Skocz do zawartości

ktryc

Klubowicz
  • Liczba zawartości

    406
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez ktryc

  1. Dzięki. Tak, od dwóch miesięcy zarówno sól jak i mikroelementy firmy Colombo. Krzysztof
  2. Trochę fotek z dzisiejszego dnia. Krzysztof
  3. Jak dla mnie zdjęcia są ok, pokazują, że korale są zdrowe, w ładnych barwach i mnie to wystarczy. To nie jest forum fotograficzne, lecz akwarystyczne. Nie każdy potrafi zrobić super zdjęcie, nie każdy z nas posiada takie umiejętności i nie startujemy w konkursie fotograficznym. Pokazujemy nasze zbiorniki czy korale tak jak potrafimy. Krzysztof
  4. ktryc

    aquascaping

    Masz rację, akwarium tak przeładowane koralami, jak u mnie to nie jest dobry pomysł. Korale zamiast wykorzystywać swoją energię na wzrost poświęcają ją na walkę między sobą. Ale to jest moja słabość. Tyle razy chcę zmniejszyć liczbę korali, ale nie mogę się zdecydować na to, których się pozbyć I kończy się tym, że przycinam, ale utrzymuję wciąż dużą liczbę. To już jest choroba, jestem tego świadom. Ale mam dużo skały i dużo miejsca do kryjówek dla ryb, więc się trochę rozgrzeszam. U mnie chyba bardziej cierpią na tym korale niż ryby, ... też źle, więc nie bierzcie ze mnie przykładu :-( Cieszę się, skoro tak masz do dzisiaj, to znaczy, że udało mi się :-). Tak, bo to ja układałem tę konstrukcję, a nie moja połówka, chociaż jest super kompanem i pomaga mi, jak może. Jestem pewien, że gdyby ona układała skałki, też byłoby dobrze. Krzysztof
  5. ktryc

    AEFW ?

    Gdybyś miał tego korala przez kilka dni, byłaby szansa, że robaki się nie rozpleniły. ale wydaje mi się, że to nie on był przyczyną, że tylko został nawiedzony :-(. Niestety, sądzę, że główny winowajca kryje się gdzieś w twoim akwarium. Szukaj. Krzysztof
  6. ktryc

    AEFW ?

    Trudna decyzja, gdyż koral pięknie oblał skałkę. Jeśli był na podstawce, podważyłbym śrubokrętem czy czymś podobnym, żeby chociaż część oblania zachować, a resztę usunąłbym ze skały głównej. Dlatego warto przyklejać szczepki nie bezpośrednio na skale, lecz na podstawkach. Koralik jest dość mały, pogryziony, ale nie widać jajeczek. Skoro oblał się tak ładnie, musiał mieć trochę czasu na to, stąd wniosek, że jest w twoim akwarium już przez jakiś czas. Przejrzyj dokładnie pozostałe korale i poszukaj jajeczek. Porób fotki makro reszty korali, wtedy zobaczysz ewentualne ślady ugryzień, jak te na tym koralu. Mimo braku śladów ugryzień, jeśli widzisz, że jakaś akropora ostatnio straciła koral, stała się zbyt jasna lub przeciwnie, zbrązowiała lub przestała polipować, wykąp ją. Wydaje się, że inny koral jest mocno zainfekowany. Może znajdziesz martwą tkankę z jajeczkami. Jajeczka zawsze składane są na obumarłej już części korala, na podstawce lub skale w pobliżu korala, ale nie na żywej tkance. I weź pod uwagę, że jednorazowa kąpiel w preparacie przeciw pasożytom nie da pewności. Po kilku dniach trzeba powtórzyć, i potem znowu i za jakiś czas znowu. I to są cienie naszego hobby, ale na szczęście są również blaski, gdy widzisz, jak fajnie koral przyrasta, jak zmienia kolory i w ogóle. Krzysztof
  7. ktryc

    AEFW ?

    Zdecydowanie tak. Poza tym, widać małe jakby czerwone robaczki. Niestety, ale wygląda na to, jakby koralik został zaatakowany przez AEFW i red bugs. Co do tych pierwszych nie mam wątpliwości, jeśli chodzi o red bugs, może to tylko tak wyglądać na fotce. Radzę jak najszybciej wykąpać korala w jakimś preparacie przeciw pasożytom. Krzysztof
  8. ktryc

    Chemiclean vs Colombo Mycosidol

    Chemiclean to środek dla zdesperowanych, którzy nie mają już siły walczyć, jest silny, działa więc szybko, gdyż zawiera antybiotyk. Jednak odbudowanie biologii zbiornika to już nie jest szybka akcja. Podobno człowiek potrzebuje rok, by zniwelować działanie antybiotyku. Mycosidol jest łagodniejszy, ale jego działanie nie jest błyskawiczne. W jednym zbiorniku zadziała po 4 dniach, w innym potrzebuje tydzień, a czasami nawet więcej, ale jest równie skuteczny jak chemiclean. Niecierpliwi twierdzą, że mycosidol nie działa. Działa, ale potrzebny jest czas, a niekiedy powtórna kuracja. Jest wiele rodzajów cyjanobakterii, niektóre z nich są bardziej uparte niż inne. Jeśli ktoś oczekuje natychmiastowych efektów i woli "metodę młotka" powinien wybrać chemiclean. Ja wybieram łagodniejsze środki, mniej inwazyjne, a tak samo skuteczne. Krzysztof
  9. ktryc

    aquascaping

    Obecnie panuje moda na aquascaping minimalistyczny. Owszem, taki zbiornik wygląda bardzo ciekawie, gdy są w nim dwie, trzy skałki, z których wyrastają piękne korale. Jest przestrzeń, jest miejsce do pływania dla ryb, jest moc! W zbiorniku filtracyjnym jest siporax lub skałki czy też inne medium filtracyjne i wszystko wydaje się być ok, mamy biologię zapewnioną, czyli powinno być wszystko dobrze. Ale nie jest. Zapominamy, że ryby rafy koralowej oprócz miejsca do pływania potrzebują też miejsca do skubania, penetrowania i ukrywania się, gdy poczują się zagrożone, miejsca, gdzie będą mogły czuć się bezpiecznie, udać się na odpoczynek nocny po całym dniu intensywnej pracy. Te dwie czy trzy skałki nie są w stanie zapewnić poczucia bezpieczeństwa. Każda żywa istota potrzebuje skrawka miejsca tylko dla siebie, swojego miejsca, swojego domu, gdzie nikt inny nie wejdzie, gdy nie jest zaproszony. A my w dążeniu do super aquascapingu skazujemy nasze ryby na ciągły stres, niepewność i lęk, a w efekcie na choroby. Czy tego chcemy? Kochamy kolorowe korale, kochajmy też ryby! Nie byłoby rafy koralowej bez ich udziału. Kieruję te moje refleksje przede wszystkim do ludzi, którzy dopiero odkrywają uroki akwarystyki morskiej, mam nadzieję, że zastanowią się, gdy będą planowali aranżację w swoim zbiorniku. Krzysztof
  10. ktryc

    Co to za drzewko?

    Odłupałbym kawałek skałki tam, gdzie to rośnie. Krzysztof
  11. ktryc

    Co to za drzewko?

    Niestety, ale zgadzam się z Marco800, to hydroid. Trzeba sie tego pozbyć jak najszybciej. Krzysztof
  12. Sewer, jest super! Piękne korale, piękne akwarium! Krzysztof
  13. Krzysztof Przepraszam za ten bałagan. Moja odpowiedź połączyła się z wcześniejszymi wypowiedziami, które, widocznie nieumiejetnie, chciałem zacytować. Przez to, wszystko stało się nieczytelne, przepraszam. Krzysztof
  14. Nie chcę być gołosłowny i podawać jakąś konkretną datę, gdyż nie do końca zależy to ode mnie. Gdy będę miał dokładną informację, powiadomię. Krzysztof
  15. Akurat test na PO4 rozszedł się błyskawicznie. W tej chwili czekam na kolejną dostawę. Obiecuję, że sprawdzę i porównam z wynikami dużej Hanki, gdyż na razie mam tylko taką możliwość. Krzysztof
  16. Jako dystrybutor produktów firmy Colombo w Polsce czuję się zobowiązany zabrać głos. Colombo to firma, która ma ponad trzydziestoletnie doświadczenie w wytwarzaniu różnych preparatów do akwarium słodkowodnego, stawów i oczek wodnych, a od trzech lat poszerzyli swoją ofertę również o produkty do akwariów morskich. Nie jest to więc taki nowicjusz w akwarystyce, jak ktoś zasugerował. Nie prowadzi też nachalnej akcji reklamowej przekonując o wyższości swoich wyrobów nad wyrobami innych firm, toteż dziwi mnie sformułowanie "skoro produkt potrzebuje aż takiej reklamy żeby był kupowany - nie świadczy to o nim pozytywnie." Stosują reklamę jak każdy. Tak zwanych marketingowych sloganów używa każda firma, bo cóż można wymyślić nowego? Przecież to normalne, że celem jest zachęcenie klienta do wypróbowania danego towaru. Proszę wskazać mi firmę, która nie używa tych sloganów reklamując swój produkt. Natomiast źle się dzieje, gdy te "marketingowe slogany" pozostają tylko sloganami, a producent świadomie oszukuje potencjalnych klientów. "Dominuje tendencja że to sole raczej do popularnych zbiorników niż "wyczynowych". " W takim razie idę pod prąd, przeciw trendom. Gdy sprowadzam jakiś towar jako dystrybutor, chcę wyrobić sobie o nim swoją własną opinię, a więc w miarę możliwości sprawdzam go na swoich zbiornikach sklepowych lub w akwarium prywatnym. Jestem po trzech podmianach - po 120 litrów każda - na soli Colombo w moim prywatnym zbiorniku. Nie wiem czy mój zbiornik można zaliczyć do "wyczynowych", ale zasiedlony jest przez wiele różnych odmian akropor, z których część jest dość wymagająca. Nie zauważyłem żadnej negatywnej reakcji zwierząt na nową sól ani innych przypadłości typu okrzemki, naloty, itd. Powiedziałbym nawet, że wręcz przeciwnie, moje akropory przyjęły tę zmianę jakby z zaciekawieniem - bardziej wystawiają polipy. Chcę w tym miejscu zaznaczyć, że będą kolejne podmiany na tej soli, najbliższa w tę sobotę. Podkreślam, że zmiana soli z Fauna Marin na Colombo, została podyktowana jedynie chęcią sprawdzenia na własnej skórze tego, co sprzedaję innym akwarystom, a nie negatywną oceną soli Fauna Marin. Tę sól już znam i wiem, że można jej zaufać, teraz czas na Colombo. Odnośnie testów - wydają się być wiarygodne. Do tej pory sprawdzałem test na jod, potas, kh, ca i żelazo. Test na kh i ca podobne wyniki do Saliferta. Test na żelazo pokazywał mi zero. Wydawało mi się to możliwe, gdyż od pewnego czasu nie dodawałem mikro, w składzie których byłoby żelazo. Po dwóch dawkach mikroelementów Colour 3 metals + (również firmy Colombo), których głównym elementem jest właśnie żelazo, test pokazał mi wartość 0,08. Rozbieżności w wynikach dotyczyły tylko testu na potas. Salifert pokazywał mi o 50 mg więcej, a więc różnica spora. Jednak i tu skłaniałbym się raczej ku wynikom Colombo, gdyż nie mając przez dłuższy czas świeżego testu na potas wolałem tego elementu nie dodawać. Miałem do dyspozycji tylko starszy test Saliferta, który już mi się kończył i chociaż miał jeszcze ważny termin , to był już otwierany tak często, że możliwe jest jakieś przekłamanie, stąd mogą być te rozbieżności. Test na jod wydaje się być ok, ale tu nie porównywałem z żadnym innym. Znajomy, który sprawdzał wodę w swoim akwa świeżym Salifertem i Colombo twierdzi, że Salifert długo pokazywał mu zero podczas gdy Colombo już wskazywał pewne wartości, aż raptem Salifert pokazał jakąś wartość (nie pamiętam, jaką) i Colombo wskazywał podobnie. Krzysztof
  17. Nie sądzę, że można porównywać wody naturalne do wody w naszym zamkniętym zbiorniku. Spróbuj nalać ciutek nafty do zbiornika i zobaczysz zły efekt, tymczasem do oceanu niekiedy trafia jej dużo. Natura ma swoje mechanizmy, którymi potrafi się bronić i jednym z nich jest przestrzeń oraz prądy, które staramy się odwzorować, ale tylko próbujemy. Natury nie dogonimy, możemy tylko starać się naśladować ją w minimalnym stopniu. Małpy też inaczej zachowują się w naturze, i w niewoli co innego im szkodzi niż na wolności. Ślepe odwzorowanie natury nie musi być dobre w zbiorniku sztucznym, zawsze jest wiele innych czynników, które mogą mieć znaczenie. Wydaje mi się, że Triton ma rację, gdy alarmuje podwyższenie tak toksycznych pierwiastków jak miedź. Ja nie zamierzam nikogo wprowadzać w stan paniki, ale przedstawiam tylko powody, które mogą być odpowiedzialne za umieranie korali, bo niestety to widzę. Oczywiście mogę się mylić, w akwarystyce morskiej jest tak wiele znaków zapytania, że trudno stwierdzić coś na pewno, przecież nawet naukowcy nie do końca potrafią to rozgryżć. W większości bazujemy na naszych hobbystycznych doświadczeniach. Krzysztof
  18. Trochę dziwi mnie, że nikt nie zwraca uwagi na niektóre wyniki Tritona. Oczywiście zdania na temat wiarygodności Tritona są podzielone, ale, jeśli im wierzyć, bardzo zaniepokoiłyby mnie wartości miedzi i aluminium, poza tym strasznie wysoki jest bar i za dużo żelaza. Żelazo raczej nie wpłynie na umieranie korali, będzie sprzyjać glonom. Jaki wpływ ma bar, nie wiem. W wodzie morskiej, gdzie jest dostatek siarki, bar jest słabo rozpuszczalny. U Ciebie jednak brakuje S i może to sprzyjać sytuacji, że staje się łatwo "dostępny" do przyswojenia przez korale. Poza tym taka ilość miedzi i aluminium wzbudziłaby moją czujność i szukałbym źródła, skąd to się bierze. Może dodawałeś ostatnio np. zeospur i gdzieś przegiąłeś z dawką? Oba pierwiastki są toksyczne dla zwierząt przy podniesionych wartościach. Zacząłbym więc od tego, żeby znaleźć przyczynę tych podniesionych wartości i usunąć ją. Dodatkowo wyjałowiona woda z NO3 i PO4 załatwiła sprawę. Jednak toksyczność wody to chyba podstawowa przyczyna. Pozdrawiam, Krzysztof
  19. ktryc

    Mrozy -15 C wysylka preparatow.

    To nie sklepy naklejają datę ważności i nie piszą jej na opakowaniu. To są naklejki producenta i każdy test Saliferta musi mieć taką naklejkę. Jeśli jej brak, to znaczy, że ktoś ją zdjął. Krzysztof
  20. ktryc

    Mrozy -15 C wysylka preparatow.

    Testy po otwarciu powinny być zużyte w ciągu 6 miesięcy bez względu na termin przydatności podany na opakowaniu. Prawdopodobnie stąd te rozbieżności. Czyli dobrze jest zapisywać datę na opakowaniu, kiedy zaczęliśmy je stosować. Krzysztof
  21. Bardzo dobra metoda pod warunkiem, że dsb nie będzie w głównym zbiorniku, jak ja to kiedyś zrobiłem. Ale skoro z makroglonami, to na pewno w zbiorniku dolnym. Krzysztof
  22. Jak widać masz "prawdziwe twardziele". Dochodzą do siebie i to całkiem nieźle :-) Wspaniałe polipy! Trzymam kciuki!!! Krzysztof
  23. Z ogromnym smutkiem powiadamiam o śmierci wieloletniego akwarysty, Andrzeja Karwacza. Andrzej prowadził mały sklepik na ul. Nowogrodzkiej w Warszawie. Był dobrym człowiekiem - niezwykle skromnym i uczciwym. Kochał akwarystykę, której poświęcił większość swojego życia. Odszedł cicho, nie wybudził się ze śpiączki po ciężkiej operacji. Msza pogrzebowa odbędzie się w najbliższy czwartek 15-10-2015 o godzinie 12 w Kaplicy A na Wólce Węglowej w Warszawie. Krzysztof
  24. Zapomniałem dopisać, że ja też :-) Wygrałem? Krzysztof
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Wchodząc do serwisu Nano-Reef, zgadzasz się na warunki Warunki użytkowania.