Jump to content
Marijo

Polowanie na smoki

Recommended Posts

Od pewnego czasu moje smoczki prawie codziennie puszczają w toń wody ikrę. Oto na razie mizerny, bo wielkości połowy larwy błazenka efekt ich zalotów. Mający 10 dni w liczbie sztuk 1 słownie: jeden - Mandaryn Wspaniały. Być może słabo to wygląda i może niektórych rozśmieszy fakt, że chwalę się w tym dziale jednym malutkim Mandarynem, ale podejmowałem już kilka prób i za każdym razem larwy padały po tygodniu, a ten na razie rozwija się wręcz wzorcowo.  Mam głowę pełną pomysłów co zmienić i czego jeszcze spróbować aby efekty były lepsze więc zobaczymy, może kiedyś pochwalę się większym przychówkiem. A może komuś z Was udało się rozmnożyć te rybki i podzieli się swoim doświadczeniem, będę wdzięczny za pomoc.

smok.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kurczę piękna sprawa sam mam jednego Pana Marmurkowego i będę kombinował mu jakaś Panią do towarzystwa. Może kiedyś uda mi się zobaczyć chociaż ikre ;)

 

W jakim momencie łapiesz larwy? bo one z tego co widziałem ikre puszczają do wody nie składaja na skale jak np błazny.

Edited by sith114 (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ze złapaniem ikry nie ma żadnego problemu. Mandaryny puszczają ikrę w toń wody zawsze o zmierzchu. Ja mam tak ustawione oświetlenie, że światło przygasa przez dwie godziny i kilka minut przed całkowitym wyłączeniem oświetlenia gasną światła białe, i zostają same niebieskie, przeważnie wtedy dochodzi do wypuszczenia ikry. Chwilę wcześniej, jak już widzę, że zaloty zbliżają się do finału wyłączam obieg, aby ikra nie rozpłynęła się i została dobrze zapłodniona, a wyławiam plastikowym sitkiem do kawy. Ze składaniem ikry nie ma większych problemów, pamiętaj tylko, aby dokupiona samica była mniejsza od Twojego samca i o odpowiednim karmieniu. Mandarynki wstają przeważnie wcześniej niż inne ryby w naszych akwariach, więc rano wrzucam do akwarium porcję żywych widłonogów. Myślę, że dzięki temu mam przyjemność obserwować ich tarło prawie codziennie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety dziś już mandarynki nie znalazłem. Prawdopodobnie sam ją zabiłem dolewając wczoraj fitoplanktonu w którym było jeszcze sporo azotanów. Zrobiłem przed chwilą  podstawowe testy wody w akwarium gdzie pływała i azotany wyszły 10 pmm , (przedwczoraj były na poziomie 2 ppm). Być może zabił ją szybki skok tego parametru, albo to dla tych larw zbyt duża wartość. Niestety hodowla wrotki i widłonogów wymaga dużych ilości fitoplanktonu i ledwie co wyrabiam z produkcją. Na przyszłość będę musiał bardziej uważać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 1.08.2020 o 10:05, Marijo napisał:

Niestety dziś już mandarynki nie znalazłem. Prawdopodobnie sam ją zabiłem dolewając wczoraj fitoplanktonu w którym było jeszcze sporo azotanów. Zrobiłem przed chwilą  podstawowe testy wody w akwarium gdzie pływała i azotany wyszły 10 pmm , (przedwczoraj były na poziomie 2 ppm). Być może zabił ją szybki skok tego parametru, albo to dla tych larw zbyt duża wartość. Niestety hodowla wrotki i widłonogów wymaga dużych ilości fitoplanktonu i ledwie co wyrabiam z produkcją. Na przyszłość będę musiał bardziej uważać.

Jakieś kolejne kroki postępy?  :)

Edited by sith114 (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, sith114 napisał:

Jakieś kolejne kroki postępy?  :)

Ostatnio przygotowuję mieszkanie do wynajmu i gdy wracam do domu światło w akwarium już się nie świeci więc musiałem na jakiś czas się wstrzymać, ale wczoraj udało mi się odłowić trochę ikry. Dziś rano zrobiłem fotkę ikry i jak widać część z niej jest zapłodniona więc zaczynamy od nowa. Poniżej na zdjęciu widać prolarwę - zdjęcie zrobione przed chwilą. Trochę ich pływa.

ikra.jpg

larwa.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rozmnożenie mandarynów to byłaby bomba. Jak coś piszę się na parkę.

Tak z ciekawości czym karmisz larwy? Ostatnio @Moljzeszpróbuje rozmnożyć błazenki. Może się podzielić doświadczeniem.


Brutto: akwarium 550 + sump 260l, start 20.12.2017. Filtracja: rollermat + skała + ceramika+refugium, bez odpieniacza. Sprzęt: Akwarium 120x70x65h OW, sump 119x50x45h. Pompa Jebao DCP 10000,  Cyrkulacja 2x maxspect  XF-350, Oświetlenie:  Pacific Sun Althea 8x54W. Oświetlenie refugium Halogen LED 4x10W.

Sól Brightwell Aquatics Neomarine, dodatki AF. 50kg suchej skały Marco Rock's, 12kg piasku aragonit KZ.

Ryby i inne biegająco-pełzające: Ctenochaetus binotatus, 6x Pseudanthias squamipinnis, Halichoeres Chrysus, Zebrasoma flavescens, Acanthurus pyrofeus, 2 x Lysmata amboinensis, L. debelius, Neopetrolisthes oshimai, Hymenocera elegans, setki  slimaków turbo, columbelle, stomatelle, 2x tectus, strombus luhanus... i garść nassariusów. Oraz kilka kg kiełży, równonogów, mysis i innego drobnego życia.

ce5058cc16516a9e06285a07538a7eb3u1610a14

Share this post


Link to post
Share on other sites
58 minut temu, katani napisał:

Rozmnożenie mandarynów to byłaby bomba. Jak coś piszę się na parkę.

Tak z ciekawości czym karmisz larwy? Ostatnio @Moljzeszpróbuje rozmnożyć błazenki. Może się podzielić doświadczeniem.

Udało mi się sprowadzić widłonogi pravocalanus i karmię larwami tych widłonogów. Podstawowym problemem wydaje się wielkość larw, mandaryńskie maleństwa to chyba najmniejsze rybie larwy wśród ryb. Choć pravocalanus to jeden z najmniejszych gatunków morskich widłonogów to i tak dorosłe osobniki są za duże do karmienia, więc odławiam je przecedzając przez dwa sitka o oczkach 84 um i 34 um więc wielkość podawanego pokarmu zawiera się w tym zakresie. Wiem, że pokarm jest dobry ponieważ ta jedna larwa przeżyła na nim 12 dni i zmieniła kolor z żółtego na oliwkowy, a to nie działo się gdy karmiłem na przykład wrotką - nawet taką wielkości  sss która wielkościowo też powinna być dobra. Z wrotką jest chyba ten problem, że jest tyle warta co zje, a te małe gatunki wrotki niestety nie są w stanie żywić się większymi i wartościowszymi  gatunkami fitoplanktonu. Z błazenkami to akurat też nie mam żadnego problemu, sam mam już trzy mioty łącznie powyżej 500 sztuk, ale to akurat łatwa rybka do odchowania ;) 

nemo.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co wieczór moje mandaryny wspaniałe tańcują i samica wyrzuca ikrę. Może kiedyś też spróbuję młode wychować.

Przetrzyj szlaki...czekam na  pełen sukces. Powodzenia.


Pozdrawiam,

Norbert

1d86b53c10113aeb103b8479a70f4e57u1540a1381.png

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Marijo

Czyli recepta na sukces jest prosta/trudna tak bym to nazwał. Z jednej strony prosta wiemy co potrzebujemy żeby odkarmić młode itp. Ale trudne jest zapewnienie odpowiedniej ilości pokarmu o odpowiedniej jakości ;)

Ale trzeba próbować :D

Edited by sith114 (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, katani napisał:

Rozmnożenie mandarynów to byłaby bomba. Jak coś piszę się na parkę

Z jednego miotu? Z tych samych rodziców? To chyba nie jest zbyt dobre genetycznie 


eb94cce38ae89ef276cba8762dd9606au1845a16

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, goclik napisał:

Z jednego miotu? Z tych samych rodziców? To chyba nie jest zbyt dobre genetycznie 

JA nie zamierzam ich rozmnażać. A jak kupisz parkęze sklepu, to jaką masz gwarancję, że są niespokrewnione? Wszystkie błązenki i pterapogony tak samo są hodowane wsobnie.


Brutto: akwarium 550 + sump 260l, start 20.12.2017. Filtracja: rollermat + skała + ceramika+refugium, bez odpieniacza. Sprzęt: Akwarium 120x70x65h OW, sump 119x50x45h. Pompa Jebao DCP 10000,  Cyrkulacja 2x maxspect  XF-350, Oświetlenie:  Pacific Sun Althea 8x54W. Oświetlenie refugium Halogen LED 4x10W.

Sól Brightwell Aquatics Neomarine, dodatki AF. 50kg suchej skały Marco Rock's, 12kg piasku aragonit KZ.

Ryby i inne biegająco-pełzające: Ctenochaetus binotatus, 6x Pseudanthias squamipinnis, Halichoeres Chrysus, Zebrasoma flavescens, Acanthurus pyrofeus, 2 x Lysmata amboinensis, L. debelius, Neopetrolisthes oshimai, Hymenocera elegans, setki  slimaków turbo, columbelle, stomatelle, 2x tectus, strombus luhanus... i garść nassariusów. Oraz kilka kg kiełży, równonogów, mysis i innego drobnego życia.

ce5058cc16516a9e06285a07538a7eb3u1610a14

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, norbi2222 napisał:

Co wieczór moje mandaryny wspaniałe tańcują i samica wyrzuca ikrę. Może kiedyś też spróbuję młode wychować.

Przetrzyj szlaki...czekam na  pełen sukces. Powodzenia.

Może spróbuj teraz, razem szybciej można dojść do różnych ciekawych wniosków, choć wątpię, aby mi się kiedykolwiek udało.

1 godzinę temu, katani napisał:

JA nie zamierzam ich rozmnażać. A jak kupisz parkęze sklepu, to jaką masz gwarancję, że są niespokrewnione? Wszystkie błązenki i pterapogony tak samo są hodowane wsobnie.

U nas szanse  na kupienie mandaryna który nie jest z odłowu są raczej zerowe. Z tego co się orientuję jedynym miejscem w Europie gdzie rozmnażają te ryby jest Instytut Oceanografii w Monaco https://www.youtube.com/watch?v=DOe-NI1wRx4  i raczej trudno byłoby kupić od nich te rybki. W Stanach Zjednoczonych ORA hoduje mandaryny na sprzedaż, ale cena ryby hodowlanej jest pięciokrotnie wyższa niż takiej z odłowu która kosztuje średnio 25 USD. https://www.liveaquaria.com/product/7228/?pcatid=7228

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też uważam , że powinniście próbować . Takiej okazji szkoda zmarnować . Wiem , że to dużo pracy kosztuje i pieniędzy , ale warto . Satysfakcja gwarantowana 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, katani napisał:

JA nie zamierzam ich rozmnażać. A jak kupisz parkęze sklepu, to jaką masz gwarancję, że są niespokrewnione? Wszystkie błązenki i pterapogony tak samo są hodowane wsobnie.

Mandaryny w sklepach w znaczącej większości pochodzą z odłowu. W zasadzie na polskim rynku nie spotkałem oferty z hodowlanymi mandarynami. Co do błazenków i pterapogonów to wiem


eb94cce38ae89ef276cba8762dd9606au1845a16

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skoro maleńkie mandarynki sa takie mikre, to może pomysł z karmieniem ich jakimiś pierwotniakami byłby jakimś pomysłem zamiast larw mikroskorupiaków? Klasyczne hodowle na sianie czy coś w ten deseń jak ze słodkiego?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślałem o innej metodzie. Pewnie nie dało by się ich rozmnażać na masową skalę ale zawsze kilka sztuk co jakiś czas by się udało odchować.

Największym wrogiem narybku są drapieżniki - korale, ukwiały, dorosłe ryby oraz pompy i cyrkulatory. Drugim problemem jest wykarmienie.

A jakby zrobić akwarium z samą skałą, glonami i zaszczepić odpowiednie organizmy- bakterie, fitoplankton, pierwotniaki, wrotki i skorupiaki.

Odpowiednio duże np 100 litrów, z cyrkulacją na powietrze, ew drobny filtr gąbkowy. Wpuszczać tam po prostu co jakiś czas dosłownie po kilka sztuk narybku.

"Naturalnego" pokarmu nie powinno im brakować.

Kiedyś udało mi się odchowywać tą metodą pojedyncze sztuki bojownika. Bez żadnego karmienia, Miały tylko to co upolowały same w gęsto zarośniętym zbiorniku.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, Marcin P. napisał:

Myślałem o innej metodzie. Pewnie nie dało by się ich rozmnażać na masową skalę ale zawsze kilka sztuk co jakiś czas by się udało odchować.

Największym wrogiem narybku są drapieżniki - korale, ukwiały, dorosłe ryby oraz pompy i cyrkulatory. Drugim problemem jest wykarmienie.

A jakby zrobić akwarium z samą skałą, glonami i zaszczepić odpowiednie organizmy- bakterie, fitoplankton, pierwotniaki, wrotki i skorupiaki.

Odpowiednio duże np 100 litrów, z cyrkulacją na powietrze, ew drobny filtr gąbkowy. Wpuszczać tam po prostu co jakiś czas dosłownie po kilka sztuk narybku.

"Naturalnego" pokarmu nie powinno im brakować.

Kiedyś udało mi się odchowywać tą metodą pojedyncze sztuki bojownika. Bez żadnego karmienia, Miały tylko to co upolowały same w gęsto zarośniętym zbiorniku.

 

Jest to jakaś metoda może odpowiednio urządzone akwa z odpowiednia ilością jakiś makroglonow przy których żyje wiele mikroorganizmów mogłoby spełnić taki cel? Pytanie w sumie ile w takich kombinowanych sposobach jesteśmy wstanie zapewnić najmniejszych „robaczków” dla narybku w początkowej fazie życia ;) 

Bo jak przebrniemy do któregoś momentu to proces odchowu staje się coraz łatwiejszy ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 godzin temu, Maelen napisał:

Skoro maleńkie mandarynki sa takie mikre, to może pomysł z karmieniem ich jakimiś pierwotniakami byłby jakimś pomysłem zamiast larw mikroskorupiaków? Klasyczne hodowle na sianie czy coś w ten deseń jak ze słodkiego?

Myślałem o pierwotniakach, ale mi ciężko jest utrzymać stabilną kulturę w odpowiedniej ilości, dlatego postawiłem na widłonogi. Naupliusy pravocalanusa mają wielkość około 45 um więc wielkościowo pokarm jest dobry, problemem jest tylko to, że te widłonogi rosną zdecydowanie szybciej niż mandarynki i podany niezjedzony  pokarm szybko staje się zbyt duży. Dodatkową zaletą widłonogów jest to, że jest to pokarm prawie kompletny, zawiera wiele witamin oraz HUFA. Larwy mandarynki mimo, że malutkie mają zaskakująco duży pyszczek. Na zdjęciu 4 dniowa larwa jeszcze karmiona wrotką.

Bez nazwy.png

11 godzin temu, Marcin P. napisał:

Myślałem o innej metodzie. Pewnie nie dało by się ich rozmnażać na masową skalę ale zawsze kilka sztuk co jakiś czas by się udało odchować.

Największym wrogiem narybku są drapieżniki - korale, ukwiały, dorosłe ryby oraz pompy i cyrkulatory. Drugim problemem jest wykarmienie.

A jakby zrobić akwarium z samą skałą, glonami i zaszczepić odpowiednie organizmy- bakterie, fitoplankton, pierwotniaki, wrotki i skorupiaki.

Odpowiednio duże np 100 litrów, z cyrkulacją na powietrze, ew drobny filtr gąbkowy. Wpuszczać tam po prostu co jakiś czas dosłownie po kilka sztuk narybku.

"Naturalnego" pokarmu nie powinno im brakować.

Kiedyś udało mi się odchowywać tą metodą pojedyncze sztuki bojownika. Bez żadnego karmienia, Miały tylko to co upolowały same w gęsto zarośniętym zbiorniku.

 

Tak, chcę zrobić takie właśnie akwarium, ale jeśli uda mi się utrzymać larwy przez około 25 dni, bo wtedy zaczynają osiadać na dnie akwarium i potrzebny jest inny pokarm.

Puki co jednak największym problemem ostatnio jest przeżywalność larw w pierwszych dwóch dniach. Niestety nic nie mogę na to poradzić, ponieważ larwy nie mają wtedy jeszcze oczu ani otworu gębowego kwestia diety odpada. Być może przyczyną jest sól której aktualnie używam, bo na poprzedniej soli więcej larw przeżywało ten okres. Wrócę do poprzedniej soli, albo wypróbuję jakąś inną. Z sobotniego wylęgu nie zostało już żadnej sztuki, mam jeszcze kilka sztuk z niedzieli, trzymają się na trochę niższym zasoleniu, bo 1,022. Czuję, że to będzie dłuższa epopeja i niekoniecznie zwieńczona sukcesem :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Marijo

Ja właśnie zaczynam poszukiwanie samicy ;)

Także może za jakis czas razem pociągniemy ten wózek bo powiem temat mnie mocno interesuje ;)

Jakiej wielkości są Twoje mandaryny?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z ciekawości to czy mandaryny są rozmnażane w akwariach?

 W sensie czy ktoś słyszał o takim przypadku?


Brutto: akwarium 550 + sump 260l, start 20.12.2017. Filtracja: rollermat + skała + ceramika+refugium, bez odpieniacza. Sprzęt: Akwarium 120x70x65h OW, sump 119x50x45h. Pompa Jebao DCP 10000,  Cyrkulacja 2x maxspect  XF-350, Oświetlenie:  Pacific Sun Althea 8x54W. Oświetlenie refugium Halogen LED 4x10W.

Sól Brightwell Aquatics Neomarine, dodatki AF. 50kg suchej skały Marco Rock's, 12kg piasku aragonit KZ.

Ryby i inne biegająco-pełzające: Ctenochaetus binotatus, 6x Pseudanthias squamipinnis, Halichoeres Chrysus, Zebrasoma flavescens, Acanthurus pyrofeus, 2 x Lysmata amboinensis, L. debelius, Neopetrolisthes oshimai, Hymenocera elegans, setki  slimaków turbo, columbelle, stomatelle, 2x tectus, strombus luhanus... i garść nassariusów. Oraz kilka kg kiełży, równonogów, mysis i innego drobnego życia.

ce5058cc16516a9e06285a07538a7eb3u1610a14

Share this post


Link to post
Share on other sites
41 minut temu, katani napisał:

Z ciekawości to czy mandaryny są rozmnażane w akwariach?

 W sensie czy ktoś słyszał o takim przypadku?

Gdzieś czytałem, nie pamiętam gdzie, że mandaryny wspaniałe są hodowane w warunkach sztucznych. Chyba w magazynie Koral.


Pozdrawiam,

Norbert

1d86b53c10113aeb103b8479a70f4e57u1540a1381.png

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

Wchodząc do serwisu Nano-Reef, zgadzasz się na warunki Terms of Use.