Jump to content
Konrad_Wwa

Oodinoza aka marine velvet

Recommended Posts

Niestety tydzień po wprowadzeniu nowej ryby zaczął się dramat. Najpierw zachorował pokolec, nowy nabytek, dzień później centropyga. Na początku myślałem, że to ospa. Zacząłem dawać więcej mrożonek z czosnkiem plus witaminy i czekałem. Niestety taka taktyka na nic z w zdała, po 2 dniach padł pokolec, po tygodniu centropyga. Jeśli nie ospa to podobne o jawy daje oodinoza czyli marine velvet. Patrząc po śmiertelności możliwe, że to tak choroba

W akwarium zostały 3 młode błazny, 2 wargacze i 2 krewetki czyszczące. Dziś zauważyłem chyba to samo u małych blazenków. Akwarium ma około 300l, kilak tygodni temu robiłem przesiadkę z mniejszego, cała skala, wszystkie korale i ryby przeszły z mniejszego akwarium (za wyjątkiem odkupionego pokolca i jednego ukwiała- zakup w tym samym czasie)

Jak mogę pomóc błaznom?

Znalazłem, że działa na to akryflawina, jest lęk zooleka który ją zawiera ale nie wiem czy można stosowaćdla ryb morskich?

Chce złapać dziś błazny i zrobić im kąpiel w wodzie RO, coś pomoże?

Macie jakieś inne sposoby?

Wrzucam kilka zdjęć ale blazenków są bardzo ruchliwe i ciężko je złapać w obiektywie.

IMG_20201016_195827_copy_1024x1365.jpg

IMG_20201016_195830_copy_1024x1365.jpg

IMG_20201016_195825_copy_1024x1365.jpg

Przepraszam za post pod postem ale jeszcze 2 zdjęcia chciałem dorzucić

IMG_20201016_195746_copy_1024x1365.jpg

IMG_20201016_195804_copy_1024x1365.jpg

Edited by Konrad_Wwa (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wygląda na Marin Velvet. Miedź w zbiorniku kwarantannowym (Cuprisol). Może Arechin per analogiam do ospy. Ja bym spróbował. No i UV'ka na stałe do głównego, bo teraz już tam masz to dziadostwo. Powodzenia, tomko

Edited by tomko (see edit history)

Nowe 400L

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miałem to samo u mnie wykosilo w ciągu 2 tyg okolo 20 ryb , zaczęło się od bialobrodego jedyne co może pomóc to jak kolega wyżej napisał miedz w osobnym zbiorniku , Ja pozostawiłem główny zbiornik na 6 tyg pusty wszystkie kupione ryby byly po kwarantannie a mimo to po wpuszczeniu do głównego zobaczyłem kropki na xanturum ale tym razem podłączyłem uv na 300litrow zbiornik minęło 2 tyg widze ze wszystko ok

Wysłane z mojego SM-G985F przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 minut temu, Konrad_Wwa napisał:

Jak mogę pomóc błaznom?

 

18 minut temu, Konrad_Wwa napisał:

Chce złapać dziś błazny i zrobić im kąpiel w wodzie RO, coś pomoże?

Macie jakieś inne sposoby?

Jeśli masz możliwość złapania błaznów to super. Jeśli robiłeś przesiadkę i masz stare mniejsze akwa to jeszcze lepiej. 

Przygotuj mniejsze akwa i zalej ją solanką o stężeniu ok 30ppm. Musisz zdobyć kryształki siarczanu miedzi i test na miedź (ja używałem zoolek) Zrób roztwór - 5g kryształków siarczanu miedzi plus 1 l. wody RO. Wpuść rybki do akwa i dodaj 10 ml w/w r-u na 100 l wody. Obserwuj rybki - jeśli wszystko ok to po 3-4 godz. dodaj kolejne 10 ml na 100 l. wody. I zmierz poziom miedzi. Dodaj jeszcze tyle roztworu CuSo4, aż poziom jonòw miedzi wyniesie ok 0,25 do max 0,3.

Dodatkowo przez pierwsze 3-4 dni można zanurzyć rybki w słodkiej wodzie na max 5 min. Tylko musisz tak przygotować wodę słodką aby temp., i Kh było jak najbardziej zbliżone do tego co w wodzie morskiej. Ja Kh podbiłem sodą oczyszczoną (nie miaĺem wtedy kH buffer).

W ten sposób wyleczyłem błazenka.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

TYLKO KWARNTANNA 

Nawet jeśli uda się przeżyć blazenka to nie rozwiazuje problemow na przyszlsc. Zardoniki w wodzie utrzymuja sie kilka tygodni. 

Praktycznie kazda nowa ryba ze sklepu  jest nosicielem. Wprowadzeni ryby do zbiornika wiarze sie ze stresem, uklad odpornsciowy spada co wykorzystuja pasozyty.

Kapiel w wodzie RO pomaga, szok osmtyczny powoduje odpadanie ze skory i smierc badziewka. Tak dlugo jak ryba przyjmje pokarm ma bardzo duza szanse.   

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aha Rybki w tym akwa powinny pływać ok 10-14 dni.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ryby na kwarantannie trzymasz tak dlugo az jest pewnosc ze pasozyty w glownym zbiorniku wyginely.  Kazdy jeden nowy zakup ryby najpier kwarantanna gdzie lampa UV, i leki pozniej akwarium glowne. Jenda ryba jest w stanie powalic cala obsade. 

Nietstey w powornujac nas na tle akwarystow z innych krajow wypadamy slabo jelsli chodzi zbiorniki na kwarntannowe. Wiem ze to zajmuje miejsce ale warto to robic. Nie chodzi tylko o zycie ryb ale osobiste finanse tez. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki wielkie wszystkim za odzew, dziś plan to kąpiel w wodzie RO, mam nadzieję że uda się je odłowić.

Niestety akwarium drugiego nie mam ale mam plastikowy zbiornik do podmian, ewentualnie wiadro, nie wiem tylko czy taki pojemnik 15-20l wystarczy na akwarium do leczenia ryb na te dwa tygodnie. Co do miedzi najszybciej będzie mi kupić gotowy pteparat bo to mogę zrobić jutro, możecie jakiś polecić?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spróbuj Chloroquine phosphate wyleczyłem każda rybę jaka mi zachorowała ( dobrze, ze tylko 3 lub 4 sztuki) u mnie na marine Velvet miedź nie działała. 
Kazda nowa rybę na kwarantannie poddaje leczeniu Chloroquine phosphate.

Edited by new-age (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Arechin i chlorochina nie wiem czy idzie to kupić w czasie pandemii bo to leki na stosowane w leczeniu covid

Share this post


Link to post
Share on other sites

No właśnie może być problem, poszukaj może znajdziesz. Na przyszłość dobrze mieć jakis zapas na wszelki wypadek. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Konrad_Wwa napisał:

Arechin i chlorochina nie wiem czy idzie to kupić w czasie pandemii bo to leki na stosowane w leczeniu covid

Mogę Ci wysłać, mam zapas. Skąd jesteś?


Nowe 400L

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki ale błazny nie przetrwały, pewnie dip w słodkiej wodzie przyspieszył ten fakt ale patrząc na wcześniejsze dwa przypadki nie robiąc nic i tak była to kwestia czasu. 

W akwarium zostały 2 wargacze - niestety raczej nie do złapania, w poprzednim akwarium miałem mała piachu i wargacze spały w jednym miejscu tutaj musiałbym wszystko wyjąć żeby je złapać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie powoli dobija 14 dni od zgonu ostatniej ryby. Z ryb zostały 2 wargacze: chrysus i ornatus. Czytam sobie o tej chorobie i teoria jest taka, że te 2 ryby mogą być nosicielami bez widocznych objawów.

Mam pytanie do osób, które walczyły z tą chorobą, czy po odczekaniu okresu aktywności pasożyta (czyli zgodnie z danymi do 6 tygodni)  wprowadzaliście nowe ryby bez leczenia pozostałej obsady? Ktoś ma jakieś doświadczenia w tej kwestii?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim skromnym zdaniem wyrobionym na podstawie rocznego doswiadczenia z akwarystyką morską i wieloletniego z slodkowodną, pierwotniaki powodujace ospę  ( z oodinozą pewnie jest tak samo) są prawie we wszystkich akwariach. Gdy mamy ustabilizowamy system bez wprowadzania nowych ryb przez wiele lat wszystko bedzie ok. Ilość patogenu jest utrzymywana w ryzach przez układ immunologiczny ryb i nie powoduje żadnych objawów. Oczywiscie caly czas ma miesce jego cykl rozwojowy, ale nie zwieksza się jego ilość. I teraz choroba może wybuchnać w dwóch przypadkach:

1. Silne wahniecie parametrów szczególnie temperatury (np awaria grzałki = stres dla ryb = spadek odporności= pierwotniak szybko się namnaża = wybuch choroby i śmierć rybek, ktore przegraja walkę

2. Wprowadzenie nowej ryby = stres dla tej ryby = namnazanie pasożyta w tym osobniku= zwiekszenie ilosci pierwotniakow w akwa= przelamanie odponosci pozostałych ryb = wybuch choroby w calym zbiorniku. Z tym, że tu jest szansa, ze pozostałe ryby jednak sobie poeadzą.

Swoją drogą trudne jest dokładne postawienie diagnozy czy to jest ospa czy oodinoza bez badań mikroskopowych. Z tym ,że oba patogeny to pierwotniaki i podobnie je sie leczy.

Tak więc wprowadzenie nowych rybek zawsze obarczone jest ryzykiem wystapienia objawów tychchorób i utratą ryb. Ryzyko wpisane w nasze hobby.

No chyba, że nie mamy wrazliwych bezkregowcòw w głòwnym zbiorniku i profilaktycznie zastosujemy leczenie np zwiazkami miedzi w całym systemie.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

Wchodząc do serwisu Nano-Reef, zgadzasz się na warunki Terms of Use.