Jump to content
Ironista

[910] Jeszcze nie wiem jakie...

Recommended Posts



Bo wzorce miałem dobre i nawet pewne eksperymenty w Rumi na żywo widziałem. Szkoda że was nie będzie w górach, ale jak będę w 3City to się wproszę na kawkę


Taaa, ja już widzę jak po tej kawie wracasz ze styroboxem "ryb" Widzisz Jacek, duża ilość ryb nie przeszkadza by tło dla nich korale tworzyły. Czy tak, czy tak... odpal w końcu baniak zanim ja swoje LEDy nad baniakiem powiesze ;-) Bo jest szansa, że mogę przegonic

Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka


110x50x50 ,sump 62.5x38x40, 3x Tunze 6045, nj4500, H&S 150-F2001

Dariusz 'VDR' Rubinkiewicz

http://nano-reef.pl/topic/35493-275l-radomskie-malenstwo/

http://art.debesciak.net http://www.klub-malawi.pl

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jacek, odrobina automatyki i nie straszne bankowi żadne Twoje wyjazdy. A nawet lepiej bo łap nie moczysz co 2h tylko sobie spokojne wszystko buja się swoim tempem.
I nie jest to tylko teoria bo mowie z własnego doświadczenia. A jak się po tygodniu do domu wraca to zupełne inaczej się na baniak patrzy bo naprawdę widać zmiany :-)
Nie wygłupiaj się z FO to dobre rozwiązanie dla ogrodów Zoologicznych a nie dla akwarysty.


d5465277c6804584b2a2f3ddb1587499u358a332.png

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 godzin temu, VDR napisał:

Taaa, ja już widzę jak po tej kawie wracasz ze styroboxem "ryb" emoji23.pngemoji23.png Widzisz Jacek, duża ilość ryb nie przeszkadza by tło dla nich korale tworzyły. Czy tak, czy tak... odpal w końcu baniak zanim ja swoje LEDy nad baniakiem powiesze ;-) Bo jest szansa, że mogę przegonic emoji23.png

 

Raczej nie dasz rady, no chyba że twoje ledy już mają zawiesia w pogotowiu, bo u mnie już połowa nakapała. Nawet Franek wyszedł z piwnicy, "wpieniony" za te 4 lata tam pobytu, i co chwila bulgocze, "mogę już do sumpa, mogę już do sumpa...?".

14 godzin temu, Walker napisał:

Jacek, odrobina automatyki i nie straszne bankowi żadne Twoje wyjazdy. A nawet lepiej bo łap nie moczysz co 2h tylko sobie spokojne wszystko buja się swoim tempem.
I nie jest to tylko teoria bo mowie z własnego doświadczenia. A jak się po tygodniu do domu wraca to zupełne inaczej się na baniak patrzy bo naprawdę widać zmiany :-)
Nie wygłupiaj się z FO to dobre rozwiązanie dla ogrodów Zoologicznych a nie dla akwarysty.

Marcin, nie neguję, tylko ja nie chcę być niewolnikiem automatyki, pierdyliona  parametrów do sprawdzania, ciągłego zastanawiania się - czy światło dobre, dlaczego kolory nie takie, oj a skąd ta utrata tkanki, co mi podgryza, co nie podgryza, mam wirki, nie mam, i piździesiąt innych pierdół. Z rybami jest prosto - albo się dogadają albo nie, albo jedzą albo nie, albo mają pasożyta albo nie. Wszystko. Temperatura, zasolenie, ph. Dziękuję.

zalewanie.jpg


I znowu zalewamy, i znowu i tak do usranej śmierci...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nooo proszę - ciekawe kto pamięta jeszcze Franka ;)   Ni hu hu hu - całą noc nie będę spał a ten mój halogen odpalę do rana :D  
A co do korali - LPSy nie są takie wymagające. Przecież nie musisz mieć od razu acropor z najwyższej półki. Co prawda ja długie lata miałem Malawi więc i ta prostota skalna mi się podoba ale jak tylko się dowiem, że będzie jakiś baniak w Ustroniu to Ci jakąś główkę euphyli na start przywiozę :D  


110x50x50 ,sump 62.5x38x40, 3x Tunze 6045, nj4500, H&S 150-F2001

Dariusz 'VDR' Rubinkiewicz

http://nano-reef.pl/topic/35493-275l-radomskie-malenstwo/

http://art.debesciak.net http://www.klub-malawi.pl

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lufcik ma nadal ten baniaczek,który wtedy stał na recepcji i pisał,że może przywieźć.Franka pamiętam.

Edited by inmar (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie skręcaj tej lampy, bo się nie dam i kranówką dopełnię.:D Nie przywoź żadnych szczepek, przecież nie przeżyją w amoniaku i azotynach. Baniak za świeży będzie.

No fakt, trzeba parę latek tu spędzić żeby Franka pamiętać. To jest Duży Franek dla ścisłości, ale w piwnicy mam jeszcze body wersji podstawowej czyli Małego Franka. Tylko mu pompę dołożyć i może hulać. I pomyśleć że jak osuszałem baniak to chciałem je sprzedać i to za "śmieszne" pieniądze. Na szczęście nie poszły, bo naprawdę super te pienidła Seb robił.

Edited by Ironista (see edit history)

I znowu zalewamy, i znowu i tak do usranej śmierci...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jacek jak będziesz w okolicy to na kawkę obowiązkowo zapraszam :) 


Akwarium od WRZEŚNIA 2006, DIY reaktor a'la dastaco2.

https://drive.google.com/drive/folders/183aOu0N6pyqhFT6OfeNn0e6RBBvPDdJc

SPS = Stability Promotes Success, BEZ=bez zbędnych kosztów

Be wary of advice coming from those who will not show you the fruits of their success!

It’s not complicated, unless you choose to make it that way 

Pozdrawiam HAPPY REEFING!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

:D  :D :D  No tak toć zlot już za tydzień. Tfu za 4 dni w sumie :o Już my Ci wybijemy ten Fish Only :D  Zrobi się zlot wakacyjny i wrócisz do domu obwieszony koralami jak towarem luksusowym w PRLu ;P

z20750134V,Zakupy-w-1979-roku-.jpg


110x50x50 ,sump 62.5x38x40, 3x Tunze 6045, nj4500, H&S 150-F2001

Dariusz 'VDR' Rubinkiewicz

http://nano-reef.pl/topic/35493-275l-radomskie-malenstwo/

http://art.debesciak.net http://www.klub-malawi.pl

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jacek - nie omieszkam.:thumbup:

Darek - gość ze zdjęcia to jakby same red dragony miał normalnie, tak to wtedy cenne było, za wysokie progi na mojego baniaka nogi. Dużo Jamesona musi popłynąć żeby mnie przekabacić.

Paweł - Jackowi żaden odpieniacz się nie podoba, co udowadnia skutecznie o długiego czasu.:lol:


I znowu zalewamy, i znowu i tak do usranej śmierci...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiem , wiem Jacek - jest kilka pięknych baniaków bez odpieniacza ...  a Jacka jest jednym z nich.

Co do odpieniacza - ja również go odłączyłem od dwóch zbiorników ( same miękkie i ryby ) i powiem ci że nie żałuję tego ruch.

A co do FO - wiadomo nie na styl amerykańskich typu " Projekt akwarium " ... nawalisz tanich miękkasów aby ryby miały co skubać  napuścisz ustniczków , wargatków  , chetoniików . Wtedy nalejesz  sobie Jamesona do szklanki i cieszysz się pięknym , pełnym ruchu akwarium.

PK

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Ironista napisał:

Darek - gość ze zdjęcia to jakby same red dragony miał normalnie, tak to wtedy cenne było, za wysokie progi na mojego baniaka nogi. Dużo Jamesona musi popłynąć żeby mnie przekabacić.

Znaczy mam co najmniej jedną taką butelkę przytargać ? :o Wolę podręczne, nawet ze zgrzytającą zakrętką :D 


v-sk-jameson-4-5l-40-1-600x600.jpg


110x50x50 ,sump 62.5x38x40, 3x Tunze 6045, nj4500, H&S 150-F2001

Dariusz 'VDR' Rubinkiewicz

http://nano-reef.pl/topic/35493-275l-radomskie-malenstwo/

http://art.debesciak.net http://www.klub-malawi.pl

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja chętnie zobaczę ładne FO ... Byle nie było w nim korali z PCV czy też malowanych talerzy.

@R.I.P jak szklanka będzie odpowiedniej pojemności to i akwarium z samą skałą będzie w pełnym ruchu ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajne to nasze hobby, takie nie za mało stresujące... Jest chwilka czasu, a to deficytowy towar, to coś tam skrobnę, jak ktoś też będzie miał chwilkę, to może poczyta ten pamiętnik, a jak nie, to też nic się nie stanie, w depresję nie wpadnę.

Nie miał Jacek problemu, to sobie zalał baniak. Zajęcie na dzisiejszy wieczór - "smarkanie tangitem". A czemu? A temu. 

Myślę sobie, obieg ruszył, czas zamontować dolewkę, bo wyjadę, zapomnę i pompę szlag trafi od kręcenia na sucho. Zachodzę sump z boku, co by pływaki zamontować i tak sobie niechcący spojrzałem na rurkę od obiegu, a ona wilgotna. Za chwilę wilgotne było moje czoło, bo sobie pomyślałem - jak nic tylko przelot puszcza, najpewniej nieużywana 4 lata guma w przelocie sparciała (nie skrachciała - w przeciwieństwie do kabli - tylko bez śmichów mi tutaj, bo się Baszurek wkurzy). Wytarłem wszystko do sucha, zagotowany, bo przecież próbę komina robiłem i było ok. Po godzinie zachodzę i ufff, to tylko przeciek na mufie. No to pompa off, patyczek w dłoń i głaszczemy. Zobaczymy jutro czy chwyciło dobrze.

Czyli  jak to mówią, choćbyś sprawdzał sto razy to i tak za sto pierwszym coś się spie...li.

Druga prawda objawiona - fizyki nie oszukasz. Mimo wyłączonej pompy obieg działa. Jak? A tak. Kiedy 6 lat temu instalowałem baniak, miałem jakieś wolne uchwyty do rury, to je wkręciłem do ściany za baniakiem, co się miały w piwnicy kurzyć. W tej samej piwnicy kurzyła się stara, ale jara NJ 4500. Do sobie pomyślałem że dodam ją do Dragona, bo to wiadomo, obiegu nigdy za dużo. Rurka w uchwyt, trzy łuki i gotowe. Ruszyła bidula  z kopyta, tylko że przelew niestety za krótki. Mimo wyłamania co drugiego zęba, spiętrzało się strasznie na przelewie, w komorze pomp z kolei taki wodospad, że za chwilę cały baniak w bąblach. Czyli na chwilę obecną nie popracuje w normalnych warunkach, ale ogromnie się przydała jak musiałem "smarkać" rury od tej drugiej. Coś tam jeszcze pokombinuję z nią, szkoda żeby schło biedactwo. 

Woda kryształ póki co, skały za mało. Trzeba dokupić jakie 20-30 kilo, bo się rybska będą zabijać o miejscówki. To co jest w tej chwili, to wrzucone na szybko przed wyjazdem na zlot. Ale to stara szkoła - metoda "przewróciło się, niech leży" i tak już pewnie zostanie.

Foteczka? A jakże - tylko nie komentujta dzieci, bo będę musiał odpisywać. I pamiętajcie, że widzicie  to w dwóch wymiarach, w tym jeden zniekształcony mocno przez gęstą wodę. Czyli tak naprawdę g...no widzicie, co też jest prawdą, to zdjątko ciemne jakieś i niebieskie. Tej sztuki to nigdy nie opanuję jednak.

 

skała zalana.jpg


I znowu zalewamy, i znowu i tak do usranej śmierci...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pisz Jacek pisz, super  się czyta Twoje morskie przygody. Dodaję temat do obserwowanych i liczę na częste wpisy w pamiętniku :)  


Akwarium od WRZEŚNIA 2006, DIY reaktor a'la dastaco2.

https://drive.google.com/drive/folders/183aOu0N6pyqhFT6OfeNn0e6RBBvPDdJc

SPS = Stability Promotes Success, BEZ=bez zbędnych kosztów

Be wary of advice coming from those who will not show you the fruits of their success!

It’s not complicated, unless you choose to make it that way 

Pozdrawiam HAPPY REEFING!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i czy to człowiek wytrzyma, czy wytrzyma? No nie wytrzyma.

To jedziem dalej z dziennikiem.

Nuda panie, nuda i dłużyzna. Po dołożeniu skały i wykrystalizowaniu wody na drugi dzień stanąłem przed zbiornikiem i jedyne co mi przyszło do głowy, to zacytować jednego z pingwinów z "Madagaskaru" - "Biało dość".

No to dodałem piasku - znowu "Biało dość". Bakterie, pożywka, bakterie, pożywka i tak w koło Macieju. Żeby chociaż państwo Okrzemki przyszli. Nic z tych rzeczy. Za to wpadło towarzystwo Nutrientów. Całą kupą i wystartowali w kilka dni: NO3 od 5 do 25, PO4 od 0 do 0,43. A ja dalej swoje  - bakterie, pożywka, bakterie, pożywka. Po kilku dniach towarzystwo zaczęło się zwijać, grożąc nadejściem pana ULNS, a za nim w takim stanie to pewnie od razu panie Cyjanie. I mimo że obiecałem sobie cierpliwość, no to wiecie sami. Coś tam zasadziłem. Ale nie ma tego złego, bo mam taki mały poligon i fajnie mi się wizja baniaka krystalizuje. Jak coś się nie stanie samoistnie, lub czegoś nie wysadzę przez swoją głupotę, to może być naprawdę fajnie. 

Wizja białej skały i rybami nie przemawiała do mnie od samego początku i tak jest nadal. Ale wizja falujących łąk briareum fluo i wyrastających z niego kilku sarco i ukwiałów różnych odmian, to już tak i to bardzo. Nie wiem jak to będzie dalej ale na chwilę obecną miękasy pompują się jak wściekłe. Światło to zaledwie 4 rury 80W - 2 x blue plus, 1 x Aqua blue special, 1x purple plus. Nie będę nic dokładał, zobaczymy jak to się rozwinie.

No dobra - z życia trafiło też coś pływającego. No podkusiło. Dwa chetoniki - Collare i Madagaskariensis. Collare trochę większy niż 5 złotych, drugi koleś w kratkę, nieco większy. Na drugi dzień pierwszy ganiał za mrożonkami, drugi jadł jak go artemia trafiła w pysk. Dzień później już obaj ganiali za żarciem. Trzeciego dnia już nie mogłem spokojnie przejść koło baniaka, żeby nie było startu jak z katapulty i pogoni za mną. Co gorsza, goniąc mnie mają taki wzrok, że jakby mogły mówić to bym usłyszał - te gruby, rzuć coś do żarcia, nie bądź świnia, sam wszystko zeżresz? No to sypię - fakt trochę przekarmiam może, ale z drugiej strony rybcie wychudzone, to i odporność pewnie nie na najwyższym poziomie. A ta im się przyda, bo wiecznie same nie będą pływać. Na chwilę obecną mięksy ich wcale nie interesują, co mnie cieszy, ale.... Jest trzecia która tak drze sinularie, że już ją załatwiła. O bogowie, to nie chetonik, ani żaden inny ustnik. To Salarias Ramosus - jeszcze nie wierzę, choć widziałem to dwa razy na własne oczy. Taki egzemplarz w mordę kopany się trafił. No ale on jeszcze nie wie co go czeka. Tyle skały i szyb to on nie obrobi, więc niezbędne będzie wpuszczenie pokolca (mimo że ich wcale nie planowałem) z rodziny Ctenochaetus. A jak sobie przypomnę taką parkę z przed kilku lat to...trzymaj się Salarias, bo lekko nie będzie.

No i to tyle na dzisiaj.

Aha, cyrkulacja trochę narozrabiała przy frontowej szybie, ale żwirek już jest, tylko nie ma go kiedy wsypać. No i szyby brudne, ale że nic się nie dzieje, to czyszczę je raz na tydzień, a to jeszcze nie był ten dzień. 

A tak, wiem, foteczki przecież. No już podpinam. 

1.jpg

2.jpg

3.jpg

Edited by Ironista (see edit history)

I znowu zalewamy, i znowu i tak do usranej śmierci...

Share this post


Link to post
Share on other sites

I jest moc :) 

 


...Widzimy, ale jesteśmy ślepi
Rzucamy cienie bez światła

Po nas będzie przed
Od młodości do nędzy
Nadal umieramy, dopóki nie żyjemy  ....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na razie to tylko Noc, ale Moc może będzie - za dwa, trzy lata jak czegoś nie spieprzę.:laughing:


I znowu zalewamy, i znowu i tak do usranej śmierci...

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i człowiek nie miał problemów, spokojnie żył, miał pieniądze to sobie założył kolejne morskie :)

Lecz czym to wszystko jest w porównaniu z takimi widokami jakie będą za pół roku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawe kiedy Hepcio będzie w akwa ? 


...Widzimy, ale jesteśmy ślepi
Rzucamy cienie bez światła

Po nas będzie przed
Od młodości do nędzy
Nadal umieramy, dopóki nie żyjemy  ....

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja się pytam: gdzie jest paprotka!??

Była mi obiecana szczepka na zlocie i jestem mocno zawiedziona widokiem. 

Jakieś kamienie, jakiś piach, no... rybki są, to już fajnie, ale gdzie jest paprotka i hepatus z białym brzuchem?

To już nie jest to samo akwarium, którego zdjęcia na zlocie widziałam. Takiego nie miał nikt na świecie.

Edited by Nik@ (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
56 minut temu, AnT napisał:

Ciekawe kiedy Hepcio będzie w akwa ? 

Dzisiaj była tam jego łapa. Sinularia dokonała żywota, wyjąłem marne szczątki przy urągliwym spojrzeniu Salariasa. Po czym ta menda nie do końca zadowolona z wykończenia korala zaczęła ganiać po całym zbiorniku za mrożonkami, aż się chetoniki zdziwiły. Ku...wa, kupiłem potwora.:shock:

22 minuty temu, Nik@ napisał:

A ja się pytam: gdzie jest paprotka!??

Nic się nie martw Nika, paprotka jest. Szczepki się pięknie przyjęły, jak tylko podrosną, to siup - do głównego baniaka. Po wejściu skały, hepatus już się tam nie zmieści. Może to i dobrze, bo dostał ostatnio jakiejś kolby i gania cały czas z drugiej strony szyby w te i wewte.


I znowu zalewamy, i znowu i tak do usranej śmierci...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak hepatus jest szczęśliwy i paprotki rosną, to super. 

Ramosus zaciukal sinularie? Myślałam, że to niewinny glonozerca. A jakiego konkretnie ctenochaetus  planujesz? Bo taki na przykład strigosus to ani babek ani slizgow ponoć ciepłym uczuciem nie darzy i dręczy. 

Na glony fajny jest borsuk, ja mam siganus lo magnifica vel magnificus. Nie dość, że grzeczna, glony nawet z dyszy locline zjada, to jeszcze często występuje w roli mediatora i odgradza własnym cialem skłócone rybki, broniąc tę słabsza.  Nie zawsze, ale w konflikcie między dwoma wargaczami bardzo próbował pomoc. Odganiał agresora, straszył go kolcami. 

Do wszelkich glonów jest pierwszy, do valonii też.  Przy tym bardzo lubi kontakt z człowiekiem, je z ręki, jeśli tylko ma okazję i inne ryby mu brutalnie nie zajdą drogi.  

Mój jest już duży, prawie dorosly i dotąd nie wykazał agresji dla żadnej nowej ryby. Czasam nastroszy kolce jadowe, zeby mi pokazac, jaki jest piekny, ale jak ktoras rybka obok przeplywa to natychmist je sklada. Przefajna ryba!

Nie tak fajna jak ten Twój bialobrzuchy hepatus, ale podobnie sympatyczna:)

 

Edited by Nik@ (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nika, gdybym nie widział, to też bym nie uwierzył. Skrobał ją jak głupi. Myślę że nie tyle sama tkanka korala go pociągała, co może była pokryta warstwą glonów jednokomórkowych (to te które my widzimy jako nalot na szybach i skałach) no i tak ją skrobał, że ją wykończył. Co do Ctenochaetusa, to jest to w zasadzie obojętne który rodzaj, bo każdy pokolec z tej rodziny nie toleruje na swoim terenie ślizgów (a tym samym babek, bo wyglądają podobnie) z uwagi na to, że są bezpośrednimi konkurentami pokarmowymi. Ctenochaetusy podobnie jak np. Salariasy są wyposażone w tzw. aparat grzebieniowy służący do zeskrobywania glonów jednokomórkowych. A że te porastają powierzchnię skał i szyb, to sam ślizg u mnie nie da rady tego wyczyścić. Valoni i innych tego typu glonów się nie boję, wręcz przeciwnie jak się pojawią to super, briareum i ukwiałów raczej nie wytłuką. Co do borsuka, to co prawda nie planowałem tej ryby, ale w Piątek zupełnie niespodziewanie może się pojawić u mnie w zbiorniku. Oczywiście tak fajny jak "hepatus białobrzuchy" to żaden borsuk nie jest.:lol:


I znowu zalewamy, i znowu i tak do usranej śmierci...

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 5.05.2019 o 01:16, VDR napisał:


Taaa, ja już widzę jak po tej kawie wracasz ze styroboxem "ryb" emoji23.pngemoji23.png 
 

 

Prorok jaki czy co? Chociaż prawdziwa ryba też była w boxie, ba to nie ryba, to byk.

Fakt, wizyty u Jacka są "niebezpieczne", jedne koncepcje się zmieniają, pojawiają się inne, szczęka przez długi czas nie chce wrócić na swoje miejsce. Robimy eksperyment ku zatraceniu acropor i montipor, wieczorem coś tam napiszę. Dobra, jadę po kleje bo się wszystko przewraca.


I znowu zalewamy, i znowu i tak do usranej śmierci...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ten wątek jest dość stary. Należy rozważyć rozpoczęcie nowego wątku zamiast ożywienia tego.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

Wchodząc do serwisu Nano-Reef, zgadzasz się na warunki Terms of Use.