Jump to content
AnT

Wybarwienie czy umieranie ?

Recommended Posts

Takie przemyślenie ?

Dążymy do pasteli . 

Ale głodzimy korale .

Gdzie jest granica ? 

Kiedy już pozamiatanie i umiera . 

Czy faktycznie świadomie dążymy do uśmiercania korali w akwa ? 

Oczywiście jakoś tam zapobiegamy / podtrzymujemy je przy życiu . 

Zamiast mieć zdrowe korale - to znaczy jakie ? 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, AnT napisał:

Zamiast mieć zdrowe korale - to znaczy jakie ? 

Kurczę dobre pytanie, czekam na rozwój wątku, jako laik zapytam to nie jest tak, że zwierzaki dobrze wykarmione to jest, wszystkie karmy i różne dodatki do wody które im podajemy to za mało jedzenia dla nich. Myślisz, że ich pastelowe barwy i nasycone kolory to forma dopominania się o papu ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jestem nowicjuszem na tym forum i w akwarystyce morskiej. Czytając posty niektórych forumowiczów  zastanawiałem się dlaczego część z akwarystów  (gustujący w SPS-ach) dążą do zerowej zawartości nutrienów w wodzie aby uzyskać odpowiednie wybarwienia korali (pastelowe czy jakieś tam).

Z opisów warunków jakie trzeba osiągnąć wynika faktycznie, że te zwierzęta osiągają takie barwy przy niedoborach substancji pokarmowych zooksanteli - wtedy osiąga się odpowiednią przejrzystość ciała. 

 No cóż na temat gustów się nie dyskutuje i rozumiem, że osoba,  która osiąga taki wygląd koralowców jest z tego dumna i budzi uznanie wśród grupy akwarystów mających podobne upodobania.

Tak samo jest np wśród akwarystów słodkowodnych np. posiadających akwaria biotopu malawi czy tanganika - są osoby dla których nie jest aż tak  ważny sam wygląd akwarium, co posiadanie kilku osobników F0 (z odłowu) mimo,  że na rynku dostępne są tak samo wyglądające i o wiele bardziej przystosowane do życia w akwarium rybki z hodowli. Albo posiadacze psów - dla niektórych jedną z najważniejszych cech psa to rodowód - po jakich championach jest pies mimo ceny jaką trzeba za zwierzaka zapłacić i ewentualnych wad genetycznych jakie niesie chòw wsobny.

Mam nadzieję, że mnie to nie będzie dotyczyć, chyba że zobaczę u kogoś taki zbiornik z SPSami ktòry ,  powali mnie na łopatki i sam zapragnę mieć takie coś. Mając jednak za sobą doświadczenia z akwarystyką słodkowodną i różne biotopy oraz jako posiadacz psa kundelka jestem dobrej myśli:) 

Tak na dobrą sprawę na chwilę obecną bardziej mi się podobają korale falujące w toni wodnej niż patyki, ale ponoć zamiłowanie do acropor przychodzi z czasem .

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Raczej chodzi o to że korale doprowadzamy do stanu praktycznie pozbawienia się zooksantelli. 

I już mamy półtrupa i gdzie ta granica ? 

Pastel, czy jest zdrowy ? 

  

Edited by AnT (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uważam, że jest to żywy organizm będący w takim stanie fizjologicznym, że każda zmiana warunków środowiskowych może spowodować jego śmierć. Można przyrównać to np. Do pomidora szklarniowego w uprawie hydroponicznej - sztucznie utrzymujemy go w optymalnych warunkach aby pozyskać jak najwięcej pomidorów : temperatura i wilgotność w ścisłych granicach - kilkumetrowa łodyga powiązana w specjalny sposób - pomidor żyje, ale każde wachnięcie parametrów (np spadek wilgotności) spowoduje jego śmierć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wg mnie to do czego należało by dążyć leży w naturze. Mniej światła, więcej papu i parametry PO4 NO3 Kh Ca Mg stabilne, ale jednak te dwa pierwsze utrzymujące się dość blisko zer ... A mimo to natura również pokazuje miejscowo pastelowe kolory. Umiar trzeba mieć chyba w tym wszystkim.

Dochodzi różnorodność naszych systemów - jedni odżywiają korale zawiesiną w wodzie inni dążą do krystaliczności i jasności. Co lepsze ... chyba zawiesina, koral ma wówczas grubszą tkankę... ale przegiąć można również w tę stronę i pomimo grubszej tkanki, glonów symbiotycznych koral potrafi zejść.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bo to teraz taka moda z "głodzeniem". Parę filmików z umierających raf się pojawiło i teraz każdy baniak spsowy z pastelowymi kolorami to już półtupy i znęcanie się;-)

Tymczasem, bielenie raf koralowych (kiedy korale przed śmiercią pozbywają się z tkanek bezużytecznych już, bo z powodu wysokiej temperatury niemogących prowadzić fotosyntezy, zooksanteli) a wybarwienie korali w akwarium (kiedy koral sam ogranicza ilość zooksantelli, bo zwyczajnie nie potrzebuje ich więcej, ale pozostaje zdrowy, żywy, dość szybko rośnie) to zupełnie dwie różne sprawy. Niski poziom nutrientów to jest stan naturalny dla korali, w takich warunkach dobrze się czują, a nie przy poziomach NO3=50 czy PO4 = 0.5. Po mojemu to właśnie utrzymywanie korali w takich warunkach prędzej może być uznane za nieetyczne. Może i korale żyją, podobnie jak świnie żyją w chlewni, ale życie we własnym gównie nie jest dla nich naturalnym stanem. O głodzeniu korali to ewentualnie można mówić, kiedy nutrienty są niskie, dodatkowo woda jest wytrzepana z organizmów żywych, a jednocześnie nie dostarczamy koralom dość pokarmu zastępczego. Bo w naturze korale niezbędne "nutrienty" pobierają właśnie z pokarmu chwytanego i wchłanianego, nie z nieorganicznych azotanów i fosforanów rozpuszczonych w wodzie. Właśnie taka jest przewaga korali nad glonami, że potrafią funkcjonować przy pozornie zerowych nutrientach, gdzie wszystkie substancje odżywcze są związane w postaci organicznej.

Także, może warto by postawić inne pytanie? Co chwilę pojawiają się głosy, że przecież wiele pięknych baniaków ma nutrienty dalekie od zer. Ale czy takie "pędzenie" korali w warunkach dalekich od ich preferencji jest w porządku? Może i łatwiej jest tak (z niezerowymi nutrientami) prowadzić baniak, ale czy naprawdę są to dobre warunki dla koralowców?

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 godzin temu, AnT napisał:

Zamiast mieć zdrowe korale - to znaczy jakie ? 

Natura nie dba o wygląd. Natura dba o przetrwanie.

Dla mnie zdrowe korale to przede wszystkim takie, co szybko rosną.

I w takim kontekście kolor to sprawa drugoplanowa. Jednak w sumie chodzi o to żeby akwarium było dekoracją domu więc i kolor staje sie ważny, oczywiście o ile znajdziemy złoty środek pomiędzy kondycją a kolorem

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Słony leszcz napisał:

Także, może warto by postawić inne pytanie? Co chwilę pojawiają się głosy, że przecież wiele pięknych baniaków ma nutrienty dalekie od zer.

https://reefhub.pl/bali-okiem-importera/

Tu masz artykuł w którym badano wodę morską w naturalnych warunkach,i jeżeli chodzi o NO3 to faktycznie zero,ale z fosforanami sprawa ma się zupełnie inaczej.Więc te zerowe parametry w nutrientów w naturze to nie tak do końca prawda.

Share this post


Link to post
Share on other sites
28 minut temu, grzegorz77 napisał:

https://reefhub.pl/bali-okiem-importera/

Tu masz artykuł w którym badano wodę morską w naturalnych warunkach,i jeżeli chodzi o NO3 to faktycznie zero,ale z fosforanami sprawa ma się zupełnie inaczej.Więc te zerowe parametry w nutrientów w naturze to nie tak do końca prawda.

Rok temu na Bali była znajoma i powiedziała że więcej tam nie pojedzie bo syf na plażach. To może stąd te Po4? :P 

O i są foty na necie z Bali.

https://turystyka.wp.pl/tony-zalegajacych-smieci-na-bali-wladze-oglosily-stan-wyjatkowy-6205333035726465a

A jeżeli chodzi o pastele to wystarczy fest "kaloryczne" światło i spsy idą w pastele. Koralowiec pozbywa się nadmiaru zooksantelli bo nie są mu do życia potrzebne daje sobie radę przy mniejszej ilości.  No i w drugą stronę też można przesadzić wtedy kalcyfikacja staje i palimy tkankę, przynajmniej u mnie tak było, musiałem ledy skręcać.

Jedna fota ode mnie. Koralowiec ten sam tylko tu gdzie jasny to przybyło więcej "białego" światła, trochę pozmieniałem diodek w lampie.

THk5gxr.jpg&key=906f155be68dff5cd201bbe0

 

Edited by =Fresz= (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Tester napisał:

Natura nie dba o wygląd. Natura dba o przetrwanie.

kiepski wygląd = brak samicy = brak potomstwa = unicestwienie linii genetycznej.

czerwony = niebezpieczny, nie jeść, nie podchodzić

może przy koralach akurat dobór naturalny nie ma zastosowania bo one nie widzą ale jeżeli mówimy o naturze ogółem to jednak wygląd nie jest dla niej nieistotny. może te barwniki to są też jakieś substancje uwalniane w małych ilościach do wody i jakoś oddziałują na inne korale. dla nas to barwnik a dla korala to np. feromon albo broń chemiczna. w takim układzie ilość tych barwników/ intensywność barwy ale i odcień jest skutkiem jakości materiału i nie jest bez znaczenia. na pewno też kolor to sposób na przetrwanie - ostrzeżenie i odstraszenie, w naturze osobniki "słabe" próbują się ukryć więc ich kolory są kamuflażem i nie koniecznie są piękne ale zwierzęta jadowite i niebezpieczne są często bardzo barwne, nie próbują się ukrywać, kolor jest informacją i ostrzeżeniem dla drapieżnika. możliwe że kolory korali to tez informacja dla ryb, krabów i innych żyjątek ze koral jest toksyczny i lepiej go nie jeść więc funkcja odstraszania.

Share this post


Link to post
Share on other sites
30 minut temu, niknik napisał:

może przy koralach akurat dobór naturalny nie ma zastosowania bo one nie widzą ale jeżeli mówimy o naturze ogółem to jednak wygląd nie jest dla niej nieistotny.

Myślę że Testerowi chodziło o to że priorytetem  dla natury jest przetrwanie danego gatunku,jeżeli do tego celu potrzebne będą bajeczne kolory to do takich będzie dążyła natura,a jeżeli nie to wręcz przeciwnie.Dlatego równanie kiepski wygląd=brak samicy jest niekompletny,powinno być kiepski wygląd=jakiś problem (choroba,brak jakiegoś składnika w pokarmie itp)= brak samicy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chłopaki ale koralowiec to zupełnie inna bajka ;) 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Grzegorz, o to to :)

28 minut temu, niknik napisał:

kiepski wygląd = brak samicy = brak potomstwa = unicestwienie linii genetycznej.

Pamiętaj, że to akwarysta wprowadza pojęcie estetyki. To my oceniamy czy coś jest ładne czy nie. Pajaki dla niektórych (moja żona) są obrzydliwe, a jednak jakoś dają sobie radę.

Zdrowy osobnik, przetrwa dłużej bo będzie bardziej odporny na niekorzystne warunki środowiskow czy też dłużej się bedzie opierał chorobie.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
49 minut temu, Tester napisał:

Zdrowy osobnik, przetrwa dłużej bo będzie bardziej odporny na niekorzystne warunki środowiskow czy też dłużej się bedzie opierał chorobie.

 

To nie zawsze jest prawda. Np na grypę hiszpankę umierali młodzi zdrowi w pełni sił, a przeżywali staruszkowie i dzieci.  Ale top jest raczej wyjątek niż reguła.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak wracając do tematu, to AnT w którymś tam temacie napisałem że akwarystyka czy to słodko czy też słonowodna ma przede wszystkim zaspakajać gust estetyczny hodowcy i być dla niego wyzwaniem,dopiero na drugim planie jest dobro zwierząt.Możesz dorabiać górnolotne teorie ale prawdy nie zmienisz,bo jak ktoś kiedyś mądrze napisał w życiu jest tylko biel i czerń,a odmiany szarości są wtedy kiedy próbujesz wybielić czerń,albo zabrudzić biel.Dążenie do kolorów pastelowych spełnia oba wymagania,jest ładnie dla oka i jest wyzwaniem.Tak na marginesie ilu z nas ma czysto biotypowe akwaria morskie?Często mieszamy ze sobą zwierzęta które w naturze nigdy obok siebie nie występują,dla tego że ładnie wyglądają.

Share this post


Link to post
Share on other sites
33 minuty temu, rmatysiak napisał:

To nie zawsze jest prawda. Np na grypę hiszpankę umierali młodzi zdrowi w pełni sił, a przeżywali staruszkowie i dzieci.  Ale top jest raczej wyjątek niż reguła.

chciałem to napisać ale nie chciałem przeciągać offtopu. Przeżywają osoby posiadające właściwą w danym momencie cechę, nie koniecznie posiadające dobry stan zdrowia i tzw "siłę". tak działa ewolucja. prokreacja powoduje mutacje, pojawianie się nowych cech i zanikanie starych. środowisko się zmienia i osobniki nie posiadające odpowiedniej w danej chwili cechy np. odporność na wirus czy bakterię, umierają a ich miejsce zastępują inne na dany czynnik odporne ale nie konieczne w stanie ogólnym czy z cechami w ogóle lepszymi. po prostu z tym pakietem cech które w danej sytuacji są przydatne.

 

18 minut temu, grzegorz77 napisał:

Tak wracając do tematu, to AnT w którymś tam temacie napisałem że akwarystyka czy to słodko czy też słonowodna ma przede wszystkim zaspakajać gust estetyczny hodowcy i być dla niego wyzwaniem,dopiero na drugim planie jest dobro zwierząt.Możesz dorabiać górnolotne teorie ale prawdy nie zmienisz,bo jak ktoś kiedyś mądrze napisał w życiu jest tylko biel i czerń,a odmiany szarości są wtedy kiedy próbujesz wybielić czerń,albo zabrudzić biel.Dążenie do kolorów pastelowych spełnia oba wymagania,jest ładnie dla oka i jest wyzwaniem.Tak na marginesie ilu z nas ma czysto biotypowe akwaria morskie?Często mieszamy ze sobą zwierzęta które w naturze nigdy obok siebie nie występują,dla tego że ładnie wyglądają.

 

gdyby ktoś hodował w ten sposób psy, dostałby zakaz hodowli i pewnie jakieś zawiasy za znęcanie się nad zwierzętami. koralami nikt się nie interesuje bo one nie wyją z bólu, nie drapią ścian z głodu i nie wystają im żebra ale pokazują piękne kolory. mówi się nawet że nie czują bólu bo nie mają systemu nerwowego, ciekawe czy to prawda czy tylko usprawiedliwienie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, niknik napisał:

chciałem to napisać ale nie chciałem przeciągać offtopu

Dobrze zauważyłeś że temat idzie w złym kierunku :P 

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 godzin temu, AnT napisał:

Gdzie jest granica ? 

Kiedy już pozamiatanie i umiera .  

Sam sobie odpowiedziałeś częściowo na pytanie,granicę stanowi dążenie od kolorów który zaspokoi gust estetyczny akwarysty, lub śmierć zwierzaka.

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, grzegorz77 napisał:

ilu z nas ma czysto biotypowe akwaria morskie?

Raczej nikt, moim zdaniem nie jesteśmy w stanie odtworzyć ekosystemu morskiego w domowych baniaczkach. Kolejny przykład Tubastrea, w naturze opanowuje bardzo szybko,  czy to konstrukcje platform wiertniczych, wraki itp. W domowych akwariach ? No w większości umiera z miesiąca na miesiąc, ewentualnie rośnie w sprzyjających warunkach, ale ile to trwa to sam wiesz

Tu się zgodzę, że w wielu przypadkach po prostu podtrzymujemy korale przy życiu 

P.S  Tak sobie gdybam bo o SPS pojęcie mam blade, ale czy intensywnością wybarwienia nie można, w tym wypadku, także manipulować ? np. przez sztuczne suplementowanie pierwiastków czyli żelazo, potas itd.

Edited by Osmodeusz (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 godzin temu, Osmodeusz napisał:

P.S  Tak sobie gdybam bo o SPS pojęcie mam blade, ale czy intensywnością wybarwienia nie można, w tym wypadku, także manipulować ? np. przez sztuczne suplementowanie pierwiastków czyli żelazo, potas itd.

Oczywiście i do tego aminokwasy itp. ;) wyżej wrzuciłem zdjęcie jak zmienia się kolor tego samego koralowca chociażby po podkręceniu światełka. 

Tu był kiedyś fajny temat

 

Edited by =Fresz= (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×

Important Information

Wchodząc do serwisu Nano-Reef, zgadzasz się na warunki Terms of Use.