowa, ale pod nia to by sie dopiero robil sajgon, miedzy oczka kratki mam nadzieje chociaz troche tlenu dotrze. Trzymajcie kciuki I dzieki wszystkim za mile slowa.
-
+1 Dari a interesuja sie Ricordea? Czy jedza same resztki i nie mecza korali? Mam trzy i po tym jak zezarly male rurowki i aiptasie, troche boje sie o korale;)
- 257 odpowiedzi
-
- cyphastrea
- akwarium na biurku w pracy
- (i 20 więcej)
-
Czytalem o zaklejaniu zywica/klejem do skal. Probowalem zanim kupilem krewetki kuekhentali - skutecznosc 30% - dwie aiptasie zabilem, jedna przeszla kanalem w skale w inne miejsce, a trzy wypchnely spowrotem poxyline. Wtedy stwierdzilem, ze wiecej syfu wprowadzam w obieg niz to warte. Nozem nawet nie probowalem, tak jak koledzy pisza tylko sie zestresuje schowa i rozmnozy. Kwasek cytrynowy podobno jest niezly, tylko musisz miec dobry dostep ze strzykawka, bo to trucizna dla niej jest i jak raz nie trafisz to sie schowa. chemia podobno dziala jak trutka na szczury - ukwial z lakomstwa popelnia samobojstwo. Zwierzeta, ktore jedza aiptasie moga niekarmione przerzucic sie z czasem na inne miekkie miesko, rurowki, miekasy, a nawet skorupiaki czy lpsy.
-
BulrReefSupply i RedSea stosuja preparaty o czystosci technicznej 90-99% Roznica to marketing. Od firmy chemicznej masz proszek i paragon. Od firmy akwarystycznej dostajesz cala mase bajerow i instrukcje obslugi. Po prostu jednym bedzie zalezalo na czym innym niz drugim. Jedni wola bajery, a inni rownania chemiczne i 99,99% proszku w proszku, wazne zeby wszystkim korale ladnie rosly! Edit: bo smartfony wiedza lepiej, gdzie wstawiac spacje.
-
Jak bym chcial wszystko przemyslec, to bym nic innego nie robil, a i tak starosc by mnie zastala Samo hobby sie zmienia i rozwija, ja sie duzo ucze, spodziewam sie, ze z czasem pomyslow na poprawki zmiany i usprawnienia bedzie tylko przybywac. I o to w tym chyba chodzi, o zabawe. Przynajmniej ja to tak widze, dlatego mam 100L a nie 1000
-
Powodzenia! Trzymam kciuki za Twoj wybor piasku, mam nadzieje, ze wszystko bedzie OK i za rok wszyscy beda go uzywac!
-
O skutecznosci Ci nic nie powiem, mnie kupili dobrym marketingiem. Ja wybralem RedSea glownie przez to, jak maja podzielone i zorganizowane produkty. Dla zielonego morszczaka jest to bardzo zrozumialy podzial. Po wizycie na ich stronie dokladnie wiedzialem co i jak mam uzywac, jesli chce osiagnac zamierzony efekt. U konkurencji jest masa roznych testow i preparatow, a zorientowanie sie czego ja konkretnie potrzebuje zostawili mojej przenikliwosci. Jestem z natury leniwy, a RedSea odrobilo za mnie prace domowa z chemii, dlatego mnie kupili.
-
Piasek w glownym zbiorniku dalbym duzo pozniej, i tylko jesli jakies zwierze koniecznie go wymaga. Gole dno wyglada dziwnie, reszta to zalety W sumpie odpieniacz dalbym blizej splywu, i mniej przegrodek. Komora przelewowa, otwory w scianie, wielki panel - wszystko lepsze od komina - o ile da sie zamaskowac. U mnie w nanocube do salonu wchodzil w gre tylko wewnetrzny komin.
-
Mała Wielka Rafa Cześć, mam na imię Kacper, mam 30 lat, lubię zwierzęta i kolor zielony, a zdjęcia robię telefonem Akwarium w domu rodzinnym było odkąd pamiętam, a najlepiej zapamiętałem z niego fascynację kota, przesiadującego godzinami przed 'telewizorem' i wieczną walkę mojej rodzicielki z czyszczeniem tego zielonego syfu. Po wielu latach dała za wygraną - mają teraz samoobsługowy staw z koi. Świat poszedl do przodu, a do nas dotarła wiedza, że plastikowe rośliny to nie wszystko - ja miałem jednak nadal przekonanie, że akwarium to strasznie pracochłonna atrakcja dla kota. Od jakiegoś czasu pracuję na 'statku' i temat ryb sam powrócił, do tego mam kota - więc zacząłem czytać.... oj ale świat poszedł do przodu. Ludzie potrafią nawet utrzymać piękne rafy robiąc przy nich niewiele więcej, jak wlanie co tydzień wiadra świeżej wody. Może i ja bym tak potrafił... I tak to się zaczęło. Pierwsza koncepcją były 2 błazenki jako atrakcja dla kota, a dla mnie parę miękasków w 50L - na tym słaby ledzik, wiadro, worek soli i basta. Wtedy kolega przekonał mnie, że apetyt na litry szybko rośnie, więc lepiej żebym napierw zmierzył, ile mam w mieszkaniu miejsca, i takie kupił akwarium - odpadnie pokusa, żeby za dwa lata wymieniać. Moje małe M2 ma 37 metrów, więc akwarium miało mieć jak najwięcej wody zajmując jak najmniej miejsca. Stoi na środku pokoju więc każdy centymetr był ważny, wymierzyłem, przyciąłem biurko i udało mi sie upchnąć '112L' na 45cmx50cm. Wtedy ośmielony tym olbrzymim litrażem zacząłem czytać, co poza błaznami dla kota mogę hodować - mały ledzik szybko zniknął z listy zakupów, a mnie pochłonęły opisy wymagań LPSów. Tak po jakimś czasie trafiłem na wzmianki o mandarynach w nano rafach i znowu się zaczęło... skała, siporax, gruz, piasek, refugium, cyrkulacja, wszystko to sięgnęło by sufitu albo sciana panelu zabrała by mi pół zbiornika - kolejna decyzja - komin + sump. Lista rośnie... Po spisaniu wszystkiego stwierdziłem, że planowane wyposażenie przypomina już zbiornik pod SPS, więc zaczałem czytać dalej wymagania koralowców... Oczywiście szybko okazało się, że do SPS 150L wody, wiadro i sól to jeszcze za mało, więc teraz trochę detali: Szkło: 45x50x50 OW 8mm + 40x40x35 4mm Woda netto: Obieg ~135L = ~95L + 20L sump + 20L refugium + 10L RO-DI Filtracja: Skarpetka + odpieniacz AM Miniflotor + żywa skała Indonezja 15 KG + żywy piasek Bahamy 10 KG + siporax 2KG + węgiel 80g Pompy: obiegowa 2000 @ 500 L/H + cyrkulacyjne 2500 + 4000 @ 5000 L/H Lampa: LED 40W (Sterownik 10000K - Actinic) + LED 15W ( red/blue ) @ 12h Sól: Red Sea Coral Pro @ 1,025 Suplementy: Red Sea Reef Foundation A+B+C; Reef Energy A+B; NO3PO4-X; Seachem Stability Testy: Red Sea Pro - KH, Ca, Mg, NO3, PO4 Pomiary: Termometr termowizyjny; hydrometr precyzyjny Jeśli wszystko będzie dobrze szło z Błazenkami i Euphylią, to mam zamiar z czasem przejść przez trudniejsze LPSy do Seriatopor i utrzymać w dobrej kondycji Dragoneta. Gdybym jakimś nieszczęśliwym trafem zapadł kiedyś na Acrophilus influenzae, to w ramach terapii kupię drugą lampę Skałę przywiozłem z Reefshopu w piątek 28 kwietnia, włożyłem do wanienki z 50L wody (SG 1,021 / 25st.C ), wlałem 7ml Stability i odpaliłem pompy na full. Tak leżała do poniedziałku, a ja kombinowałem nad tym, jak ją poukładać. Przygotowania do scapingu zacząłem w ciągu dnia, w poniedziałek, a wodę skończyłem wlewać dopiero po bezsennej nocy. CX-5 + żywa skała + świeżak = zszargane nerwy i zmarnowany czas. Ciekawe, czy branżowym klejem do skał było by mi łatwiej. Tester Zacząłem od układania skały na sucho, z założeniem, żeby kleić jak najmniej i budować jak najwyżej. Potem było kucie, wiercenie, klejenie i rzucanie mięsem. Po paru godzinach wkładania i wyjmowania pojedynczych kawałków z wanienki dałem za wygraną i uznałem, że dalesze kombinacje na powietrzu tylko wydłużą dojrzewanie, więc resztę skończę pod wodą. Jeśli zajdzie potrzeba kupie nawet ten śmieszny klej do skał i korali. Aquascape na sucho Tu popełniłem błąd i wsypałem piach od razu, zamiast zalać skałę wodą. Dlatego o 5:30 nad ranem zrobiłem zdjęcie mętnej wodzie i padłem na kanapę obok. Po paru godzinach drzemki woda zdążyła się wyklarować na tyle, że mogłem wypić kawę i znowu zacząć mieszać. Efekt wizualny jest zadowalający i udało mi się skleić na stałe tylko dwa kawałki, reszta znalazła oparcie na ostrych krawędziach. Obawiam się tylko, że kiedyś wsadzając łapy w ciasne miejsca coś strącę, dlatego 100g kleju za 5 dych wciąż śni mi się po nocach Po poprawkach 3 maja Przez pierwszy tydzień stosowałem Stability, a po paru dniach zacząłem robić testy - w pierwszym tygodniu skoczył amoniak, po czym 10 dnia spadł do <0,05ppm; stężenie azotanów rosło od 9 do 13 dnia osiągając ok. 25ppm - dwa dni później test JBL pokazał <0,5 ppm - tym samym cykl azotowy zakończył się w 15 dni. Sciągnąłem 20l wody zbierając syf z piasku i sumpa (masa śmieci wyszła w tym czasie ze skały i błąd z piaskiem jeszcze raz się odezwał) podwyższyłem SG z 1,023 do 1,024 i pojechałem do SeaFarm po 2 ślimaki i kraba. Posiedziały chwilę w wiadrze, wlałem parę piećdziesiątek wody, po czym zwabiłem ślimaki na kawałek skałki (strasznie ciężko było je oderwać od plastiku i bałem się je uszkodzić ), na koniec dolałem 7ml Stability i ustawiłem lampę na 12h. Skała tydzień po zalaniu - 11 maja Glony wapienne przez ten czas obumierały, natomiast w drugim tygodniu zaczeły pojawiać się zielone mikro i makro glony. Hypnea, Fauchea i Gracilaria 15 maja W trzecim tygodniu fioletowe glony zaczeły powoli odrastać, natomiast 2 Tectusy zajęły się zieleniną. Tectus conus W czwartym tygodniu przywiezionych ze skałą aiptasii było już tak dużo, że do zbiornika trafiły trzy krewetki L.Kuekhentali i przy okazji jeden Strombus. Lysmata Kuekhentali Dwa dni później z największej aiptasii został tylko pieniek, niestety małe rurówki też im zasmakowały, dlatego raczej odchodzę od koncepcji hodowania miękasów jako pokarmu dla krewetek. W międzyczasie zauważyłem jednego średniego Xhiantida i dwa małe - jeden biały drugi czarny. Jak narazie udało zwabić się dużego do pułapki z butelki ułożonej na piasku. Małe nie ruszają się ze swojego rewiru skały, będę musiał wykleić im jakieś małe pudełka i zamontować w okolicy. Garry Po miesiącu wszystkie fioletowe makro glony odżyły, a niektóre rosną w oczach i odzyskały fluorescencyjny odcień, dlatego kupiłem testy KH/Ca/Mg - tak czy siak będą mi z czasem potrzebne, a maly 'sukces' z glonami ośmielił mnie do wprowadzania LPSów. Fauchea i Hypnea - 30 maja pomiary 3 czerwca : JBL (Ph=7,9 NH4<0,05 NO3<0,5) Red Sea Pro (KH=7,2 Ca=420ppm Mg=1340ppm PO4=0,02) SG = 1,0249 temp = 26,2 Z dzisiejszych pomiarów wnioskuję że ph spada (było 8,1 po podmianie 24.05) bo KH jest niskie - chcę za pare dni powtórzyć testy i ewentualnie dodać Reef Foundation B aka sody - bardzo ciekawi mnie jak to działa i jak się to miesza W planach na najbliższy tydzień są dwa Cerithy, dwa Błazny i pierwszy koral. Za dwa tygodnie chcę dodać spagetti i włączyć lampę w refugium. Pod koniec miesiąca trzecia rybka tu kwestia cały czas otwarta pomiędzy Fridmani(x2), Loreto, Sphaeramia i Pterapogonem. Na Lipiec planuje korale i chłodzenie. Dalej będzie automatuzacja ballingu, zobaczymy ile czasu dam radę mieszać z ręki. No i najważniejsze: szczepki, targowisko, olx, sklepy, dostawy... wpadłem AKTUALIZACJA 19.06 Ryby (planowane): Błazenki para Mandaryn Korale: Capnella Ricordea florida Caulastraea tumida Pavona decussata Duncanopsammia Euphyllia yaeyamaensis Seriatopora caliendrum Seriatopora stellata Montipora digitata Makroglony: Gracilaria Fauchea Hypnea Reszta: Lysmata kuekhentali x3 Calcinus laevimanus Mithraculus sculptus Sabellastarte Tectus conus x2 Strombus Nassarius graphiteus Hipponix x2 Karmienie: fitoplankton, widłonogi, mrożonki, Prime Reef Flakes Nazwy łacińskie zaczerpnięte z reeflex.net Linki: Reef Care Program, Galeria HD, Zdjęcia z telefonu
-
heheh dla mnie za to są to nowości, napisałem to po części w nadzieji, że jeśli coś gdzieś po drodze mi się pokiełbasiło to koledzy wskażą drogę co do testów dla rybek - potraktuj je jak bude dla psa, albo kuwete dla kota i oszczedz w przyszkolsci zwierzakom ew. stresów z mojego mizernego doświadczenia: JBL/Salifert to zgadywanka trochę, do wapnia, magnezu i fosforanow mam RedSea Pro i robiac je czuje sie jak mały chemik. Dokladnosc zdecydowanie warta tej niewielkiej roznicy cenowej.
-
ehh bo latwiej medrkowac niz porzadnie wytlumaczyc, jeśli Ci sie chce czytac to spróbuje. I nie probuje tu opisac swoich doswiadczen, tych sam mam bardzo mało, po prostu relacjonuje co wcześniej przeczytałem, w miare jak pamieć pozwala podaje tez zrodla. Uwazam, ze w tym hobby jak i w samym oceanie wiele jest jeszcze do odkrycia, dlatego podejscie typu 'robie to juz od 8 lat, wiec to jedyna sluszna droga' nie jest wlasciwe. To jest naprawdę świetny zbiór podstaw, wytłumaczony zwięźle i treściwie. Jak porzeczytasz oszczędzisz przede wszystkim sobie czasu, nie będziesz musiał czekać po każdym poście kto co i kiedy Ci odpisze. Dojrzewanie nowego akwarium składa się jakby z dwóch etapów - cyklu azotowego i właściwego dojrzewania skały. Aby śledzić cykl azotowy ( NH4 -> NO2 -> NO3 ) potrzebne są minimum dwa testy na amoniak NH4 i azotany NO3, test na azotyny NO2 nie jest niezbędny, można go potraktowac jako ciekawostke hobbystyczna. Widz polega na tym, aby robić te testy conajmniej raz dziennie, dopiero wtedy, spisując i porównując wyniki jesteś w stanie obserwować, jakie życie rodzi się w pozornie pustym akwarium. W nowym akwarium cykl zaczyna się od martwej materii organicznej, która gnijąc (bedac zjadana przez bakterie nitryfikacyjne) produkuje amoniak NH3 ( w żywej skale i piasku będą to przede wszystkim bonusy, które 'nie dały rady' po podróży, a przy starcie na suchej skale resztki Twojego naskórka, małe owady, roztocza i inne 'lądowe' pierwotniaki mieszkające na suchej pompie czy szybie ) Problem z żywą skałą polega na jej jakości, gdy trafia już do koncowego odbiorcy. Gdybyśmy mieszkali blisko pacyfiku, moglbys kupic skale ktora po wyjeciu z morza trafi do Ciebie w ciagu 6 godzin, nikt jej za bardzo nie dotykał a na powietrzu spedziła w sumie pare minut. Do europy skala trafia glownie frachtem na statkach, bo pewnie tylko kilku bogatych Niemcow kupuje kamien z frachtu lotniczego. i o ile sama podroz w kontenerze trwa niecale dwa tygodnie, to skala po wyjeciu z lodki polinezyjczyka lezy jeszcze od tygodnia do miesiaca na jakiejs smierdzacej hali rybnej i gnije przyktyta wilgotna gazeta czekajac na fracht. W tym czasie miejscowi odlupuja co ladniejsze kawalki, odlawiaja zwierzeta i sprzedaja je droga lotnicza bogatym Niemcom. To co zostaje, i do konca nie zgnilo, laduje w sklepie akwarystycznym w Polsce i tez jeszcze od konkretnego sprzedawcy zalezy jak ja odgazuje ( o tym moze pozniej ). Sucha skale kupujesz zapakowana w folie w atmosferze ochronnej w fabryce i dotykasz ją pierwszy - zreszta sam wiesz o co w niej chodzi wybrales sterylny start Jest jeszcze hodowla zywej sklay gdzies na dnie atlantyku niedaleko kanarów, rozwiazanie idealne, ale znow tylko dla bogatych z ambicjami ekologa. Amoniak jak wiekszosc chemii w życiu, jest niezbędny a przedawkowany staje się zabójczy. Dlatego wskazane są testy - jak Ci brakuje amoniaku to cykl nie ruszy, a Ty tylko bedziesz modlil się o więcej cierpliwości. Jesli proces gnicia wymknie Ci sie spod kontroli (patrz: testy), to nadmiar amoniaku zacznie zabijac najdelikatniejsze zwierzeta, a te same pozniej gnijac, zalatwia Ci reszte zbiornika. W dzialajacym i nie przekarmianym zbiorniku zrodlem amoniaku sa odchody zwierzat - część zarcia, które wrzucasz ryby i skorupiaki spalaja plywajac i rosnac, reszta zostaje w formie kupy - przysmaku bakterii nitryfikacyjnych. Ilosc kolonii bakterii musi rownowazyc ilosc kupy/gnijacego zarcia, dlatego w dziale szpital standardowym pytaniem jest obsada/karmienie. W nowym zbiorniku z żywą skałą zarciem aka paliwem dla pierwszego etapu cyklu sa gnijące resztki, w suchej skale tego nie ma, dlatego czytałeś o sposobie na wrzucanie martwej krewetki - to przyspiesza rozwój kolonii. Natomiast jesli zostawisz ja tam powiedzmy na tydzien, to tak jakbyś kupil zgniła skałę. Nastepne w kolejnosci szkodliwosci dla ryb, jak i w kolejnosci cyklu sa azotyny NO2 - po kilku dniach bakterie zjadaja amoniak a ich kupa to wlasnie azotyny - paliwo do wzrostu dla kolejnego szczepu bakterii. Daj im pare dni (bakterie mnoza sie wykladniczo) i opanuja wzrost NO2 produkujac swoj rodzaj kupy - ostatni etap cyklu czyli azotany. Azotany NO3 są względnie nieszkodliwe dla ryb, i dopiero znaczne zachwianie równowagi ( >40 ppm ) stanowi zagrożenie dla pierwszego błazenka. Jesli warunki dojrzewania sa optymalne - mam tu na myśli przede wszystkim dostepna dla bakterii powierzchnie (w slupie wody jest jakis 1% populacji, pozostale 99% czegos sie trzyma - dlatego lepiej przyniejsc ze sklepu garsc zywego piasku, niz 100L starej wody) i silna cyrkulacje 24h/dobę, zeby zapewnic bakteriom metode transportu - zalozenie ze cyrkulator kupie pozniej, to podobno jeden z wiekszych bledow poczatkujacych. Dlatego nalezy zwracac uwage na porowatosc i ulozenie skały - ma ona wpływ na przebieg samego cyklu, ale przede wszystkim na stabilnosc zbiornika na dluzsza mete, i rozmiar mozliwej do wprowadzenia obsady. Po paru kolejnych dniach robienia testow zauwazysz spadek azotanów i tym samym cykl azotowy sie zakonczy - od paru innych parametrow (glownie PO4) zalezy jeszcze ile potrwa cale dojrzewanie. Mozesz wpuscic rybe albo ekpie, na korale jednak za wcześnie. Na dobre samopoczucie ryby, glony i okrzemki nie maja wplywu, stezenie gazow za to jak najbardziej. Nie mowie tu o starej szkole robienia cyklu na rybim gownie bez podmian i odpieniacza (to byl zwykly sadyzm wynikajacy z braku wiedzy). Korale sa znacznie bardziej delikatne i wymagajace - nie dosc ze toleruja znacznie nizsze wartosaci amoniaku i fosforanów to jeszcze przegraja w walce o pokarm i światło. Stad przekonanie, żeby nie wpuszczać ŻYCIA do niedojrzalego zbiornika, precyzyjniej jest powiedzieć żeby nie wkładać korali przed dojrzeniem sklały, a ryb przed zamknięciem cyklu azotowego. Co do stability/MicrobeLift i wpuszczania ryb podczas cyklu, jesli SS/ML dziala i gazow nie ma to rybka plywa i jest cacy, rzetelna firma dobry zakup. No tak, ale co jesli to gowno nie zadziala a zbiornik zacznie za tydzień gnic jak szalony? Otoz ryba i tak bedzie plywac, jak gdyby nigdy nic wesola i najedzona - pod warunkiem, ze ma dobrego pana. Wezmy na przyklad kolonie rozkladajace amoniak, jesli w wodzie stezenie amoniaku wzrasta z dnia na dzien oznacza to, ze gnije wiecej towaru, niz bakterie sa w stanie przerobic (mnoza sie wprawdzie wykladniczo, ale tylko przez podzial na pol co kilkadziesiat minut - nie sa w stanie tego przyspieszyc, nie wazne jak duzo smacznej kupy bedzie dookola) Jesli stezenie rosnie w takim tempie ze zagraza rybie robisz podmiane - nie spowolni to cyklu w zadnym stopniu, bo i tak w wodzie ktora zostaje jest wystarczajaco duzo paliwa na kolejny dzien rozwojku koloni, a do tego czasu postepujacy proces gnilny dostarczy go wiecej. W skrajnym przypadku gwałtownego gnicia, jesli dostosujesz temperature i zasolenie, moglbys robic nawet codzienne podmiany po 50%, stezenie gazow wtedy nie wzrosnie ponad bezpieczna norme, a cykl nie wydluzy sie nawet o dzien. To oczywiscie skrajny przypadek i musial byś cale peto kielbasy do akwarium wrzucic, zeby miec taki kryzys. Problem zaczyna sie, kiedy bakterie zajma juz wszytkie dostepne w akwarium lokale, a gowna nadal przybywa, sa na to sposoby typu siporax, purigen i inne sztuczki. TLDR: Rób (kup) testy, czytaj poradniki na forum i słuchaj porad, a potem SAM podejmij ŚWIADOMĄ decyzję co kiedy io dlaczego wpuścić do zbiornika.
-
http://www.seachem.com/stability.php - "Fish and other aquatic species may be introduced at any time as long as dosage is maintained for 7 days." @ Foto i po co spamowac ? ^^
-
zaraz sie posypia gromy zobaczysz, jak lejesz stability wg instrukcji to kup jutro krewetke, wloz ja do akwa, poruszaj wyplucz i wyjmij. a w poniedzialek kup sobie pierwsza rybe
-
microbe lift mam w pracy do słodkiego - capi jak biohumus musi byc dobry, bo dwie mlode bocje po 2-3cm zyja juz drugi miesiac, a kolega kupil je 2 dni po restarcie (sick!) stability uzywam w domu w slonym, dojrzewanie na zywej skale trwalo 15 dni. butelka ML 125ml za 40zl starcza na 500l, stability za 50zl/250ml starcza na 4000l mrozone krewetki z najblizszej biedronki, rybie zarcie tez moze byc, teoretycznie cokolwiek co gnije sie nadaje, kielbase bym jednak zostawil jako ostatecznosc
-
Membrana ro pracuje optymalnie w wodzie o temp. Ok 25 stopni. Zimna woda ma wieksza gestosc, dlatego wydajnosc membrany spada. Goraca woda powoduje rozszerzanie plotna membrany i powiekszenie otworow, jej zdolnosc filtracyjna spada tymczasowo, zamieniasz ja jakby na filtr 1um Dlugotrwale poddanie membrany dzialniu goracej wody powoduje trwale odksztalcenie plotna, tym samym niszczac membrane. Edit: jak mialem jeszcze maly filtr w lazience to tez byl podlaczony pod kibel
-
Do sps zalecaja pompe obiegowa o wydajnosci 5-10 objetosci zbiornika na godzine - ma plynac wolno, zeby odpieniacz/bakterie nadazyly I cyrkulacje o wydajnosci 50-60 objetosci na godzine - ma byc szybko, zeby korale nie glodowaly. Te sterowniki i koralie sa ponad 5 lat na rynku - bez lozysk ceramicznych i silnikow DC. Moim zdaniem nie warto, za 500 masz 2 Jacody/aquanovy po 4000l/h kazda - DC, stynchronizacja wifi, czujnik zmierzchu to uzyteczne bajery, ktore staja sie standardem.
-
Kawalek niebieskiej tasmy ip67 przyklejonej do aluminiowego plaskownika albo taki modul, co znalazl silvia napewno wejdzie pod pokrywe. Cokolwiek ok 6w na bank zrobi olbrzymia roznice, a cieplem przy takiej moc g nie ma sie co przejmowac. Jak chcesz, zeby bylo lepiej i nadal estetycznie, bedziesz musial troche poczarowac, na gotowe rozwiazanie z polki bym nie liczyl.
-
https://ledfarmer.pl/pl/p/Zarowka-LED-Oswietlenie-Roslin-15W/148 https://pl.aliexpress.com/store/product/Full-Spectrum-LED-Grow-Lights-30W-50W-80W-E27-LED-Horticulture-Grow-Light-for-Garden-Flowering/111907_32346805265.html https://pl.aliexpress.com/item/E27-E14-GU10-18W-LED-Grow-Lights-Full-Spectrum-SMD5730-12Red-6Blue-Hydroponics-Plant-Lamp-Best/32716026158.html?traffic_analysisId=recommend_2088_3_81019_new2&scm=1007.13339.81019.0&pvid=da454bfc-fc3c-4fc1-920d-e09821d88f39&tpp=1 ja mam 15w za 40zl, doszla w 2 dni jesli masz czas to z chin po 6 tygodniach dostaniesz 50W za 50zl albo 18W za 10zł do tego oprawka za 5zl albo lampka biurkowa z klipsem za 10 i czas lampek dyi led powoli mija. +1 red/blue - rosliny wykorzystuja tylko to spektrum do kwitnienia/wzrostu, barwa 6500k uzywana byla jak jeszcze tego nie wiedzieli - reszta spektrum to przy hodowli roslin mało wydajna grzałka
-
te elektroniczne czy tanie alkoholowe dostępne w ofercie sklepów akwarystycznych mają tolerancję +/-1 stopien, to że pokazuja z dokładnością do 0,1 albo maja gesciej kreski to bajer Termometr alkoholowy z dokladnoscia 0,1 stopnia i duzym zakresem pomiaru to wydatek min 100zł w specjalistycznym sklepie, elektroniczny/termowizyjny 150+ Sa jeszcze lekarskie, tanie i dokładne ale w przedziale ok 35 stopni,
- 6 odpowiedzi
-
- termometr
- temperatura
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami: