-
Liczba zawartości
3 774 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Kalendarz
Blogi
Articles
Member Map
Sklep
Zawartość dodana przez VDR
-
Po pierwsze to nie pisze do Ciebie a jedynie komentuje Twoje wpisy do ogółu. Po drugie skoro nie czytasz to skąd wiesz o popcorn time i o tym że w ogóle pisze [emoji23][emoji23][emoji23][emoji23] A po trzecie to jestem wolnym człowiekiem i będę pisał wtedy kiedy będę miał ochotę. Nie mówiąc już o tym, że jedynymi osobami, które nie podały żadnych źródeł są zwolennicy teorii że palythoa nie są trujace. Wiekszosc, która pisała na odwrót podała mniej lub bardziej naukowe informacje, że to nie jest wymysł psychiki i głowy. I choćbyś zaklinał że ziemia jest płaska to tylko nieliczni w to mam nadzieję uwierzą. Choć jak widać po forum takich nie brakuje.
-
Jak zwykle nic konkretnego tylko bla bla bla. Nikt nie pisał że ktokolwiek zmarl po pracach w akwarium. Więc albo czytasz między wierszami albo mylisz wątki. Ale byli tacy co zmarli po zjedzeniu np. ryb. Po drugie nie wiem co ma bomba atomowa z akwarystyka morska. Broń chemiczna istnieje i jest równie skuteczna tylko również ma mały związek z akwarystyka morska. Według Ciebie pewnie broń chemiczna tylko w psychice siedzi. I tak na prawdę to fake news, ze istnieje. Dopalacze też nie zabijają wszystkich, narkotyki też. Alkohol też nie niszczy watroby. To są fake newsy. W ogóle alkoholicy, ćpuny potrafią żyć znacznie dłużej niż np sportowcy więc to na pewno są fake newsy. A w ogóle to wszystko z czym się nie zgadzasz to fake newsy. Ot i się wyjaśniło. Wysłane z mojego Redmi Note 7 przy użyciu Tapatalka
-
Popcorn Time Wysłane z mojego Redmi Note 7 przy użyciu Tapatalka
-
To tak w ramach poszerzenia wiedzy W zasadzie w tym co wkleiłes zdanie wyżej jest o dinoflagellates Nie mniej masz racje, że każdy powinien wyciągnąć wnioski samemu. Czy będzie ryzykował czy będzie rozsadny i jednak odpowiednie środki bezpieczeństwa zachowa. Zresztą w ogóle temat bezpieczeństwa mam wrażenie jest traktowany bardzo "lajtowo". Wystarczy poczytać np o Mycobacterium Marinum by jednak zacząć myśleć poważniej o bezpieczeństwie. Większość niestety łamie podstawowe zasady przy pracy w akwarium. Sam muszę się przyznać często je łamie ale mam świadomość co mi grozi. Nie znaczy jednak, że to jest ok i że będę propagował takie podejscie. Przypadki zakażenia Mycobacterium Marinum wraz z opisem walki na tym forum tez były. Wysłane z mojego Redmi Note 7 przy użyciu Tapatalka
-
A teraz poszukaj bardziej szczegółowego wyjaśnienia jak do tego dochodzi. Ogólnie się mówi np że korale potrzebują światła, ale jak przejdziesz od ogółu do szczegółu to się dowiesz np. o zooksantellach. A jak się jeszcze bardziej zaglebisz to się dowiesz jak dokładnie zooksantelle "współpracują" z koralami. W większości tematów jednak stosuje się uproszczenia. Co nie zmienia oczywiście faktu że w sklepowych palythoa jak i w tych w naszych akwariach ta toksyna może wystepowac. Wysłane z mojego Redmi Note 7 przy użyciu Tapatalka
-
To tylko świadczy o glupocie, o niczym wiecej. Wysłane z mojego Redmi Note 7 przy użyciu Tapatalka
-
Do tego żeby uważać na korale jak najbardziej. Szczegoly jednak znajdziesz gdzie indziej bo skróty myślowe nie koniecznie są najszczesliwsze. Wysłane z mojego Redmi Note 7 przy użyciu Tapatalka
-
Wiki nie jest wykladnia. Nawet nie zaglądałem co tam jest wyskrobane. Zajrzyj do literatury bardziej zbliżonej do naukowej. Wysłane z mojego Redmi Note 7 przy użyciu Tapatalka
-
Wrzuć jakieś info na temat instalacji, ja w poniedziałek jeśli nie będzie padać i panele dojadą też 4,8kW na dach montuje tylko typowy on-grid. Co to za bateria i urządzenie ? Wysłane z mojego Redmi Note 7 przy użyciu Tapatalka
-
Masz pełną wiedzę na ile były eksploatowane ? Bo jeśli chodziły nonstop to ... nie wiem czy gra warta świeczki. To są niskobudżetowego drukarki. Osobiście na początek kupiłbym coś sprawdzonego by zacząć drukować i bawić się tym. A na boku możesz sobie budować wymarzoną drukarkę A tak to przez rok będziesz budował, poprawiał, wkurzał się - że wydruki nie wychodzą itd itd itd. Takie jest moje zdanie.
-
Dokładnie jak Paragon pisze - kup Endera i drukuj. Zresztą drukarka pomoże Ci wydrukować niezbędne częsci do nowej drukarki złożonej własnorecznie W przyszłym roku będę się przymierzał do jakiegoś małego CNC do frezowania PCB (choć widziałem patent z rysikiem i drukarka 3D ) i zamierzam do tego Endera wykorzystać. Większą i lepszą samodzielnie zrobioną zawsze zdążysz zrobić - a Endera dość łatwo będzie sprzedać - jest bardzo popularna ze względu na dobre wydruki "prosto z pudła"
-
Chyba przeoczyłem coś na forum bo takiej teorii spiskowej nie czytałem. Czekam na kontynuację bo gar popcornu się szykuje [emoji23][emoji23][emoji23][emoji23][emoji23] A tak na powaznie czy szanowne gremium moderatorskie może sprawdzić te IP i następnie z czystym sumieniem te konfabulacje posłać jednym kliknięciem w to samo miejsce co lądują teorię wyznawców płaskiej ziemi ? Bądźmy poważni. Wysłane z mojego Redmi Note 7 przy użyciu Tapatalka
-
No bo i o czym tu dyskutowac. Jak ty nie uznajesz badań nad tą toksynę przez środowiska naukowe a stawiasz własne tezy mimo, że się nigdy tym naukowo nie zajmowałeś . Tak często zwracasz uwagę na to by podawać zrodla, że często zapominasz to robić przy własnych wypowiedziach. Cały świat naukowy się myli tylko Konrad ma racje. Palitoksyna siedzi tylko w psychice. Tekst roku 2019. Wysłane z mojego Redmi Note 7 przy użyciu Tapatalka
-
I dlatego np. o barszczu Sosnowskiego ciągle głośno. Pewnie też poparzenia tą rośliną tkwią w psychice Widzisz cały Twój wywód można zamknąć jednym zdaniem, bardzo trudno dotrzeć do case study przypadków zatruć po łamaniu acropor a w przypadku zoa/palytozoa tak i to bez większego problemu. I to jest wystarczające by ostrzegać ludzi by wiedzieli z czym mogą mieć do czynienia (podobnie jak z barszczem Sosnowskiego).
-
Przede wszystkim nie popłyń za bardzo w opcje drukowania ulepszeń i ulepszania samej drukarki Bo są tacy co nic nie wydrukowali a tylko ulepszają Ja mam Endera 3 - co prawda na razie spakowany do pudła bo czasu brak ale koledzy którzy kupili wcześniej chwalą sobie i używają w zasadzie bez modyfikacji. Moje próbne wydruki też były niczego sobie i córka do dnia dzisiejszego bawi się jakimiś tam kotkami, kostkami i innymi figurkami, które w ramach testu wydrukowałem Nie rozpadły się ;P Jeśli będziesz brał z Ali skorzystaj z cashbacku np. https://backit.me/en/cashback/ - zawsze pare dolarów wróci do Ciebie ;)
-
A wpadli na to zaciekawieni pewna legendą, w której okazało się, że ziarnko prawdy chyba jest To jeszcze jeden link na takie podsumowanie: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4771986/
-
Jeśli pytasz ogólnie to tak - naukowcy badają tę toksynę od dłuższego czasu i jest sporo opracowań naukowych na temat. A tak już całkiem zmieniając temat - jakie znaczenie ma czy objawy po czyszczeniu skały z palythozoa wywołał PTX, punku panku, jad kiełbasiany czy cokolwiek innego ? Szczerze mało mnie interesuje co to dokładnie było, bardziej mnie interesuje - że po miał konkretne problemy zdrowotne. Można zaklinać rzeczywistość, wierzyć w szeptuchy, wiejskie wróżki - ale zdrowa logika mi podpowiada - że jeśli, któraś tam osoba z kolei pisze, że po "zabawach" z konkretnymi koralami miała dolegliwości zdrowotne to ja osobiście wole nie ryzykować i nie sprawdzać czy to tylko zbieg okoliczności czy jednak nie. Pomijając kompletnie już fakt, że większość tych grzybów jest po prostu brzydka. I jeszcze jedna uwaga - skoro to jest taki wymysł i żaden problem to po kiego rządowe strony np. w Australii zamieszczają tego typu informacje: https://www.sahealth.sa.gov.au/wps/wcm/connect/public+content/sa+health+internet/healthy+living/protecting+your+health/your+home/palytoxin+poisoning+marine+aquarium+safety A co do papryczek - teoretycznie w domu mam nasiona Carolina Reaper Teoretycznie bo takie kupowałem ale co dostałem nie wiem
-
Przede wszystkim to nie korale ale to co napisał Konrad bruzdnice produkują PTX. To że nie każde zoa, palytozoa mają tą toksynę to prawda. To że nie ma jej w grzybach ze sklepów czy w akwariach domowych nie jest prawdą. To że znane są kliniczne przypadki zatruć po pracach w akwarium to prawda. To że nie słychać było o śmiertelnym zatruciu po pracach w akwa to prawda. Na ten temat jest tak dużo opracowań naukowych włącznie z badaniem np wpływu na pracę serca i problemów kardiologicznych, że każdy może sobie wyrobić opinie czy warto ryzykować czy nie warto. Teksty w stylu ja kroje od 10 lat i nic mi nie jest, traktuje jak przechodzę od 10 lat na czerwonym świetle i nic mi nie jest. Ta sama logika. A co kto zrobi z tą wiedzą to jego osobista sprawa. Wysłane z mojego Redmi Note 7 przy użyciu Tapatalka
-
Jest równiez cała masa udokumentowanych przypadków klinicznych zatrucia po pracach w akwarium przy tych grzybowieńcach by wyciagnac prosty wniosek - ze nalezy się tego pozbyc z baniaka i trzymać się od tego jak najdalej. Po drugie - wybacz ale jelitówka całej rodziny włącznie z psem jest tak mocno naciąganym argumentem, że filmy sci-fi przy tym to prawda I nie chodzi o to czy to panku punku, palitoksyna czy inne ścierwo - tylko o sam fakt - że po pracach w akwarium przy tych grzybach cała rodzina włącznie z psem miała dolegliwości zdrowotne. Zbyt dużo tych przypadków na tym forum było - by zganiać wszystko na jelitówkę.
-
@JerzyBto temat offgrid. Co masz na myśli pisząc o sprzedawaniu energii ? W offgrid nic nie sprzedajesz. Wytwarzasz energię równocześnie ją zużywając, nadwyżkę możesz gromadzić w bateriach (droga inwestycja) albo po prostu panu Bogu w okno. W ongrid tez nic nie sprzedajesz. Jako prosument możesz oddac do sieci energie zamiast gromadzić ja w bankach baterii i później w ciagu 12 miesięcy odebrać z przelicznikiem 0,8. Za kazdy 1kWh oddany do sieci, możesz odliczyć 0,8kWh pobranego z sieci. Obydwa rozwiązania służą generowaniu prądu ze źródeł odnawialnych na potrzeby własne. Jeśli chcesz odsprzedawać energię to musisz zainteresować się tzw zielonymi certyfikatami. Temat jest bardziej skomplikowany niż w przypadku prosumentów.
-
Do czasu aż nie trafisz na takie które jednak truciznę będą miały. Poczytaj materiały naukowe a nie forumowych "naukowców". Zresztą historia odkrycia tej trucizny sama mówi o sobie. Problem w tym, że objawy nastąpiły po konkretnej czynności. W zbiegi okoliczności mało kto wierzy. Na dodatek jeszcze pies dostał tej jelitówki. Puzzle Ci się "idealnie ułożyły"
-
Przechodzenie na czerwonym świetle nie jest niebezpieczne. W dalszym ciągu nic nam nie grozi, dopóki nie trafimy na rozpędzonego tira. Make my day. Jak zawsze Konrad, jeśli chodzi o temat palitoksyny
-
Nadal pozostaje Ci rękojmia. A ta nie zna czegoś takiego jak plomba "rękojmiościowa" czy jakby to nawet nazwać.
-
I nigdy nie trafiłeś na jegomościa który przynosi np. przeklejoną naklejkę z numerem seryjnym ? Bo jak sadzę T-Aqua na tych plombach ma numery czy sprzęt pochodzi z ich dystrybucji czy nie. Praktyka stosowana przez wielu dystrybutorów a nawet sprzedawców. Ostatnio reklamowałem dyski WD. Sprzedawca sprawdził w swojej bazie czy numery seryjne dysków, które mu oddaje przeszły przez ich ręce. Sorry rynek jest brutalny i klienci to nie są aniołki więc dystrybutorzy się chronią. A jak maja uszkodzoną plombę to maja się bawić w Caritas ? Niektóre będą inne nie. Filantropia w biznesie nie zawsze dobrze się kończy. Z drugiej strony - uchodzę za osobę, która walczy o swoje prawa bardziej niż lew - więc to nie jest tak, że bronię kogokolwiek. Stwierdzam suche fakty, które pokazują jak to może wyglądać z drugiej strony. Dystrybutor stwierdza ze plomby sa naruszone i wygladaja jakby byly przeklejane co powoduje, ze nie jest w stanie okreslic czy produkt faktycznie pochodzi z ich dystrybucji. Nadinterpretujesz. To raczej zabezpieczenie przed cwaniaczkami - co kupują np na wschodzie a jak im padnie, idą do sklepu - kupują nowa pompę, przeklejają naklejki/plomby i próbują reklamować jako produkt z polskiej dystrybucji. W zasadzie to dotyczy każdego towaru, który nie ma gdzieś w firmware zaszytego nr seryjnego, który można sprawdzić nie tylko na naklejce. Zresztą nie trzeba kupować na wschodzie - dlatego często w karcie gwarancyjnej wpisuje się nr seryjny. Po to by ktoś nie kupił nowego i nie oddał starego na nową gwarancje. Wszelka ingerencja w plomby/naklejki zabezpieczające wiąże się z utratą gwarancji. Ale jest rekojmia - możemy skorzystac z rekojmi, jesli serwis odmówi naprawy, jest uokik - są sądy itd itd. W Polsce mimo wszystko nadal sąd jest instytucją do ferowania wyroków a nie klient, albo użytkownik forum I żeby była jasność - nie twierdzę, że Arrooss1 tak właśnie zrobił. To tylko w ramach przykładu na pomysłowości klientów i trochę pokazania jak to wygląda od strony dystrybutora/sprzedawcy. Serwis stwierdził uszkodzenie plomb i odbił piłeczkę do czego miał podstawy. I albo kolega Arrooss1 odbije albo skreczuje. Drogi do wygrania uznania reklamacji nie ma zamkniętej.
-
Nie jestem osobą kompetentna do oceny jakości plomb gwarancyjnych. Nie muszą być z tego samego materialu, nie muszą być od tego samego producenta takich plomb, może na lampach trafiła się jakaś wadliwa partia i pierdyliard innych argumentów dla których wiązanie jednego z drugim jest totalnie bez sensu. Po drugie plomba gwarancyjna jest powiązana jak sama nazwa wskazuje z .....gwarancja. To jest DOBROWOLNA umowa i może być w niej prawie wszystko. Nie jest bezpośrednio regulowana prawnie. Rękojmia natomiast to zupełnie inny mechanizm z konkretnymi zapisami w prawie. Wysłane z mojego Redmi Note 7 przy użyciu Tapatalka
