Jump to content

Arek77

Klubowicz
  • Content Count

    2289
  • Joined

  • Last visited

Informacje o profilu

  • Imię
    Arek
  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd:
    Wałcz
  • Akwarium
    Dojrzewające 380 l z sumpem.

Recent Profile Visitors

4733 profile views
  1. Jak to skąd? Z amoniaku. To że masz wykrywalny amoniak to nie oznacza, że nie ma w akwarium bakterii nitryfikujących. Tylko jest ich jeszcze niewystarczająca ilość.
  2. Arek77

    Ślimaki osiadłe

    Mnie też powoli zaczynają denerwować te stworzonka. Słyszałem, że ślimaki tzw. pszczółki (Endina mendicaria) mogą zjadać. Ktoś na doświadczenie w tej sprawie?
  3. Wg. mnie nie powinieneś wrzucać suchego pokarmu do pustego akwa. To też nie był dobry pomysł. 20 dni to nie jest dużo. Zmierzyłeś poziom azotanów (NO3)? Jeśli azotany są wykrywalne to znaczy, że bakterie pracują, tylko jeszcze jest ich za mało aby przerobić to co wrzuciłeś - m.in. suchy który na dużo białka. Na jakiej skale startowaleś? Ożywiona? Sucha? Widać jakieś glony na skale? Wstaw fotkę akwa.
  4. Arek77

    Obsada do 400l + sump

    Tego gagatka bym wpuścił na końcu....a na pewno po mandarynach i doktoku. U mnie hexa wykończyła dwa doktorki... dopiero trzeci (kupiłem wiekszego)potrafił postawić się hexatenii.
  5. Labolatoria badające m.in. wodę dla przemysłu spożywczego (w tym chyba laboratoria Sanepidu) też zbadają próbkę wody na zawartość fluoru. Koszt badania ok 30-40 zł.
  6. Kurcze....całkiem niezłe małe oceanarium. Opisał byś, w osobnym temacie, co i jak tam działa i na czym to się kręci...
  7. Zgadzam się z tym w 100%. Z tym, że rybka drapieżnik, nawet taki mandaryn nie zje pokarmu roślinnego. Wystarczy mu kilka małych robaczków dziennie, a jego odchody będą małe, ale o dużej zawartości amoniaku. Podobnej wielkości salaris, w którego diecie będą głòwnie glony zje o wiele więcej pokarmu roślinnego (jako mniej pożywnego niż pokarm zwierzęcy) i odda o wiele więcej kupek o dużej zawartości nie do końca przetrawionego pokarmu. Takie odchody będą dalej zjadane przez inne drobne zwierzęta a ich zawiesina nakarmi też korale. Chyba sam zamotałem się w moich wypowiedziach.... Miałem na myśli, że duża ilość odchodów dużych ryb roślinożernych wcale nie musi zanieczyszczać zbiornika bardziej niż praktycznie niewidoczne odchody dużych ryb mięsożernych (i stąd da kupa konia).
  8. Czemu personalna?? Skrzydlicę podałem jako przykład zwierzęcia mięsożernego podobnej wielkości jak duży pokolec.
  9. Arek77

    Żywa skała

    Nie. Nie zajmuję się handlem, ale wydając kilka tysięcy złotych zadbałbym o papiery do takiego zakupu. Obecnie nie ma takiej potrzeby....ale co będzie za kilka lat? Niestety. Mam świadomość, że każdy kawałek naturalnie żywej skały jest wyrwany z naturalnego środowiska.
  10. Tylko, że kupka Sochala, jako przedstawiciela rybki roślinożernej, jest kilkukrotnie mniej..... "nutrienogenna" (skoncentrowana) niż kupka np skrzydlicy, która zjadła spory kawałek stynki. Odchody ryb roślinożernych stanowią pełnowartościowy pokarm dla kolejnych stworzeń w akwa - rozgwiazdy, wężowidła i plankton, natomiast odchody ryb mięsożernych stanowią pożywkę praktycznie już tylko dla bakterii. To tak, jak by porównać kupę krowy czy konia do odchodów psa lub kota. A tak wracając do tematu.... wodę "brudzi" wszystko co wrzucasz do akwarium w postaci jedzenia dla ryb i korali....zwierzęta to tylko "przerabiają".
  11. Zależy jak i gdzie masz ustawione akwarium. Ja w kostce miałem dolewkę grawitacyjną. Mały pływak umieszczony był w panelu, w komorze pompy i podłączony był wężykiem z 5-cio litrową butelką schowaną na szafie obok akwarium. Rurka przechodziła przez zakrętkę więc wymiana butli zajmowała paręnaście sekund.
  12. Arek77

    Żywa skała

    Tak, wiem. Pracowałem trochę w urzędzie nadzorującym m.in. obrót zwierzętami. Może nie orientuję się jakie są szczegółowe warunki posiadania i obrotu zwierząt czy roślin lub ich fragmentów wymienionych w poszczególnych załącznikach do konwencji, ale to co mi potrzebne to znam. Przepisy się zmieniają. Kupując dwa-trzy kilo naturalnie żywej skały..... żadne dokumenty nie były by mi potrzebne, ale kupując już kilkadziesiąt lub więcej wydam ładnych parę groszy. Domyślam się, że taka skała nie powinna stracić z czasem na wartości i chcąc ją kiedyś odsprzedać chciałbym mieć choć kserokopię dokumentów jej legalności. Sam tak startowałem drugie akwarium. Kupiłem żywą, naturalną skałę z trzech likwidowanych zbiorników. Niektóre kawałki były wizualnie ..... brzydkie i mało ustawne, ale świadomość, że jest to skała naturalna była (i jest) dla mnie ważniejsza. Z tym, że wszystkie kawałki "zabiłem" chlorem i "słońcem". Skała po wysuszeniu była super lekka, niektóre kawałki pływały po powierzchni za nim nasiąknęły wodą. Na obecną chwilę nie żałuję tego zakupu. Ale zgadzam się z tymi, którzy pisali, że obecnie najważniejszą cechą skały ma być to aby była ładna i ustawna i, co najważniejsze, aby nic nie oddawała do wody. Natomiast rolę medium dla filtracji biologicznej mogą całkowicie przejąć nowoczesne, specjalnie do tego stworzone produkty typu kulki, bloki czy pierścienie. A i tak moim małym marzeniem jest ponownie odpalić kostkę 64 l z 3-4 kilogramami naturalnej skały prosto z oceanu....
  13. Arek77

    Żywa skała

    Zapytałem też z czystej ciekawości czy takiej skale towarzyszy to świadectwo.......
  14. Arek77

    Żywa skała

    Czy nabywając taką skałę razem z nią otrzymuję świadectwo CITES?
×
×
  • Create New...

Important Information

Wchodząc do serwisu Nano-Reef, zgadzasz się na warunki Terms of Use.