-
Liczba zawartości
1 555 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Kalendarz
Blogi
Articles
Member Map
Sklep
Zawartość dodana przez Ironista
-
Tysiąc Wysp 3500ltr Akwarium Prywatne Tomka i Kasi
Ironista odpowiedział tomaszerybka → na temat → Akwaria powyżej 600 L
Nie wiem jaki jest koncept z dołożoną żywą skała, ale w tej fazie jest już super, i to tak że zmiana na lepsze nie wydaje się już możliwa. -
Ta, tam to u nich norma. Pamietam jak zrobiłem wypad do wioski Paryżewo, to na lotnisku mówię do kumpla - k...wa, mówiłem nie pijemy przed wylotem. Myślałem że pomyliliśmy loty i jakimś cudem wylądowaliśmy gdzieś w Afryce.
-
A nie lepiej 4-5 szt.? To ryba stadna, a dwie sztuki to raczej takie stadko nie za bardzo. Jak będzie ich kilka to się będą lepiej czuły.
-
Co to znaczą dobre zdjęcia. Adaś popstrykał i zupełnie inny baniak. Nawet jeśli nie ma zeovitowych pasteli to kolorki i tak przecież super. "Perełka" oczywiście najpiękniej wyszła
-
Nie chcę ci tutaj pisać opcji za jedną lub drugą firmą, bo jak napisałem wcześniej, moja ocena jest subiektywna, aczkolwiek nie jest z d...py wzięta, bo jak napisałem mam pompy obu firm, których używam (choć aktualnie leżą w pudełkach). Jak zmieniałem cyrkulację na sterowalną, to też miałem dylemat. Ten film już kiedyś widziałem. Nie robi on na mnie wcale wrażenia, bo: - flm robiony na zlecenie lub tez przez Tunze - kto źle się wypowiada o swoich produktach - patrząc po wymiarach to ja nie jestem pewien że w pojedynku z 6105 bierze udział MP 40. Na tym filmie to raczej MP 10. Czterdziestka to naprawdę nie jest maleńka pompa, czuje się to w ręku. Tym bardziej że zbiornik wypisz wymaluj ma wymiary mojej byłem 540-tki. - na koniec na pewno nie uwierzę że w tym baniaku była zamontowana sześćdziesiątka Vortecha. To jest na prawdę kawał kloca, a tutaj ta pompka jest malutka - no i na koniec - obie firmy mają inną filozofię cyrkulacji. Tak jak pisałem wcześniej Vortech pcha wodę szerzej więc jego strumień siłą rzeczy jest inny niż Tunze, która ma strumień wody bardziej skondensowany. Co nie znaczy że Tunze to jakiś szajs. Wręcz przeciwnie, używam (choć ta którą mam nie jest sterowalna) i bardzo sobie chwalę. Tylko miała u mnie w zbiorniku inne zadania do wykonania. Jakby nie patrzeć to jestem przekonany że na twój zbiornik to spokojnie wystarczy 2xPM40 lub 2x6105 ze sterownikiem. No chyba że sps-y rozrosną ci się w las i wtedy faktycznie mając sterownik Tunze na 4 pompy wystarczy dokupić kolejne. W przypadku Vortecha wyjdzie to drożej. Co do funkcji, to nie napiszę nic o sterowniku Tunze bo go nie używałem, co do Vortecha to jest tego od groma - praca ciągła - symulacja pływów rafy - fale takie jakie występują w płytkich lagunach - krótkie fale (ustawiasz sam częstotliwość puslacji) - długie fale (też ustawiasz częstotliwość) - takie krótkie zawirowane podnoszące detrytus z dna - zwalanianie na czas karmienia - wyłącznie w trybie nocnym Generalnie z tymi bajerami (dotyczy to i Vortech i Tunze i wszystkiego w życiu) to jest tak, że na początku się człowiek bawi, a potem korzysta z jednej lub dwóch funkcji. Ludziska kupują wypasione lustrzanki i trzaskają zdjęcia w trybie automatu na przykład. Ja tam po pierwszej fascynacji wrzuciłem na stałe tryb reef crest i zapomniałem że mam pompy z bajerami. Robiły po prostu swoje. Od czasu do czasu przed podmianą wrzucałem tryb wzburzania syfku z dna i skał i to wszystko. Przyjemnych dylematów, bo mimo że ci nie zazdroszczę, to jednak wybór sprzętu to też fajny element przy odpalaniu nowej solniczki. Mnie też to niedługo czeka, choć akurat nie w przypadku pomp.
-
W mojej 540-stce zanim ją wysadziłem pracowały dwa mp40 i jedna Tunze 6125. Wcześniej przerabiałem też Koralie. Te ostatnie już u mnie nie zagoszczą. Co do Vortecha i Tunze - to opinie tutaj głoszone potwierdzam i nie. Dlaczego tak? Ano dlatego że jadą stereotypami. Vortech jest głośny i kropka. Co to znaczy głośny? Jak ktoś planuje mieć głowę w czasie snu pół metra od akwarium to niech od razu rozważy pomysł rezygancji z baniaka, bo zawsze będzie mu coś przeszkadzało. Vortechom trzeba poświęcić trochę czasu żeby jest dobrze ustawić. Po tym jak minie kilka tygodni i silniki się dotrą, to słychać tylko lekki szum jak pracują na najwyższych obrotach. W normalnie funkcjonującym salonie jest to niesłyszalne w ciągu dnia, a lekko słyszalne w ciszy nocnej. Ja tam nie śpię w salonie więc wcale ich w nocy nie słyszałem. W nowym baniaku również stawiam na Vortecha. - brakiem sterowania głowicą się nie przejmuję - walą szerokim strumieniem i baniak do 60 cm szerokości ogarniają totalnie. - tryb podnoszenia detytrusu z dnia - bezcenny - nie wywalają piachu jak kierowane w jedno miejsce Tunze - konserwacja i czyszczenie bajka - wyłączasz pompę, wkładasz rękę do baniaka wyciągasz głowicę w wirnikiem reszta zostaje z drugiej strony na swoim miejscu; nie ciągniesz kabli, nie przekładasz ich, nie martwisz się że zewnętrzny magnez gdzieś ci spadnie, nie chlapiesz wodą próbując całość jakoś wyciągnąć - tryby pracy sterownika - proste i funkcjonalne - bez podłączania komputerów i innych pierdół; musi być proste bo to pompy jakby nie patrzeć z amerykańskiego rynku, a z całym szacunkiem dla tej nacji, to przeciętny amerykanin mistrzem intelektu to nie jest. - no i na koniec plus z minusem - cena jednostkowa - zarówno samej pompy, jak i możliwego do dokupienia awaryjnego zasilania. Jedyny minus to taki, że jak potrzebujesz poruszać taflą wody (np. coś grzebiesz w sumpie, odłączyłeś odpieniek, albo masz jego awarię lub awarię obiegu, czy gdzieś w roku ci się skumulował filtr bakteryjny), to faktycznie musisz się wspomóc inną pompą, albo dać Vortecha bliżej tafli, bo inaczej jest problem. Ale ten minus nie przysłania mi innych plusów tych pomp. Moja ocena jest czysto subiektywna, a autor wątku kupi i tak co zechce. Ale rozterek mu nie zazdroszczę
-
Uwaga!!!Buble king 200 supermarines ,red dragon mini 3500, grotech
Ironista odpowiedział adamus_23_as → na temat → Archiwum Targowiska
Działa jak się to ostatnie słówko wykasuje przypadkowo zlinkowane. Po tym zabiegu wyskakuje coś takiego http://www.korale.pl/giesemann-infiniti-2x250w-4x54w.html PS> "Oj nie masz ty szczęścia dzisiaj do tych linków, oj nie masz" -
Higienisty faktycznie na grupowym nie było. U nas w domku mycie tylko w Niedziele było zarządzone i już. Trzeba wodę oszczędzać.
-
Siedzę i grzebie jakieś pierdoły do pracy w excelu, aż tu mnie nagle podkusiło i zajrzałem. No i czuję że już tych tabelek dzisiaj nie zrobię, tylko kilka razy obejrzę sobie filmik Adamowy. Jeszcze tylko niecałe 12 miesięcy. Zleci moment.
-
Ale ci to porosło od ostatniej akutalizacji. Szok.
-
Nie urywa, bo młode. Patyki pójdą w górę na co mają jak widać ochotę i urwie nie jedną d..pe.
-
Ale odnosisz wrażenie że byłeś tam w ogóle? Adam - ale Gustaw jest, czyli rodzina była reprezentowana.
-
Piękna fotka. Aż chce się tam znowu jechać.
-
[378] przesiadka na post-poligonową lagunkę
Ironista odpowiedział makok → na temat → Akwaria 250 - 600 L
Jeśli baniak zasiedlony krabami, i innym robactwem, to jak padł to już go nie ma. Także spoko. -
Przepraszam, ale czy był gdzieś podawany adres i hasło do tego FTP-a? Bo co chwila info że film się ładuje, zdjęcia się ładują - ale gdzie? Tomiooo - osada która wygrała to prawdziwi sportowcy, a tacy...alkoholu nie spożywają tylko żyją zwycięstwem samym w sobie. Proponuję kratę piwa dla osady nr. 2 - totalni amatorzy, to mogą wypić
-
Heteractis Crispa jeśli się nie mylę. To się nie zastanawiaj i nawet nie próbuj drugiego podejścia. Niech sobie błazny w jakiejś euphylii zamieszkają albo niech się najlepiej wyprowadzą. Ja miałem zestaw Clarki i Heteractis Magnifica. Dwa tygodnie temu ukwiał zszedł i zbiornik 540 L w dwie godziny przestał istnieć.
-
Adela - i bardzo dobrze. Przemyśl sobie wszystko na spokojnie, daj sobie trochę czasu żeby emocje opadły. Nie jesteś pierwszą ani ostatnią osobą która popełnia błędy. I popełnisz ich jeszcze wiele. Jedne będą bardziej kosztowne inne mniej. Takie hobby. Ale widok baniaka który ma się dobrze rekompensuje to wszystko. Będzie dobrze. Pocieszę cię trochę - ja po roku prowadzenia jedną złą decyzją wysadziłem baniak 540 litrów i to tak totalnie, że muszę zaczynać wszystko od nowa. Teraz się zastanawiam czy odpalać jeszcze raz ten sam litraż czy może trochę większy.
-
Jakiegoś ćpuna kupiłeś. Daj ją na odwyk. A tak na poważnie to obyś jej nie przeklinał jeszcze, jak ci się dobierze do korali. U chetoników to raczej reguła, a wyjątki tylko ją potwierdzają.
-
Inmar - byłeś tak często wspominany, zwłaszcza przy ognisku, że prawie jakbyś tam był)
-
Adela - spokojnie, nic od razu robić nie musisz. - jak zwierzaki żyją i mają się dobrze, to na razie niech sobie żyją, tylko nic nowego już nie wpuszczaj i nie zmieniaj nic w systemie nawet z tym kubełkiem włącznie - kup sobie testy na NO3 i PO4 i kontroluj te parametry - w międzyczasie odkładaj na nowy baniak, sump, szafkę na stelażu, odpieniacz i hydraulikę z pompą powrotną (dużo dobrego sprzętu w rozsądnych cenach pojawia się na targowisku, można trafić okazję) - jak już będziesz miała wszystko skompletowane to przez forum poproś kilku morszczaków z Olsztyna i przełożycie skałę i zwierzaki w jeden dzień ze starego baniaka do nowego i po sprawie - stary zbiornik możesz przerobić na sump - jeśli jakiś olsztyński morszczak wziąłby ci życie na przechowanie - jak nie, to wystaw go na jakimś słodkowodnym forum na sprzedaż, nawet razem z szafką - w ten sposób odzyskasz część pieniędzy Możesz również rozważyć wariant z pudełkiem. Ale tam również musisz kupić sump, pompę obiegową, hydraulikę, odpieniacz. Tak więc radykalne rozwiązanie to koszt baniaka i nowej szafki, ale odpada koszt pudełka. Reszta w obu rozwiązaniach jest taka sama. Masz fajny litraż, szkoda tego nie wykorzystać.
-
Toteż ja przedstawiłem radykalne rozwiązanie, dopóki tam nie ma dużo życia. Uważam że to lepsze niż półśrodek jakim jest pudełko. Ba powiem więcej. Gdyby żaden szklarz nie podjął się wiercenia otworów w dnie sklejonego baniaka, zamówiłbym stelaż z nowym baniakiem i zrobił klasyczną przekładkę w jeden dzień, przeznaczając na straty DSB. Ale to tylko moja opinia. Każdy może mieć inną a z moją się nie zgadzać, to wolny kraj.
-
Tysiąc Wysp 3500ltr Akwarium Prywatne Tomka i Kasi
Ironista odpowiedział tomaszerybka → na temat → Akwaria powyżej 600 L
Co wy wszyscy o tych kosztach? Czy to takie ważne? Grunt że się realizuje swoje plany, a ile to kosztuje, to pies to trącał. Piękny basenik + kobieta która to toleruje = żyć nie umierać. Powodzenia w realizacji. -
Wstrzymaj się dziewczyno zanim wtopisz kolejne pieniądze. Po pierwsze - prowadzenie takiego litrażu na pudełku przelewowym to droga przez mękę. W przypadku twojego zbiornika to naprawdę duża masa wody, duży przepływ zatem - wyciszenie wpadającej wody prawie niemożliwe (no chyba że dasz przepływ 1000 l na godzinę, a to jest za mało - po drugie duża masa wody to dużo powietrza i bąbli - wieczny strach o zapowietrzenie i wodę na podłodze. Prowadziłem 540 L na pudełku Skimz (przepustowość 5 tys. L) i już wiem że więcej tego błędu nie popełnię. Na pudełku to sobie można prowadzić 100-200 litrów ale ponad 400 to już jest męczące. Po drugie - pudełko dobiera się nie na podstawie jego wymiarów i miejsca w którym ma się zmieścić, tylko możliwości jego przepływu Po trzecie - pompę dobiera się do możliwości przepustowej pudełka - inaczej będziesz musiała mieć zawór i ją dławić - co jest czynnością bezsensowną Po czwarte - polecany tutaj Schuran żadną miarą ci do tej szafki nie wejdzie. Zanim zaczniesz wydawać bez sensu pieniądze przemyśl inne rozwiązania i poczekaj niech się wypowie więcej userów, będziesz miała więcej możliwości - szafka nie była droga - więc jej strata nie zaboli tak bardzo - zrób normalną szafkę na stelażu, gdzie wejdzie ci większy sump, zrób ją wyższą 10-15 cm będziesz miała większe możliwości w wyborze odpieniacza jeśli chodzi o wysokość kubka. - dodatkowo wpakujesz tam sobie dolewką i nawet jakiś zbiorniczek na nią i podmiany. - poszukaj szklarza, niech ci wywierci otwory i wklei normalny komin, pod konkretną hydraulikę ze spływem rewizją i powrotem. Póki nie masz dużo życia w akwarium, to wszystko jest do zrobienia. Na początku więcej zachodu i pracy, ale za to później spokój. A jak gdzieś wjedziesz na kilka dni to przynajmniej nie będziesz drżała czy pudełko się nie zapowietrzyło i woda nie poszła na mieszkanie. Tyle z mojej strony. Decyzje są twoje.
-
Nie wiem jak, ale dotarłem. Kiepsko się jechało w klapkach, bo na rzepy i cały czas przy wysprzęglaniu się zaczepiały o tapicerkę nadkola. Tak więc w końcu dawałem na bosaka. Jasiu - masz karniaka do wypicia następnym razem, za to że tak szybko wyjechaliście i nie zdążyłem się pożegnać. Dziękuję wszystkim za te kilka zwariowanych dni.
-
Ba, ciekawe jak się skończy.
