pdz Zgłoś Napisano 18 Stycznia 2020 Hej Mam doktorka od 2 tygodni, pływał żwawo, dzisiaj zrobiłem podmianę i teraz po ok. godzinie zerkam, leży na piasku, odłowiłem go ale nieco ożył, włożyłem z powrotem do akwarium i tak dziwnie pływał jakby się kręcił a teraz schował się pod skałką i leży. Czy to normalne zachowanie czy coś się dzieje ? Przy podmiance robiłem test wody zlanej do beczki i tak jak tydzień temu po walce z babką w postaci równania górki z piachu mam podwyższone PO4 i NO3 , nie robię gwałtownych ruchów, jedynie podkręciłem odpieniacz i mniej karmię. Cytuj . Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
VDR Zgłoś Napisano 18 Stycznia 2020 Zostaw go w spokoju i obserwuj. Im mniej stresu tym lepiej. Może dostał "becki" od innej ryby ? Do komina Ci się przy podmianie nie dostał ? Z sama podmiana wody bym nie wiązał ale różnie bywa. Ja tak spisałem biparititusa na straty. Był tak słaby że przyklejał się do komina. Przeniosłem go pod skałkę gdzie prąd wody mniejszy, kładł się na piachu bokiem. Później zakopal się w piachu i zniknal na 2 dni. Trzeciego dnia ......jak w pacierzu i pływa do dzisiaj. Wysłane z mojego Redmi Note 7 przy użyciu Tapatalka Cytuj 110x50x50 ,sump 62.5x38x40, 3x Tunze 6045, nj4500, H&S 150-F2001 Dariusz 'VDR' Rubinkiewicz http://nano-reef.pl/topic/35493-275l-radomskie-malenstwo/ http://art.debesciak.net http://www.klub-malawi.pl Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
pdz Zgłoś Napisano 18 Stycznia 2020 (edytowane) Jest od 2 tygodni , podpływał do innych ryb , jakby je chciał czyścić , nie zauważyłem aby przez ten czas którakolwiek ryba inną goniła , generalnie jakbym to zauważył to zareagowałbym. Oczywiście czasami jakaś ryba drugą pogoni ze swojego rewiru ale tak, żeby non-stop to nie. Wpuściłem z powrotem , pokręcił się i poszedł na dno , schował się nieco pod skałkę. W sklepie jak pytałem jednego ze Sprzedawców to powiedział mi , że on 2 czy 3 razy próbował z doktorkiem i zawsze mu schodził , czy one są delikatne , wrażliwe na coś ? Parametry , NO3 i PO4 nieco wyższe ale na stałym poziomie. Edytowane 18 Stycznia 2020 przez pdz (wyświetl historię edycji) Cytuj . Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
niwre37 Zgłoś Napisano 18 Stycznia 2020 może po prostu idzie spać ? czy są wrażliwe/delikatne to nie wiem ale są bardzo skoczne i 2 szt mi zeszły bo za późno zauważyłem ze lezą sobie na ziemi Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
pdz Zgłoś Napisano 18 Stycznia 2020 Niestety zakończył życie, leżał pod skałką, teraz zerkam i targała go krewetka. Dzięki za pomoc. Cytuj . Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Nik@ Zgłoś Napisano 18 Stycznia 2020 (edytowane) Wargacze są przede wszystkim bardzo podatne na stres. Nie to, że dostaja ospy, jak pokolce, ale czasem po prostu umierają ze stresu. Inna rzecz, ta ryba jest niebywale szybka i mala, więc zapewne trudno ją złowić. Może była łowiona za pomocą jakiejś trucizny? Kolejna rzecz, ryby często są przewożone w tragicznych warunkach, czasem w przysłowiowej łyżce wody. Słyszałam, że doktorki często schodzą w akwariach. Twój był dwa tygodnie, więc to raczej nie z powodu stresu. To ryba czyściciel, więc raczej nie ma wrogów, ma barwy ochronne. Ale może nie wszystkie ryby znają doktorka i jego medyczne właściwości, trzymamy przecież w jednym akwarium ryby z różnych rejonów świata. Poza tym to mała, ale dość wredna ryba. Czasem nie wiadomo z jakich przyczyn tłucze na śmierć niektóre nowo wpuszczone ryby. U mnie prawie zabił mała leucotaenia i pterapogona. Obydwie ryby ledwie odratowalam. Dlatego ja się doktorka pozbyłam. Poszedł do innego akwarium. Szkoda go oczywiście, ale lepiej zainwestować w krewetki czyszczące. Są może mniej skuteczne, bo czasem nie chce im się czyścić, do tego ryba musi przypłynąć do krewetki i cierpliwie czekać, czy krewetka zechce go obsłużyć, a doktorek sam pływa za rybami i czyści je "w locie". Czasem zbyt upierdliwie, a czasem zupelnie olewa obowiązki czyszczenia i woli pokarm dla ryb. Edytowane 18 Stycznia 2020 przez Nik@ (wyświetl historię edycji) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
pdz Zgłoś Napisano 18 Stycznia 2020 Mój błąd , nie 2 tygodnie tylko tydzień temu wprowadziłem doktorka , 2 debeliusy , 2 amboinesis. Doktorek od początku był wesoły i ruchliwy , w sklepie , w woreczku jak powiesiłem w akwarium do aklimatyzacji i przez czas jaki był , nie zauważyłem aby słabł , przechodziłem obok akwarium i zauważyłem , że leży , może faktycznie ktoś go potłukł , ciekawe kto ... Cytuj . Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Nik@ Zgłoś Napisano 18 Stycznia 2020 To mało prawdopodobne, żeby ktoś go pobił, choć nie jest to niemożliwe. Wargacze są niesamowicie szybkie. A doktorek do tego mały, wciśnie się w każdą szpare, gdzie inne ryby go nie dosiegna Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
pdz Zgłoś Napisano 18 Stycznia 2020 (edytowane) W sklepie mówił mi pracownik , że próbował 2 lub 3 razy i mu padały , że długo nigdy nie pożyły , wnoszę , że zna się na rzeczy i może być jakiś inny powód , sam mi odradzał z tego powodu , tylko dziwne , że niektórzy mają je długo a inni nie. Zapomniałem dodać , z obsady jaką wpuściłem nie widzę 1 świeżej i młodej amboinesis , uznałem , że 2 duże to za mało i dokupiłem 2 młode amboinesis i 2 młode debeliusy , jednak jedna z młodych od początku czepiała dużą (nie odwrotnie) i widziałem jak ją duża pogoniła , teraz albo się schowała dobrze , tak poustawiałem skały , że czasami mi się chowają albo duża ją zatłukła ale nie widzę trupka a codziennie staram się zerkać ile i w jakim stanie są , podobnie jak korale. Aha ... przeważnie przy podmiance jakaś krewetka przechodzi wylinkę a dzisiaj żadna , też taka ciekawostka jak się zastanowiłem. Edytowane 18 Stycznia 2020 przez pdz (wyświetl historię edycji) Cytuj . Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Nik@ Zgłoś Napisano 18 Stycznia 2020 Swojego doktorka nie kupiłam w sklepie, tylko z likwidowanego akwarium, w którym żył długo, dlatego pewnie u mnie nie miał problemu. Przeżywalność tych ryb po dostawie jest niewielka. Te, które jakimś cudem przetrwają będą już żyć, dostosują się, o ile nie wyskoczą. Ja mam i babki i wargacze, więc mam siatkę. Jak już mówiłam, szkoda, że rybka padła, bo każdej szkoda, ale nie bierz już kolejnej. Raz, niewiele ich przeżyje, dwa, bywają wredne. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
VDR Zgłoś Napisano 19 Stycznia 2020 Nie wiem skąd taka opinia, dwa razy miałem doktorka ze sklepu i żył bardzo długo. O ile kilka lat to jest długo. Nigdy nie miałem jakiś większych problemów. Wysłane z mojego Redmi Note 7 przy użyciu Tapatalka Cytuj 110x50x50 ,sump 62.5x38x40, 3x Tunze 6045, nj4500, H&S 150-F2001 Dariusz 'VDR' Rubinkiewicz http://nano-reef.pl/topic/35493-275l-radomskie-malenstwo/ http://art.debesciak.net http://www.klub-malawi.pl Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Nik@ Zgłoś Napisano 19 Stycznia 2020 Tutaj na forum czytałam wiele tematów, w których opisywano, że doktorek w dziwnych okolicznościach padł, wszedł w skale i już nie wyszedł. Sama miałam doświadczenie z innym wargaczem, cirrhilabrus cyanopleura. Mimo ostrożnej aklimatyzacji ryba dyszała, jak parowóz, a rano znalazłam ciało obgryzione przez padlinożerców. Napisałam do sprzedawcy, który mi odpowiedział, że wargacze mają delikatna psychike i bywa, że umierają ze stresu. Przysłał mi druga rybkę na swój koszt, za co podziwiam i szanuje i ta rybka żyje do dziś. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
VDR Zgłoś Napisano 19 Stycznia 2020 W zasadzie to jeśli chodzi o wargacze to Labroides Dimidiatus i Pseudocheilinus hexataenia to były "najtwardsze" sztuki z wargaczowatych jakie miałem. Żwawe i zawsze ich było wszędzie pełno. Nigdy nie miałem z nimi problemów. Więcej problemu sprawił mi Paracheilinus Mccoskeri, którego niestety Hemicyanea mi zagoniła :/ Wystarczył jeden "strzał" a już zdążył się zaaklimatyzować i wybrać kryjówkę z której wypływał na karmienie. Tyle, że jeśli chodzi o zachowanie to wygladal na delikatniejsza rybe. Teraz mam Macropharyngodona Bipartitusa i tez większych problemów nie mam, choć raz go na straty spisywałem. Ale to zupełnie inny charakter ryby niż Dimidiatus czy Hexataenia. Spokojny, nie wchodzący nikomu w drogę. Zaskoczyła mnie ta opinia bo do nowego baniaka planuję sporo wargaczowatych w tym Labroidesa Bicolora. Cytuj 110x50x50 ,sump 62.5x38x40, 3x Tunze 6045, nj4500, H&S 150-F2001 Dariusz 'VDR' Rubinkiewicz http://nano-reef.pl/topic/35493-275l-radomskie-malenstwo/ http://art.debesciak.net http://www.klub-malawi.pl Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Nik@ Zgłoś Napisano 19 Stycznia 2020 (edytowane) Bicolor jest piekny! Był ostatnio w e-zoa, ale ja już labroidesom nie ufam. Mccoskeri u mnie nie dał rady niestety niby nikt go nie gonił, bo był z innego rodzaju, niż 3 moje pozostale wargatki, a te rodzaje według obserwacji znajomego, który miał ich kilkanaście gatunków ze sobą nie walczą. Ale po kilku dniach wziął i padł są nawet w internecie tabele kompatybilności wargaczy, można sobie obliczyć kto z kim będzie żył w zgodzie, a kto nie. Wszystkie wargacze w zasadzie są szybkie i wszędzie ich pełno. Moje nawet jedzą z ręki. Szarpia nori z palców, jak Reksio szynkę i walczą o dostęp do nich z pokolcami Ale nie każdy wargacz przeżyje aklimatyzację rozumianą nie tylko, jako przyzwyczajenie się do wody o innych parametrach, ale też znalezienie swojego domu i "uzgodnienie" relacji z innymi mieszkańcami. Według mnie kupowanie jakiegokolwiek wargacza wiąże się z ryzykiem, że się nie odnajdzie w zbiorniku. Nie wiem, jak z hexa, nigdy nie miałam tej ryby i mieć nie chce. Ale o niej akurat nie kojarzę żadnych tematow, że nie przeżyła po wpuszczeniu, raczej, że atakuje inne ryby i jak ją odlowic, bo nie chce wejść w pulapke. Edytowane 19 Stycznia 2020 przez Nik@ (wyświetl historię edycji) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
pdz Zgłoś Napisano 21 Stycznia 2020 Zdecydowałem, że zaryzykuję jeszcze jednego, jak się nie uchowa to odpuszczę. Cytuj . Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
katani Zgłoś Napisano 21 Stycznia 2020 Ja próbowałem doktorka raz, i zdechł dosyć szybko, z kim nie rozmawiam, to doktorka ciężko na dłuższą metę utrzymać. Cytuj Brutto: akwarium 550 + sump 260l, start 20.12.2017. Filtracja: rollermat + skała + refugium, bez odpieniacza. Sprzęt: Akwarium 120x70x65h OW, sump 119x50x45h. Pompa Jebao DCP 10000, Cyrkulacja 2x maxspect XF-350, Jebao MW-22, Oświetlenie: philips Coral Care gen 1 v2 x 3szt.. Oświetlenie refugium Chinka LED. Sól Fauna Marin Professional, dodatki AF, balling AF/CZDA. 50kg suchej skały Marco Rock's, nieco pukani. Ryby i inne biegająco-pełzające: Ctenochaetus binotatus, 6x Pseudanthias squamipinnis, Zebrasoma flavescens, Lysmata amboinensis x 3, L. debelius, 4x Lysmata Seticaudata, 1x Neopetrolisthes oshimai, 2 kraby pustelniki Clibanarius africanus, jeżowiec Mespilla globulus, setki slimaków turbo i columbelli, 1x tectus, 1x strombus luhanus... Oraz kilka kg kiełży, równonogów, wężowideł i innego drobnego życia. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
tedeus63 Zgłoś Napisano 21 Stycznia 2020 Nie wiem , może ja miałem szczęście ,jednego miałem rok ale wyskoczył mi z akwa zdrowy rybki czyścił. ten drugi pływa u mnie juz 3 lata . obydwa kupione w sklepie . Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
biesiu Zgłoś Napisano 21 Stycznia 2020 Ja też zawsze kupowałem w sklepie. To jest ryba, która żywi się pasożytami. Musi mieć kogo czyścić. Najlepiej duże pokolce. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
pdz Zgłoś Napisano 21 Stycznia 2020 15 minut temu, biesiu napisał: Ja też zawsze kupowałem w sklepie. To jest ryba, która żywi się pasożytami. Musi mieć kogo czyścić. Najlepiej duże pokolce. Mam 2 młode , doktorek zajmował się tez innymi , podczas karmienia podjadał , więc to chyba nie to. Akurat to była sobota, robiłem podmianę, chodziłem generalnie obok miejsca, gdzie stoi akwarium i nagle zauważyłem, że leży przy szybie, nie zauważyłem, żeby miał coś odgryzione. Cytuj . Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
@Pawel Zgłoś Napisano 21 Stycznia 2020 3 godziny temu, katani napisał: Ja próbowałem doktorka raz, i zdechł dosyć szybko, z kim nie rozmawiam, to doktorka ciężko na dłuższą metę utrzymać. Mam 2,5 roku, ale też słyszałem że trudny do utrzymania. Mam ponad 20 ryb w tym 5 dużych czyli ma kogo czyścić i robi to często na zmianę z krewetkami. Mrożonkami też się czestuje. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
katani Zgłoś Napisano 21 Stycznia 2020 ja dwa razy podchodziłem i dwa razy padł. Był, pływał, cos tam jadł, cośtam skubał ryby, marniał z czasem aż padł. Cytuj Brutto: akwarium 550 + sump 260l, start 20.12.2017. Filtracja: rollermat + skała + refugium, bez odpieniacza. Sprzęt: Akwarium 120x70x65h OW, sump 119x50x45h. Pompa Jebao DCP 10000, Cyrkulacja 2x maxspect XF-350, Jebao MW-22, Oświetlenie: philips Coral Care gen 1 v2 x 3szt.. Oświetlenie refugium Chinka LED. Sól Fauna Marin Professional, dodatki AF, balling AF/CZDA. 50kg suchej skały Marco Rock's, nieco pukani. Ryby i inne biegająco-pełzające: Ctenochaetus binotatus, 6x Pseudanthias squamipinnis, Zebrasoma flavescens, Lysmata amboinensis x 3, L. debelius, 4x Lysmata Seticaudata, 1x Neopetrolisthes oshimai, 2 kraby pustelniki Clibanarius africanus, jeżowiec Mespilla globulus, setki slimaków turbo i columbelli, 1x tectus, 1x strombus luhanus... Oraz kilka kg kiełży, równonogów, wężowideł i innego drobnego życia. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
pdz Zgłoś Napisano 21 Stycznia 2020 Podoba mi się jako rybka , zachowanie , spróbuję z drugiego sklepu , nie winiąc przy tym pierwszego , jak się nie utrzyma to odpuszczę. Cytuj . Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
biesiu Zgłoś Napisano 21 Stycznia 2020 Ja swoje ryby karmie granulkami w sporym rozmiarze, takim że doktorek ich nie jest w stanie wziąć ich do mordki. Żyje już u mnie ok 2 lat. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
waldek123blau Zgłoś Napisano 21 Stycznia 2020 Ja w swoich dwóch pierwszych akwariach miałem kolejno 2 doktorki i żyły długo. Do swojego ostatniego akwarium kupiłem doktorka i po 2 dniach zdechł. Reklamowałem w sklepie i dostałem drugiego na wymianę i też szybko zdechł. Kupiłem w innym sklepie trzeciego i po kilku godzinach zdechł. Obecnie mam 6 krewetek i wargacza nie kupuję bo te są źle odławiane na cyjanek i przewożone w strasznych warunkach. Jeżeli znajdę ogłoszenie z likwidacją życia to wtedy kupię ale ze sklepu nie ma szans. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
dale Zgłoś Napisano 21 Stycznia 2020 Przeżył w sklepie i transporcie a padłu u Ciebie? To raczej nie cyjanek. Nawet na pewno. Waldku, miałem podobnie (mniej doktorków co prawda), ale u mnie jedna z ryb zaczęła je atakować. I wystarczyła jedna-dwie gonitwy i po doktorku było. Obstawiam że to raczej stres je zabija. Obecnie odławiam bandytę i zobaczę po raz ostatni... Cytuj 125x55x55 ogólnej rafy+50x45x45 konikarium - wspólny obieg "Powered by Twistman" - Twistman OB-200-EXT, Reaktor Wapnia Calc+ Reactor Medium + DI-500-60, 3x maxspect ethereal , bujane przez maxpect gyre, sterowane przez NEMO Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach