Jump to content

Blogs

 

Jak wyczyściłem akwarium i wkleiłem panel

Trochę mi zajęło czyszczenie, wklejanie panela, przegród itp. Wszystko co zrobiłem w nowym ale starym akwarium potoczyło się zupełnie inaczej niż się tego spodziewałem. Czyszczenie, którego się bałem, okazało się czynnością śmiesznie szybką. Więcej czasu poświęciłem na dokładne usunięcie piasku niż na samą operację mycia. Owszem, były miejsca gdzie nawarstwiły się różowe algi wapienne ale dały się usunąć bez większego problemu. Jak to zrobiłem? Najpierw za pomącą szufelki wybrałem ile mogłem piasku a następnie polowałem z wężem na pojedyncze ziarenka które pokazywały się po każdym spuszczeniu wody. Trochę irytujące zajęcie ale bałem się, że znowu porysuję szyby. Pięć razy nalewałem wodę ale dałem radę.  Pomyślałem że to dopiero początek, i teraz to dopiero się narobię... Pomyliłem się. Czyszczenie szyb było banalnie łatwe. Zużyłem 1,5 litra octu i 3 zmywaki kuchenne. Najgorsze były te zielone wapienne. Twarde jak skała, ale po drugim zwilżeniu octem - zmywały się super. Nie było najmniejszego problemu z wyczyszczeniem szyby. Jedynie ten zapach octu... strasznie kręcił w nosie. Na szczęście było dość ciepło na dworzu (jak mawiamy na Mazowszu  lub jak mawiają krakowiacy "na polu"). Otwarte okna bardzo pomagały oddychać. Cała operacja czyszczenia zajęła około dwóch godzin.  A zakładałem że zejdzie ze dwa dni... Pomyślałem, że sporo czasu zaoszczędziłem, i teraz to już z górki.  No i się mocno przeliczyłem. Klejenie panela kosztowało sporo czasu. Co przykleiłem kawałek szybki musiałem czekać 3-4 godziny żeby zabrać się za następną. Ponieważ mój panel jest dość duży, mogłem troszeczkę go udziwnić. Jak wcześniej pisałem zrobiłem 3 przegrody. Pierwsza komora to odpieniacz. Druga ma wklejone podpórki na dwie kratki. Na górnej kratce będzie znajdowała się wata a dolna, to idealne miejsce na wszelkiego rodzaju media, które będą trzymane w woreczkach (węgiel itp.). Trzecia komora, w całości przeznaczona na... i tu zagwozdka. Chciałbym sprawdzić media filtracyjne od Maxspect. Czytałem troszeczkę na temat Bio-Sphere. Wydają się świetnym medium filtracyjnym. Mają tylko jedną wadę, może nie wadę ale problem stanowi ich cena. Nie do końca jestem przekonany czy są warte tyle, ile za nie trzeba zapłacić. Kosztują średnio trzy razy więcej niż Sera Siporax. Być może jeszcze się skuszę, ale ponieważ to projekt niskobudżetowego restartu, więc chyba w owej komorze zagości stary, sprawdzony siporax. Czwarta komora to komora pompy obiegowej.  Szerokość panelu to 17 cm. Taka szerokość nie zmniejsza jakoś bardzo akwarium (85x70h60). To raz, a dwa to odpieniacze którymi jestem zainteresowany potrzebują tyle szerokości. Trochę szkoda, że żaden z polskich producentów, projektując swoje skimmery nie przewidział tego, żeby rura 120-150 cm zajmowała mało miejsca. Większość, nawet te z pompą w środku, mają odpływ z prawej lub lewej strony. Bardzo mnie zastanawia, czemu nie robią jak ich konkurencja. Rura lekko po skosie, obok pompy tak, by nie poszerzać konstrukcji.  Jak pisałem wyżej, szerokość mi odpowiadała. Nie zmniejszyła drastycznie powierzchni akwarium a nawet teraz zbiornik wygląda jakoś bardziej proporcjonalnie. Oczywiście to moje subiektywne odczucie. Odpieniacz "na start" kupiłem za małe pieniądze. Wpadł mi w ręce H&S 110. Zdaję sobie sprawę, że może nie poradzić sobie z moim akwarium, więc będę szukał większego. W przyszłości. Został jeszcze temat lampy. Na razie sobie z nim nie poradziłem. Ciężko jest znaleźć lampę o przyzwoitych parametrach w dobrych pieniądzach. Poszukuję 150 do 200W najlepiej sterowalna. Owszem trafiają się 4-5 -letnie lampy ale ceny za nie są nieakceptowalne. Woda słona to żarłoczna bestia. Potrafi zażreć niejedną elektronikę. Ponieważ miałem kiedyś lampy led (chinkę - porażka i naszego rodzimego producenta) to wiem ile soli w nich się zbiera. Do tego światło led wieczne nie jest i moim zdaniem z czasem traci na mocy. Dodając dwa do dwóch za starszą lampę byłbym skłonny zapłacić 1/3 ceny zakupu. Mało sprzedających to rozumie, i wcale się nie dziwię, bo ten osprzęt jest piekielnie drogi. Myślę, że jak nic nie trafię w rozsądnych pieniądzach - to albo powieszę swoją starą lampkę (łącznie chyba 110W) zrobioną na 3W power led-ach celem doświetlenia boków akwarium albo kupię nową chinkę i dołożę do moich lampek led. Na nową porządną lampę sobie nie mogę pozwolić.  Dodam, że sucha skała do akwarium jest w drodze. Zakupiłem też kilka drobiazgów których potrzebuję do wystartowania zbiornika.  Następna opowieść pewnie będzie o układaniu konstrukcji.  Pozdrawiam

kpiotrek

kpiotrek

Akwarium Vol. 3

Trochę mnie nie było... na tym forum. Jakoś nie miałem potrzeby pisania. Przez przypadek wszedłem tutaj i ku mojemu zdziwieniu wpisy były czytane 39 tysięcy razy. No cóż, jakoś mnie to zachęciło czy może jednak poczułem potrzebę wylania na ekran swoich myśli. Nie wiem, ale chcę znów wrzucić kilka słów. Coś się skończyło. Skończyło żywot moje akwarium. Mam teraz dziurę w ścianie z brudną od glonów szybą, resztkami pisku i żywym wieloszczetem który jakoś nie może znaleźć dziury żeby się schować.  Ale... na moim zapleczu tli się życie. Stoi malutkie akwarium 80x30h30 nad którym wisi 2x24w i w tej oto kałuży tlą się resztki życia z mojej trzysetki. Pomysł był taki aby zacząć od zera, ale nie miałem serca oddać żadnego z moich LPS-ów. Więc zostawiłem sobie zachłannie wszystkie. Nie sprzedałem i nie oddałem żadnego twardogłowych. Natomiast wystawiłem na sprzedaż wszystkie acropory, montipory i inne ...pory. Nie to że nie dawałem rady, bo moje korale żyły rosły i zapewne żyją i mają się świetnie, a w mojej okolicy mało jest akwariów w których nie ma jakiejś szczepki z mojego baniaka. Po prostu, patyki mi się znudziły. Zaczęło brakować miejsca, żeby coś posadzić musiałem łamać lub odklejać inne. Powiecie, że tak da się żyć. Ano da, tylko mam strasznie marny dostęp do grzebania w akwarium. To raz, a dwa - to niektóre korale rosną jak szalone. Zarastają wszystko i potrafią spalić jak laserem inne. Myślę, że to nie tylko  dla mnie męczarnia. Dla korali też. No i przyszła taka chwila, powiedziałem dość. Potrzebujemy (ja i akwarium) jakiejś zmiany. Ogłoszenie wisiało na portalu ogłoszeniowym chyba 5 dni. Przyjechał akwarysta, zabrał co mu się podobało. Czyli wszystkie twarde które były na sprzedaż. Drugie podejście i zniknęły wszystkie twarde ze zbiornika szczepkowego. Pozamiatane. Zostały same LPS-y. Z perspektywy czasu stwierdzam - montipory w małych akwariach to pomyłka. Zwłaszcza talerzówki. Największa urosła taka, że nie zmieściła się do żadnego wiadra. Z bólem ... serca została złamana tak, aby można ją było złożyć jak klocki lego w nowym domu. Talerzówki zarosły praktycznie 2/3 akwarium zasłaniając wszystko co było na dnie. Zaczęły tworzyć pomosty między szkłem a skałą. Acropory pięły się jak wściekłe do światła parząc się wzajemnie. Niby cieszyły oko, ciągnęły ballinga ale przyszła taka chwila, że nic nie mogłem już włożyć.  Ale temat jest o vol. 3 Tym razem zamierzam zrobić gruntowną rewolucję. Nie dotyczy to tylko korali ale zmieni się wszystko. No może prawie, bo szkło zostanie. Zostanie, bo zwyczajnie mnie nie stać teraz na nowe. Pomysł, jak zwykle przyszedł przez przypadek. Pogłoski o cenie prądu, wpłynęły na nowy system. Postanowiłem pozbyć się sumpa. Nie wiem jak sobie bez niego poradzę, bo miałem bardzo duży, powierzchnia jego była chyba większa niż akwarium. Ale... ganianie wody góra - dół jest dość kosztowne. Jak powiedziałem - A - to postanowiłem powiedzieć i B. Wywalam ukochane przez hodowców twardzieli T5 i zamierzam dać drugą szansę lampie LED. Czemu? Z uwagi na koszty. Jarzeniówki prócz prądu, to też spory wydatek. Kiedyś napisałem artykuł że lepsze mniejsze niż żadne. Posłuchałem sam siebie i postanowiłem zmniejszyć litraż, bo może się okazać, że nie udźwignę kosztów większej ilości wody.  Do akwarium zaplanowałem wstawić panel, na całej tylnej ścianie. Będzie szeroki na 17 cm. Mało, ale znalazłem kilka fajnych odpieniaczy (na które chwilowo mnie nie stać), które się do niego zmieszczą. Druga komora to wata, a trzecia komora przeznaczona jest na siporax - jestem jego fanem, choć nie wykluczam zmiany na inne medium. Czwarta to komora z pompą. No i koniec panelu. Zamówiłem szyby (szklarz się uwinął w 2 dni) leżą i czekają żeby je wkleić. Swoją drogą, to ta czarna szyba droższa niż opti. Nie wykluczam podłączenia do panela starego zbiornika na szczepki. Lubię się dzielić tym co wyhodowałem, ale to bardziej odległa przyszłość, musiałbym zrobić jakiś stelaż. Do tematu odpieniaczy jeszcze pewnie wrócę i przedstawię listę oraz zwycięzcę czyli mój wybór.  Drugim poważnym problemem jest wybór nowego oświetlenia. Przerobiłem światło LED, później było HQI i ostatnio T5. Jakbym z tej trójki miał wybrać najlepsze światło dla korali, to postawiłbym na HQI. Takich przyrostów pod T5 nie miałem ale może to wina za słabej lampy i różnicy mocy. HQI miało 250W a T5 192W, z racji usytuowania akwarium i nietypowych wymiarów, jedyną opcją było 8x24W. Jaka była różnica najlepiej pokazuje zużycie płynów ballinga. Przy HQI akwarium w szczytowej formie wciągało 550 ml na dobę. Pod T5 dochodziło do 350 ml na dobę. Przy 450 litrach wody w obiegu. Gdyby żarniki HQI były dostępne w rozsądnych cenach, to wieszam z powrotem HQI. Ale nie są. Pozostał wybór między T5 a LED.  Wybrałem oświetlenie LED. Czemu? Trochę z oszczędności a trochę dla blików. Tego mi najbardziej brakowało przy T5. Tak, wiem... zaraz usłyszę że to żadna oszczędność. Wodę trzeba podgrzewać, a i ledy tracą z czasem na mocy. Zgodzę się ale jak patrzę ile rur wypalonych świetlówek leży w garażu... Nawet nie chce mi się liczyć ile to kosztowało, a znaczną część rozdałem do testów lub na start znajomym. Typ lamp, tak jak odpieniaczy mam przemyślane. Postaram się też je opisać i uzasadnić mój wybór za jakiś czas. Niewiem kiedy znowu najdzie mnie wena twórcza.  Restart z założenia ma być niskobudżetowy i pewnie odbędzie się na sprzęcie używanym. Zakładam też kupno lampy i odpieniacza na czas startu, jakichś tanich przejściówek, póki nie znajdę wybranych modeli. Ostatnio ciężko upolować fajny sprzęt w dobrej cenie. Rozumie poniekąd sprzedających, bo wydają dużo pieniędzy na nowy sprzęt a jak chcą go odsprzedać - strata na start jest 50 procent. Boli, sam to przeżyłem z nietrafionym sprzętem. Niestety, woda morska niszczy okrutnie wszystko, co do niej włożymy. Nie oszukujmy się, kupując używaną pompę po gwarancji to loteria. Mam w garażu całe pudło wylosowanych sprzętów. Najchętniej kupiłbym nowy sprzęt, ale ma być po taniości.... to będzie.   O postępach napiszę w nieodległej przyszłości. Teraz idę czyścić szyby w akwarium. Niemałe wyzwanie.

kpiotrek

kpiotrek

 

Walka z parametrami czy restart

Tak szczerze mówiąc, to zapomniałem o blogu. Po 3 latach przerwy mi się przypomniało. No to skrobnę coś dla potomnych. Zmian w akwarium było dużo. Aż za dużo. Rok temu postanowiłem wprowadzić zmiany. Wszystko szło super, proste sps-y i lps-y wychodziły ze zbiornika. Więc oddałem za półdarmo korale licząc, że znalazłem im nowy wspaniały dom. Jak się okazało, śledząc wątek tego co kupił korale, nie dał chyba rady. Szkoda zwierzaków a były naprawdę spore. Dodam tylko że największy nie chciał wejść bez łamania do 20l wiadra, średnicy miał jakieś 35cm. Zamówiłem szczepki acropor, odebrałem, włożyłem do akwarium i czekałem co będzie. Jak się okazało było ciężko. Przegapiłem ballinga i skok kh zrobił pogrom. Co prawda nic nie zdechło ale wyglądało nieciekawie. Mozolnie wyszedłem na prostą. Trwało to kilka miesięcy. Przyszły wakacje i skoczyła temperatura a ja oczywiście byłem daleko. Po tygodniu 30 stopni, w akwarium zrobiło się nieciekawie. Praktycznie wszystko brązowe a z 12 szczepak zostało jakieś 8 reszta to szkielety. Po prostu wysiadł wentylator a 250w hqi + 2x24w t5 zrobiło zupę rybną. Dziwne że ryby wszystkie przeżyły. NO3 zaczęło rosnąć do 50 PO4 nie pamiętam ale też było wysoko. Pierwszy raz pomyślałem o restarcie. Tyle że restart, nie jest wcale tani. Więc kombinowałem do wiosny. Wymieniłem sump, bo w starym wydawało mi się, że są martwe strefy... nie pomogło. Okazało się, że skała co ją trzymałem w sumpie, zaczęła zdychać i śmierdzieć. Nie wiem czemu i co się z nią stało ale ją wywaliłem. PO4 spadło i to bardzo NO3 spadło do 25. Po jakimś miesiącu NO3 dalej 25 a PO4 zero. Dziwne ale sprawdzałem salifertem i testem colombo. Fiolki idealnie przezroczyste. No i co? Oczywiście wylazło cyjano. Załatwiło na spółkę z dino ze dwie kolejne szczepki i nie mogłem się go pozbyć. Zrobiłem dsb, włożyłem 4l siporaxu i garść spaghetti do sumpa. Pomyślałem, że jakoś trzeba walczyć z tym NO3. Po miesiącu nie wytrzymałem. Cyjano ruszyło na kolejne korale. Wróciłem do bakterii zobac i biomate. Wcześniej były FM z racji tego, że zeo jakoś szybko się psuło a trzymane było w lodówce. Wytrzymywało około 8 tygodni i musiałem wyrzucać po pół fiolki. Nie widziałem szału, parametry nie drgnęły a tylko skała lepiej wyglądała. Akt desperacji i pytanie do kolegi Włodzimierza z Płocka. I rada jak z podręcznika dla początkujących... Odpieniacz na super mokro i zasugerował wywalić piach. Piach miał ze 4 lata. Trochę nie wierzyłem, że pomoże ale spróbować warto, odessałem piach. Odpieniacz ustawiłem na granicy przelania. Dziennie wywalał 3 litry wody którą uzupełniałem świeżą solanką. Efekt jest taki, że po 3 tygodniach parametry NO3=0 Po4 skoczyło na 0,06. Trzymałem tak kolejny tydzień aż parametry praktycznie się wyzerowały. A zeobac znów jakoś zaczął dziwnie waniać, no to wróciłem do bakterii na których zaczynałem. Biogro - dawka startowa 40ml a póżniej co tydzień po 10. Po kolejnych 2 tygodniach cyjano praktycznie zniknęło. Nie wiem co pomogło, bo zmiany były chaotyczne i dość dużo nerwowych ruchów zrobiłem. Teraz już widzę, że coś zaczyna rosnąć, bo zacząłem znowu lać ballinga. Dawka śmieszna, po 20ml Ca i KH (przed oddaniem korali lałem około 500ml dziennie Ca i KH) ale dobre i to. Nie wierzę w wyjałowienie wody i zejście cyjano. Podmiany robiłem od zawsze dokładnie 33l raz w tygodniu, nawet jak codziennie dolewałem 3 litry świeżej solanki. Teraz mam inny problem... ze skrajności w skrajność. Zerowe NO3 i resztki acr zaczęły podnosić sukienki ale kostka mrożonki więcej i NO3 musi być, bo zaczęły znowu rosnąć glony na szybach choć fiolki nadal bezbarwne. Acropory jakoś zaczęły walczyć o życie i chyba wygrywają. Problemem stało się spaghetti w sumpie. Ono strasznie szybko rośnie a do tego nie widzę żeby spaghetti jakoś znacząco wpływało na NO3 czy PO4. Po wywaleniu 5l i zostawieniu dosłownie mniej niż litr parametry nie drgnęły. Odpieniacz też już chodzi na normalnych obrotach (przestawiłem jak zeszło cyjano). Dla dociekliwych wódki leję od zawsze 2ml zwiększenie dawki powodowało zawsze w moim akwarium więcej szkody niż pożytku. Pokazują się gluty i trzeba je odessać z sumpa. Może coś nie chce u mnie wódka zaskoczyć, a może moje bakterie wódki nie lubią. Nie wiem ale profilaktycznie leję te 2ml.  Ostatnio musiałem zmienić światło, bo boję się przegrzania a i ciężko teraz dobre i tanie żarniki hqi kupić. zawiesiłem 10x24w - światła jest zdecydowanie mniej ale po koralach nie widzę żeby zauważyły różnicę. Może tylko lps-y odżyły, bo te 250w to straszny palnik jak na moje akwarium i zdecydowanie im nie służył. Teraz z perspektywy czasu powiem, że warto było walczyć z parametrami. Restart, to rozwiązanie proste ale chwilowe, bo problemy i tak wracają (tak mi się wydaje). Praktycznie nic nie wnoszące do wiedzy o swoim akwarium. Przez rok tak wiele rzeczy zauważyłem, że i trzy restarty nie nauczyłyby mnie tak czytania mojego akwarium. Specjalne podziękowania dla Włodzimierza, bo jego rady - według mnie - okazały się bezcenne.

kpiotrek

kpiotrek

 

Przebudowa

Zmiany… W jednym z postów czytałem, że ustawienie skał od pierwszego włożenia zmienia się nawet kilkadziesiąt razy, a jeśli płeć piękna jest gdzieś w pobliżu to ta liczba się podwaja. Coś w tym jest. Wczoraj sporo się działo u Stefana i pozostałych. Ponieważ niewiele wody z RO zostało w baniaczku do dolewek, wybraliśmy się do sklepu po wodę, a przy okazji może i mały zakup. Padło na Euphyllię, która po niedługim czasie powrotu wylądowała w akwa. Wieczorem po zagrzaniu się świeżej wody ruszyła podmiana, 2,5 l, które mam zamiar podmieniać co tydzień. Ponieważ glony nadal dobrze się czuły, moja luba pozwoliła sobie część z nich usunąć mechanicznie. Po dłuższej dyskusji postanowiliśmy o czym wspomniałem na wstępie zmienić ustawienie skały. Ponieważ poprzednie nie dawało za dużo powierzchni płaskiej do ewentualnej późniejszej obsady akwa, skała została odwrócona, przez co glony znalazły się pod spodem. Zapewne za jakiś czas znów się pokażą, tym razem na nowej powierzchni, jednak liczę, że nie będzie to już z taką intensywnością. Dzięki temu okazało się również, że i Stefan zyskał sporo dodatkowej powierzchni na grzebanie się piasku. Swoją drogą od czasu pierwszej i jedynej wędrówki w kierunku światła coraz częściej ciężko go znaleźć, bo siedzi gdzieś zagrzebany. Za to Lucjan urządza sobie zwiedzania każdego zakątka. Poprzedniej nocy obudził mnie hałas z akwarium, źródła którego nie mogłem początkowo zlokalizować. Okazało się, że jegomość wszedł do cyrkulatora który w pewnym momencie zaczął mu strzelać po muszli. Ponadto ostatnio lubi zaglądać do filtra przelewowego. Co do reszty to Marco Polo dziś narobił mi strachu.. zobaczyłem jego fragment radośnie podskakujący na piasku. Na szczęście okazało się, że po zmianie muszli nadeszła pora wylinki, a sam jegomość siedzi teraz spokojnie pod skałą zapewne czekając na stwardnienie nowego pancerza. Ostatecznie myślę, że nowe ułożenie daje lepsze możliwości na przyszłość. Euphyllia póki co jest na podstawce, by sprawdzić, gdzie będzie się czuła najlepiej (aktualnie lekko zacienione miejsce przez wiatrak a jednocześnie niezbyt silne prądy). Zasolenie 1024 g/cm3.

hopsmolen

hopsmolen

 

Pierwsze koty za płoty, a czyściciele do akwarium...

Stało się! Postanowiłem dołączyć do entuzjastów morskich stworzonek obserwowanych przez taflę chłodnego szkła. Akwarium jeśli tak można nazwać tej wielkości zbiorniczek dostałem w prezencie, bo samo kupno chodziło już jakiś czas za mną. Oczywiście czytałem w między czasie o akwarystyce morskiej i jak każdy chyba z nowicjuszy, dochodziłem do wniosku, że im więcej czytam tym temat staje się rozleglejszy, a ja coraz mniej pewnie czuję się w ocenia tych wszystkich informacji. A jednak… Start to zestaw Aquael 30l, do tego 3 kg skały, 2 kg piasku wsypane na start, 25 litrów solanki i dojrzewanie…. Codzienne przyglądanie się skale, dolewanie wody z RO… potem pierwsze zielone glony, okrzemki i coś nad czym zastanawiałem się przez kilka dni…nie wiem co to było, znikło po 3-4 dniach, taki zwisający z jednego z otworów skały grzybek. Kupione testy, na początek NO2, NO3 i PO4. Oprócz narostów wapiennych dostrzegłem też (tak mi się wydaje) czerwonego grzybka który nieśmiało próbuje przebić się wśród glonów. Po kolejnym zbadaniu parametrów postanowiłem wpuścić pierwszych członków ekipy czyszczącej. Na pierwszy ogień poszła rozgwiazda piaskowa i turbo ślimak. To właśnie Stefan i Lucjan:) Przyjemnie się patrzy na nich, choć Stefan postanowił sprawdzić wysokość akwarium i mierząc mu czas ze stoperem w ręku zajęło mu to 6 min… Przez chwilę wydawało mi się, że wzrósł poziom fosforanów, ale by się upewnić wziąłem próbkę wody do sklepu i skończyło się na tym, że wróciłem z pierwszym zoa, a także kolejnymi czyścicielami. Tym razem jeszcze 2 ślimaki i krab niebiesko nogi… I tu zaczęła się przygoda. Tuż po wpuszczeniu do akwa ten bandyta w pierwszym pędzie zaczął dobierać się do ślimaka. Moja interwencja zakończyła się na półgodzinnym fochu kraba, który nie wyłaził z muszli i wsadzeniu ślimaka na skałę. Oczywiście nastąpiła lektura forum i przyglądanie się dalszym poczynaniom Marco Polo (tego z niebieskimi raciczkami). Drugi dzień, po powrocie do mieszkania zastałem spodziewany widok. Tym razem dorwał się do drugiego ślimaka… Znów interwencja, ale tym razem postanowiłem zakończyć to inaczej. Z jednego z wyjazdów do Chorwacji przywieźliśmy kilka muszelek swego czasu, więc postanowiłem 2 takowe umyć, wypłukać w wodzie RO i wpuścić obok kraba. Strzał w dziesiątkę… po godzinie siedział już w nowej muszli, bo poprzedni zwyczajnie była już za ciasna na niego. Stan obecny? Akwarium funkcjonuje już lekko ponad miesiąc, NO2, NO3, PO4 zerowe lub delikatnie odbiegające od normy. Obasada: 1) Głównie glony 2) Zoa (w trakcie wkładania do akwa zauważyłem prawdopodobnie młodziutkie wężowidło, które ukryło się w szparce skałki, na której powoli porasta zoa) 3) Stefan 4) Lucjan 5) Marco Polo 6) Bolek i Lolek. Na razie za mną pierwsza podmiana wody, codzienne dolewki i obserwacje. Ech, wiem że teraz trzeba cierpliwości, ale czytając i oglądając pozostałe zbiorniczki nie mogę się doczekać zmian w moim…

hopsmolen

hopsmolen

 

Kolejna chwila na wpis

Ponieważ akwarium, do którego trafiła skała było kiedyś zamieszkane przez słodkowodne krewetki to zbiornik podzielony był szybą. Korzystając ze Święta Niepodległości jako dnia wolnego odessałem i przerzuciłem do mniejszych zbiorników co mogłem i wyciąłem szybę całkiem. Teraz mam pełne 90cm morszczyzny i plany na coś większego - jakieś 250L.

bienki

bienki

 

Pierwsze 2 miesiące za mną

Pierwsze 2 miesiące za mną. Przez ten czas zbudowałem sobie lampę LED, dokupiłem mały odpieniacz białek, jakieś szczepy trafiły do akwarium i niestety jakieś zniknęły. Ale po kolei... Lampa led z diodami 3W od pasma głębokiego UV, poprzez UV, Royal Blue, Blue, Full Spectrum, Green, 3000K, 4000K,6000K,10000K,15000K,20000K i 25000K. Sterowanie komputerem MAGU. 6 kanałów. Można się pobawić barwą od miłej dla oka do miłej dla korali. 60 ledów w sumie. Spektrum brałem z Maxpect Razora - gdzie oczywiście są Cree (miałem takie w słodkim a teraz przetrwały mi 4 szt Royal Blue - przeza..biste - inna galaktyka świetlna).

bienki

bienki

 

Nie długo od było od pomysłu do realizacji

Pierwszy wpis - rys historyczny. Pierwsze było chyba 120L po rybkach słodkowodnych. Początek 21 wieku. Jakoś krótko i sprzedałem bo nie szło...glon, glon, a zdobycie życia graniczyło z cudem. Potem przyszła pora na 240L wzorowane z kominem i sumpem. Szybka rezygnacja z sumpa, wkłady z odpienaczem w kominie i oświetlenie T5. Było cicho i w miarę tanio. Życie kosztowało majątek więc coś więcej niż LPS to była rzadkość. Sprzedałem bo kasy brakowało. Ostatnio wpadłem na pomysł żeby znów posolić...

bienki

bienki

 

ReefMax z Wałbrzycha Początek

07 - CZERWIEC - 2016 START Dziś oficjalnie wystartował mój pierwszy słony baniaczek. Oczywiści od paru dni kotłowała się w nim solanka. Było tam jakieś 17l z działającego zbiornika i reszta świeżo zasolonej RODI. Hydrometr pokazywał, około 1,030 ale woda była tylko w głównym zbiorniku [80l]. Postanowiłem wyrównać zasolenie po dodaniu skały. 9kg Żywej Skały zostało zamówione w sklepie internetowym eRybka w piątek. Oczywiście zostałem poinformowany o tym, że w piątki nie wysyłają przesyłek z żywym towarem, aby nic się nie kisiło po magazynach, tak więc założyłem, że przesyłka dotrze do mnie we Wtorek. No i nie pomyliłem się. Na bieżąco byłem informowany o statusie przesyłki. Po powrocie do domu zdążyłem zrobić obiad, gdy zapukał kurier… Dostałem spore kartonowe pudełeczko, wewnątrz którego znajdował się styrobox. W styropianie całe zamówienie a wszystko zapakowane osobno i ostrożnie. Żywy piach Nature's Ocean Bio-Activ Live Natural White 9,07kg, Seachem Matrix 250ml, Bakterie BioDegrest oraz skała. Jak się okazało nie było bakterii - Microbe-Lift Bacterial Aquarium Balancer 118 ml ale zostałem poinformowany, że nie ma ich na sklepie i zostaną dosłane osobnym kurierem z drugiego. Samej skały dostałem 4 kawałki. Każdy z nich w osobnej torbie wewnątrz, której owinięty był w wilgotną gazetę. Sposób pakowania może niezbyt estetyczny, ale skałka dojechała cała i nie poobijana. Po ostrożnym rozwinięciu wszystkich części obejrzałem każdą dookoła. Cóż po ostatnich wiadomościach bałem się, że dostanę jałowe kawałki gruzu, ale eRybka pozytywnie mnie zaskoczyła. W paczkach znalazły się 4 kawały o bardzo fantazyjnych kształtach. 2 klocki pełne dziur i korytarzy i 2 płaskie kawałki jeden jakby 2 poziomowy. Niemal dokładnie takie, jakie opisałem we wiadomości. Ponadto skałki aż powalały paletą barw. Znalazły się na nich algi wapienne o różnych odcieniach od różu po ciemny rubin. Jakieś zielonkawe naloty, kawałki czegoś, co wygląda jak chińskie grzybki mung. Sporo nitkowatych zielonych wyrostków o grubości jakiegoś milimetra. Znalazłem też 2 fioletowe plamki, wewnątrz ale nie wiem, co to może być. W niektórych miejscach skała była twarda i porowata w innych było coś miękkiego. Nie susząc jej zbyt długo od razu wrzuciłem całość do baniaka. Więcej na: http://nano-reef.pl/topic/85592-reksiu-z-walbrzycha/

Tenshuchiyu

Tenshuchiyu

 

nastepne zycie

doszlo nastepne zycie - 4 blazenki i slimaczek babyllonia.pojawilo sie dino ale po wylaczeniu bialego po kilku dniach odeszlo. narazie wszystko kreci sie i wyglada ok.

jackami

jackami

 

ruszyłem

witam. Od roku czytalem potem powoli kompletowalem sprzęt. 21.11.2015r werście moje akwarium zostalo zalane. Powiem szczerze, że jest to wersja akwarium dla mniej majętnych.Co moglem robiłem sam,sprzęt z półki uważanej przez niektórych za najniższą. Wolałem tak niż dluuuugie czekanie i odkładanie kasy. ryszyło i narazie jestem zadowolony. Myśle, że będzie się kulało - oczywiście z Waszą pomocą. TRZYMAJCIE KCIUKI !!!!!

jackami

jackami

 

Lampa

Witam serdecznie zrobiłem sobie o to taką lampę 1. blacha aluminiowa o wymiarach 90cm na 45cm 2.4 radiatory do tego chodzą 4 wiatraki z komputera będą wymienione na inne tylko znajdę odpowiednie mocne i ciche 155W lampa

Beowulf

Beowulf

 

Szafeczka

Witam serdecznie. Mam na imię Maciej jestem od nie dawna na tym forum i będę zakładał moje 1 akwarium morskie. Na razie chciał bym przekazać jak zabrałem się za prace nad szafką. A wiedź opisze co użyłem do szafeczki. 1.płyta meblowa 18mm 2.belki 60mm/40mm 3.parkiet podłogowy do obicia Pierwsza rzeczą jaką zrobiłem, to wyczyszczenie pod klej płyt meblowych i nawiercenie ich pod śrubki ,które miały za zadanie ścisnąć je w miejscach klejonych. Następnie oczyszczone i nawiercone płyty posmarowałem klejem i skleiłem je ściskając wkrętami które były wpuszczane w deskę głębiej by już tam zostały. Następnym etapem było pocięcie belek na wymiar . Do ustawienia konta prostego użyłem podkładu własnej produkcji widocznego na zdjęciu bardzo pomaga. Gdy już miałem wszystko pocięte zacząłem składać górę i dół szafki, następnie na klej i wkręty zamocowałem boki szafki do dolnej podstawy szafki . Gdy już miałem cały korpus zrobiony zacząłem umacniać cały korpus dodatkowymi belkami(klej + wkręty) widoczne na zdjęciach . Po tym wpuściłem płytę dociętą na wymiar w tył szafki klejąc ja i skręcając. Gdy już to wszystko miałem zrobione szafka została pozostawiona na 24 godziny do wyschnięcia i by się wszystko ułożyło. I przyszedł następny dzień Całą szafkę pomalowałem impregnatem 2 razy. Następnie po wyschnięciu zostało wszystko 3 razy pomalowane lakierem do statków i znowu zastało wszystko na 24 godziny zostawione do pełnego wyschnięcia. Po wyschnięciu wszystkiego następnym etapem było przycięcie na wymiar parkietu do skręcenia go na korpusie szafeczki. I przyszedł czas by szafkę wytargać do pokoju. W domu zostały wycięte otwory w tyle szafki by był w niej przewiew i miejsce wpuszczenia kabli, następnie zacząłem skręcać boki i drzwi szafeczki. Następnie wszystkie łączenia w środku szafki zostały zalane sylikonem. Po tym zabiegu na dole szafki zostały z belek wkręcone podpory ,by wypoziomować szafkę (ku mojemu zdziwieniu u mnie na podłodze to zadziałało). No i tyle ze składania szafeczki .

Beowulf

Beowulf

 

Pierwsze morskie72L

Witam Wszystkich jako nowy morszczuk Moje pierwsze 72l ma dzisiaj 10 dni zalane 15.08.2014 ok godz. 14. Kilka danych technicznych: Wymiary: 60x30x40 Pompa cyrkulacyjna: Jebao WP-10 4000l/h z kontrolerem Odpieniacz białek: Hydor Slimskim Nano (zastanawiam się czy go reklamować bo jak na takie maleństwo to jakiś głośny) Oświetlenie: 2x24W 12,5kg „żywej skały” w cudzysłowie bo jak ktoś widzi foto mówi, że jakaś blada na żywą i to raczej sucha tylko po kąpieli. Mam nadzieje, że się mylą 9,kg Żywy Piasek Bio-Active Live Samoa Pink Zalane 100% wodą ze starego zbiornika. Bakterie - Special Blend Parametry po 8 dniach od zalania: NO3 – 25 PO4- 0,25 Ca – 460 Mg – 1600 Dzisiaj 10l podmiany Akwa zaczyna dojrzewanie. Na kamieniach widać jasno brązowy nalot. Z doświadczenia na słodkich zbiornikach jak i po lekturze domniemywam, że to okrzemki. Ciekawe jak długo będzie u mnie trwało dojrzewanie ? Poniżej kilka fotek od pierwszego dnia zalania do dnia dzisiejszego czyli 10 dni od zalania. Mile widziane komentarze, sugestie, porady. Mijają kolejne dni. Ostatnie dwa to pokazanie się sporej ilości okrzemek na piasku i kamieniach. Po kolejnych lekturach na licznych forach postanowiłem wydłużyć czas świecenia z 6 godzin na 10. Po 48 godzinach od zmian ilość okrzemek bardzo zaczęła spadać. Zarówno kamienie jak i piasek oczyszczają się z brązowego nalotu. Na kamieniach pokazują się drobne zielone igiełki coś podobnego do drobnej trawki.(zielony glon) Poniżej zdjęcia z dnia dzisiejszego 28.08.br. Mamy 27.09.14r. dwa miesiąc hula zbiornik. Na skałach zero gonów. Ekipa czyszcząca zrobiła swoje. Piasek pokryty fioletowym nalotem. Mam nadzieje, że wnet zniknie. Odpieniacz Hydor wrócił z reklamacji. Właśnie go zamontowałem chodzi ciszej. Teraz damy mu znowu trochę czasu i zobaczymy jak będzie. Dodałem świetlówkę teraz świecą 3x24W: Aqablue Special, Blue Plus oraz Coral Plus. Pojawiły się nowe korale LPS: Caulastraea furcata Duncanopsammia Euphyllia RybKa Nemo - AMPHIPRION OCELLARIS Mamy 25.10.2014r ​Uważam całość akwarium za zamkniętą. Życie zamieszkało. Parametry wody stałe i stabilne czasami NO3 się wacha od 0 do 5 Korale w składzie : 1.Sarcophyton hodowla 2. Rhodactis 3.Zoanthus 4.Caulastraea furcata 5.Caulastraea echinulata 6.Favites sp 7.Pavona cactus 10. Cladiella spp 11. Clavularia viridis 12. Discosoma 13.Catalaphyllia jardinei 14. Euphyllia 15. Euphyllia grabrescense golden Ślimaki: 1. Babylonia lutosa - 2 szt. 2. Trochus - 3 szt. 3. Turbo - 1 szt. Kraby: 1. Calcinus elegans - krab pustelnik 2. Lybia tesselata - zwany "krab bokser" albo "pompon " Ryby: 1.Valenciennea sexguttata - 1 szt. 2. Amphiprion ocellaris 3. Chrysiptera parasema - 1 szt. 01.01.2015r !!!!!!!!!!!!!!!! Trochę minęło od oststniego wpisu ( nie nadaję się do pisania bloga) W akwa wystąpiły zmiany zarówno jakościowe tzn woda osiągnęła zalecane parametry. Na piasku brak cjano i innych glonów. Piasek czysty nawet bez babki, która nie umiała zmienic diety i padła. Dwie krewetki padły ze starości ( UWAGA !!! kupujcie młode małe osobniki bo te duże mają krótki żywot), No i jeszcze jedno po likwidacji pokrywy mam jedno samobójstwo Signigobius biocellatus wyskoczyła z akwa. Oświetlenie zmieniłem na ledowe ZETLIGHT QMAVEN 6500 - 90W i jestem mega zadowolony. A oto akwa po przerwie

Iro72

Iro72

 

Hepatus chce się bawić.

Nie mogę zasnąć.Drugą noc.Jeśli tak dalej pójdzie to chybą będę zmuszony zająć się czymś-a to może być nawet coś pożytecznego. Ale raczej nie będzie to nauka ortografii:) Za stary jestem żeby myśleć o brakach z podstawówki, chyba że zaczną się krytyczne komentarze. Udało mi się ostatnio zmolestować najbliższego majstra aby zrobił mi półkę tak jak go o to prosiłem te..ile to już..10,11 miesięcy temu i faktycznie temperatura wody spadła o około 2stopnie ale to i tak mało. Aktualnie mam w zbiorniku blisko 30 stopni I aż się dziwię że to wszystko wygląda dobrze. Zrobiliśmy również chydraulikę na pcv gdyż dotąd była 'na miekko'. Wbrew ostrzeżeni przed kątami 90 kupiłem jakoś mało 45 i teraz mi bulga:) To nic bo i tak to jeszcze nie poklejone.(zaraz zasnę) A ten Hepatus!! Rybeńka upodobała sobie salimetr i grała nim po całym akwarium aż się potłukł...Mam nadzięję że producent to przewidział i nic trującego nie wydostali się do wody. I tutaj jeśli czyta to jakiś prawdziwy akwarystyka, mógłby chyba bardzo słusznie pomyśleć, że zbyt wiele to u mnie nie ma do wytrucia ale to moja najbliższa rodzina. Szukałem przed chwilą jakichś pływających zabawek ale znalazłem tylko gumową kaczuszkę - którą najprawdopodobniej Jej kupię, i zdalnie sterowaną łódkę podwodną. Myślę że jeśli kaczucha przypadnie jej do gustu to będzie po prostu widowisko jak Niemcy - Brazylia, haha.

bakuba

bakuba

 

Polowanie

Właśnie "poluję" na ogromnego wieloszczeta.. W cudzysłowie poluję bo przy użyciu kamery a właściwie to nawet telefonu.. Raczej nie jestem w stanie ładniej go uchwycić ale coś tam widać8)

bakuba

bakuba

 

Rybia kultura.

Któregoś dnia uświadomiłem sobie że właściwie nie widuję moich zwierzaków podczas wydalania gdzie w akwarium słodkowodnym zawsze coś im 'wisiało' i zacząłem się przyglądać pod tym kątem. Okazało się że niektóre rybki(wydaje mi się że te starsze) pływają w jedno miejsce za potrzebą..Hepatus gdy był malutki walił gdzie po padło, później celował w falownik a teraz to już nie wiem. Większe kawałki skały są poukładane w większą konstrukcję w głębi, z mniejszych ułożyłem jak gdyby kolumnę w rogu - opartą o przednią szybę. Pod tą kolumną był do niedawna kibelek dlatego miałem okazję widzieć..rybki płynąc w ustronne miejsce były zasłonięte od strony akwarium. Ostatnio kupiłem trzy decory, trzy krewetki - te które miały jeść aiptasię(no wolą mrożonki) i dwie magnifiki. One wszystkie zajęły kibelek. Fakt, jest to najbezpieczniejsze miejsce w zbiorniku, nie licząc sumpa czy komina gdyż w dużych skałkach żyje krewetka boksująca a pod pistoletowa. Co ciekawe, gdy wpuściłem boksującą od razu zaczęła ją gnębić rogatnica. Poodgryzała jej te wielkie szczypce i gdyby się nie zaszyła między skały pewnie na tym by się nie skończyło. Z czasem szczypce odrosły ale i tak zawsze gdy się wychyliła rogatnica ją atakowała. W końcu nie wyszło jej to na dobre..pewnej nocy muszla w której sypiała przewróciała się w taki sposób że nie miała jak się tam dostać i najprawdopodobniej chciała się przekimać na terytorium krewetki..tyle ją widziałem. Po kilku tygodniach widziałem jak pistoletowa wyrzucała z norki pozostałościi - kawałek kręgosłupa i tę specyficzną skórę.. Piszę o tym bo agresor się w końcu dochrapał a pozostałe śpią spokojnie więc to wcale nie wygląda na naturę zabójcy a raczej zemstę czy po prostu uwolnienie zbiornika od tyrana:) Tak czy owak od kiedy są te maluchy kibelek został przeniesiony i już nie widać co z 'tym' robią. Kolejny ciekawy wątek tyczy się decor.. Przez bardzo długo się nie pokazywały wogóle. Tylko podczas karmienia wychylały się aby coś złapać i spowrotem do dziury. W końcu gdy się ośmieliły i zaczęły przywać dwie z nich wyraźnie miały się ku sobie i co?...Najpierw ta nieparzysta odsunęła się od nich i pływała po drugiej stronie akwarium, wróżyłem jej krótki żywot bo to akurat w zasięgu obu krewetek, no po prostu w najniebezpieczniejszym miejscu a tu nic..mało tego że jej się nic nie stało to zniknęły tamte dwie8/. Zwątpiłem. Po kilku dniach okazało się że wszystkie rybki - włącznie z BŁAZENKIEM - ścigają tamte zakochane gdy tylko się wychylą ze skały a tamta trzecia spokojnie pływa między nimi. Ja nie wiem, może przesadzam, wyolbrzymiam ich inteligencję, ale takie zachowania naprawde dają do myślenia i coraz częściej bym chciał aby ludzie którzy mnie otaczają byli choćby na ich poziomie..

bakuba

bakuba

 

Konstrukcja pod szkło

Stało się! Zaraziliście mnie pasją do solanek i morskiego życia. Tak właśnie Wy hultaje, choć wszystko zaczęło się od kiedyś posiadanego akwarium i późniejszych wizyt w akwariach morskich. Nie myślałem jednak że można je przenieść do domowych warunków, a tu proszę totalne zaskoczenie, można. Zatem czas na własne akwa.. Zaczynam od zbudowania szafki pod szkło i sumpa. Początkowo miało się obyć bez niego, ale wybiłem sobie tę myśl z głowy. Odpaliłem program, w którym stworzyłem prostą konstrukcje opartą o kantówkę 40x40. Nie jestem stolarzem, więc nie liczę na jakiś powalający na kolana efekt. Konstrukcja ma jednak utrzymać ok 120kg i takie zadanie spełni bezproblematycznie (obliczane ze stolarzem ) Zresztą przetestuję najpierw na kaflach ściennych. Troszkę skręcania mi jeszcze zostało, zatem dzisiaj tylko poglądowe zdjęcia szkicu oraz sposobu łączeń drewna. Trzymajcie kciuki!

rafalse

rafalse

 

Znów się pomyliłem?

Nie piszę od kiedy dotarło do mnie że "ten blog odbiega tematyką od akwarystyki". Nie mogę znaleźć sobie miejsca ani w świecie realnym ani w internecie..Każdy chce coś po sobie zostawić..Ja zostawię akwarium i fragmenty swoich myśli porozrzucane po sieci.. żałuję że nie wolno mi napisać biografii ale jakoś liczę na to że jakiś superbot zbiera wszystkie ślady które zostawiam i robi to za mnie w sposób który nikomu nie zaszkodzi.. chciałbym się przestawić na prawe twixy..

bakuba

bakuba

 

ha ha!!

Właśnie obserwowałem Kriłetkę której zaciął się zamek w pistolecie:), po kilku nie udanych próbach odblokowania domknęła go 'z buta'!! ha ha

bakuba

bakuba

 

Małe kroczki

Akwarium wciąż stoi i bardzo bym chciał żeby to się nigdy nie zmieniło. Moim małym sukcesikiem jest działająca dolewka. Jej konstrukcja wcale nie jest powodem do dumy. To zwykła czujka pozioma-łamana podłączona pod przekaźnik i elektrozawór. Bardzo mnie cieszy że po raz pierwszy od lat coś zrobiłem i to działa choć jestem coraz bliższy zawału przez nią dość często się włącza i za każdym razem brzmi to jak właśnie 'pęknięty' zbiornik z którego zaczyna się lać woda, poza tym te dźwięki trześczącego drewna też są okropne..uzbroiłem się w metalowe nogi rozporowe żeby spać spokojniej ale jeszcze ich nie montowaliśmy a ja chyba i tak nie będę spał spokojnie mając coś na co mnie nie stać w miejscu gdzie w każdej chwili(w nocy) może wejść jakiś wariat i je rozwalić tak O. Kilka nocy temu gdy otworzyłem oczy zobaczyłem kogoś w otwartych drzwiach..takie sobie uczucie-nie polecam. W tej chwili w ciągu jakichś 30 minut trzy razy coś głośno trzasnęło pod akwarium a później jakby wydało jakby drewniane pierdnięcie. Moja wyobraźnia okrutnie mi obrazuje jak się przemieszcza ta przednia, ruchoma, najsłabsza noga. Pewnie jestem po prostu paranoikiem ale to akwarium jest dla mnie na prawdę strasznie ważne. Te stworzenia to moja najbliższa rodzina a 'budując' tę konstrukcję, planując instalację mam motywację aby się uczyć i jakże pięknie to owocuje. Muszę się kiedyś dowiedzieć czy jest opcja ubezpieczenia akwarium:)W tej chwili wolałbym nawet poświęcić polisę na życie a nie mortwić się o mój klejnocik..

bakuba

bakuba

 

Ciut się zmieniło...

4 lutego 2014 Poległem na ledach. Niby coś tam rosło, niby ballinga musiałem podkręcać co 2-3 tygodnie ale ogólnie, to du...a. Tak naprawdę przyrosty jakieś się pojawiły po dodaniu rurek t5. Nie były jakieś kosmiczne ale miałem wrażenie, że wcześniej korale stały w miejscu. No, może wyolbrzymiam ale twarde ni koloru ni wzrostu. LPS-y jako tako. Miękkim - to chyba nawet latarka na dwa paluszki by wystarczyła. Poległem i lampę sprzedałem. Dwa tygodnie nad akwarium świeciło 48w. Nad akwarium ~360l. I co się przez te dwa tygodnie stało? A no nic, Ca skoczyło z 430 do 450. Mimo że ballinga pompa podawała tak samo jak przed zgaszeniem led. Jak ktoś mnie oświeci czemu tak się działo, to będę wdzięczny. Przecież przy takim świetle to wszystko powinno zdechnąć a nie rosnąć. Moja teoria jest taka, moje korale się nie znają. Po długich bojach, mierzeniu, liczeniu, sprawdzaniu i przegadaniu z płockim Guru stanęło na tym, że najlepiej zmienić akwarium, bo te ma takie wymiary, że żadna lampa nie pasuje To było nie do przełknięcia więc... jeszcze kilka priv-ów i doszliśmy do hqi 250w+4x24w t5. Pomysł pomalutku wprowadzam w życie. Na początek kupiłem briluxa 250w z tradycyjnym zapłonem i... dzień później wracał pocztą do sklepu. Czemu? bo to buczenie było nie do zniesienia. Szukałem markowej lampy, oczywiście musiała być mega-tania, bo budżet miałem skromny a żona o lampie nie chciała rozmawiać. Cóż, niby to ja rządzę w domu ale kartę ona trzyma w portfelu. Po kolejnych dwóch dniach szukania trafił się reflektor PS 250w z balastem elektronicznym. Zaryzykowałem, bo nie widziałem jak on świeci i kupiłem. Powiem szczerze, jest różnica. Nie mówię o brzęczeniu, bo w elektronice nie ma co brzęczeć (chyba) ale o odbłyśnikach. Jakieś kilkanaście procent jaśniej na tym samym żarniku. Żarnik do lampy włożyłem ReefLux-a 12000K. Fajnie świeci na biało z lekką nutką niebieskiego. A tak na serio to daje więcej niebieskiego niż oglądany kiedyś 16000K AM. Tyle że on nie był pierwszej świeżości, miał kilka miesięcy (chyba koło 6). Na dzień dzisiejszy świeci tylko hqi ale po 4 dniach niewiele mogę napisać. Jest inaczej. Inne kolory niż pod ledami. Rzekłbym że po prostu są kolory. No ale to moja subiektywna opinia. Jak wygląda teraz akwarium można luknąć na załączonych fotkach. Jakość kiepska, bo robione telefonem. Czy żałuję, że kupiłem ledy - odpowiem zdecydowanie - tak. Może to i dobre źródło światła ale dla takich co się znają - jako laik za cholerę nie umiałem ustawić ich tak, żeby ładnie wyglądało. O tym żeby rosło już nawet nie chce wspominać. Nie mówię że nigdy już nie kupię ledów do akwarium ale to nie jest jeszcze mój czas. Może trzeba lepiej znać zwierzaki w akwarium i czytać co one chcą nam powiedzieć. Ja się nie znam, rok walczyłem i poległem. Cóż, tak bywa - tylko szkoda tego czasu... i pieniędzy. Na ostatnim zdjęciu jest rybka którą uwielbiam i zarazem nienawidzę. Dzięki niej piasek mam czysty ale potrafi zrobić taki dym przy kopaniu.... ksywa tornado. Jak ktoś chce jakieś szczepki z tego co mam, to zapraszam. Co mogę - to dam. Trzeba sobie pokleić, bo mi się klej skończył. Oczywiście za friko. Pozdrawiam, Piotrek.

kpiotrek

kpiotrek

×

Important Information

Wchodząc do serwisu Nano-Reef, zgadzasz się na warunki Terms of Use.