Jump to content

FajnyRadziu

Klubowicz
  • Content Count

    1063
  • Joined

  • Last visited

Informacje o profilu

  • Imię
    Radziu
  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd:
    Słupsk
  • Zainteresowania
    Mechanika morska, gry planszowe, newbie akwarystyk
  • Akwarium
    35x35x40 ergo 49l

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Bardzo ładnie. Mądrze skała ułożona. Ja niestety schrzaniłem i muszę co miesiąc piłować sps i kombinować... Już mi szkoda trochę błaznów i korali ale muszą czekać na nowe miejsce jeszcze trochę.
  2. FajnyRadziu

    ATI STRATON?

    No na, nawet Ci go podsyłałem W każdym razie Straton jest bardzo ciekawa lampa i jeśli pójdę w 60x60 to pewnie u mnie zawiśnie.
  3. Widzisz, tylko mnie nie ma w domu bite 3 tygodnie Ja nie zareaguje. To sprzęt / oprogramowanie ma zareagować a mamy 2021 rok i nie powinno to być problemem.
  4. No spoko ale co mi po tym jak pewnego pięknego dnia wleje 2 litry roztworu KH do zbiornika? A wystarczy zwykły alarm ktory po czasie pracy pompy czy ilości przepływu odłączy dozowanie i da znać właścicielowi.
  5. No niestety. Chyba jeszcze rynek do tego nie dojrzał. Na pewno sporo winy leży w samych userach sprzętu gdzie myślą, że kupią raz i ma to działać prze rok nie dotykając (ewentualnie dolewając reagenty). Nie zdają sobie sprawy, że nawet sprzęt robiący to samo profesjonalnie ale za kilkadziesiąt tysięcy wymaga dość częstej kalibracji. To jestem w stanie zrozumieć. Natomiast jak czytam co się wyprawia to ręce mi opadają. To jedyna rzecz której bardzo potrzebuję w nowym akwarium. O ile w 50l mogę sobie lać ballinga o tyle w większym to będzie dla mnie problem jak mnie w domu nie będzie 3 tygodnie. Chciałbym żeby coś mi robiło pomiar a ja mógł zdalnie skorygować czy to balling czy reaktor. Jeśli nic takiego nie kupię ze strachu przed wysadzeniem akwarium (serio, gratuluję odwagi ludziom co tym sprzętom ufają) to mocno zmienię obsadę, która nie będzie wymagała dozowania końskich dawek ca/mg/kh.
  6. Polecam elektrody Hanna. Mam na statku i się sprawują zacnie. Swoją drogą dopiero jak wystartowałem morskie akwarium zajarzyłem, że od lat korzystam z testów i sprzętu Hanna hehe.
  7. Dobijasz mnie bo chciałem od nich to wziąć do nowego zbiornika. Teraz dla zasady po prostu mam ich w d****. Co za cholerna januszerka polskich firm. W głowie się nie mieści. Oni się zerwali z choinki, że obecnie w dosłownie chwilę jesteś w stanie sprawdzić źródło? Czy klienci sa po prostu do tego stopnia naiwni? Nie wiem, zaraz zacznę się rozglądać za całkowitym importem sprzętu a naszym rodzimym firmom nie dam ani grosza. Jakaś patologia. A jak. Durny klej do korali wszystkim znany jest 2x droższy niż na allegro. Ja rozumiem, że to prowadzenie firmy etc. ale odnoszę wrażenie, że kasa jest trzepana na hobbystach co się zachłystnęli ładnym awkarium i po prostu kupują nie zastanwiając się. A już najbardziej lubię swojego ulubionego wilka w owczej skórze z Gdańska, który zgrywa przyjaciela akwarystów rzucając jakieś odrealnione ceny za szczepki prostych korali wymyślając im nazwy super toxic mega fluo green. Ręce mi opadają.
  8. Ja jestem zapalonym wędkarzem ... tzn bylem no przez zmianę statku (nie chodzimy codziennie na tym na kotwicę) oraz zajęciami po powrocie do domu (a jeszcze budowa chaty doszła...) to praktycznie jak raz w roku pojadę to max :/ Nienawidzę spiningu ani muchy. Spławik albo koszyk i mogę siedzieć 24h Bardzo miło wspominam jeden ze statków badawczych w mojej firmie gdzie praktycznie codziennie szliśmy na kotwicę co owocowało łowieniem na morzu od 18 do czasami godzin porannych jak było w miarę ciepło lub nie kotwiczyliśmy na tzw pustyni (plaża na dnie gdzie złowienie glona to był sukces). Nałowiłem się dorszy, haddocków, ling, płastugi, halibut, tzw tope shark (tak, rekiny też hehe), dogfish a największe przeżycie (poza rekinami) to ogromne stingraye czyli płaszczki (tzw. skate fish). Łowiłem też kalmary (które kilogramami wiozłem do domu hehehehhe lub mroziłem na przynętę), kraby a jeden z największych pojedynków stoczyłem z ośmiornicą. Królem walki był tzw conger eel, który ma cholernie groźny uścisk szczęki. No i naturalnie makrele, po 6-8 na raz. Idealne na przynętę a nawet na surowo tararek Niestety foteczek nie wrzucę bo ze względu na charakter firmy po prostu nie mogę. Chyba, że ktoś będzie chciał to może mi się uda jakoś wykadrować ale raczej się nie odważę. W kraju to zasiadka na karpia, lina lub szczupak na żywca. Trochę z dystansem do tego podchodzę bo wszystko zależy czym dane zwierzęta były karmione i jak głodne są. To, jak sam napisałeś, prywatne oczko. Ja z jednego z kanałów w hiszpani łowiłem "jakieś tam bliżej mi nieznane ryby ale dość duże" na kiełbasę, taką parówkową. Co rzut to ryba. Na statku często łowiłem na gumowe robaki które były zanurzone w aminokwasach EDIT: o cholera ale trup-topic wskrzeszony.
  9. Gdzieś czytałem, że czerwone światło wpływa jak korale odbierają głębokość na której się znajdują oraz ma wpływ na ilość chlorofilu w zooxanthellatach. Piszą też, że przy dużej ilości czerwonego korale mogą trącić barwę co by się zgadzało z powyższym. Ta grafika pokazuje jak i gdzie docierają konkretne barwy Mając na uwadze poniższe można poczytać o głębokościach na których występują dane korale i co mamy w zbiorniku. Naturalnie to w przypadku gdy chcesz symulować jakiś tam realizm u siebie i nie koniecznie będzie się to przekładało na wzrost, wybarwienie czy bling bling w domowym akwarium.
  10. Zalecam ostrożność w ślepym słuchaniu takich wykładów.
  11. FajnyRadziu

    Vibrant

    Potwierdzam.
  12. Bzdura. Nie będę się spierać bo mi się po prostu nie chce. Przywykłem do samych tęgich umysłów w tym hobby
  13. O patrz, potrafisz coś z sensem napisać.
×
×
  • Create New...

Important Information

Wchodząc do serwisu Nano-Reef, zgadzasz się na warunki Terms of Use.