Jump to content
Nik@

Przeprowadzka zwierząt: jak to zrobić mądrze

Recommended Posts

Jedni przenoszą życie do nowego wiekszego, zbiornika, inni przenoszą ten sam zbiornik w nowe miejsce. Czasem dwa metry obok, czasem 100 kilometrów dalej, kiedy sami się przeprowadzają lub kupują całe działające akwarium. Każda przeprowadzka wiąże się z ogromnym stresem dla zwierząt. Machanie siatką, wyciaganie na powietrze,  wpychanie do worka czy wiadra, zabieranie skały, która byla czyimś domem, mętna woda, podróż w worku czy wiadrze, aklimatyzacja, potem nowy dom, inne oswietlenie, inne parametry, może znów mętna woda, walka o nowy dom/terytorium, ponowne ustalanie hierarchii, przyzwyczajenie sie do innych parametrów wody...to wszystko, to bardzo ciężkie chwile dla zwierzaków.

Wiele osób na tym forum z rożnych powodów podjęło się przeprowadzki. Niektóre zakończyły się pełnym sukcesem, bez strat, ale w wielu przypadkach był to niemal koniec swiata. Kilka dni radochy, ze poszło świetnie, ryby pływają, jedzą, koralowce się pompują, nic nie zapowiada tragedii. A po kilku dniach... ryby w kropki, najpierw kilka, potem nagle wszystkie obsypane i wylawianie trupów dzień po dniu.  Parametry się pogarszają, koralowce przestają się pompować, rozpuszczaja się, bieleją. A miało być tak pięknie...zamiast tego trwa walka o każde życie, albo liczenie strat w pln, zależnie od priorytetów akwarysty.

Dla wielu akwarystów i zwierząt jest już niestety za późno, ale ja, jak wielu innych akwarystow i naszych podopiecznych mamy jeszcze czas na przygotowanie się, zaplanowanie, przemyślenie, jak to zrobić z głową. Czego nie zaniedbać lub czego się wystrzegać,  żeby to, co wymarzone nie zamieniło się w tragedię? Jak pomóc przetrwać zwierzętom przenosiny? 

Bardzo proszę o podzielenie się wszelkimi uwagami,  poradami. Co według was przyczyniło się do sukcesu lub tragedii, co pomogło, a co zawiodło. Co byście zrobili inaczej przy kolejnej przeprowadzce lub czego byście nie odpuścili?  

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawy temat, przydatny.

Jak ja przenosiłem moje krewetki i kraba z mikro akwarium 28l do nowego 250l, przenosiłem już do działającego i ustabilizowanego zbiornika - tj po 2 miesiącach od startu na żywej skale i po ustabilizowaniu cyklu azotowego, sprawdziłem parametry by mniej więcej były zbliżone do tych które mają krewetki :) albo by były lepsze (azotany), przenosiłem krewetki w nocy jak siedziały na skałce - przeniosłem je z całą skałą jedna tylko wyskoczyła jak z procy na podłogę, trzeba obserwować bo skaczą dość daleko ( ja przenosiłem sexy shrimp, i kraba mitraxa) Daleko nie miałem bo jakieś 30 metrów :) - skałka do wiadra i znów do akwarium. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

U siebie przez pół roku zbierałem wodę z podmianek, trzymałem ją w ciemnych beczkach z cyrkulacją i grzałkami, zebrałem tak około 80 l tj 1/3 pojemności nowego akwarium a jako że dokładałem sucha skałę tą moczyłem w tej wodzie, dwa razy dodałem bakterie i co 2 tygodnie dodawałem trochę octu jako pożywki. Wszystkie zwierzaki przeżyły przenosiny do większego akwarium a nawet się rozmnożyły i dojrzewanie nie było tak gwałtowne jak podczas odpalania pierwszego akwarium. Pokusiło mnie aby dokupić część skały ze zlikwidowanego akwarium i tu był błąd, przez dwa latanie wiedziałem co to aiptasie a z tą skałą przytaczałem sobie różyczki do domu, teraz już wiem że lepiej sobie odpuścić takie akcje pomimo zapewnień sprzedającego że żadnych plag w akwarium nie miał. Muszę dodać że po zalaniu nowego zbiornika zwierzęta przełożyłem po 2 tygodniach i dopełniłem wodą z likwidowanego akwarium.

Edited by andzior70 (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Doczytaj o stosowaniu octu jako pożywki dla bakterii zamiast wódki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja u siebie podmieniałem szkło w marcu ,z 420 na 530 litrów , z wymiana całej skały na RRR ,nowy suchy piasek ,wody z podmiany miałem z 100 litrów .U mnie wyglądało to tak ,że za 150zł kupiłem akwarium  140 litrów ,postawiłem obok starego i przyszłego nowego ,woda z akwarium ,zrobiłem obieg z sumpem i do tego zbiornika przeniosłem całe życie ryby , krewetki, korale .

Ustawiłem nowe szkło , hydraulika , poklejenie nowej skały , to mi zajęło samemu jakieś 20-22h ,zamienić szkło mi tata pomógł , no i zalałem, korale zacząłem przenosić na następny dzień,kręciło się z tydzień ,wszystko było ok, parametry były dobre , małe akwarium było ciągle w obiegu ,wiec życie było w tej samej wodzie . Żal mi było rybek w takim ciasnym akwarium (tak na marginesie , dla oka fajnie to wyglądało taka obsada w 100 litrach :) )  wiec przeniosłem do dużego , po paru dniach połowa ryb w kropki :( ,kupiłem lekarstwo zachwalane przez wszystkich ,o dziwo pomogło i nic nie padło, jak skończyłem 20 dniową kuracje to po jakiś 2-3 dniach ponowny  wysyp ospy , od razu kupiłem UV-ke, niestety żółtek ,clown tang ,pteropogon i mały gobidon nie dały rady . 

Stres na nowym miejscu ,swoje zrobił ,parametry były ok ,wydawać sie mogło ,że będzie wszystko dobrze a tu taki zonk .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przed dwoma miesiącami przenosiłem się z 80 na 150 brutto, czyli rozcieńczyłem 90 na 170 l w obiegu. Wyglądało to w następujący sposób.

Po południu rozmontowałem stare akwarium przelewając maksymalnie wszystką wodę do dwóch skrzyń. Jedna się stała tymczasowym domem dla zwierząt, a do drugiej poszła skała. Podczas spuszczania wody starałem się nie naruszać piasku z dna. Piasek wyciągnąłem osobno i został on przepłukany w małej ilości starej wody z akwarium. Wiem, że usunąłem większość życia, ale nie chciałem wrzucić w nowy system 'bomby biologicznej'.Drugi dzień to klejenie skały z Marco Rocks, które zajęło cały dzień. Tak długo, ponieważ kleiłem przestrzenną konstrukcję i każdy kolejny kawałek wymagał związania CX15. Przygotowałem też resztę wody by składem maksymalnie dopasować do starej (kh, Mg, Ca i zasolenie).

Na trzeci dzień podczas zalewania starą i nową wodą umocowałem korale, szczególnie moje kilka LPS, które przykleiłem na stałe CX15. Odpaliłem obieg, cyrkulacje i resztę sprzętu. Ryby i krewetki wpuściłem późnym wieczorem. Stara skała po rozkruszeniu poszła do komina i refugium, gdzie trafił też i piasek.

Wnioski: obyło się bez strat, system oczywiście w jakiś sposób dojrzewa do dziś. W międzyczasie pojawiło się Dino, które zostało przed dwoma tygodniami usunięte. Obecnie jest lepiej niż przed przeprowadzką, ale na to składają się też i inne czynniki. W starym były problemy typu 'początkującego' czyli kiepskie i niestabilne parametry. W moim przypadku za niskie zasolenie (niedokładny pomiar spławikiem), awaria TDS i membrany ro - ostatnie podmiany to w połowie kranówka, uboga sól i brak suplementacji. Ostatni miesiąc to wyprowadzanie parametrów - wreszcie ruszyły dwa małe SPS.

Wracając do samej przeprowadzki to cieszę się że ruszyłem na suchej i jałowej skale co umożliwiło jednoczesne wprowadzenie życia. Oczywiście najlepiej było by wystartować drugie i pozwolić mu dojrzeć zanim wprowadzi się życie, ale nie zawsze jest na to miejsce.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja mam taką możliwość, żeby trzymać czasowo dwa akwaria jednocześnie (kosztem niedokończonego remontu :) ). Najpierw poczekam, aż dojrzeje nowe. Potem zabiorę koralowce, część do nowego, a zainfekowane aiptasią do akwarium przejściowego, gdzie wpuszczę berghie i dam rybom ze dwa tygodnie spokoju bez grzebania, podam herbtanę, witaminy, żeby je trochę wzmocnić. 

Miałam zamiar je przenosić po jednej-dwie co 3-4 dni, ale zrezygnowalam z tego pomyslu, żeby ich nie stresować tą siatką tyle czasu. Założę przegrodę do akwarium, z jednej strony wyjmę skałę i będę tam zaganiać rybcie do złapania. Wtedy nie bedę ich musiała gonić po całym akwarium. Każdą złapaną poaklimatyzuję z 20 minut i wpuszczę. Do nowego zbiornika będę podawać przez kilka dni preparat microbe lift xtreme, który poprawia jakość wody (neutralizuje amoniak, azotyny, metale ciężkie, stabilizuje ph itd) i wspomaga regenerację skóry u ryb.  Nie wiem, czy on faktycznie zadziała, ale do tej pory używałam z tej firmy herbtanę i artemiss i myślę, że pomogły. Mała leucotaenia dotkliwie pobita przez doktorka, której gnił i odpadał ogonek wyzdrowiała po artemiss, choć byłam pewna, że padnie. 

Pozostałe koralowce zacznę przenosić po 2-3 tygodniach, jeśli nic podejrzanego się z rybami dziać nie będzie.

Taki jest mój plan, co o nim myślicie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

w sumie to ja sobie myślę że będę miał prościej

bo w tej chwili mam 250 l brutto z panelem czyli fizycznie jakieś 225 l wody

a przesiądę  się na akwarium 270 l  + 90 l sump efekt jest taki że wezmę wodę  z podmianki od kolegi (tyle ile mi brakuje)

całą obecną skałę wkładam do nowego akwarium i dodatkowo RRR ale nie więcej niż 10 KG więc dojrzewanie w zasadzie mało prawdopodobne

jedyna kwestia jest taka że akwarium musi stanąć w miejsce obecnego na tej samej szafce i to jest problem 

do sumpa pójdzie siporax sądzę że do tego czasu będzie już jakieś 6 l łącznie plus jakiś wkład filtracyjny mechaniczny na odpływie wody ze zbiornika do sumpa

i to w zasadzie na tyle oczywiście niespodzianki możliwe bo muszę wszystko skleić między sumpem a nowym szkiełkiem nie mając ich na miejscu

tak czy siak będzie wesoło

Share this post


Link to post
Share on other sites
35 minut temu, Nik@ napisał:

Ja mam taką możliwość, żeby trzymać czasowo dwa akwaria jednocześnie (kosztem niedokończonego remontu :) ). Najpierw poczekam, aż dojrzeje nowe. Potem zabiorę koralowce, część do nowego, a zainfekowane aiptasią do akwarium przejściowego, gdzie wpuszczę berghie i dam rybom ze dwa tygodnie spokoju bez grzebania, podam herbtanę, witaminy, żeby je trochę wzmocnić. 

Miałam zamiar je przenosić po jednej-dwie co 3-4 dni, ale zrezygnowalam z tego pomyslu, żeby ich nie stresować tą siatką tyle czasu. Założę przegrodę do akwarium, z jednej strony wyjmę skałę i będę tam zaganiać rybcie do złapania. Wtedy nie bedę ich musiała gonić po całym akwarium. Każdą złapaną poaklimatyzuję z 20 minut i wpuszczę. Do nowego zbiornika będę podawać przez kilka dni preparat microbe lift xtreme, który poprawia jakość wody (neutralizuje amoniak, azotyny, metale ciężkie, stabilizuje ph itd) i wspomaga regenerację skóry u ryb.  Nie wiem, czy on faktycznie zadziała, ale do tej pory używałam z tej firmy herbtanę i artemiss i myślę, że pomogły. Mała leucotaenia dotkliwie pobita przez doktorka, której gnił i odpadał ogonek wyzdrowiała po artemiss, choć byłam pewna, że padnie. 

Pozostałe koralowce zacznę przenosić po 2-3 tygodniach, jeśli nic podejrzanego się z rybami dziać nie będzie.

Taki jest mój plan, co o nim myślicie?

 

Pomyśl o pułapce na ryby, w sumie to najmniej stresująca dla nich metoda, jak są łakomczuchami to łatwo się je udaje złapać :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślałam, ale te pułapki są bardzo drogie, a dla tych 765l mam na co wydawać pieniądze ;)

Gdyby ktoś miał taką pułapkę do wypożyczenia, to chętnie pożyczę, odwdziecze się jakąś szczepką czy browarem ;)

Jest jeszcze super patent: szklana fajka do łapania ryb, ale nigdzie nie mozna jej dostać :(

https://www.akwarystyczny24.pl/ebi-fish-catcher-fajka-do-lapania-ryb-43cm-215-102503-p-5252.html

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nika przecież ja mam :) pułapkę , tylko musze ja podkleić bo troszku się rozpadła :P ale jak coś to wiesz gdzie uderzyć .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Supoer patent ta fajka powinna być na wyposażeniu obowiązkowym sklepów, bo ostatnio widziałem jak zrobili z krewetki inwalidę :/  Żona chciała bokserkę do akwarium, a tu lipa pan urwał jej dwie nóżki te szczypce duże :/ makabra i trauma dla Żony i dla mnie mimo że wiem że one regenerują szczypce, to jednak okropne, siatka do krewetek to jakaś pomyłka.

Share this post


Link to post
Share on other sites
29 minut temu, Morsik napisał:

Nika przecież ja mam :) pułapkę , tylko musze ja podkleić bo troszku się rozpadła :P ale jak coś to wiesz gdzie uderzyć .

O super, dzięki :) uderze na pewno za jakieś 2 miesiące, jak nadejdzie ten dzień :)

@Ura też się dziwię, dlaczego tej fajki nie można nigdzie dostać, dzieki niej ryby nie wyjmuje sie na powietrze, nie zaczepia się płetwami o siatkę, podobnie z krewetkami, ktore w tych siatkach się zaczepiają odnóżami. 

Ryba, kiedy raz pozna siatkę, to już się jej panicznie boi, a tej fajki w wodzie nie widać nawet.

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie przenosiny za 112 l + 100 /l sump brutto na 300 l + 170 l sump brutto za około dwa lub trzy tygodnie. Odległość przeprowadzki to około 5 metrów, z boku salonu na środek. 

Plan jest następujący:

Kolega likwiduje zbiornik 250 litrów. Do mojej 300 wezmę od niego wodę, skałę, piasek + niektóre miękkie i LPS-y oraz parę ślimaków turbo. Od siebie przełożę całą skałę, uzupełnię wodę, oraz całą obsadę. Wszystko mam zamiar zrobić w ciągu jednego dnia, czyli jakieś dwanaście godzin. Do tego podłączę starego sumpa a do starej 112 wkleję nowe przegrody i powstanie z niego refugium z DSB. Piasek bardzo drobny więc wystarczy około 5-7 cm. Piasek zostanie wykorzystany ze starego DSB ale wcześniej go przepłuczę w świeżej solance.

Na drugi dzień korekty w układaniu skał oraz odpalenie nowego systemu sumpowego (dwa zbiorniki). 

Niestety nie mam sprzętu aby pozwolić sobie na odpalenie dwóch zbiorników i czekanie na dojrzewanie.

Jak to widzicie? 

Jakieś porady?

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Nik@ napisał:

@Ura też się dziwię, dlaczego tej fajki nie można nigdzie dostać,

Fajki są, wystarczy poszukać w sklepach z akcesoriami do krewetek słodkowodnych, bądź dobrych sklepach zoologicznych .

Edited by Morsik (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo fajny temat bo za 2-3 tyg i mnie to czeka. Z 90L na 180L + 60L sump. Niestety nowe musi wskoczyc w miejsce starego wiec wysune stare o ile sie da z wieksza iloscia wody, wstawie nowe, pomontuje i popodpinam. Tym razem jednak idzie sucha skala i zywy piasek a moj stary pojdzie do sumpa razem z kawalkami starej skaly. Po zalaniu niech chodzi az dojrzeje najwyzej beda staly 2 baniaki na przeciw siebie. Nie mam wyjscia bo inaczej musialabym zalac moja 90 plus ponad polowa swiezej i nowa skala i piach to tylko klopotu narobie sobie ze strata zycia. Mam tylko nadzieje ze 2 kontakty wytrzymaja 2 akwaria na raz

2 godziny temu, Nik@ napisał:

O super, dzięki :) uderze na pewno za jakieś 2 miesiące, jak nadejdzie ten dzień :)

@Ura też się dziwię, dlaczego tej fajki nie można nigdzie dostać, dzieki niej ryby nie wyjmuje sie na powietrze, nie zaczepia się płetwami o siatkę, podobnie z krewetkami, ktore w tych siatkach się zaczepiają odnóżami. 

Ryba, kiedy raz pozna siatkę, to już się jej panicznie boi, a tej fajki w wodzie nie widać nawet.

Jesli nie masz problemu z zamawianiem z zagranicy to tu sa dostepne i to bardzo tanie. $4.49 za sztuke

http://www.kensfish.com/cgi-kensfish/sb/ss_mb.cgi?storeid=*14884f2aaab140560cc4d786&ss_parm=Ac06487d8ee6000a5674bfe6edfa09135

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzieki @kasiazUK

Nie wiem, czy ten sklep sprzedaje za granicę, ale zerkne w wolnej chwili. 

Wracając do sedna, to wydaje mi się, że lepiej, jak się przenosi ryby do już stabilego akwarium, niz robic w jeden dzień wytnij-wklej. Ale nie kazdy ma taką możliwość. Mnie na pewno nie bedzie wygodnie jechać przez dwa miesiące na dwa akwaria, ale mam nadzieję, ze ryby dzieki temu lepiej zniosą przeniesienie i żadnej nie stracę.

Co myślicie o dodaniu preparatu microbe lift xtreme? Producent zaleca go użyć przy wprowadzaniu ryb. Stosował go ktoś?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spotkałem się z przenosinami życia z akwarium 500 l do 750 l. Sposób był dosyć długotrwały i skomplikowany. Obydwa akwaria w jednym pokoju.

Niestety opisu nie znajdziemy na forum bo kolega nie udzielał się na polskich forach.

Akwarium z SPS LPS Grzybami i rybami.

Spróbuję opisać cały przebieg.

Dwa zbiorniki stoją w pobliżu (około 5 m).

Beczka  z kaskadą i odpieniaczem na kostkę lipową. W beczce woda z podmian i skała sucha do dołożenia do nowego zbiornika. Do beczki dodawane bakterie i raz w tygodniu niewielka podmiana z wody z istniejącego zbiornika w którymś momencie do beczki dołożone chyba dwa kawałki skały ze starego.

W tym czasie w nowym szkle zalana świeża solanka w ilości 20% objętości starego akwarium. Obydwa akwaria zostają podłączone w jeden obieg elastycznymi wężami. Co tydzień do nowego akwarium dodawane kolejne 20% świeżej wody. Oczywiście w tym czasie odbywało się standardowe odsysanie syfu, ale woda z powrotem wracała do systemu. Po chyba 2 tygodniach jak system został zapełniony wodą została przeniesiona skała z beczki i uruchomiona cyrkulacja. Po kilku dniach (?)  Ze starego akwarium został odessany cały piasek po dokładnym przepłukaniu wodą z podmianki  ze zwierzakami  (ślimaki, rozgwiazda itp) wsypany do nowego. Podczas płukania dodany nowy dla uzupełnienia ilości. Kilka dni później nastąpiła akcja przeprowadzki. Ze starego zbiornika została spuszczona znaczna ilość wody miedzy innymi do beczki w której była skała.. Korale i skała z koralami oraz te kawałki które miały zostać zostały przeniesione do nowego domku. Ate które miały być usunięte do beczki z pompą cyrkulacyjną i napowietrzaczem. Następnie przyszła kolej na ryby w tym bardzo wrażliwe pokolce takie jak białobrody i hepatus. Z tego co wiem to wczesniej został podany jakiś preparat na stres ale nie pamiętam jaki. Dostał od jakiegoś sklepu importera.

Z tego co wiem strat w obsadzie nie było i dojrzewania też. Jakiś lekki nalot okrzemków i to tyle. Aha. Następnego dnia z beczki wyciągnął skałę z beczki i odzyskał 2 rybki i krewetki które się w niej ukryły oraz wieloszczety, dzikie wężowidła i inne robactwo które wróciło do akwarium.

Oczywiście dodawane były jakieś bakterie, pożywki i cholera wie co jeszcze ale nie mam o tym pojęcia.

Niestety zbiornik już nie istnieje bo kolega zlikwidował i wyjechał w nieznane.

Może komuś ten opis pomoże.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moze ja spróbuję po czasie, jak nowy zbiornik dojrzeje przemieszac przez 2-3 tygodnie trochę wodę między akwariami? To by pozwoliło uniknąć aklimatyzacji, ktora też dodatkowo rybki zestresuje. A tak złapie do jakiegoś pojemniczka i od razu do akwarium wchlupnę, zanim ryba zdąży spanikować. Szkoda, ze nie da się ryb czymś uspokoić, tak, jak ludzi melisą :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 minut temu, Nik@ napisał:

Moze ja spróbuję po czasie, jak nowy zbiornik dojrzeje przemieszac przez 2-3 tygodnie trochę wodę między akwariami? To by pozwoliło uniknąć aklimatyzacji, ktora też dodatkowo rybki zestresuje. A tak złapie do jakiegoś pojemniczka i od razu do akwarium wchlupnę, zanim ryba zdąży spanikować. Szkoda, ze nie da się ryb czymś uspokoić, tak, jak ludzi melisą :)

Jest plyn stres zyme i nie wiem jak dziala w morskim (nadaje sie bo sprawdzalam) ale w slodkim dzialalo swietnie. Zalalam pare nakretek do starego odczekalam godz dwie i chlup do nastepnego przesiadka. A rybki jak zaczarowane, zero stresu czy nerwowosci

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zastanawialam sie wlasnie w sklepie, czy brać stress guard czy xtreme. W sumie opis podobny. Obydwa zawierają składniki regenerujące skórę. Wybrałam xtreme, nie wiem, dlaczego. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
35 minut temu, Nik@ napisał:

Moze ja spróbuję po czasie, jak nowy zbiornik dojrzeje przemieszac przez 2-3 tygodnie trochę wodę między akwariami? To by pozwoliło uniknąć aklimatyzacji, ktora też dodatkowo rybki zestresuje. A tak złapie do jakiegoś pojemniczka i od razu do akwarium wchlupnę, zanim ryba zdąży spanikować. Szkoda, ze nie da się ryb czymś uspokoić, tak, jak ludzi melisą :)

W przypadku który opisałem to nie jest przemieszanie wody pomiędzy zbiornikami tylko stopniowe powiększanie ilości wody w systemie. to chyba ma znaczenie. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Roman.P napisał:

W przypadku który opisałem to nie jest przemieszanie wody pomiędzy zbiornikami tylko stopniowe powiększanie ilości wody w systemie. to chyba ma znaczenie. ;)

I takie właśnie rozwiązanie chodzi mi po głowie w nieokreślonej przyszłości.

Pamiętasz więcej szczegółów jak zostało technicznie wykonane to połączenie systemów ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×

Important Information

Wchodząc do serwisu Nano-Reef, zgadzasz się na warunki Terms of Use.